-
Posts
254 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Seja
-
A ja proponuję Madziorko,zebys sama popróbowala jakis kosmetykow dla psow. Na różnych forach pytasz o te same rzeczy i ludzie ci odpowiadają. Bardzo dobrze jest się radzic( sama też wielokrotnie pytam o to czy tamto) ale tak to jest ,ze dla jednego pieska kosmetyk może okazać się zbawienny a inny dostanie po nim łupiezu. Jesli jestes nastawiona na kupno kosmetyków Hery, to kup.Spróbujesz sama. Jesli okaże się ,ze sa swietne dla Deniska to tym lepiej. Ja własnie kupiłam dla Sejuty tą odżywke bananową z Bernarda....zobaczymy jak się sprawi..Póki co jej lapki pachna banankiem a futerko jest cudnie mięciutkie...ale po pierwszym razie nie ma co wyrokowac. Hery to nie najdroższa firma...jej ceny są porównywalne z Bepharem naprzykład. Najdroższe to chyba widzialam w 1AllSystems. Ring 5, no i Bernarda. Jak będziesz sobie kupować z JP to sprawdz ceny bo sa duże rozrzuty cenowe w różnych sklepach. Jak kupowalam kiedys szampon czy odżywkę to ceny różniły się o 10zł!
-
No, dokładnie! Bo jak dobry kosmetyk kosztuje np 100zł za pół litra to na 2 osóbki juz po 50 zł, na 3 po 33zł...i tak dalej. A kosmetyk i tak starczy na długo..no nie? Na tej zasadzie można tez sobie kupić cois czego jakości nie jestesmy do końca pewni. Łatwiej machnac ręka na stracone 30zl niz na 100...
-
Mek! Ten szampon to Gottlieb, tak sie to pisze. Kosztuje ok 14 zł i jest to szampon itensyfikujacy kolor dostępny w kilku wersjach. ten mój ma rysunek głowy pudelka na okładce( ale co nie nzaczy ,że dla pudla) i jest z napisem Black , czyli dla psow o ciemnym kolorze. Nie jest to suuuper szampon ale poproistu delikatny szamponik do codziennej pielegnacji lapek. Podobne zastosowanie ma także szampon wysycający kolor z serii hery. Natomiast najlepszy jest jak dla mnie wysycajacy kolor z serii 1AllSystems. Futro lśni jak "złoto"...ale jego się nie uzywa na codzień.. Tak jak powiedziala Jostra( i ja się z nią zgadzam) JP to nie najlepsza firma. Mam już z niej kilka kosmetyków i zadnym nie bylam zachwycona jak np szamponem z serii AllSystems. Madziorko! ten szampon Hery dla szorstkowlosych niczym się różni od szamponu Dr seidla dla szorskich psów. Mam go od dawna i efektów nie widze. Tak samo jak efektów Demalant Eclect. Niech cię bozia broni przed kupnem tego!! Jak chcesz mogę dac w prezencie!! Po pierwsze nic nam ten psikacz na łapy nie daje, a po drugie jedzie na kilometr jak ja to mówię "tanimi perfumami z kiosku". Okrutnie silny perfumowany zapach!!! Co do cen drogich wyrobow to zawsze można z kims kupic na spółkę i rozlac sobie szampon czy balsam na dwie czy nawet wiecej osob. :D Olivko! dzieki za poniesienie na duchu odnośnie trymera Trixi. Duzo osob pluje na tą firme, a ja slowo daję nie widzę różnicy w trymowaniu innymi a tym moim. Z powodzeniem skubie nim podszerstek Sei i nie ma mowy o uszkadzaniu włosków...
-
Rena ? A ile ma twoja psiurka?? Ja z Seja długo mialam problemy z łupieżem i nie wiedzialam od czego. Z tego co pamiętam wet nam odradził sery itd bo mogą uczulać ( i tak to u sei jest, jak zje za dużo twarogu to się czochra)). Ale po dlugich za i przeciw doszłam sama do wniosku ,ze u sei lupież związany był ze zmianami hormonalnymi w okresie wzrostu( jak to zasugerował wet "wymiana skóry"). ja kąpalam Seję w szamponie hexoderm, kupionym u weta za jakieś 18 zl. To szampon leczniczy wspomagajacy zapalenia skóry, niwelujacy łupiez itd. Byc może twojemu psiurkowi brak różniez jakichś witamin. Kiedy kurowalam Seje ( chyba do 8 miesiąca) to kupowalam jej preparaty na skóre i sierść ( np .kerabol, lavetę czy amino biotyn). I odpukać od pół roku nic się nie dzieje.. I radzę tak tak moje poprzedniczki zapytać o rade takze innego weta! Acha! I zapomnialabym pogratulowac wszytskoim zwycięzcom z Kielc!! madziorko! I mnie sie wydaje ,ze butki dla Denisa to juz trochę za dużo!! Zawsze mu możesz kupic preparacik do łapek na zime ,zeby "konserwował" poduszeczki. Seja tez jest znarzluchem...juz teraz trzescie się na spacerkach gdy nie biega. Ma ubranko z zeszłego roku ale ledwo się w nie wciska. Zresztą obraza się gdy jej zalożę. Nie chce nawet kroku zrobić w "tym czymś". A rok temu chodziła bez problemu. teraz patrzy na mnie jakby mówiła "sama se to ubierz..wstydzior!"
-
Nie znam tej firmy! Pierwsze słysze. Ciekawe czy jest dobra. Maja jakies namiary? Strone internetową? Co mają ciekawego w ofercie??
-
Ja mialam balsam z Hery ale nie jestem specjalnie nim zachwycona. Mialam taki Carrese Briliance, czy jak to tam zwał. I Carrese Volume. jeden na nawilżenie drugi na zwiększenie "objętości " wlosa. Ale jedyne co w nim zachwale to to ,że sie po nim idealnie lapki rozczesuje. Hery nie jest takie okrutnie drogie bo coś koło 27zł płaciłam. Za to Bernard dwa razy więcej.. Ja nie używam do lapek na codzień tego dla szorstkowlosych tylko jakiś delikatny szamponik typu Gottlebe
-
Seja oprócz szczerbola to wygladala nieżle jak miala przez pewien czas osiem kłów..taki superrr wampir. Cale szczescie,ze wypadły w końcu ( oczywiście cztery a nie osiem :lol: )
-
Ja dla Sei mam taki kubraczek kupiony ale bez ochrony na lapki..czyli tylko taki na tułów. Jest szafirowy w krateczkę czarna i zasuwany na zamek. seja się głeboko obraża jak się to na nia zakłada.. :( Ja z trymerów mam niestety taki z Trixi, ale kupiony ze tak powiem tylko z powodów slabych finansów. Kupiłam go z myślą ,że jak zauważe ,że jest kijowy to poprostu nie będe uzywac. Ale póki co sprawuje się o dziwo dobrze, nie przecina włosa, tylko usuwa podszerstek...no i w sumie o to chodzi.Ale kiedy opadnie mnie jakas grubsza forsa to kupie marsa. Ale najpierw dobra odżywkę bo nam się skończyła.
-
O! cześć Megi! jak ja cie dawno nie "widziałam"! Mnie się wydaje ,ze takie coś na palec do szorowania jest najlepsze ( obojetnie czy gaza czy cos kupionego) bo chocby te zeby wyczuje podczas mycia a nie będę psinie jechac po dziasłach...ale może się myle bo przecież dużo ludków ma normalne szczoteczki. A na zapach z pyszczka musze coś Sei kupic. Dziwne bo dawniej tego nie miala, inni skarzyli się ,że ich piechom wania a Sei nic. No ale przyszła kryska na matyska. te zielone kupy to pewno po chlorofilu? Bo te tabletki chyba go zawierają.. A mnie się wydaje ,ze ten piesek w schronisku to wychudzony olbrzym i nie koniecznie mix. Myślę ,że jakby o niego zadbać, obciąć go porzadnie to byłby olbrzymek jak się patrzy. :D A co do sypiania to Seja śpi na naszym łóżku, a konkretnie na narożniku, na części do siedzenia , czyli tam gdzie się nie spi. czasem jak jej zimno albo kiedy się chce poptrzytulać to włazi między nas.., ale w sumie woli spać sama tylko czuć nas "pod lapa" :D
-
Biowetu nie znam, a tamte nie sa uznawane za najlepsze. Ale mówię tylko o np szamponach tych firm - na temat past sama chciałabym się dowiedzieć... :roll:
-
No a ja myslę ,że tak malo jest bielaskow w Polsce,ze nikt przy zdrowych zmysłach nie wypozyczyłby swojego unikata do czarnej suki ( lub odwrotnie)... A tak mi się przy tej okazji przypomnialo, nie o sznaucerkach..ze baba u nas na osiedlu chwaliła się ( i to nie kłamstwo),ze jej rodowodowy spanielek zostal tata pokrywając skundlona seterkę...to wszystko pikus gdyby nie to ,że sam dobija teraz do 9miesiąca, a jego szczeniaki maja juz ze dwa. Powiedziala ,ze kupiła go na REPRODUKTORA. No , szok!! Reproduktor 7miesięczny, czy 6cio!!
-
To ja też takie cus chce dla sei . Ale pewno będzie kosztować więcej niż sztuczna szczęka teściowej..hihi
-
Mnie to w ogóle nie wygladało na sznaucera. Skąd taka moda?? Z takimi zwisluchami wyglada raczej jak kooooza. :lol: Zresztą i u mnie jest dużo takich dziwnych szlauferków. Ta suczka PODOBNO z czarnego i bialego sznaucera to jest własnie szarusieńka. Ale nie sól z pieprzem tylko poprosta szara( taka wyszarzona na maksa czerń).
-
Mnie się podobają długaśne ogonki na krótko obcięte. Już napewno nie zarośnięte. A na osiedlu mieszka babka która ma sznaucerkę baaardzo dziwną , bo mieszanke bialego i czarnego ( troche nie chce mi się wierzyć,że naprawdę) i ona ma ogonek na ktorego końcu zostawiaja taki wielki dlugasny "chwaścik"...to samo na końcach uszu( ok 7cm kłaczki) . dziwacznie to wyglada... :roll:
-
Wstyd przyznac ale ja też nie mam dla Sei pasty do zebow.. A z pychola to jej zaczęło waniać jakiś czas temu....może przez cieczke??( e..chyba bez sensu). Poza tym Seja je gotowane..no to może dlatego?I zdecydowanie bardziej po kurczaku niż np wątróbce( choc chyba odwrotnie powinno byc). Myślę ,ze chyba czas na pastę. Jak tylko wezme jakąś zaliczkę to się skuszę na nowy balsam do wloskow i pewnie komplecik do zebów. A jak lepiej ? szczoteczką? czy może ktos ma takie "cuś" nakladane na palec??
-
Na takie z grubsza. MYslę ,ze na zero to dopiero kiedy bedzie ciepła wiosna. Nie wiem jak denisek ale Seja marznie i jak ostatnio była łysa to jej naprawde wiało w dupke i miala prześwity gołego cialka. Prawde mówiąc wygladala jak obskubany kurczaczek...piesek po skubaniu do goła nie wyglada fenomenalnie....i naprawdę mu jest zimno. Przeciez nagle ktos mu zdejmuje "ubranie" z grzbietu.. :D
-
Dokładnie o roi chodzi z podtrymowaniem. To takie trymowanie "z grubsza". Nie wszystko, poprostu przerzedza sie sierść wyrywajac częśc włosków z grzbietu...
-
Hihi...a no wlaśnie. Ja też lubie jak Seja ma taki dziarsko zadarty do góry. Przeważnie jak się peta znudzona po domu to jej "obwisa", nie mówiąc juz o poplochu...wtedy ogonek między nogi :D jakby go nie było..
-
No proszę, co dopiero nad tym w domu dumalam. Nad tak noszonymi ogonami. No bo nieraz na osiedlu spotykam sznaucerki, których ogonki noszone sa pionowo( aż za pionowo) w góre. Tak doslownie kąt 90 stopni,ze im cały "otworek widać" :D . A nawet własnie bardziej skierowane ku głowie. Seja to trzyma ogonek w sposob "różny" Gdy jest w domu to jej lekko opada w dół ale jak wychodzi zdobywac swiat to ma wyprezony do góry, no ale nie pionowo...90stopni
-
Nie, no , co ty...nie trymujemy tyle razy do łysa. Z tego co mi sie wydaje to nawet wystawowe sa rwane nie wiecej niż raz do roku...chociażby dlatego ,ze przez sezon wystawowy gołe po ringu chodzic nie będa, hihi. Mnie się wydaje ,ze raz do roku w zupelności wystarczy...hjak dla nas w kazdym razie. W końcu 3 lub 4 razy jest podtrymowywana u Agatki i jeszcze iskana w domku..
-
A fifula Sei jest teraz rozmiarów "melona" . Niesamowite jak z czegoś tak małego może uróść taaki okaz..hihi Agatka ma rację tego szczegółu nie sposób przeoczyć gdy przyjdzie czas.. :D
-
Dziewczynki miniuszki dostaja swoja pierwsza cieczke przeważnie około 6 miesięcy. Czasem kolo 5go miesiaca. Ale w zasadzie to nie ma reguły, bo moga dostać i wtedy gdy maja 8 czy 9 miesiecy.. Seja pierwsza miala w równe pół roku, a teraz druga dopiero po 8 miesiacach. Ale Berry chyba młodsza jest, no nie??Może pieski czuja ,że dorasta, hormonki jej się zmieniaja, przestaje byc szczeniatkiem??
-
To ja powiem jak ja dbam o pielegnację Sei pod tym wzgledem. Co trzy miesiace odwiedzam z Seją Agatke, która zajmuje się nia tak na "poważnie",a w międzyczasie trymuje Sejke z podszerstka( trymerkiem do podszerstka), raz na ok 2 tygodnie, oraz podtrymowuje recznie z okrywowego. Gdy widzę ,że kłaczki jej juz wyłażą porzadnie to biorę sobię rekawiczkę "lekarska", Seje na stół i skubiemy się powolutku( grzbiet). Ostatnio tyle z niej zeszło,że na mały sweterek by bylo..hihi. Szczerze mówiąc ani mnie to nie męczy ani Sei. Oczywiście to tylko takie zabiegi między wizytami u fryzjera. Mozna powiedziec ,ze takie skubanie rękawicą to najprostszy i najstarszy sposób trymowania..w każdym razie najtańszy..hihi.I przynajmniej wiem ,ze nie ścinam jej włosa w połowie( pewnie tak bym robiła gdybym zabrała się do "prawdziwego trymowania trymerem do okrywowego wloska :( )
-
A no właśnie, gadałyśmy o tym tylko nie byłam na 100% pewna. Ale dla mnie bylo to niezwykłe,ze od razu sobie pomyślalam,ze to jeden z Rivendellków, no poprostu kropla w kroplę. Tylko z Codim mi się pomylilo, hihi. Tak sobie przejechac poł miasta by na balkonie spotkac "znajomego" psiaka. Przynajmniej Seja sobie "pogadała" z koleżanka i była to całkiem donosna wymiana poglądów :lol:
-
Lambo jest cały piękny, zwłaszcza na żywo!! Pierwszy bielasek który tak naprrrawde mi się spodobał!!! A najbardziej mi się podobalo jak spal slodko na kolanach swojej pani podczas gdy ta go CZESAŁA. Przyzwyczajona jestem raczej do psiego wyrywania się podczas czesania, albo przynajmniej do smiertelnej obrazy - a tu - szok!! :D