-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
[quote name='Kate1205']Ale ma dobrze barus :-) oby znalazł wspaniały dom, bo super z nego pies... Wiem ze nie na temat ale może coś mi podpowiecie ... mój pies jest ostatnio na royal Urinary i chudnie w oczach. To ten co wcześniej pisałam czasem piskliwie szczęka. Zrobiłam rtg krtani, usg i badania krwi, odrobaczony tydzień temu. Wszystko ok, a pies znika w oczach. byłam u 2 wetow i teraz na krtan bierze encorton bo to podobno alergiczne . Ale czemu chudnie na royalu ? Piter dawał mu tyle jak dla psa 22kg, od wczoraj dałam mu jak dla psa 30kg. Zobaczę. Ale to chyba dziwne żeby tak schodl w ciagu 10dni jak t roche za mało jadł. Waży 22kg i tyle dostawał. Brak biegunek wymiotów, jest bardzo aktywny. :-) No a mondus slodziak , pilnuje nas z ninka na spacerze[/QUOTE] Zrób mu USG węzłów chłonnych. Nie wet je wybada- wszystkie możliwe. I USG brzucha ze wskazaniem na trzustkę, nerki, dwunastnice itd. I zrób badania w kierunku trzustki. Nie pamiętam czy wklejałam.... Link do wydarzenia Frotki: [url]https://www.facebook.com/events/353732311458416/354101481421499/?notif_t=like[/url]
-
Hahaha :) Możesz śmiało pisać że to sznup dowodny ;) Unikat- czarno-srebrny sznup dowodny :)
-
Śliczny jest- naprawdę! Baruś fru do domu bo jak taki pies jeszcze go nie ma to co z reszta? No fru i już!
-
Bo obroże od Taks są najcudniejsze i niepowtarzalne! Na FB u mnie jest fotka Frotki - naszej nowej podopiecznej. Nie pamiętam jak sie wydarzenie robi! Zawsze Monika przypominała mi wa teraz pewnie pije :P Nie pije ;) Przypomniała - dzieki :) [url]https://www.facebook.com/events/353732311458416/?context=create&source=49#[/url]
-
Mamy kolejną podopieczna. Jest juz u mnie. TZ nazwał ją Frotka :) Niech bedzie i tak ;) Waży coś koło 5 kg. Jest wysterylizowana i na moje oko ma nie wiecej niż 1,5 roku. Ząbki z przodu glanc nówki nie śmigane :) Z tyłu śliczne. Nie boi się. Na przywitanie obsiurała i obs**ła plać ;) Bezstresowo hahaha. Pozwiedzała dom i jak na razie nie oblała mi nic. Wszystko przed nią.... Jest całusna i bardzo pozytywna do ludzi. Kazdy z nas został juz wycałowany. Kolor ma wilczasty. Fryzjer konieczny bo choć pysio i główinka śliczna to reszta...hym. Fotki zrobiłam, ale na tą chwilę żadna nie jest ładna. Ona ogłupiała szuka korzeni wiary albo sensu życia. A przede wszystkim szuka dziury w ogrodzeniu. Za wszelką cene chce sie wydostać!
-
Moje niufy to powinnam wiele razy popakować i wysłać najlepiej w kosmos ;) Zdzire mimo iż nic nie niszczy to czasami też :evil_lol: A tymczasy? Oj.... Ile one mi szkód narobiły a przecież to nie moje psy. Wszystkie dywany i chodniki mam do wymiany bo zasikanych doprać się nie da. Co bym nie robiła to capią niesamowicie. Gdybym miała pieniądze to zamiast dywanów na dole w pokoju i na przedpokoju to bym Dry Bedy kupiła bo je wyprałabym w pralce. Ale nie mam, więc mieszkam w domu pachnacym " inaczej". Kazdy normalny człowiek biorąc czy to szczeniaka czy dorosłego psa musi się liczyc z takimi stratami. A jak sie ma tymczasy to te straty są przy każdym kolejnym psie. W tym roku miałam ich 4 i piąty jutro przyjedzie. Monika może wiele powiedzieć na temat masakry jakią psy robią. Ja to malutki pikuś w tym jestem ;) Przyszło mi do głowy aby zrobić bazarek na dry bedy dla tyczasów moich hahaha. 2 duże potrzebuję. Zmorka ma swój wielki a Smarkuli kupię kiedys. Jej na razie wystarczy posłanie.
-
O widzisz! Zapomniałam o tym! Klatka kennelowa też jest dobrym wyjściem. Tylko że w jego wypadku otwarta i zasłonięta ( aby miał "skrytke" na stresowe sytuacje).
-
Jak mieszkacie w domu swoim to niech sobie wyje do woli. Kość wielką mu kupcie. Knage ogromną niech sie zajmie. Na razie to są jego początki. On w stresie . Z miesiac trzeba mu dać aby się trochę uspokoił. Mondy to delikatny i wrazliwy pies. Super tez są kongi faszerowane przysmakami. I trening jak w domu jesteście. Trening wychodzenia z domu. Na necie można znaleźć jak to się robi ;)
-
Jakie są niufy? Nie zapominajmy do czego została stworzona ta rasa. To psy pracujące w ratownictwie oraz psy pociagowe. Z racji tego są silne, wytrwałe i uparte. Mają tez doskonałąś pamieć. Nowofundland zaniedbany psychicznie ( nie mylmy z zaniedbaniem jako takim ;) ) będzie człapiącym misiem którego nie interesuje świat. Wyalienowany, zbyt spokojny. Taki miś- przytulak. Nowofundland odpowiednio mobilizowany będzie radosnym, bardzo pozytywnym psem który zachowa sie spokojnie w stresujacych inne psy sytuacjach, będzie potrafił wychwycić zdajac sobie sprawę z własnej siły słabszych i będzie przy nich delikatny. A w chwilach zabawy będzie taranem :) A w wodzie wstapi w niego tajfun. Nowofundland z dobrą podstawą genetyczna będzie bardzo szybko przystosowywał sie do nowych sytuacji nie wykazując histerii. A jak przewodnik pokaże mu że warto ufać to pójdzie za nim w ogien nawet. Dobrze prowadzony niuf radosny będzie kochał każdego. Niekoniecznie każdego psa, bo to nadal jest pies. Samce niekastrowane maja popęd- jak każdy pies ;) Jeden wiekszy, drugi mniejszy. To osobnicze. To samo u suk. To niufy, ale nadal psy. Mają duzo z foki i niedźwiedzia ale i sporo psich cech ;) W każdym miocie są osobniki różnych charakterów. I madry hodowca potrafi dobrać psa do rodziny- takiego najodpowiedniejszego. Ja rasę znam i kocham najbardziej. I kiedys myślałam ze tylko niufy. Niestety- teraz mój kregosłup nie pozwala. Nie pozwala też mama niepełnosprawna bo smark niuf to wielki pies ale nieokrzesany- jak ażdy smark. Tylko że on potrafi sprawną osobę przewrócić a co dopiero niepenosprawną... Niuf to też duże koszty odchowu. Pierwszy rok trzeba w to ładować kasę nie żałujac na nic. W butach można starych łazić. Ale jak sie nie wsadzi witamin we wzrost i zdrowie to potem będzie wet i koszty wielkie. Więc nie jest to na początku psiak dla ledwo wiążących koniec z końcem... Potem jak ma sie zdowego doroślaka to spokojnie. Utrzymanie nie jest drogie ;) Oczywiscie nigdy nie będzie tanie bo to wielki piesi wszystko kosztuje wiecej ;) Ale.... Jak ktoś raz zakocha sie w niufie to często ma niedługo drugiego itd ;) Są najpiekniejsze, najmądrzejsze, najlepsze i ...maja niesamowitcie kreatywne pomysły :P
-
Oszalałaś Monika? Taka kolej rzecz. To smutne, ale prawdziwe. Przeciez sama o tym wiesz. Mondusiowi radio włączcie z "gadajacą" stacją to może będzie mu raxniej. Pamięam jak moja teściowa ze swoja Sonią ( sznaucerka olbrzymka) była codziennie w domu. Wychodziła najwyzej na pół godz. do sklepu. A jak Sonia miała rok to musiała do lekarza jechać. Nie było jej pół dnia. Sonia pogryzła na wióry kanape i dwa fotele. Ptargała dywan wełniany, nadgryzła ławe i zabrała sie za kominek. Ten ostatni wymagał poważnego remontu potem. Reszta nie nadawała sie do niczego ;) Potem już zawze Sonia była zostawiana w kojcu na dworze ;) A zimą w suszarni ( tam tylko pralka stała ;) ) Dopiero radio pomogło.
-
[quote name='AnkaG']Ech my jesteśmy na etapie, że już więcej nie będzie psów .... może jak będziemy na emeryturze.... 8 miesiecy temu Kaja, teraz Nuka.... strasznie przeżywamy to... :([/QUOTE] Aniu. Po śmierci mojej Hery wiele lat temu też tak mówiłam. 5 lat wytrzymałam. Ale.... Nagle nie było po co wyjść z bloku. Nagle nie było czym zajać czasu. Czytałam, oglądałam TV. Z tym że jak to pierwsze lubię tak tego drugiego nie znoszę. Ale jakoś trzeba było zabić czas. Wegetowałam. Aż nie wytrzymałam i znowu zaczęłam zyć. Oczywiscie przestałam mieć czas, ale warto było. I choć od tamtego czasu parę psów pozegnałam, to nadal sobie nie wyobrażam życia bez nich. Po śmierci Szelmy pół roku zajęło mi "trawienie". Po śmierci Luśki gdyby nie okoliczności jakie moją rodzinę spotkały brałabym psa już po miesiacu aby zajac złe myśli. To lek na całe zło. I nie masz pojęcia jak sie swiat zmienił gdy Zdzira pojawiła sie w życiu mojej rodziny. Zmieniłby się na każdego psa. Bo znowu radość, znowu brak czasu na durne myśli ;)
-
U mnie też. Starowinka mnie martwi a smarkula podnosi na duchu ;) Tak kiedyś sobie postanowiłam mając dwa niufy z różnicą wieku 1,5 roku. Jak Szelma odeszła to wpadłam w strach ze zaraz Zmorke stracę. No i wzięłam 5-cio letnią. Ale nie tak miało być.... To ta młodsza odeszła :( Najpierw ciągle sie bałam o mojego maluniego szkrabika. Ale głowa do góry! Nie należy patrzeć do tyłu! Bo wtedy człowiek nie zauwaza powodów do radości ;)
-
No Passa pisałam. Mnie się to bardzo podoba. I dobre imie do ogłoszeń. Zwracające uwage ;)
-
[quote name='danyww']..no i mój zaczął 15 rok..[/QUOTE] No tak.... Dobra. To teraz piszemy o smarkatych dla poprawy humorów. Mam dzisiaj dość smutków. Zdzira, Ruda. Ma ktoś coś jeszcze?
-
Ale najstarsze to Zgredek, Zmorka i Silverek. Zmorka tfu tfu na razie dobrze, ale nie czarujmy się. Ona żyje juz na kredyt. Niufową średnia życia dawno przeżyła.
-
Jezeli Monduszek nie ma objawów to ja bym się nie martwiła. Są psy które mają jakby przerost serducha i żyją normalnie sporo lat ;) Nie je bo jest w stresie. Dajcie mu 2-3 tyg to będzie szamał. Yyyy znaczy nie będzie bo dostał lepsze ( sama paskudzę swoją Zdzire w ten sam sposób :oops: ). Zgredek.... Kolejny staruszek . Teraz mamy :na stanie "- jak pisze wz dwa staruszki. Zmorke i Zgredka. I ja nie wiem co się ze mną stanie jak moja Zmoreczka odejdzie. Moja od zawsze, cudna, najwspanialsza, ta- która zmieniła calutkie moje zycie. Nie wiem.... A że odejdzie kiedys to mus. Taka kolej rzeczy :-( Ale koniec smutków. Cieszmy się tymi naszymi burkami bo życie jest kruche. Nie rozpamiętujmy bo to destrukcyjne.
-
Nic nie " wisi". Mamy tylko stare psy :( Poprzedniej nocy Zmorka wymiotowała kilka razy. Potem w dzień była słabiutka- musiałam ją rano podnieść z podłogi :( Starość.... I nic na to nie poradzimy. Taka kolej rzeczy :-(