-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Jakiś tam jest bo jak ktoś przychodzi/przyjeżdża to drze jape i łapie za nogi skubana. To łapanie to znowu wynik tego, że goście u nas są raz na miesiąc. Nie mam jej jak oduczyć szaleństw i nakręcania. Do tego sąsiadka ją uwielbia i często przychodzi na plac nakręcając ją masakrycznie. I ja to bawi. A Zira dostaje na jej widok kociokwiku. Pouczymy gadzine jak sie cieplej zrobi bo w taką pogodę to ja nie mam siły. Zresztą ostanio przez starowinki mój czas zmalał. Sił też mniej bo martwię sie jak diabli. Wobrażam sobie jak już mi strasznie xle ze wygrałam sporo kasy w lotto i nie pracuję. Mam mase czasu. Budujemy duży dom z odpowiednimi dla psów pomieszczeniami. A potem żyję normalnie i wystarcza mi czasu na szwędanie się z psami po kilka godzin, na odpoczynek itd. Pomarzyć dobra rzecz ;) A że nierealna? No cóż. Jak tylko to pozostało.... -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Nie no ;) Jak jest siad to siad ;) Problem z darciem jest na dworze bo tam mama z nią gada najwięcej i ją wzmocniła tym. Ale przez całe swoje życie miałam psy które nie szczekały to ktoś to odrobić musi :evil_lol: -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
No. Drze jape jak opętana :angryy: Ale to już wynik "rozmów" mamy z nią i tego nie zmienię. Jest jak jest i trzeba sie z tym pogodzić. Dzisiaj mama ma urodziny i płacze bo mija 7 m-cy od śmierci taty. Ubzdurała sobie że to jakaś rocznica. -
[quote name='malawaszka']no tak poczytawszy i co widzę? żadna z nas nie nadaje się na posiadacza psa :evil_lol: niech mi je ktoś zabierze!!!!! :modla:[/QUOTE] No widzisz. A jeszcze nam je wciskają :shake:
-
Ale wracając do powagi- ja nie oddałabym niufa do bloku bez windy. To jest fakt. I teraz sama wiem dlaczego. Wnoś na II-gie np piętro psa ważącego prawie tyle co Ty... Niemożliwe fizycznie :(
-
Pabianice - sfilcowana pudelka POMOC NA CITO potrzebna
Pysia replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Gdybyu nie jej figura to bym ją wzięła za puli :crazyeye: Ciężko będzie z tym DT. Potrafi ugryźć i nie toleruje zwierrząt... Ech.... -
No pewnie. Monice nikt o zdrowych zmysłach psa nie odda :diabloti: Ma już całą mase zwierzaków a do tego nie ma ogrodzenia! Sama furtka to pikuś :evil_lol: Mnie też nikt przy zdrowych zmysłach psa nie odda bo ciągle pracuję, jeżdżę z mamą po lekarzach no i jestem niemobilna :diabloti: A! W sumie to zwierząt też jest więcej niż jedno.... Na dodatek nie mam furtki.... Serio gadam :roll:
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
No udały. Fotki w szelkach? Bez sensu- uwierz :) Popatrz ile to ma futra ;) Już jak te zółte jej pierwszy raz założyłam ( a kudłów miała mniej ;) ) to ich widać nie było. Teraz tym bardziej :evil_lol: Jej parciany sznurek i tyle. Pięknoty to wyłącznie dla mojej wyobraźni i odrobiny luksusu ;) A u nas? Perełka chyba wybiera się za Tęczowy Most. Walczę, leczę ale ...to trochę już bez sensu :( Więc jednocześnie obserwuję i rozdziera mnie nieustanne pytanie: " To już czy jeszcze? ". I strasznie się boję że przegapię TEN moment i ona będzie mocno cierpieć :( Zmorka... Jak jest na lekach to wstaje sobie sama i łazi. Tzn ona jak już wstanie to łazi zawsze. Problem ze wstaniem na śliskiej podłodze. A ona oczywiscie ZAWSZE znajdzie kawałek śliskiego... Ale na lekach jest lepiej. Niech ta zima się już skończy! Zdzira jak to Zdzira. Wraz z postępem choroby Perły ona jest coraz bardziej rozpieszczana. Już po mistrzowsku potrafi wymuszać. I zadziwia mnie to, że ni licho mi to nie przeszkadza a wręcz przeciwnie :crazyeye: Znaczy się tetruczeję i za parę lat będą o mnie znajomi mówić ze mam rozpuszczonego i niewychowanego psa który robi co chce :evil_lol: -
Ja mam pytanie do miejscowych. Zbieram próbki karm na mega bazarek próbkowy. Będą dla kotów i dla psów ( tych większość). Mam obiecane dużo próbek, ale trzeba do Chorzowa po nie jechać. Oczywiście bazarek będzie dla sznupów ;) Mam już w domu 39 próbek. Porobię kolejne z tych karm co mam w domu no i te obiecane. Byłoby duuuuuuuuuużo. Tylko ja niemobilna.... Próbki pojadą do Moniki oczywiście potem, ale wystarczy do mnie je dostarczyć to sobie odbierze.
-
[quote name='malawaszka']oczadziałaś chyba - to się nie spierze - to trzeba obciąć - i tak jest łysa na nosie więc co jej po lichych wąsach - musi całość odrosnąć może jutro bym podjechała z tymi ulotkami?[/QUOTE] Robisz sie coraz milsza :klacz: Skąd mam wiedzieć czy się spierze. Zasranai zaklejona doopa Luśki się sprała. Innego wyjścia nie było bo tam włos był krótki, powycinany tylko goowno przyklajstrowane na amen. Dlatego za[pytałam.
-
Ogolą jej ten pychol- prawda? W sumie to lepiej dla niej. Odrośnie a po co psiaka męczyć cudowaniem. Chyba że to sie spierze ładnie bo istnieje taka opcja. Teraz będzie dobrze! Ju nie chciał jechać bo zmęczony. A szkoda bo potrzebuję od Ciebie koniecznie już " na gwałt" ulotek dotyczących 1%. Już rozdają PITy i muszę porozkładać na halach ulotki i powciskać ludziom zanim się porozliczają.
-
Bo olbrzyma można powiedzieć ze miałam a minika nie ;p Z tym że ...no koleżanki lał w domu całe swoje życie chociaż wyspacerowany był, niezestresowany. Podlewał ściany i już :razz: Fakt- jajca miał.
-
Ona może ten brzuchol i tą sylwetke mieć z powodu wieku. Moja Zmorka jakbym ją ogoliła to zero zapasienia ( to nie moje zdanie a wetów ) a brzuchol spory. Po prostu w pewnym wieku mięśnie zanikają i brzuch opada.... A doopinka chuda i kark też. Mnie przeraziło wnętrze kojca.... Nawet w schronach takiego obrazu nie widziałam! Ona nauczona załatwiać się tam gdzie stoi :( Ciężko z nią będzie kuna. Ale liczę na to że sznupy jednak ( te duże znaczy ;) ) są z natury czystymi stworzeniami. Nigdy nie zrozumiem ludzi! NIGDY! Przeciez brame można zamknąć na klucz! Bleah! Bezmózgi!
-
Ja kiedyś myślełam że mam świra wyłącznie dotyczącego niufów. No mam, ale nie wyłącznie ;) Luśka trafiła do mnie jakoby przez przypadek i z lekka wbrew mojej woli ( nie umiałam być asertywna ;) ) i...pokocham na zabój totalnie różnego od niufa psa! Po tym jakże zadziwiajacym zdarzeniu stwierdzam- w życiu nie powiem że mam świra na punkcie jakiejś rasy. Mam świra na punkcie psów a jakikolwiek by sie tutaj znalazł to dostałabym kobla. A Zdzira bo... chyba wbrew rozumowi chciałam aby choć odrobina Lusieńki znowu była ze mną...
-
Bardzo chętnie, tylko nie wiem jak. Bo jak widać ciągłą pracą uczciwą i ciężką się nie da... Z drugiej strony trochę winy leży po mojej stronie bo w tym ciężkim miesiacu wydałam już 670 zł. na leczenie dwóch staruch. Tzn w styczniu.... MASAKRA! Z cudnego kompleciku zółtego Zdzira wyrasta. Już wszystko na full poluzowane. Dziecko ma już 38 cm w kłębie i waży ponad 9 kg.
-
[quote name='wilczy zew']Pysia udalo sie z zakupami?[/QUOTE] Połowicznie :roll: Szelki mam. Co prawda nie pod gust pasujący do Zdziry ale są. Za to smyczka do kompletu- kicha. A tak się na komplet napaliłam. Tylko dlatego licytowałam.... No nic. Jak się wzbogacę to kupię w sklepie wypasiony komplet smarkuli ;)
-
[quote name='malawaszka']dziś miała naprawdę dobry dzień :loveu: i na spacerku dziarsko truchtała, i na Absurda napyskowała i widziałam, że ma z tego mega frajdę :lol: poszczekała tym swoim chrapliwym głosem i podbiegła do mnie, oparła się o nogi i patrzyła taka dumna żeby pochwalić :loveu: sama po schodach daje radę póki co więc i mój kręgosłup odpoczywa; w nocy spała spokojnie mimo, że nie dostała przeciwbólowego - zobaczymy jak dzisiaj będzie [/QUOTE] Zmoreczka wczoraj też ułała na powitanie ( wiesz jak ;) ) a dzisiaj znowu nie :( Starość jest straszna :( Chcę Ju wyciągnąć jutro do Ciebie ;) Zawiozłabym próbki na bazarek i co tam mam.
-
[quote name='malawaszka']nie gryzł - tylko ciamkał :lol: naprawdę w porównaniu z Reszką on jest mega delikatny :lol: a rozmawiałam wczoraj z Reszkowymi - same ochy i achy - zachwyt w głosie non stop - coś wspaniałego :loveu: jest problem bo Reszka posikuje - od weta tam dostali od razu lek na posterylkowe nietrzymanie, ale to mi nie bardzo pasuje bo za wcześnie, ona za młoda (mam nadzieję, że w tej cholernej pile nie spaprali jej sterylki...) - poprosiłam, żeby najpierw oddali mocz do badania żeby wykluczyć zapalenie - tylko to tak też nie wiadomo bo to nie jest, że przykuca i posikuje tylko jak leży to czasem zostaje kałuża... ona jest taka młoda przecież kurde! oby to było przeziębienie! No a co na to Pani Ewa? "No ale proszę się nie martwić, nie zamierzam jej oddawać z powodu kilku kałuż - najwyżej będę miała częściej wycieraną podłogę, dywany zwinęłam i będziemy leczyć - Reszka jest taka kochana, że absolutnie nigdzie jej nie oddamy" :loveu:[/QUOTE] No fakt. Badania moczu i krwi bo możliwe ze to jakies podziębienie. Chociaż to nie bardzo pasuje, bo wtedy co chwilkę miałaby parcie na pęcherz a ona podczas rozluźnienia. Niestety to pasuje do posterylkowego. I niekoniecznie spaprali. U starszych suk pojawia sie około roku lub dłuzej po sterylizacji, ale u młodych potrafi już po 3 m-cach. Ile ona temu była sterylizowana? Wiesz? A podawanie Propalinku nie jest niczym złym. Ale nie kombinujmy. Poczekajmy aż pani ją przebada ;) Absurd jest super psiakiem :) Zaraz ci sie kolejka ludzi ustawi na takiego fajnego psa :)
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
[quote name='olaje']naprawdę ten słodki Benny nie żyje? szkoda, dziwne rzeczy dzieją się w tym schronisku ;-( tak mi się podobał, był strasznie milusi, aż płakać mi się chce ;-([/QUOTE] Nie wytrzymałam.... Dodam, że nie należe do Stowarzyszenia itd. Jestem więc obiektywną osobą jeżeli chodzi o ludzi pracujących w schronisku, w stosunku do wolontariuszy i Stowarzysznia które tam działa. Ale do rzeczy: Przepisy mamy jasne- 2 tyg. kwaranntanny ( zresztą tak jest nawet w dużo bardziej cywilizowanych od naszego krajach!), potem konieczne szczepienie p/wściekliźnie. A że po szczepieniu musi minąć ze 3 tyg. najmniej aby móc psa poddać narkozie i nie zaprzepaścić szczepieni, to w większości najpierw wykonuje się sterylizację, bo wtedy po ściągnięciu szwów od razu można podać szczepionke. Co skraca o jakiś miesiąc psu możliwość wyjscia ze schronu. I tak mówią przepisy. Pracownicy ich łamać nie mogą bo złamaliby PRAWO. A to prawo chroni też ludzi. W tym schronisku bywam od bardzo wielu lat. Patrzyłam na zamarzające tam zimą psy, na umierajace na wirusówki itd. Głód, chłód i ubóstwo. I patrzę teraz. I ciągle co tam jadę zabrać jakiegoś psa jestem w ogromnym szoku. Teraz to juz fullwypas. Zmieniło sie na tak ogromny plus, że klękajcie narody! I wiem, że dzięki ludziom. Ale przepisy są przepisami. A zarządzajacy schroniskiem NIE musi pozwalać na wolontariuszy, na działalność stowarzyszenia itd. To ich dobra wola ze pozwalają psom pomagać. I kolejny raz napiszę- przepisów nie moga naginać. Bo odbiłoby sie to na wszystkich. W tym najbardziej na psach. I dodam, że mnie też raz psa nie wydano z powodu braku szczepienia. Owszem- zbulwersowałam się w pierwszych chwilach. Ale rozum popracował i ...dałam sobie spokój. Szkoda psa. Z tym " moim" się udało. Grzeje doopinke od dawna w nowym domu. Tutaj- ech. Ale jestem pewna, że zrobiono wszystko na co sytuacja pozwalała. A opieka weterynaryjna tam jest bardzo dobra. Wiele osób jeździ do weterynarzy którzy tam działają. Nie grzmijcie, bo to może tylko zaszkodzić pozytywnym zmianom. Bo dogo kocha takie " sensacje". Powtarzam- schronisko z własnej woli pozwala na pomoc psom a nie musi. Wiecej zamieszania a stwierdzi ze nie warto.... -
[quote name='malawaszka']no niestety okropność - jakoś źle wenflon chyba był założony, albo nie wiem co... musiałam dziś go wyjąć już bo łapka spuchła i bolała ją, a że zaczęła jeść to dam jej odpocząć od kroplówek, aż mnie wszystko bolało jak tą łapinę opuchniętą widziałam; ona ma w ogóle coś nie tak - krew jej bardzo słabo krzepnie, dzisiaj weszła sama po schodach :mdleje: z chodzeniem jest znaczna poprawa, ale ogólnie jakoś jest... staro :( serce boli kurcze bo ona jest takim dobrym psem no... czasem idzie dziarsko, nawet lekkim krokiem takim, a potem stanie, grzbiet się zapada, łeb spuszczony i tak stoi i duma - taki smutny widok...[/QUOTE] A człowiek ma serce w milionach kawałków..... Niestety ale znam to z autopsji. Nad jedną siedzę i dumam czy to już TEN czas.... Druga na śliskim zebrać się nie może a potem padnięta ze zmęczenia. Ale ciągle kładzie sie na kafelkach. Ma też chyba demencje starczą bo nalała dzisiaj przy nas na dywan. Jak gdyby na dwór wyszła a nie do pokoju weszła. Chodzi w miare normalnie jak już stanie, ale co z tego? A serce boli....
-
[quote name='ma_rysiaa']właśnie też o nich myślałam bo bardzo mi sie podobają, ale troche zraża mnie ta pielęgnacja(częste kąpiele, wyczytałam, że powinno się nawet 2-4 razy w miesiącu i do tego mają włosy, które trzeba jednak obcinac wiec w głowie będzie ciągle fryzjer)[/QUOTE] Porozmawiaj z kimś kto ma grzywki ;) A podcinanie ( bo się podcina a nie obcina grzywki) sama możesz spokojnie robić. A włosów nie ma żaden pies. Każdy ma sierść.... Plus u grzywków że nie linieją tak jak inne rasy.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: