No, no. W Warszawie też całkiem sporo chartów, a dodam jeszcze, ze sa dwa borzoie z mojej hodowli i whippet, który mieszka w towarzystwie dwóch innych pippetów i zdaje się, że własnie w sąsiedztwie włoskiego, whippeta i polaka razem wziętych. psiaki w domu wołane sa Skalar, Sum i Ślimak. Ślimak to Thorn Władca Traw i juz za młodu okazał się być wcale nie takim ślimakiem :lol: doganiajac bez trudu w wieku 5 miesięcy dorosłych kolegów.
A swoją droga to tak sobie myśle, że tych chartów w Polsce nie jest wcale tak mało jak sie niektórym wydaje.