Jump to content
Dogomania

Seja

Members
  • Posts

    254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Seja

  1. Kurczę...nie wiedzialam,ze tu na dogomanii nie wolno podawać adresów i linkow. Ciekawe czemu...ze to reklama?? W kazdym razie bardzo dziekuje za nazwę. Rzeczywiście w Karusku jej jeszcze nie ma..Ale napewno będzie niebawem . Szkoda bo poczytalabym co pisze na etykietce. Jest jeszcze jeden taki specyfik z innej firmy i chcialabym sobie porównac składy itd( chyba ,że mi podasz na priva te namiary na dystrybutora to popatrze)
  2. Olivko, czy mogłabyś mi podac konkretna nazwę tych kropelek. szukam ich wśród preparatów Bernarda i nie moge znależc..chyba ,że nie prosto je dostac..
  3. To może i coś mojemu niejadkowi pomożecie. mam miniaturkę sznaucerkę, ktora zywi się głównie powietrzem. To nie jest tak jak u was ,że pies raz coś zje a innym razem troche mu się nie podoba , tylko NIC nie chce jeść!! Ma 10 miesięcy i waży 4,5 kg. Nie widać jej żeber ale jest chudziutka. Nie tknie zadnej karmy( jadla je do 4 miesiąca) ( Acany tez nie), puszek też( probowalam kilka ale Royala i Hillsa nie). Dotychczas gotowane jej jakoś przemycaliśmy góóóra raz dziennie( czasem nie je 2,3 dni), ale teraz juz nic z miski nie zje( z rąk tez prawie n9ie) . Dochodzi do tego,ze turlam z mieska i ryzu jakieś kuleczki i chowam na balkonie ,zeby szukala, ale też rzadko się na to nabiera. Ostatnio jedyne co daje sobie podetknać pod nos to pokruszone ciacha Eukanuby i Acany( lubi je), ale watpię by mogla się ty zywic "tylko i wylacznie(choc lepsze to niz nic). Ciacha maja skład zbliżony do karmy, więc moze coś w jej brzuszku tam zostaje ale pewno niewiele. Poza tym Seja jest przekochana, baaardzo aktywna.Duzo przebywa na polu, biega,jest żywa i nic jej nie dolega...tylko to karmienie to jak waljka z wiatrakami... może coś poradzicie....!!!!!
  4. A Seja odpukac , nie boi się huku...ani grzmotów, ani petard. jak ostatnio była burza to wyszla na balkon, a ja ja sama zgonilam bo JA się wystraszyłam o NIĄ. Psów też się nie boi, wprost odwrotnie, ciągnie do wszystkich, duzych i malych i bawi się z nimi. Ostatnio biegała w doborowym towarzystie 11 psow różnych ras( ani jeden nie był kundelkiem - szok, a każdy wiiielgachny...oprócz jednej jamniczki). taka mala czarna pchla wsród lasu wielkich zębisk..hihi Boi się natomiast odkurzacza, suszarki i szumu dezodorantu :D No i weterynarza....ale to znana psia fobia :lol:
  5. Hmmm...no....nie wiem co przypuszczasz :lol: ...w każdym razie musialo to by byc nie wcześniej niz za rok!! Dla mnie to by była kolejna córunia do kompletu, dla Sei towarzyszka i moze konkurencja ktora wreszcie nauczyła by ja dbac o swoja michę...No No i Seja moze nauczyłaby się zostawac w domku, jakby miala towarzystwo...Tylko,ze pieronica jest strasznie zazdrosna o inne pieski
  6. Olivko! Ja też bym chciala drugiego pieska! póki co nie ma niesty o nim mowy..maż by mnie zzamordował. Ale moze jak go pomęczę przez jakiś rok..da się uprosic...a jak nie to sama kupie i mu pisklątko pod nos podstawię,żeby mu serducho zmieklo. Już nawet wiem po jakiej mamie bym chciala psiaczka...
  7. Raz przejechala nas trymerkiem Ola, pewno będziemy ja co jakiś czas prosic. A resztę sobie skubie powolutku łapkami. Ja się tylko caly zcas boję ,że jej nie wyrośnie ten piekny okrywowy i już się do niego modlę. Mam nadzieje ,że nie ma takich przypadków ,żeby pies pozostał na samym podszerstku???!!!! Teraz jak jade palcami pod wlos to czuje szorstki wlos...ale tez cholera nie wiem czy to ten wlaściwy czy nowa porcyjka podszerstka jej wyrasta...buuu No widzisz, jakiego ja fioła mam ....gorzej jak z dzieckiem...
  8. Ja tylko sobie tak żartuje Agatko, co do Sei. Ale chciilabym tak naprawdę usłyszec od ciebie rzetelna krytyke Sei. Co jest tak a co nie tak, nad czym moge popracować, a czego juz nigdy nie ukryję( wiadomo..uszu..). Wiem ,że ona przeciez nie ma rodowodu, ale czy ma wszystko na miejscu jesli chodzi o porównanie jej do niemeczki. Bo w zasadzie zawsze widuję mieszane sznaucerki, więc nijak porownać nie moge.Zreszta nie ma to jak opinia specjalistki :D . Z Besia tez jej nie porównam bo one sa jak niebo i ziemia - rożniste. teraz jestem na etapie martwienia sie o ten sei wlos. Kolometrowo rosnie jej podszerstek, a szorstki ledwo teraz zaczął wyłazic. Nie wiem czy dobrze robie, bo od czasu do czasu leże sobie z seja na balkonie i skubie ja (ten podszerstek) paluszkami. Spoooro tego wylazi. Ale nie wiem czy robie dobrze.... Daję jej preparaty na sierść, lavete i takie tabletki z Biotyna które mi polecili ( skonczyłam kerabol), ostatnio tez ciacha z kwasami Omega 3 i 6, ponoc dobre na skóre i sierść...
  9. Jeśli piesek nie jest zbrązowialy to nie ma co stosowac kropelek tego typu ktore poleca Olivka. Mojej by się teraz przydaly... Można profilaktycznie kupić szamponik dla czarnych piesków( jak w twoim , Justo przypadku,) i tym sobie myc psiakowi łapki, falbanke , brodę..fajny do takiego codziennego mycia jest Gottliebe, albo z serii Hery, dla psów czarnowlosych.Pierwszy tanszy, drugi droższy..do wyboru..
  10. A o mojej tylko tyle moge powiedzieć ,że nie ma w niej ani graaaama amerykanina. Jest tak jak mówi Agatka...małoefektowna. Drobniutka, cienkie nóżki, krótka broda i niedługi wlos na lapkach....ale przy tym jaaaaaka dla mnie piekna!!!!! A nad jej uroda postaram sie pracowac...nad sierścią...wygimnastykowaniem...hihi..żeby w swojej nieidealnosci była idealna!! :lol:
  11. Justo...moja Seja ma cięty ogonek i uszy natural....stojace. Od urodzenia miala malutkie, a że ja zawsze chcialam stojące to mam...całe szczescie ,ze niuńka ma male uszka...bo niektórym sznaucerkom staja nawet duże i wtedy nietoperzyki się z nich robia.. :D A bielasy jakos nie specjalnie mi się podobaja...Może dlatego,że widzialam na wystawie normalnie brzydkie! Brzydkie oczywiście według "mojego standartu piekności", bo były bardziej srebrne niz biale i nie urzekła mnie ich prześwitujaca ciemnoszara skóra. Moja Seja nie jest rodowodowa i idealna napewno nie jest, ale tez i wśród rodowodowych zdarzaja się przeciez niezbyt urodziwe pieski...tak bywa. Na ringu tez krocza prawdziwe piękności przy "srednich w urodzie" pieskach. Na osiedlu u mnie jest taka sznaucerka ktora urodziła niedawno miot w którym 3/4 pszczeniat zdechlo. Byłam przekonana że pies jest nierodowodowy, ale ostatnio ta pani powiedziala ,że jest z rodowodem!!!! szok!! Panieneczka ma poniżej 30 cm, nieproporcjonalne cialko i straszliwie krzywy zgryz(tylozgryz) U nas na osiedlu tez wielu mówi ,że ma niby amerykanina, ale wedlug mnie to tylko pobozne zyczenia.
  12. OLivko, skoro nie ma tu chwilowo Agatki to odpowiem za nią. Pieski z jej dolinki mają wszystko naturalne!! Mnie naprzykład bardzo podobaja się cięte pieski ( w zasadzie to i te i te)...do niedawna jak widywalam ( kilka lat temu) sznaucerki ktorym pozostawiono ogon, mówiłam "Boziu, toz to nie sznaucer!!". Ale przyznam teraz ,ze sliczne są tez takie naturalne, zwłaszcza kiedy maja ladne, zgrabne uszka a nie krzywo trzymane klapiuchy. Teraz temat kopiowania jest kontrowersyjny, ale do niedawna było nie do pomyslenia by sznaucer mógł miec niecięty ogonek i uszy.Przeciez wzrorzec tego wymagał. I dawniej nikt nie mówil ,ze to jest okaleczanie.Cieli wszystkim równiutko... Ale przyszedł czas na naturalnosć i za jakiś czas wszyscy będa patrzyc krzywym okiem na starsze sznaucerki z "czasów cięcia"...
  13. Źle powiedzialam , przed miska...od miski to już prawie histerii dostaje...przed TALERZEM... A przedwczoraj to pstrykałam mięskiem po balkonie...jaki to był miiiiily widok!
  14. Jezusicku...jak ja bym chciala,żeby tak mnie Seja popędzała...Wczoraj nic nie zjadla cały dzień....moglaby się tylko ciachami Eukanuby i Acany zywic...i niczym więcej. Wczoraj to przed miska pod szafke uciekła,żeby jej nikt nie karmił..a jak jej podalam mięsna kulke, to prawie wyplula na mnie...Z niej jest naprawde dobra zawodniczka...
  15. Moja Seja tak siura ale z innych powodów. Jak jadę do tesciów to od razu zaznacza teren lejac na dywan( to akurat pikus). U innych tez tak robia ja zawału dostaję za kazdym razem..To nie sikanie a podsisiwanie...normalnie sobie pieronica moja znaczy "co jej" Już końcowe odliczanie do wystawy..
  16. Ja tylko mówię co widzę...a na wystawie nie widzialam by panie jakos w wymyslny sposob podchodzily do fryzowania swoich sznaucerków. Widzialam tylko jak je pięknie czesały, stroszyly lapki szczoteczkami i psikaly lekko lakierem, ale to bylo doslownie psik psik. na wystawie nie wiele juz mozna zdzialać..reszta to regularne zabiegi w domku. Ja naprzykład czesto myje lapki Sei po błotnistych i mokrych spacerkach. Napewno wszyscy tak robia. A jak juz myje, to robię to lekkim szamponikiem i daje na futerko balsam ,żeby się ladnie lapki rozczesywaly. Gdy tego nie zrobie, ciągnięcie Sei jest murowane. To wszystko nie odbiega od niezbednego minimum zabiegow przy psie... Albo ostatnio z braku trymerka skubie Seje palcami. Seja niedawno była trymowana do "łysa" i teraz o wiele szybciej odrasta jej podszerstek niz wlos okrywowy( to normalka). Tak więc gdy Seja wyleguje się w słonku na balkonie ja jej robie delikatne skub skub...a ona to odczywa jakbym ja drapala po plecach..hihi.. I takie tam zwykłe codzienne zycie z szlauferkiem....
  17. Hej! Od niedawna jestem u was, ale musze cos tu dopisac , bo przeciez tez chodze z Seja do fryzjera. My osobiście polecamy Izę z Karuska. Bylysmy juz u niej dwa razy i oba wyszlyśmy bardzo zadowolone. Salon karuskowy to nie żadna prowizorka tak samo jak Iza nie katuje psow. To śmieszne. kazdy może chodzic gdzie chce a my poki co wybralyśmy karuska i nie zamierzamy z niego zrezygnowac.Co innego gdybym wyszła niezadowolona.... Iza dobrala fryzure do mojej chudziny, by ja optycznie przygrubic..i zostawiła dluzsza falbane pod brzuszkiem, by nie wygladala na charta. Za drugim razem trymowalyśmy się do zera...długo to trwało, ale Seja była cierpliwa i grzeczna... Obserwowalam pracę Izy przez szybke i starsznie mi sie podobalo jak drobiazgowo podchodzila do strzyżenia Sei. Moja niunka nie ma idealnej budowy i wlasnie dlatego drobne zabiegi maskujaco upiekszajace jej sie przydaly jak najbardziej. Napewno większoiść z was ma takie same pozytywne odczucia co do innych fryzjerow i bardzo dobrze!! tak powinno być.. Dla nas jak narazie debest jest Karusek.
  18. Aaaaale chece...bo nie moge inaczej tego ujac!! Superzascie! To 22 sierpnia dwie piekne panny beda miec torcik!! Hip hip!!Hurra! A wiesz co..u nas to jest co dzien kraina latajacych mięsnych kuleczek...z miski zjada raz na czas jak jest glodna ( a nie bywa) a tak to trzeba podstępem dawac jej zapolować...niekiedy siadam na balkonie i każę szukac kawalki mięska za nogami stołeczków...i tak zjada obiad..nikomu tego nie zycze...oczywiście o jedzeniu 2 razy dziennie mowy nie ma.... :x
  19. Kurczę..ja tez bym chciala ,zeby seja wazyła tyle...to znaczy wystarczyłoby mi jakies 6 kilo i juz bym nie narzekala... Ale zdaję sie ,że sa pieski ktore maja tendencje do tycia i te co moga zjeśc tone i i tak nie przybiaraja na wadze...tak jak u ludzi. Seja jak juz się dopnie raz na czas to po6trafi dużo zjeść..a potem stop! - nic nie je.. Czy Amiga jest sredniaczkiem??Jeszcze nie znam was tak dobrze..13 kg to rzeczywiscie nie duzo. Pamiętam jak ktos pisal ,że ma sredniaka 24 kg(chlopca)...to giigant różnica. Zresztą maluchy tez często maja koło 10 kilo... Dla nas te 4,5 to masakra..chociaz Sei żeber nie widac..nawet jak jest na łyso wyrwana..poprostu ma minimalna warstewkę tluszczyku
  20. No Olivko,wiem o czym mowisz...z tym ,że u mnie jest jeszcze gorzej. Seja waży 4,5 kg przy wzroście 33cm. Ogólnie jest drobnicą i nie ma w niej grama amerykanina, ale te katusze, ktore my przeżywamy...zresztą pal sześć katusze, mnie chodzi głównie o to,zeby sie nie zagłodziła na własne zyczenie...bo nie jedząc może miec kłopoty praktycznie ze wszystkim, se skóra, sierścia itd. U nas to jest tak,ze suchej nie tknie za chiny, a gotowane, chocby najlepsze jest podawane jej w pląsach. Byłam juz u wetów, ktorzy najpier radzili glodowki, potem mowili o dominacji( Seja NIE jest dominacyjna ), a potem dawali preparaty na pobudzenie apetytu i nic. Ona potrafi nie jesć kilka dni i dalej nie być głodna.. tak,ze kara zabierania miski n9ie skutkuje.A jak jej cos dajemy to pluje jedzeniem na kilometr. I zmieniamy jej stale, ale to malo co daje..No mówię...korbke mamy z ta nasza panna dbajaca o linie :lol:
  21. O...sorrry...dwa razy mi się wyslalo!!! Psieplasiam!!!
  22. A ja wam powiem cos od siebie. Moja Seja jest niewystawowa a mimo to kupuję dla niej dobre szampony i dbam o jej sierść. Chocby dlatego,żeby się nie kołtuniła, nie filcowala...Jestem przeciwna farbowaniu psów na wystawy, ale tak jak Olivka próbuję utrzymac jej siersć w ładnej barwie. te kropelki o ktorych pisze Olivka sa ponoc rewelacyjne i napewno nie sa chemikaliami. To wyciągi z roslin itensyfikujace kolor sierści. mam szampon o podobnym dzialaniu z innej firmy i jestem z niego zadowolona. Glównie dlatego,ze wywabia(czyści) zabrazowienia sierści spowodowane jedzonkiem itd. Dobre szampony utrzymuja skóre i sierśc w nalezytym porzadku i to naprawde nie jest zbytek. Jak psikne jej raz na łapki środkiem do "niekołtunienia" to przynajmniej moja psinka nie odczuwa katorgi gdy ja ciągnę za kłaczki. Wiem,ze to co się robi z psami "do towarzystwa" na wystawach to korba, ale kosmetyka sznaucerów polega głownie na trymowaniu, myciu, czasaniu , podgalaniu, czyli na normalnych zabiegach. Owszem..niektorzy posuwaja się do farbowania psow, ale przeważnie jedynym co zostaje uzyte przed wejściem na ring to delikatne podpsikanie lakierem by wlos na lapkach ladnie stal..to wszystko. I nie ma sie coi kłócic , ani czuc uroazonym za żarty...przeciez kazdy moze miec swoje zdanie, no nie?? :D Buziaki dla wszystkich psiakow...wystawowych i nie..
  23. Cześć wam wszystkim znów! A my w tym roku( jak co roku) wybieramy się do Władyslawowa nad morzem. Wybieramy sie - to dobre slowo - bo do tej pory nie uzbierałam jeszcze ani zlotowki na ten cel - ale twardo się wybieram :D . Bardzo bym chciala pojechac, bo kocham morze i takze dlatego,ze to będzie dla Sei pierwsze zetkniecie sie z morzem!! Nie ważne jaka będzie pogoda, we Władku zawsze mozna się dobrze bawic. I moze akurat obchodzic będziemy w tym czasie pierwsze urodzinki Sejuni - 22sierpnia!! Poki co moja psinka przeszła chrzest wodny - przed wczoraj zaliczyla pierwsze przepłyniete metry nad krakowskim zalewem w Kryspinowie...Dostala tam "swińskiej godzinki" i popylala jak szalona turlajac się po piasku i ganiajac z patykami...Super to wygladalo!! tak poza tym chyba jeszcze nie pisalam,ze moja Seja to straszliwy niejadek. Bardzo bym chciala miec problemy z za dużym brzuszkiem...chlip chlip...niestety od urodzenia ma problemy z "za malym". Skunksica zywi się powietrzem...mamy straszne klopoty z wmuszeniem w nia cokolwiek! Ciekawe czy ktos z was ma podobny problem....pewnie nie ...chlip chlip.. Ja tez bedę na wystawie w Krakowie..jako widz i osoba "piekowo-dopingujaca" :D ..
  24. Napewno dodam zdjęcie...jak się naucze jak....nie tęga jestem w tych sprawach...
  25. No wlasnie! ja tego nie lubie bo wyglada jak lysa glizdka!! Nie dosc ,że moja jest chuda jak szprotka...niejadek, to jeszcze w typie niemieckim, drobniejkoscista..jak wejdzie w trawę to nagle nie ma brody i wlosow na lapkach...hihi!! A za specyfików to bardzo rzadko nakladam jej ludzki balsam i spłukuję bo wiem ,że się nie powinno. Ale wlosy ma wtedy cuuud!!! I ani sladu kołtunka!!Ale głownie ten demelant Eclat z Hery uzywam...choc nie jest tak i-de-a-lny jeszcze mam kilka innych specyfikow ale juz nie bedę wymieniala bo pomyslicie ,że mam korbe...hihi
×
×
  • Create New...