-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Ja, ale ja sie nie odzywam :evil_lol: Daj jeszcze fotke wiesz kogo jak zgadną ;)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Tawułe wczesną też mogę wykopać ;) Tzn sama se wykop :eviltong:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
U mnie rabbat brak. Są krzewy i drzewa. Dom z ogrodem był kupiony ze względu na psy, więc byłby nietaktem w stosunku do nich wyznaczać granice rabatowe :evil_lol: Monika, muszę wpełznąć pod trzmieline popatrzeć czy ukorzeniła się gałązka dla Ciebie ;) To chyba Trzmielina Fortunea 'Sunspot' ale kłamią o niej że osiąga metr szerokości jak wiesz ;)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
O właśnie! Cyprysiki są ok dla kudełków :) Płożące też są straszne, bo koniecznie trzeba wykopać dziure pod nimi a potem się wczołgiwać. Jeden pies ok, ale jak jest więcej to któryś na bank wpadnie na taki pomysł. Potem jego śladem pójdą inne. Chyba 4 lata był spokój aż.. No właśnie "aż". Teraz mnie trafia jasny niespodziewany! I jak jałowce kochałam tak teraz ich serdecznie nie cierpię we wszystkich wersjach! Ale ta najniższa robi mi największe szkody futrowe.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Pink']Mysle, ze psy na skarpe nie beda wlazic :evil_lol: Na poczatku pomyslalam o Irgach Dammera - one tez sa w plaskich odmianach i suchodrzewy chinskie tez mozna dostac plaskie odmianowo ... ale jak w mojej strefie klimatycznej tak irgi, jak i suchodrzewy sa zima zielone, tak u Waszek moga gubic liscie. Co bedzie paskudnie wygladac na takiej duzej powierzchni.[/QUOTE] Masz racje. U nas Irgi gubią liście. Ale jak zaowocują to te czarne, powyginane surowo gałęzie z czerwonymi owocami na tle śniegu wyglądają przecudnie :) Monika wie :)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Bo ten Twój jest młodziutki kochana. Poczekaj z 5 lat. Co do wejscia pod płożący jałowiec to uwierz, że pod dwa przy basenie ( te siwo-zielone) za diabła nie powinien się nawet mały pies się wcisnąć a jednak nawet niufy dawały radę... A jałowce to już powycinało trochę moich psich znajomych po latach rośnięcia tego. Moja teściowa zresztą też, bo jej prawie szorstka jamniczka miała ropnia na łapie bo jej się igiełka od płożaka niziutkiego wbił i nie zauważyli. Przyjedziesz to Ci pokażę dokładnie jałowce te niziutkie mające gdzieś około 12 lat. Bo ich pod tujami z naszego poziomu nie widać. Trzeba podejść blisko za skalniak. Jak TZ nie pozwoli wyciać ich to chyba kupię siatke niską i je poodgradzam bo mam serdecznie dość tego!- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Jałowce przy psach kudłatych to przekleństwo. Ja własnie kombinuję, jakby namówić TZta na powycinanie tych które mam na placu. Malawaszka na pewno w końcu dorobii się kiedyś ogrodzenia a jałowce urosną. Psów pewnie będzie zawsze miała "ileśtam " ;) A to śliczne małe różnorakie igiełkowe kiedyś urośnie i pod spodem te igiełki będą przysychały bez słoneczka blisko ziemi. To normalne. Psiaki będą poszukiwać nornic, wchodzić, czołgać się a potem masakra. W kudłach łapkowych te francowate igiełki będą się super wplątywać i szlag ją trafi. Tak jak trafia mnie x razy dziennie. Tylko nie jałowce!- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='momi']Mam suczkę 16 letnią i niedawno przeszła ciążę urojoną, miała temperaturę 40 stopni. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, ze przestała jeść, jest chuda, kołysze się chodząc, jedyne co, to pije wodę, choć dziś nawet po jej wypiciu wymiotowała. Po zrobieniu badań krwi okazało się, że ma zniszczone nerki, wyniki fatalne wszystko przekroczone powyżej norm dopuszczalnych. Jestem załamana. Dostaje płyny dożylnie, a jedzenie podaję do pyszczka na łyżce, ale potem i tak to zwraca - tak jakby miała problem z przełykaniem. Nie reaguje jak się ja woła, jest apatyczna. Mam już dość. Jestem na skraju załamania. Może wy też mieliście coś podobnego z waszymi pociechami. Ja codziennie wylewam morze łez.[/QUOTE] A ja mam takie pytanie. Bo samo się pcha . Czy suczka nie ma ropomacicza i już zatruty organizm? Bo to tak dokładnie wygląda.... Czy miała robione USG macicy przez dobrego weta? Bo to podstawa...
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pysia replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']bajeczne widoki nie ma co... [URL="http://img7.imageshack.us/i/lmsg.jpg/"][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/9783/lmsg.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Tam calutkie lato było ogrom ludzi i masa imprez. Tylko że przy tym wszystkim zabrakło jednej jedynej rzeczy. A własciwie wielu. Zabrakło koszy na śmieci.... No i toy toy-ów! Pojechaliśmy tam ze Zmorką na spacer pod koniec lipca. Napotkaliśmy namioty, impreze- nawet się ludzie fajnie bawili. Ale brak koszy jak widać swoje zrobił. A powiat wie że są tam imprezy!- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='malawaszka']No to już wiemy, ze nikt naszego chłopaka olkuszaka nie szuka... okazało się, że ma chip - niezarejestrowany a jakże, ale sprawdziłam w krakowskim schronisku i to był ich chip. Pies został adoptowany ze schroniska w Krakowie w 2011 roku, zamieszkał w bloku, ale jak widać szybko się znudził i wylądował na łańcuchu na wsi pod Krakowem... tam pozostawiony sam sobie uciekał, szukał sobie chyba nowego dobrego domu na własną łapę... któregoś razu uciekł i pewnie zabłądził i nie wrócił na łańcuch, trafił do mordowni w Olkuszu skąd go zabraliśmy. Dziś u byłych "właścicieli" była kontrola KTOZ (za co bardzo dziękuję inspektorkom Iwonie i Beacie) - na początku w żywe oczy kłamali, że pies jest, ale jak zobaczyli że z głupimi nie rozmawiają to się przyznali... będą mieli wytoczoną sprawę o porzucenie. A my szukamy NOWEGO DOMU - dobrego i odpowiedzialnego domu dla chłopaka![/QUOTE] O takich sprawach powinno się mówić w TV , bo wiele osób uważa, że jak adoptują psy ze schroniska to mogą z nimi robić co im się podoba. Masakra z tymi niby ludźmi no! A happy end będzie. Znajdzie super domek!
-
Wyeksploatowana, starsza sznaucerka mini - MAJA MA DOM :)
Pysia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Ślicznie :) -
Cindy - wesoły psi dzieciak - już w DS- powodzenia Kochana Królewno!!!
Pysia replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Pies musi przywyknąć do nowego miejsca i trzeba to ludziom mówić wyraźnie. Ideałów na świecie nie ma, chyba że to jest pluszowy miś. Kazdy człowiek i zwierze ma wady. Tzn nie są to wady w/g mnie, ale cechy charakteru. Dla jednych te cechy są ok, a dla innych są nie do przejscia i wtedy nazywają je wadami. Dla Cindy trzeba poszukać domu w którym jej cechy będą ok ;) -
Wyeksploatowana, starsza sznaucerka mini - MAJA MA DOM :)
Pysia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ULKA12']. Szybko wymyślcie jakieś imię bo mam kłopot jak ją wołam a do Rysi nie chcę jej przyzwyczajać.[/QUOTE] Może Dayo ( Dajo czyt. ) co w dialekcie Yoruba znaczy " przyszła radosć" ? Jakoś tak pasuje mi do niej. -
Wyeksploatowana, starsza sznaucerka mini - MAJA MA DOM :)
Pysia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Jaka ona jest śliczna :) Ideałem byłaby cierpliwa, starsza osoba jako nowa rodzina. -
Tym psom trzeba rzeczywiscie pomóc. Ciągle mam w pamięci Fraszke stamtąd. Kołtun, brudas i dzikus. Faktycznie do uśpienia. Okazała się cudownym, kochajacym psiakiem a to co sie tam z nią działo doprowadziło ją do skrajności... Z wszystkimi tymi psami z czasem może stać sie to samo. Promocja i Premia u mnie też dochodziły sporo do normalności mimo iż były tam krótko. Niestety ja już nie mam możliwości tymczasowania psów :( Zmieniło sie moje życie i klops. Zobaczę w piątek czy dam radę porobić trochę ogłoszeń psiakom. Nie obiecuję bo mój router do wymiany- mam problem przez niego z netem :angryy:
-
Cindy - wesoły psi dzieciak - już w DS- powodzenia Kochana Królewno!!!
Pysia replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gabi79'] Pysia za transport nie wzięła ani grosza, za co jestem ogromnie wdzięczna. [/QUOTE] Chyba to logiczne? Gdybym jechała specjalnie i potem nie miałabym z czego żyć to inna sprawa. Cindi jest identyczna jak Perełka moich rodziców. Jak przeczytałam wątek to od razu stanęła mi ona. Perełka nie cierpi suczek, ale nie od razu . Nie cierpi psów, ale z zazdrości. N ie lubi dzieci bo zachowują sie w/g niej dziwnie. Jest tez zazdropsna o swojego ludzia i potrafi zaatakować jak ktoś obcy podchodzi do kanapy jak siedzi przy człowieku. Tfu... Co ja wypisuję. Była taka, ale odkąd jest u mnie jej zachowanie sie zmieniło. Potrafi przebywać z ukami, psami. Nie atakuje i jest posłuszna. Ale ani z psami ani z dziećmi bym jej sam na sam za nic nie zostawiła ;) Bo poprawa zachowania to tylko efekt moich działań i jak znikam a ona zostaje tylko z mamą to jest taka sama jak była ;) Ot po prostu taki ma charakter ;) -
Zamorowałyście weszke czy co? Nie odbiera telefonu, nie pisze... Zaczynam się o nią bać :evil_lol:
-
Ja wróciłam z wycieczki szczęśliwa ale totalnie padnięta. Bawcie się dobrze. Napisałabym że żałuję że mnie tam nie ma, ale miałam wybór. I wybrałam.... Ale cicho-sza. Nie wolno absolutnie nic pisać!
-
Cindy - wesoły psi dzieciak - już w DS- powodzenia Kochana Królewno!!!
Pysia replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Melduję że złomek stanął na wysokości zadania i dowiózł nas wszystkich na miejsce :) Cindy jechała wystraszona, ale bardzo grzeczna. Dwa razy zwymiotowała bo ludzie ją nakarmili tuż przed podróżą ( jedzenie totalnie nieprzetrawione i świeże- mam doświadczenie w zbieraniu wymiocin w aucie ;) ). Przez to też było dziewczynce źle. Ale wypadki były przewidziane i na całych siedzeniach rozłożyłam kołdrę psią. Nie przemokło ani nic. A jak zobaczyła Gabi to ogonek w koncu poszedł do góry :) -
A ja będę w domu dopiero późnym popołudniem. Szkoda że na bank TZ mnie nie przywiezie do Was bo mu się skonczy mój Dzień Dziecka ;)
-
Cindy - wesoły psi dzieciak - już w DS- powodzenia Kochana Królewno!!!
Pysia replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Jedziemy. Jutro rano. -
[quote name='malawaszka'] u nas panuje całkowita dowolność :D no poza agresorami bo to byłoby trudne do ogarnięcia - [B]i bardzo wielka moja prośba[/B] - obojętne jak łagodne duże psy proszone są o nie podchodzenie do Luny :roll:[/QUOTE] Nie dotyczy to jedynie Zmorki, na która Luna nieustannie reaguje jak zwykle od lat wielu poza pierwszym spotkaniem :loveu: Muszę usprawiedliwić Lunete: Zmorka nigdy psem normalnym nie była i jak Lunka ją poznała to stwierdziła że to nie pies więc nie ma się czego bać ;)
-
Cindy - wesoły psi dzieciak - już w DS- powodzenia Kochana Królewno!!!
Pysia replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
W takie cuda nie wierzę. W sumie jakby mi się dziecko posikało ze strachu to nie zastanawiałabym się. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Dziecko jest najwyższym dobrem. Złomek w reanimacji. jeździ, ale mamy jutro przed sobą ponad 500 km w dwie strony a w domu mame, która nie można na za długo zostawiać bo nie jest w pełni sprawna. Dlatego musimy zadbać o pewność co do złomka. Wieczorem będę wiedziała jaka zapadnie decyzja. Tzn czy jedziemy czy nie.