-
Posts
1700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saint
-
Pręty mogłem bardzo szybko wygasić w PS-ie.. Ale szczerze? Nie bawi mnie robienie z fotografii grafiki komputerowej ;) Poza tym.. Punktum nie leży w miejscu, w którym oczy na początku się skupiają ;) I przeciętne oko bardzo szybko wydobędzie to miejsce, w które należy spojrzeć i nagle okazuje się, że pręty nie przeszkadzają ;) Ale oczywiście każdy ma własne zdanie i 'punkt widzenia zależy od punktu siedzenia' :razz: Tam takie sobie? Żadna krytyka - coś więcej z chęcią przeczytam :cool3:
-
Z regulaminem należy się zapoznać zanim się zacznie pisać :roll:
-
To nie są hybrydy. Po drugie - taki temat już jest. Argument, że w tamtym nie ma zdjęć jest śmieszny. Skoro tam nie ma zdjęć - to je wklej, a nie zakładasz nowy temat. Po trzecie fotek jest za dużo.
-
W górę Twixiątko moje kochane! ----- [B]agaga21 [/B]- boskich masz znajomych :loveu: Niestety.. Twix nawet doskonale zdiagnozowany nie ma szans na leczenie w schronisku :-( Na adopcje póki co pewnie też nie ma szans.. Ludzie rzadko biorą pieska, który ma kłopoty zdrowotne :-( Dlatego będę się starał zabrać go do siebie.. Tutaj doprowadzić jego stan zdrowia do porządku, popracować z nim troszkę.. Zdrowy, piękny AST, którego dodatkowym atutem i 'kartą przetargową' będzie opanowane podstawowe posłuszeństwo na poziomie PT i obedience, czy ogólne szkolenie systemem CGC to będzie wręcz diament, po którego domki będą się ustawiały w kolejce :loveu:
-
[quote]Gdyby tak było, to mimo wszystko już w tych niezbyt komfortowych sytuacjach jak wyciaganie z budy, wsadzanie do samochodu, czy chociażby kąpiel - zapewne pokazałby zęby.[/quote] Pies to zwierzę inteligentne, nie będzie wchodził w konflikt w chwili, gdy nie ma na to sił, bądź gdy nie potrafi oszacować możliwości rywala ;) Nie każda niekomfortowa sytuacja musi kończyć się pokazywaniem zębów.. istnieje jeszcze coś takiego jak bierność w odbieraniu bodźca, istnieje coś takiego również jak zasada Premacka.. Póki co to pies jest przestraszony i na pewno nie czuje się w pełni komfortowo i pewnie w nowym domku ;) Postępy postępami, dobrze, że się otwiera (zaczyna otwierać), ale próbuję tylko delikatnie zwrócić uwagę na to, że może czasem się okazać, że jakieś problemy dopiero się pokażą. Raczej wystrzegałbym się takiego hurra-optymizmu ;)
-
Pierwsza to młoda amstaffka, druga psinka to piesek, który coś z TTB na pewno w sobie ma :evil_lol: To są psy ze Swarzędza (pod Poznaniem) ;)
-
Pozwolę sobie.. [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/5765/astka.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/2886/astp.jpg[/IMG] ;)
-
[B]agnieszka32 [/B]- tak, wiem że byłaś zainteresowana Twix'em i że zaoferowałaś swoją pomoc finansową - za co bardzo, ale to baaaaardzo dziękujemy! :modla: [B]agaga21 [/B]- mam świadomość, że będzie ciężko z szybkim znalezieniem DT, czy tym bardziej DS - dlatego zapewne w najbliższym czasie postaram się wziąć Twix'a do siebie na DT ;) Zdiagnozujemy, wykarmimy, wyleczymy, wyszkolimy - i będzie mieszkał w domu ze złotymi klamkami :loveu:
-
Dziękujemy za bannerki! :multi: Mogliśmy go wziąć na spacer, za sprawą mediacji Linki :eviltong: Szanse na wyleczenie ma - jak pisałem - rehabilitacja + dieta wspomagana HMB może zdziałać cuda ;)
-
Przyczyna nie jest określona.. Zanik może być, albo dziedziczony, albo w wyniku urazu, czy też choroby jak np. nosówka.. Może być również jedynie skutkiem innej nieprawidłowości.. Dokładna diagnoza, przez weta 'z zewnątrz' nie jest możliwa dopóki pies jest w schronisku :shake: Moim zdaniem ten zanik to wynik jakiegoś urazu - piesek uwielbia skakać, w boksie też często skakał, a wtedy o uraz nietrudno..
-
Kto mógłby zrobić bannerki? :-(
-
[CENTER][SIZE=4][B][B]"Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami"[/B][/B] [/SIZE][SIZE=4][B][B](Artur Schopenhauer) ----- [/B][/B][/SIZE][/CENTER] Witajcie!! Chciałbym Wam kogoś przedstawić.. Oto Twix.. Około 2-letni pies w typie amstaffa przebywający aktualnie w schronisku w Swarzędzu.. Piękny.. ufny.. przyjacielski.. Jednak wciąż bez nowego domu.. Twix swoim wspaniałym wyglądem i charakterem przyciąga potencjalnych nowych właścicieli jak magnes.. Jednak.. Jednak w chwili, gdy dowiadują się oni, że Twix ma problemy z tylną, lewą łapką - w jednej chwili tracą zainteresowanie, a ich pełne do tej pory ciepła serca gotowe dać Twix'owi dom nagle stają się zimne i obojętne.. Schroniskowy wet stwierdził u Twix'a w tylnej, lewej łapce zanik mięśni.. W schronisku schorzenie to nie jest leczone i zaczyna powoli przybierać na sile. Jednak póki co - jest ono na tyle delikatne, że w przypadku szybko podjętego leczenia są spore szanse na całkowite wyleczenie :) Leczenie nie jest kosztowne.. Rehabilitacja w postaci spacerów, pływania, masowania łapki, plus dieta wzbogacona o HMB może zdziałać cuda.. Jednak nieleczony zanik może postępować.. I za jakiś czas może już być za późno i Twix na dobre będzie kulał :-( Kolejną sprawą jest powolne zamykanie się w sobie Twix'a.. bez kontaktu z człowiekiem, bez zabawy, bez spacerów - energia i cały jego młodzieńczy wigor z niego uchodzą.. Twix'owi również nie służy schroniskowa dieta.. Psinka chudnie w oczach, aż serce pęka z żalu :-( Przychodząc do schroniska był pięknie zbudowanym AST-em.. Teraz można mu wszystkie żebra policzyć :-( Twix potrzebuje domu.. I to jak najszybciej.. Jeśli nie znajdzie się dla niego dom stały, planuję wziąć go do siebie na tymczas.. wyleczyć, wyszkolić - i znaleźć dom.. najcieplejszy, najwspanialszy i najcudowniejszy.. bo Twix, właśnie na taki domek, jak najbardziej zasługuje.. Oto zdjęcia Twix'a z listopada 2008: [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/2289/dsc1024.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/6576/dsc1031.jpg[/IMG] Tak natomiast Twix wygląda dziś: [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/1517/dscf1474.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/5751/dscf1493.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/9664/dscf1490.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/8693/dscf1483.jpg[/IMG] Twix już za długo czeka na swój ciepły kąt.. :-( [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images40.fotosik.pl/82/9c7868a1fdf56cac.gif[/IMG][/URL]
-
Bo nie rozumiem, dlaczego można pytać na forum, ale weta przy szczepieniu, czyli jakby nie było fachowca, już nie. Natomiast jeśli uważasz, że w każdym temacie robię OT, bądź posty nic nie wnoszą - wprost zapytam - gdzie? :roll:
-
[quote name='czarnewilki']Pies ziemniaków nie trawi - owszem, kiedy są w całości (tak jak i innych warzyw). [/quote] Nieprawda ;) Nie powielajmy mitów ;)
-
A za trudno było spytać weta, gdy psa szczepiłeś?
-
[B]luka1[/B] - nie miej wątpliwości.. dobrze przecież wiesz, że to nie jest pies dla każdego ;)
-
Przede wszystkim to z tym psem trzeba pracować ;) W drugiej kolejności szukać domu stałego - w którym pies będzie mógł dochodzić do siebie u boku kogoś doświadczonego, z kim będzie dzielił resztę życia. Jeśli teraz przywiąże się do Lilu, to po oddaniu go do nowego domu może dopaść go depresja separacyjna jeszcze głębsza niż ta, która go teraz nęka - niektóre psy, które są 'odratowywane' i lądują w DT potrafią się w bardzo krótkim czasie, bardzo mocno przywiązać do tymczasowego opiekuna ;) Oczywiście inną opcją jest doprowadzenie go u Lilu do takiego stanu, w którym będzie nadawał się do adopcji dla większej liczby potencjalnych chętnych, ale do tego potrzeba wiele pracy ;)
-
MZ - Moim Zdaniem :lol:
-
Oczywiście do weta pójdziemy - po prostu przed wyciągnięciem psa ze schronu, chcę mniej więcej chociaż wiedzieć na czym stoję ;) Pozdrawiam Saint.
-
Czyli zbierając wszystko w jedną całość.. - wymachiwanie rękami - piskliwy, niski głos - nieważne, czy kobieta, czy mężczyzna To miało miejsce na spacerze, czy u Was? Co robił Luis bezpośrednio przed atakiem? (warknął, szczekał, pamiętasz może jak wtedy stał? tzn. czy miał ogon podkulony, czy wyprostowany, uszy położone, postawione?) Jak zareagował na to, gdy go odciągnęłaś? Atakował od razu po spotkaniu tej nowej osoby, czy dopiero po jakimś czasie? Jeśli po jakimś czasie - czy ta zaatakowana osoba witała się wcześniej jakoś z psem? Agresja zawsze ma jakąś swoją przyczynę, a pies w 95% sytuacji przed atakiem wysyła tzw. CS'y - czyli sygnały uspokajające/ ostrzegawcze, które mają potencjalną 'ofiarę' ostrzec, że jeśli nie zmieni swojego zachowania, to może mieć kłopoty :eviltong: Dojdziemy do tego, co powoduje agresję i ją wyeliminujemy ;) Pozdrawiam Saint.
-
Wrzuta.pl - Eric Clapton - Tears In Heaven 'Would you know my name, If I saw you in heaven?' " Ta część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem. Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie. Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły. Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie. Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej. To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca. A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem..." Neo.. Dzieli nas czas, nie odległość. Nie odchodź za daleko. Poczekaj na mnie. Na drugiej stronie mostu.. Wrzuta.pl - Janusz Radek - Zdumienie
-
Niestety takiej możliwości raczej nie ma.. A wet przykładający się do pracy w schronisku to naprawdę rzadkość, tym bardziej w Swarzędzu, tym bardziej jeśli chodzi o ast-a :roll: Zakładając, że zanik jest wynikiem zerwania więzadła - rozumiem konieczny będzie wtedy zabieg chirurgiczny?