Jump to content
Dogomania

Pysia

Members
  • Posts

    6911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pysia

  1. I pojechała... Pan bardzo sympatyczny, spokojny i cierpliwy :) Niunia przylgnęła od razu do niego. Miał cierpliwość do mnie i do Justyny powtarzajacych mu do znudzenia żeby kochał i dbał :evil_lol: Szczęśliwej drogi i szczęśliwego życia malutka! Obyś nigdy już w potrzebie nie była! Zostało po Niuni trochę grosza. Myslę aby to przeznaczyć na staruszka niufka. Co o tym sądzicie? Niby chłopak trochę kasy ma, ale chętnych brak i moze się okazać ze będą potrzebne pieniażki do końca jego życia :(
  2. [quote name='Pink']Super :multi: a jak tak patrze na ostatnie foty, to odstawilas Pysiu dziewczyny jak laleczki :loveu: Normalnie zawodowe przytulanki z wystawy.[/QUOTE] B ez przesady ;) Promka wyczesana natychmiast wygląda jakby nigdy nie była. Tyle że koltunków brak ;) Ona najpiękniejsza była przed fotami które jej do ogłoszeń robiłam bo ciutkę szamponu użyłam i odżywki po nim ;) Zrobiłam szybką kąpiel, wyschła i była śliczna. Premke wyczesałam piękn ie i tu było lepiej. Jednak in ny włos. Uprzedziłam panią że będzie wymagała praktycznie codziennego czesania i częstych kąpieli. Mam też wysłać linki do zabawet nad którymi trzeba myśleć, bo Premka jest bardzo zmyślną suczeńką. Chca jej konga kupić i kilka w tym stylu zabawek. Znajac ją to będzie zachwycona :) [quote name='AnkaG']Cudne wieści i ukłony dla Ciebie Pysiu :)[/QUOTE] Pffff. A dla reszty? Malawaszki itd? Ja tylko zadbałam o nie i poszukałam im odpowiednich domków. Ani nie jechałam po nie ani nic. One u mnie to jak już ustaliłyśmy wynik mojej pomrocznosci jasnej :evil_lol: Cicho w domu. Zmorka wywalona do góry brzuniem śpi. Teraz... W nocy będzie darła jape o papu. Ona ma juz chyba skleroze bo zaraz po jedzeniu prosi o nie. Wypcham i tyle. Oczywiście robi mi się coś w głowe i dymi mi mózg od chcenia psa kolejnego. Ale nie teraz. Chociaż aby zabić myśli chętnie wziełabym jakiegoś. Tylko że kiedy nim się opiekować? Tzn na pewno czas bym dla niego znalazła. Tylko zabrakłoby go dla mnie. Na sen, na jedzenie- na życie ogólnie. Nie dałabym rady. Trzeba już zastopować. Najwyższa pora ;(
  3. No i co że jest? Ja niby usuwam, ale nigdy nie pamiętam gdzie powstawiałam w sumie ;) Zawsze coś zostakje. I ludzie dzwonią. Wtedy wciskam im pierwszego psa jaki mi przyjdzie do głowy. W taki sposób kilka wcisnęłam ;) Więc po co się martwić i marnować czas na poszukiwania kto wstawil? Wciskać inne i tyle ;)
  4. Wszystko się tfu tfu pięknie goi :) Niunia ma się świetnie. Na dodatek Justyna obserwujac ją postanowiła sprawdzić Niunie w kierunku suk. Tym bardziej, że miała u siebie spokojną goldenke rodziców. Tzn wariatke, ale pacyfistyczną ;) No i okazało się, że nasza Niunia dogaduje sie z sukami :) Te warkoty widać były wynikiem stresu i tyle. Troszke bawiła sie z goldenką pod bacznym okiem. Bacznym, bo na wariacje nie wolno jeszcze pozwalać ;) Rozochocona Justyna wypuściła kolejną sunie do niej. Młodziutką. Sunia wylizywała Niuni uszka a ta nadstawiała sie z przyjemnoscią :) Mamy więc towarzyską niufke. Super! Do tego Niunia jest super grzeczna w domu. W kuchni grzecznie leży. W salonie grzecznie leży za wyjątkiem momentów kiedy sie pcha na kanape i po chamsku dopomina o głaski ;) W hoteliku jest traktowana po domowemu. Zreszta to tak mały hotelik że mogą sobie na to pozwolić ;) Jutro około 16-tej przyjeżdżają ludzie po nią. Mają kawał do przejechania. I znowu łezka się poleje.... A Justyna stwierdziła ze zamiast Niuni to im Bahiye zapakuje :cool3: Bo Bahiya niekoniecznie ok do innych suk. Już ja jej dam Bahiye! :mad: Dla niewytajemniczonych- Bahiya to niufka ;)
  5. Właśnie dostałam SMSa od Promocji, że już wychodzenie na dwór jest bezproblemowe :) I że dzisiaj przeszła na spacerze kawał drogi. Maszerowała dzielnie z ogonkiem w górze zadowolona :) No i że kradnie serca calutkiej rodziny :)
  6. Nic jej nie będzie. Noc ciepła a na dodatek nie wytrzymałam dopiero o 6:55 ;) U nas dzisiaj pogoda typowo letnia. Słońce prazyło niemiłosiernie calutki dzień. Temperatura dochodziła do 31 st. C. Zmorka od 10-tej postanowiła nie wychodzic na dwór bo za goraco. Premka zapoznała sie już z domownikami i są ok. Z podwórkiem sie zapoznaje bo jest w mieście jednak a nie jak u mnie- nawet ulice nie ma. Szum samochodów ja onieśmiela. Też przywyknie. Po 22-giej wczoraj poszła nawet na spacer z panią swoją poza plac bo ciszej było. Czyli ma socjalizacje taką, jaką powinna dostać u mnie. Tylko że u mnie zbyt spokojnie na to.... Promke onieśmiela klatka schodowa. Na spacerkach chodzi śmiało :) Na psy za oknem warczy ;) No a po spacerkach leci biegiem przytulać sie na kanape- czyli to co lubi najbardziej ;)
  7. :diabloti: I jak samopoczucie? :diabloti: Kiedy przyjedziesz? Super że haszczak jedzie. Kojec będzie wolny na kolejnego psa ;)
  8. Noc minęła pod znakiem drącego morde niufa. Starowince się w głowie poprzestawiało od samotności i kilka razy w nocy chciała jeść dając temu glośny wyraz :mad: W końcu otworzyłam drzwi na dwór i wykopałam . Od Premki dostałam SMSa że przespała grzecznie calutką noc na posłanku obok łóżka, ale nad ranem nie wytrzymała i wskoczyła na nie się przywitać :) I że ogonek jej się urywa na każdego domownika- nawet na pana :) Czyli tak jak myślałam ;) Premka niby bardzo strachliwa ale ją sie da przekonać. Promka już zostanie taka jak jest.
  9. Przeklej to na fb - może ruszy kogoś sumienie. Ja płakałam jak to pisałam. Nad moją ukochana puli Luśką która miała mnie cieszyć wiele lat i nad tym staruszkiem, który powienien być przede wszystkim teraz kochany. My kiedys tez będziemy starzy. Przecież chcialibyśmy mieć oparcie w kimś bliskim u kresu życia. Najbardziej zawsze rozpaczam nad starowinkami. Mają w sobie szczególną magie. Magie, której nie widzą ślepi. I chyba mi tych ślepych trochę żal. Bo brak serca to cieżkie życie.
  10. To dlaczego mu ich nie zrobisz? To przecież łatwiejsze niż pisanie tutaj. Do roboty ;)
  11. No to niech człowiek to przemyśli... Adoptowałam puli mającą 5 lat. Te psy żykją 16 i 18 lat. Adoptowałam takiego młodego psa po śmierci mojej jednej niufki mając drugą starą w domu. I co? Stara niufka nadal żyje a ja puli nacieszyłam się półtora roku.... Znajoma miała niufke. Żyła 8 m-cy. Odeszła na raka kręgosłupa- bardzo złosliwego. Moi rodzice mieli szczeniaka. Pół roku życia. Serduszko miała chore.... Kto da gwarancje ze ten stary pies nie przeżyje więcej niż szczeniak? Tylko sam Bóg. A pożegnania? Są bardzo ciężkie. Ale uwierzcie mi że ze starym psem żegna się inaczej. Boli jak licho. Ale pozegnanie z młodym potrafią złamać człowieka doszczętnie! Po śmierci adoptowanego staruszka placzemy, rozpaczamy, ale jednocześnie mówimy sobie że dalismy mu dobre życie. Choćby na końcówce, ale warto było. Po śmierci młodego mówimy: " To nie tak miało być!" i rosnie w nas bunt z miesiaca na miesiąc! Po śmierci staruszka ból mija i pojawia się roztkliwienie. Po śmierci młodego nie jesteśmy w stanie pogodzic sie z niczym ani za miesiac, ani za dwa, ani za wiele wiele. To wszystko co napisałam odczułam na samej sobie. Nie boję się staruszków i ich odejścia. Boję się, że znowu przeżyję odejście młodego. Mój TZ powiedział że to jak odejscie starego człowieka a dziecka. Pierwsze jest naturalne- drugie wbrew naturze. Niufek odejdzie jak każdy pies. Ciągle śpiąc nie zdoła nas do siebie tak mocno przywiazać. To prawdziwe. A zrobimy dobry uczynek. Powiem tak. Gdyby nie to że mam pod opieką rodziców Mama nie chodzi, tata na nowotwór. Miotam sie pomiędzy trzema miejscowościami. teraz zastanawiam sie czy będę miała czas na sen i jedzenie. Moje tymczasy poszły do domów. I wziełabym go do siebie na tymczas do konca jego dni. Ale nie mogę. Teraz żadnego psa brać nie mogę.... I cieszę sie ze jedna moja starowinka która mam nie wymaga spacerów, pracy itd. Że jest taka małowymagająca. Bo nie dałabym inaczej rady i musiałabym opłacać jej opiekunkę. Ale tak wystarczy jej wyjscie na dwór i tyle. Przeanalizowałam wszystko. Nic z tego. Życie dało mi brzemie w obecnej chwili i muszę je udźwigać. Nie dam rady dźwigać więcej. Jestem tylko człowiekiem. Gdyby nie powyższe nie myślałabym ani chwili. Niufek zamieszkałby u mnie i cieszyłabym się jego starością aż po kres jego dni!
  12. Dobra bo już prawie pochowany bo stary i niewiele mu życia zostało. No i co że niewiele? Wszyscy chętni nagle znikli bo stary pies. Brzydko oj brzydko! Znaczy że nie byli warci nawet funta kłaków niufka! Mam niufke w jego wieku. Kochaniutka, słodka, jakby jej nie było. Co mi w niej przeszkadza? Ano to, że juz nie mogę robić takich spacerów jak dawniej.... Ale większosć ludzi mających ogrody i tak nie spaceruje z psami - przynajmniej nie codzien nie. Co mu potrzeba? Domu z ogrodem. Domu gdzie nie ma schodów. Dobrego posłanka- super jakby ono było specjalne ( bo takie są ) dla starszych psów. Ale w sumie wystarczy mu wygodne legowisko. Spokoju aby inne zwierzaki mu nie przeszkadzały nieustannie. Ale towarzystwo mile widziane. Miska z odpowiednim papu. To papu wcale nie jest droższe od normalnego dla młodego psa ;) Podcięcia na krótko wielu miejsc aby sie nie filcowały bo on przede wszystkim będzie spał. Miłości, ciepła i przypilnowania aby nie leżał na zimnie. To tyle. Uszka czy oczka to pryszcz. Wyelcza sie szybciutko. A domki ogony pod siebie i fruuuuuuuu nikogo juz nie ma. Bo stary.
  13. [quote name='pomóżpomagać']Piekna jest, i taka zadowolona z towarzystwa :) Aż wierzyć sie nie chce że takie cudo musi szukać domu! Pysia wielki ukłon i szacunek w Twoja strone kieruję! nam jest dobrze na odległość pisać, stwierdzać itd ale to Ty odwalasz taki niemiłosiernie wielki kawał roboty że aż podziw bierze. I fizycznie i psychicznie i napewno finansowo też... Powinnaś być przykładem do naśladowania dla wielu osób.[/QUOTE] Aleś pojechała.... Chciałoby się podziekować za to, ale ja jestem malutki szkopek przy większosci osób na dogo.... Nie należą mi się takie pochwały. Mimo wszystko dzięki ;) [quote name='ania0112']a ja już zapomniałam... pa dla niufki było? gdzie zamieszka? a jak niunia ostatecznie ma na imię? bo my tu ciagle dziewczynka, niufka, niunia i teraz nie wiem... :)[/QUOTE] Zamieszka niedaleko Tarczyna pod W-wą. Pojedzie w poniedziałek do domku. Imie niby dostała - Bagira- ale dla mnie ona Niunia i tyle ;) Jest taka grzeczna. W kuchni nie przeszkadza tylko się kładzie i obserwuje :)
  14. [quote name='ania0112']Monika ma dar do wpychania ludziom psów. :diabloti: ty zaspana i Monika podstępem Cię wzięła a o Delcie ja z ciekawości zapytałam bo już nie łapałam kto gdzie a tu Monika sruuuuu pytanie na forum... to jak się nie zgodzić? musiałam tylko mamie to wytłumaczyć i powiedzieć jej, ze to był podstęp Moniki :diabloti:[/QUOTE] No nie wiem czy ma bo miała kilka szans wepchnięcia i poszłoby jej łatwo, ale nie nalegała ;)
  15. A nie wiem co dokladnie, w każdym razie obudziłam się w przekonaniu że wzięłam je juz do siebie :evil_lol: I martwiłam sie o Delcie co z nią będzie bo trzech przecież nie wezmę a ją Ci obiecałam. Fraszka może mieć pierwszą cieczkę w swoim życiu a ona często pokopana na maxa jest ;) Tuż przed wyjazdem - Promka [URL=http://s869.photobucket.com/user/edytafala/media/2299cz1l28-14_zps72e45c10.jpg.html][IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l28-14_zps72e45c10.jpg[/IMG][/URL] Pozwolili wykorzystywać ;) Premce nie zrobiłam bo mój mózg już totalnie płakał, ale ma zdjęcia z rana gdy sie z nią bawiłam [URL=http://s869.photobucket.com/user/edytafala/media/2299cz1l32-11_zps7027d4e6.jpg.html][IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l32-11_zps7027d4e6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s869.photobucket.com/user/edytafala/media/2299cz1l46-9_zpsa9588b5d.jpg.html][IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l46-9_zpsa9588b5d.jpg[/IMG][/URL]
  16. Wstawiłam na pierwszą strone paragon ze sterylizacji. I moze ktoś sie nademną ulituje i mi plik PDF wstawi jakos ? Za kołnierz nie mogli mi dać rachunku bo on ze sklepiku przy klinice. Mają tam wstep jak sklepik zamknięty, ale nie jest ich. Przysłali mi więc mailem w pliku PDF zeskanowany rachunek. I ja nie mam pojęcia jak to PDF wstawić... Z wyliczeń wynika, ze jak nic ( tfu tfu ) sie nie wykluje to pieniążków ciut zostanie. Nie wiem czy mi puszek które teraz dostaje Niunia nie doliczą do rachunku, bo troszke zatwardzenia miała na suchej po sterylce i dostała puszki aby jej łatwiej było. Puszki Husse. Nawet nie mam pojęcia ile taka duża pucha kosztuje, ale takie maja w domu więc takie dali. Na razie sie nie pytam czy będę musiała za nie zapłacić ;) Tak czy siak kasa zostanie bo chyba wszystko policzyłam z wyjątkiem tych puszek. Ten tydzień obfitował w ogrom zajęć i mniej niż zero czasu. Mam zaległe fotki z pobytu Niuni u mnie. Niunia z Karolem [URL=http://s869.photobucket.com/user/edytafala/media/2299cz1l13-25_zps1de7d47c.jpg.html][IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l13-25_zps1de7d47c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s869.photobucket.com/user/edytafala/media/2299cz1l16-27_zps9da8f161.jpg.html][IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l16-27_zps9da8f161.jpg[/IMG][/URL] Karol jest nieodrodnym synem swoich rodziców co skutkuje całowaniem sie z psami... [URL=http://s869.photobucket.com/user/edytafala/media/2299cz1l17-26_zps22dc4334.jpg.html][IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l17-26_zps22dc4334.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://s869.photobucket.com/user/edytafala/media/2299cz1l18-21_zpsfc6c9a9c.jpg.html][IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l18-21_zpsfc6c9a9c.jpg[/IMG][/URL] I niunia sama [URL=http://s869.photobucket.com/user/edytafala/media/2299cz1l2-25_zpsf0828155.jpg.html][IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l2-25_zpsf0828155.jpg[/IMG][/URL]
  17. W poście nad moim dziekowałaś mi za zajęcie się pannami. To przypomnij sobie że ja spałam po nocnej zmianie jak zadzwoniłas do mnie w okolicach godz. 10-tej ( ja dopiero ciut ponad godzine spałam ;) ) i zapytałas: " Co robimy bo tam są dwie takie same jak Fraszka przywiezione niedawno" a ja na to " No co robić- bierzemy". Potem sie obudziłam zastanawiajac czy to był sem czy rzeczywistość. Wystarczyło wejść na dogo i się przekonać... No to zadzwoniłam pytajac kiedy je przywieziesz :evil_lol: Stąd to zdanie zakreceńcu jeden :p
  18. Sama sobie je w pomroczności jasnej jak zadzwoniłaś wymruczałam, to musiałam :evil_lol: Premka mi siedzi w wątrobie. Mało brakło a bym ją zostawiła.... Zakochałam sie w tym tchórzu skodurowatym :loveu: Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do Promocji. Szkoda, bo chcieli zjeść obiad i mi sami zdać relacje. No cóż- moja strata kasy za tel ;) Chyba ok. Wczoraj wieczorem leżeli sobie przed TV z Promką. Zadowolona była - a jakze ;) Jest grzeczniutka :) Królik ją wprawił w zachwyt. Zrobiła cudną stójke widząc go pierwszy raz. Wystawiła im zwierzyne :evil_lol: Podchodzi w pobliże klatki powolutku, pocichutko- aby nie przepłoszyc. Z tego powodu królik wcale sie nie stresuje. W każdym razie sam na sam Promke z królikiem zostawiać nie wolno. Ale nie ma cudowania, starania sie dostać do klatki za wszelką cene tez nie. Ot ciekawość psa do polowań ;) Strach jest tylko na klatce schodowej. Tutaj tak jak myślałam posikała się juz raz. Przywyknie. Na dworze chodzi zadowolona, bez strachu. A w domu- raj . Ma to co lubi. I z opowiadania wynika, ze sobie nieźle wychowuje ludzi ;) Co zapiszczy to oni przy niej :diabloti: Mówiłam że będzie terroryzować wymuszając cichym piskiem głaskanie i żeby nie zwracali uwagi. No ale na razie jest im jej żal więc ulegają. Powiedziałam że to nie jest dobre- obiecali sie powstrzymywać przy jej terroryźmie ;) Spała z nimi w łóżku oczywiscie. Grzeczniutko :) Premka wystraszona nowym miejscem. Przyblokowana. Ale tak jak myślałam przykleiła sie do swojej nowej pani :) No i ta też wychowuje. Zaprasza na kanape popiskiwaniem i " głaszcz mnie głaszcz" ;) Pani już chyba trochę zakochana bo zamiast obiad gotować to głaszcze do woli :) Matko no! Oby było dobrze!
  19. To drzewo to tak gwoli obudzenia się ;) Ja nie tulkam bo sama tego potrzebuję. W łeb mogę dać- a jak :diabloti:
  20. Zaraz przyjeżdżają po Sajanka. Kciukam strasznie mocno! Aby goiło się szybciutko i aby nowy domek zakochał sie bez pamięci szybciutko :) I aby Sajanek był szczęśliwy najmocniej! Matko kochana! Tyle psów w tak krótkim czasie! Aby ta passa trwała!
  21. Gotowa to ja jestem przyjąć calutki świat. Ale teraz nie czas tak naprawde na żadnego psa. Teraz muszę zająć sie rodzicami. Tatą przede wszystkim. Jak w poniedziałek wyslę niufe w świat to zaczne jeździć po klinikach i walczyć... Już czas.
  22. I pojechała.... Ta ulubiona, kochana łobuzica. Dzisiaj nie uciekła od nich. Wykazała nie strach, ale niepewność. Nawet za pluszakiem przy nich pobiegła. Ogonek był w górze jak szliśmy do samochodu. I szła tuż obok nóg. W końcu jednak już raz ich widziała. Wyczesana, wyśliczniona pojechała... A mnie poleciały łzy i nadal chcą lecieć. Mam ochotę zadzwonić do Promocji. Ale na razie sie powstrzymuję. Nie chcę ludzi molestować. Ale mi smutno no! Powinnam się cieszyć a tu klops. Te momenty powinny być radosne a ja durna rozpaczam. Pani się zapytała czy jakoś wspomóc może psiaki. Pokazałam na umowie adres strony sznaucerów i ze jak tam wejdzie to będzie wszystko pisało. Konto i co tam wpisać jest na stronie. Zobaczymy ;)
×
×
  • Create New...