-
Posts
204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jakaranda
-
[quote name='Eurasierka']Kto z Was miał problem z niepewnym siebie psem na ringu? Jak sobie z tym poradziliście? Jakie metody pomagają psu budować pewność siebie w obecności obcych ludzi? Jak przekonać psa do zamkniętych pomieszczeń? Czy nieufne usposobienie mojej suni przekreśli nam plany wystawowe? Bardzo proszę, pomóżcie nam pozdrawiam, Eurasierka[/quote] A gdzie mieszkasz? Jeżeli jest to większe miasto (lub masz takie w pobliżu) to dobrym miejscem do oswajania z halą i tłumem ludzi jest dworzec kolejowy - tam można wejść z psem. Na początek tylko na chwilę, potem stopniowo możesz ten czas przedłużać - jak ze wszystkimi innymi ćwiczeniami. Rok temu nasz debiut wystawowy był na hali i tak sobie ten dworzec wymyśliłam i się udało.
-
Z serii, co powiecie, czyli: biegówki + pies
Jakaranda replied to Bora [Grzesiek]'s topic in _Skijoring
Biegówki + pies to coś wspaniałego. Naprawdę warto spróbować i nie trzeba daleko wyjeżdżać. Można korzystać jak tylko jest śnieg. Polecam! Ty się poruszasz szybciej więc twój pies też i nie ma czasu szukać różnych "smakołyków". Mnie się w tym roku nie udało - kontuzja stopy ale nie na nartach. I tak śnieg leżał i narty leżały. -
Zawsze przewozimy suńkę na tylnym siedzeniu w szelkach przywiązanych do uchwytu nad szybą. Kiedy była mała były to kocie szelki a między siedzeniem i oparciem przedniego fotela umieszczałam karton, żeby nie spadła w czasie gwałtownego hamowania - taki airbeg dla szczeniaka. Wyglądało to tak: [IMG]http://republika.pl/jakaranda/w_podr.jpg[/IMG]
-
Ja też mam hasło oznaczające koniec zabawy:shake:. Wydaje mi się, że to tak powinno być. Ona jest bardzo kochana ale pincze to takie spryciarze, że trzeba być bardzo konsekwentnym, żeby nie dać sobie wejść na głowę.
-
I to też jest jakieś zakończenie/zwolnienie z komendy.
-
[quote name='madalenka']Nie wiem za bardzo jak to nazwac... :oops: Chodzi mi o to, ze jak wydajemy jakas komende to kiedy juz chcemy psu ,,dac wolne" to dajemy jeszcze inna komende? Czy to sie sprawdza w praktyce? Czy jest potrzebne? Na jaka komende wy tego uczyliscie? Dla uscisnienia: wydajemy komende ,, siad". Pies siada. Chwalimy go, jestesmy happy i w ogole. Jednak teraz chcemy zwolnic psa z tej komendy. Chcemy mu powiedziec, ze juz ,,ma wolne"....[/quote] Wydaje mi się, ze to bardzo ważne, żeby to nie pies decydował kiedy ma przestać wykonywać to co mu kazałaś. Jakimś słowem trzeba go zwolnić i dopiero wtedy może robić co chce - nie wcześniej. Ja mówię "wolny". Każdy mówi coś innego ale to naprawdę potrzebne.
-
[quote name='Godelaine']Katalog prawie trzy tygodnie przed wystawą to IMHO i tak sporo. Więc nie marudźcie :) Poza tym jest jeden plus całej sytuacji. Możemy odwlec w czasie moment przerażenia, gdy zobaczymy stawkę, a także skrócić okres oczekiwania na Sąd Ostateczny w postaci spotkania się z ową konkurencją w ringu :lol:[/quote] Super to podsumowałaś - już Cie lubię:loveu:
-
[quote name='asiek']JAKARANDA a zgłosiłas faxem czy poczta?[/quote] Wysłałam we wtorek pocztą - priorytetem i dołączyłam ksero dowodu wpłaty. Ma jeszcze jechać jedna pinczerka z okolicy, też urodzona w Czechach ale z innej hodowli. Nie wiem tylko czy się już zgłosiła.
-
[quote name='maga18']do Brna placilam przekazem i nic dopłacać nie musiałam [/quote] To może i mnie ominie jedna kolejka:lol:
-
Też się wczoraj zgłosiłam. Moja Borri pochodzi z Ostrawy; może spotka się z rodzeństwem? Zapłaciłam przekazem pocztowym i boję się czy po przeliczeniu nie okaże się na miejscu, że trzeba coś dopłacać. Nie chciałabym stać w kolejce, bo jedziemy rano i mozemy nie mieć na to czasu.
-
Przeczytane na innym forum: [B]wstrząsający jest widok setek ptaków siedzących na ścianach zrujnowanej hali. [/B] To napisała dziewczyna, która tamtędy przejeżdżała.
-
Gratuluję wszystkim sukceów na wystawie i - szczęśliwego powrotu do domu. Może w przyszłym roku też się wybiorę:lol:. Pozdrawiamy Jakaranda i Borri
-
Dzięki, Musiałek:lol:. Buźka ode mnie i chlast ozorem od Borri.
-
Był jeden pinczer średni; może mi ktoś podać jak się nazywał? To II grupa, numer chyba 375. Z góry dziękuję. Pozdrawiamy. Jakaranda i Borri
-
To już gorsza sprawa, jak zjada. Ale jak pies ma tendencję do zjadania różności to równie dobrze (pozostawiony samopas) zje kawałek dywanu, kabel, tapetę czy nogę z fotela. Borri czasami próbowała tego farszu z zabawek dlatego zaraz usuwaliśmy każdą nadgryzioną. Pluszaki kupowałam w second hand-ach, więc mnie to nie rujnowało. Z pewnością najlepsza jest klatka, najbezpieczniejsza dla psiaka ale u nas się obyło bez. Tylko sprzątanko po każdym powrocie do domu.:lol: Pozdrawiamy Jakaranda i Borri.
-
Na niewybieganego psiaka - boksera czy nie - moja metoda i tak nie pomoże ale może się przydać takim, których psy się nudzą same w domu, chociaż się wybiegały. W dużym kartonie wycinaliśmy otwór nie za duży, tak żeby pies mógł wsadzić głowę. Do kartonu wkładaliśmy zabawki. Najpierw pies musiał popracować nad kartonem, żeby sie do nich dostać a potem pracował nad zabawkami. Po kilku dniach te zabawki, które nie zostały zagryzione na śmierć były chowane i zastępowane innymi. Po kilku dniach karton był zastępowany nowym. Zabawki trzeba było dobierać dość starannie, żeby psiak sie nie udławił ale o tym i tak trzeba pamiętać. Wychowaliśmy w ten sposób (bez strat materialnych) już drugą suczkę o dużym temperamencie. Przedtem była to sznaucerka średnia a obecnie jest to średnia pinczerka. Tutaj umieściłam kilka zdjęć. [URL="http://republika.pl/jakaranda/"]http://republika.pl/jakaranda/ [/URL] Ładnie to nie wyglądało ale psiak się nie nudził aż przywykł do tego, że jak państwa nie ma to się śpi a jak pańcia wróci pójdziemy na spacer - dłuuuuugi! Pozdrawiamy Jakaranda i Borri
-
Info uzyskane kilka minut temu w oddz. katowickim: ulga obejmuje tylko te psy/suki, które mają to wpisane na dyplomie z ubiegłorocznej wystawy. Dla pozostałych :shake:- opłat taka jak na stronce www. Do zobaczenia w Spodku:lol: Jakaranda i Borri
-
[quote name='Szamanka']Moja kocica jest strasznie humorzastym i mściwym kotem. Jak kiedyś na nią nakrzyczałam to w odwecie nasikała mi na skórzany plecak...:angryy: koty to naprawdę niesamowite zwierzęta..:cool1:[/quote] Ale fascynujące!
-
co sie dzieje z rodowodowymi szczeniakami nie sprzedanymi???
Jakaranda replied to annnka's topic in Zakup psa rasowego
A ja uważam, że decydując się na krycie suki trzeba przewidzieć i taką możliwość, że może nawet przez kilka miesięcy nie uda się sprzedać szczeniaka/szczeniąt i jeżeli nie można im zapewnić odpowiednich warunków rozwoju aż znajdzie się dla nich dobre domy - to po prostu nie kryć. Piszę tak, bo hodowczyni od której mam suczkę właśnie tak postąpiła. Z kolejnych miotów zostawał jej jeden piesek i trzymała go tak długo aż znalazła DOBRY dom. Miała już uzgodnione, że gdyby któraś z jej suczek dostała cieczkę a piesek jeszcze był u niej to ktoś na te dni by go przechował. Nie chciała sprzedać byle komu i jak trafiał jej się amator co do którego miała wątpliwości czy się nadaje to dawała cenę zaporową i pozbywała się gościa. I jeden i drugi piesek znalazły naprawdę dobre domy, chociaż trochę później niż inne szczenięta. I to jest dla mnie odpowiedzialna postawa hodowcy. Tylko nie wiem czy takich hodowców jest dużo. Pozdrawimy Jakaranda i Bori. -
Z pewnościa coś im nie pasuje i tylko Ty sam możesz znaleźć przyczynę, jeżeli naprawdę są zdrowe. Wyjechaliśmy kiedys na kilka dni, nie wszyscy, jeden z domowników został z kotami. Przez czas naszej nieobecności kocice (obie wysterylizowane) sikały gdzie sie dało. Po naszym powrocie znów sikały do kuwety. Jedna z kotek musiała być zawsze przy mnie jak tylko byłam w domu. W łazience również. Kiedyś, niechcący, psiknęło na nią trochę dezodoranu. Zerwała się, poleciała do przedpokoju i nalała mi do buta. W przedpokoju stało kilka par butów, nie tylko moich a nasikała do mojego. Zrobiła tak ten jeden raz i nigdy więcej. Myślę, że jednak coś do ciebie mają. Pozdr.
-
My się również wybieramy. A co powiecie o P. Ostrowskim? Jeszcze nas nie sędziował.
-
Serdeczne dzięki [b]PSYLLA[/b]. Tego się nie spodziewałam. Zaczynam więc drążyć temat w domu :lol: . Czy mogłam cię widzieć w parku chorzowskim z pięcioma posokowcami przed jakąś jesienną wystawą? Pozdrawiam
-
A czy może mi ktoś podać stawkę pinczerów średnich w poprzednich latach?
-
[quote name='Dafne']My mamy stała ekipę 4 pieski no i ekipe ktora sie zmienia ... i wlasnie chodzimw do WPKiW w Chorzowie głownie na Pola Marsowe my mozemy pograc w siatke a nasze pieski hasaja do woli i zajmuja sie soba nieskrepowane ( jak do tej pory nie bylo zadnych problemow) Na leśne dróżki w parku tez sie zapuszczamy ale to raczej w weekendowe poranki o 6 Napiszcie cos wiecej o tym miejscu miedzy Chorzowem a Siemianowicami bo nie kojarze o co wam chodzi ?? Jak tam najlatwiej dojsc ??[/quote] Chodzicie na Pola Marsowe i latem graliście w siatkę? A pinczerkę Bori kojarzysz? To może ta ekipa, która się zmienia (i nie gra w siatkę)? :lol:
-
[quote name='Asiaczek'] [b]Jakaranda[/b] - byłaś? No, popatrz, a ja jednak nie. Szkoda. Jak poszło? Pzdr.[/quote] Byłam, Twoje palce i mnie się przydały. Dostaliśmy CWC (to już szóste) i NSwR. Po raz pierwszy wygralismy porównanie z interką Astą. Zawsze kiedy była- brała rasę i oczywiście NSwR. Teraz zw. rasy dostał Nektar, ten czarny pies, który wita się z Unessą - Zw. Mł. Bori jest na górnym zdjęciu z miniaturą, podobną do niej tylko - miniaturową. Nie umiem tak wstawiać zdjęć jak wszyscy. Trzeba kliknąć, żeby się powiększyło. Pozdr.