-
Posts
1700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saint
-
[quote name='aagaataa'] Co do odstraszania/przepłaszania to nie jest to zakazane[/quote] Pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu - płoszenie zwierząt objętych ochroną gatunkową ścisłą jest zakazane. ;)
-
Miej świadomość, że wszelkie płoszenie i inne uprzykrzanie życia jastrzębiom może Cię drogo kosztować ;) Jeśli pies będzie w bezpośrednim kontakcie człowieka - ptak nie zaatakuje ;)
-
[B]agrawa69 [/B]- raczej nie niszczy - gdyby niszczył, szybciej by pewnie od Daguli wyleciał ;) aczkolwiek głowy sobie za to uciąć nie dam ;) [B] agaci-x [/B]- dał sobie posmarować ;) Luis jest naprawdę kochanym psiskiem.. uwielbia zabawę i szalenie szuka kontaktu z człowiekiem - a jak się cieszy to całym sobą :loveu: Jutro zobaczymy jak reaguje na moje psy bez ograniczenia jakim do tej pory był płot ;) Jutro też nowe zdjęcia! :loveu:
-
Kaziu skończ już - Nas naprawdę to nie bawi :lol:
-
Pierwsza w PL klasa licealna o profilu kynologicznym w Lubaniu!!!
Saint replied to **Villemo**'s topic in Studia i szkoły
A ja wam powiem, że nie ma się co tak podniecać, bo szczerze mówiąc oddaję w wieeelką wątpliwość poziom nauczania tej klasy, oraz fachowość wiedzy i jej poprawność merytoryczną ;) -
To trzeba było powiedzieć, że Ty tutaj bardzo chętnie na policję poczekasz.. a policjantom jeśli by przyjechali, powiedzieć o psie.. ;)
-
Jam Wam zaraz dam te offy.. :mad: :eviltong: Saint postara się tego grzyba paskudnego wyleczyć, aczkolwiek jest problem, bo Luis nie dał się namaścić :eviltong: Dla niego była to jedna wielka zabawa w to, jak blisko Saint może zbliżyć palec z maścią do Luisowej paszczki i jak szybko, gdy maść miała już lądować na grzybie Luis odkręci głowę w drugą stronę wesoło merdając ogonem i patrząc na mnie oczami, które mówią: "chyba nie myślałeś, że Ci się uda? dawaj jeszcze raz, jest super :evil_lol:" Pomijam fakt, że na początku, dając ciekawskiemu Luisowi obwąchać maść popełniłem błąd, który Luis szybko wykorzystał :eviltong: Po chwili wyciągałem tubkę maści z amstaff'owej mordki :evil_lol: Póki co jest jeden do zera dla Luigi'ego.. ale jutro już mu nie dam wygrać i nie odpuszczę ;) Luis widać kiedyś liznął troszkę posłuszeństwa.. coś mu w głowie zostało z komendy 'siad' i 'podaj łapę'.. dopracujemy siad, dopracujemy chodzenie na smyczy ;) Pozdrawiamy Saint i Luis :razz:
-
Wizytę przedadopcyjną w takim razie zrobi Pani Magda - znając troszkę fundację Rottka - najbardziej jej ufamy i myślę, że jej opinia będzie najbardziej 'fachowa' ;) W takim razie czekamy na potwierdzenie [B]agaci-x[/B] tego, czy pasuje jej termin ;) A póki co.. [B]agaci-x: [/B]1.Masz jakiekolwiek doświadczenie z TTB? 2. Szukasz psa do adopcji od jakiegoś czasu, czy Luis jest pierwszym potencjalnym psem, któremu chcesz dać dom? 3. Dlaczego akurat Luis? 4. Mieszkasz z chłopakiem, czy jeszcze z kimś? 5. Dlaczego uważasz, że Luis pasowałby do Twojego domu i że to akurat Ty będziesz dla niego najlepszym opiekunem? 6. Co sądzi Twój TZ o adopcji? 7. TZ pracuje w wojsku, a Ty? 8. Ile godzin dziennie pies zostawałby sam? 9. Jesteś pewna, że to w pełni przemyślana decyzja z której się nie wycofasz? Czy jest to może decyzja podjęta pod wpływem emocji jakie wyzwoliła w Tobie historia Luisa? Wybacz nawałnicę pytań (nie jest to bynajmniej atak na Ciebie), aczkolwiek osobiście z Linką pomagaliśmy przy wyciągnięciu Luisa ze schroniska, dając sobie za Dagulę ręce odciąć.. I teraz nie mielibyśmy rąk. Wyciągnęliśmy wnioski z tej sytuacji i nie pozwolimy na to, żeby coś podobnego kiedykolwiek się powtórzyło. ;) Pozdrawiam Saint
-
Nieeeeeeeee.. No to jest znęcanie się nad zwierzętami :eviltong: Galina pewnie koszmary miała tak śpiąc w pobliżu histo-notatek :eviltong:
-
Nie czekaj! Nie zwlekaj! Działaj natychmiast! Kontaktuj się z TOZ-em - muszą jechać na interwencję!
-
Potrzebujemy kogoś z Zielonej Góry bądź okolic do zrobienia fachowej wizyty przedadopcyjnej w Żaganiu ;) Bardzo prosimy o pomoc.. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/amstaff-luis-w-schronie-przez-lata-wyszedl-na-moment-teraz-znow-schron-potem-129361/[/url] Pozdrawiam Saint
-
No już się nie wymiguj :eviltong: Po zaliczeniu sysologii mogłabyś jednak coś Galinowego wrzucić :eviltong:
-
Kolejny etap sprawdzania reakcji Luisa na inne psiaki za nami ;) Póki co nadal przez płot - miałem mojego spaniela na rękach i dałem im się obwąchać.. i takiej reakcji Luisa chyba nikt się nie spodziewał.. Luigi (jak go pieszczotliwie nazywam :eviltong:) zaczął wesoło merdać ogonem i był bardzo zainteresowany spotkaniem! Nie było żadnej agresji z jego strony! Wręcz przeciwnie - ogonek latał mu na wszystkie strony i języczek raz po raz wysuwał się przez płot, aby spenetrować nos Jack'a :eviltong: Po paru chwilach 'eksperyment' został przerwany - mój spaniel coś się zniecierpliwił i albo nie spodobało mu się to, że jest u mnie na rękach, albo poirytował się językowymi zabawami Luisa i zaczął powarkiwać - aczkolwiek nawet w tym momencie Luis nie odpowiedział agresją - ani na moment nie przestał machać ogonkiem ;) Zatem jutro, bądź w czwartek przejdziemy do testów bez ogrodzenia ;) Pozdrawiam Saint
-
A zatem fotki Luisa z dzisiejszego spaceru: [IMG]http://img398.imageshack.us/img398/6453/luis1rr1.jpg[/IMG] [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/2097/luis2dy3.jpg[/IMG] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/7497/luis3et5.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/3831/luis4qp0.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/9711/luis5ju9.jpg[/IMG] ----- Wiem, że jakość pozostawia wiele do życzenia - aczkolwiek jakie mieliśmy warunki pogodowe (plus to, że było już ciemno na zewnątrz) chyba widać :) W najbliższym czasie postaram się porobić Luisowi więcej zdjęć i oczywiście tu wrzucę :) Luis musiał cały park obniuchać.. wzdłuż i wszerz.. niech będzie błogosławiony ten, kto wymyślił buty z gore-tex'em :lol: Pozdrawiam
-
Wróciliśmy ;) Zaraz będą fotki ;) Odnośnie tego, do kogo aktualnie piesek 'prawnie należy': [B]Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. (Dz. U. z dnia 23 września 1997 r.) [/B]7.3 W przypadkach nie cierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważniony przedstawiciel innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Wychodzi chyba na to, że póki co, prawnie pies jest 'niczyj'? Bądź, z racji tego, że to Pogotowie i Straż dla Zwierząt dokonały interwencji - na tą chwilę piesek jest prawnie ich? Szczerze to pojęcia nie mam :razz: Pozdrawiam Saint
-
Oczywiście ;) Jeszcze na szybko kilka zdań po spotkaniu Luiska z pieskiem sąsiadów: Siostra wyprowadzając go dzisiaj na spacer, wracając już ze spaceru, już przed podwórkiem spotkała sąsiada z ich kilku/ może już nawet kilkunastoletnią suczką - mały kundelek. Suczka była bez smyczy (tak to sąsiad z nią wychodzi..) i podbiegła do Luisa.. Obwąchali się, nie było żadnej agresji, ale też i wielkich zabaw - Luis raczej neutralnie podszedł do psinki ;) Na przebiegającego przed nimi kota podczas spaceru również nie zareagował ;) W każdym bądź razie - będzie to jeszcze sprawdzane ;) Pozdrawiam
-
Ponieważ póki co jest to jedynie dom potencjalny - i o tym nie należy zapominać. I będziemy rozpatrywać każdy dom i rozważać wszelkie 'zgłoszenia' na adopcję Luisa. Ubezpieczenie psa, jego rejestracja, opieka weterynaryjna etc. etc. to są koszta, które ponieść będą musieli nowi właściciele, a jeśli wiedzą o takich sprawach i nadal są chętni - nie widzę najmniejszego powodu dla którego nie mieliby być brani pod uwagę. Chyba, że jest jakiś problem, a ja go nie widzę, to proszę bardzo mi tu o nim napisać i wtedy zweryfikuje swoje stanowisko. Póki co to wybieramy się z Luisem na spacer ;) Pozdrawiam Saint
-
Komu Ty to tłumaczysz? Czy moja ironia jest w tym zdaniu aż tak mało widoczna?