-
Posts
4697 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LAZY
-
Ależ nas wybadał. Już nawet nie pamietam co jest co, ale: Lewa komora powiekszona o 3mm, ale to podobno moze być taka uroda, bądz podobno osobliwość dnia dzisiejszego. Przepływ krwi OK, szmerów brak, ściany OK, przedsionki OK, przepływ krwi duży. Generalnie wszystko ok z wyjatkiem (i tu sie zaczyna) frakcji skurczowej która jest w dolnej granicy normy. Na dzień dzisiejszy pies jest zdrowy. Ta dolna granica moze wskazywać na to, ze coś sie kiedyś wykluje, bądz ona po prostu tak ma. Sterylke mozemy robic, tylko trzeba jej zwolnic serce przed zabiegiem i podac inna narkoze Idowe serce w spoczynku dość mocno bije i tłoczy sporo krwi (to jest dobrze), po podaniu narkozy, która pobudza akcje serca, pojawia sie zbyt szybka jego prac. Mamy sie kontrolować. Za rok (Niziołek bedzie u nas co pół roku wiec spoko). Oczywiscie mam syndrom hipohondryka , ale...jest jedno badanie krwi BNP, które wykrywa steżenie pewnej substancji we krwi (przy kardiomiopati organizm produkuje tego znacznie wiecej) i mozemy sobie to zrobic. Jak wyjdzie OK to kontrola za rok, jak wyjdzie pewne pradwopodbieństwo (a to sie podaje albo norma, albo prawdopodobienstwo ileś tam) to wtedy wizyta za pól roku. Nizołek to stosuje jak wystawia certyfikaty. Póki co pokrywają mu sie te wyniki z tym, co wychodzi na Echo. Powiedział, ze moze to byc tez tarczycowa sprawa, co równiez na badaniu krwi sprawdzimy. Jakby miał nam wystawić certyfikat, to w głównych punktach dałby nam 0, a w pobocznych by sie wachał miedzy 0-1, tutaj musiałby to jeszcze inny kardiolog skontrolowac, wiec jest raczej git! Za jakis czas poprosze o kciuki za badanie krwi Na razie jestem uspokojona, wiec idę świetować! Dziekuje Wszystkim za kciuki i pamięć.:loveu: P.S. Oczywiście nadal mam stresa, bo to ze dzis jest zdrowa, a prawdopodobieństwo, ze to kardiomiopatia jest małe to wiecie:eviltong:
-
My oczywiście jesteśmy do dyspozycji! I mam nadzieje, ze za tydzień dziewczynka bedzie już w fundacji!
-
My juz po piffku, bo przecież "dziecko" mam w domu:lol: Juz sie nie martwie...ulżyło mi znacznie. Oczwyiście istnieje zawsze ryzyko, że za jakiś czas cos wylezie, ale Niziołek powiedział madre slowa: nie mamy na to wpływu! I niech tak zostanie. Był dzisiaj 7 miesieczny dog na badaniu. Piękny! Po złamanym kręgosłupie!!! Tak ładnie go poskładali u nas w klinice, że chodzia a nawet biega! Niestety przy okazji operacji wykryli pewne nieprawidłowości w sercu i wyszła choroba wrodzona. Na pytanie jak on ma żyć Niziołek powiedział: NORMALNIE! Ma brać leki, być szczupły, ale ma żyć normalnie. Ograniczanie mu ruchu moze przedłuzyc życie o rok, ale czy warto? Bardzo madry człowiek z niego i jaki sympatyczny:) Buziaki i zdrówko!!!
-
Hej, hej! Ja krótko bo idę balować:eviltong:A sami domyslcie sie dlaczego:) Żartuję już piszę! Asiu postraszyłam pana doktora, ze jak wyniki będą złe to nie dostanie pozdrowień:lol:i są OK. Ależ nas wybadał. Już nawet nie pamietam co jest co, ale: Lewa komora powiekszona o 3mm, ale to podobno moze być taka uroda, bądz podobno osobliwość dnia dzisiejszego. Przepływ krwi OK, szmerów brak, ściany OK, przedsionki OK, przepływ krwi duży. Generalnie wszystko ok z wyjatkiem (i tu sie zaczyna) frakcji skurczowej która jest w dolnej granicy normy. Na dzień dzisiejszy pies jest zdrowy. Ta dolna granica moze wskazywać na to, ze coś sie kiedyś wykluje, bądz ona po prostu tak ma. Sterylke mozemy robic, tylko trzeba jej zwolnic serce przed zabiegiem i podac inna narkoze Idowe serce w spoczynku dość mocno bije i tłoczy sporo krwi (to jest dobrze), po podaniu narkozy, która pobudza akcje serca, pojawia sie zbyt szybka jego prac. Mamy sie kontrolować. Za rok (Niziołek bedzie u nas co pół roku wiec spoko). Oczywiscie mam syndrom hipohondryka:oops:, ale...jest jedno badanie krwi BNP, które wykrywa steżenie pewnej substancji we krwi (przy kardiomiopati organizm produkuje tego znacznie wiecej) i mozemy sobie to zrobic. Jak wyjdzie OK to kontrola za rok, jak wyjdzie pewne pradwopodbieństwo (a to sie podaje albo norma, albo prawdopodobienstwo ileś tam) to wtedy wizyta za pól roku. Nizołek to stosuje jak wystawia certyfikaty. Póki co pokrywają mu sie te wyniki z tym, co wychodzi na Echo. Powiedział, ze moze to byc tez tarczycowa sprawa, co równiez na badaniu krwi sprawdzimy. Jakby miał nam wystawić certyfikat, to w głównych punktach dałby nam 0, a w pobocznych by sie wachał miedzy 0-1, tutaj musiałby to jeszcze inny kardiolog skontrolowac, wiec jest raczej git! Za jakis czas poprosze o kciuki za badanie krwi:) Na razie jestem uspokojona, wiec idę świetować! Dziekuje Wszystkim za kciuki i pamięć. P.S. Oczywiście nadal mam stresa, bo to ze dzis jest zdrowa, a prawdopodobieństwo, ze to kardiomiopatia jest małe to wiecie:eviltong:
-
Wychodzimy! O ile uda mi sie opuścic toalete:oops:
-
Odrazu inna morda...Cholera...gdyby to było takie oczywiste, że oni jej z tą chorą łapą nie wydadzą to by się ja wzięło do weta samemu, udajac, ze łapa jest cała... My oczywiście jestesmy do dyspozycji w następny weekend. Mam nadzieje, ze tym razem sie uda. Czy pieniażki mają nadal byc u mnie na koncie? Czy wolicie, zeby przekazać je komuś innemu? A jak reszta zaangażowanych? Co Wy na następny weekend?
-
Kuksaniec by się przydał, przyznaję! Ja poprostu tak bardzo się boję, ze trudno mi myśleć optymistycznie...to tak jakbym wolała być miło zaskoczona, niż się tragicznie rozczarowac. Mój barek tez jest pełny, wiec opijawa bedzie:) P.S. Niestety jutro nie jedziemy z Melą do Poznania...Nasze schronisko odmówiło wydania suki i cały wysiłek na marne. Możliwe, ze bedziemy wieźć dziewczynke za tydzien, ale to nic pewnego... Odezwe sie po powrocie od weta.
-
[quote name='Inez']ooo, z jaka amstafką? :)[/QUOTE] Nie wiem dokładnie...:eviltong:Jakąs fajną podobno...Wiesz za transport psa mordercy trzeba sobie extra policzyć:) Wpłat na 50 zł. mam 4. Jakby coś jeszcze fizycznie doszło to dam znać.
-
Dzięki kochane!!! Ja mam straszny nasrój, zresztą pogoda mi nie pomaga, bo pada! Mam nadzieje, ze bedzie dobrze...a jak nie to...
-
Lazy...trzymaj kciuki za Idę! Błagam...zrób coś, zeby ona miała zdrowe serduszko! Ty nie dotrzymałaś słowa i zachorowałas...ale błagam pomóż jej, a najbardziej pomóż mi! Kocham CIę moja Perełeczko! (')
-
[quote name='sylwiaskalska']Paulinko mam nadzieje że wszystko z Idą jest OK - trzymam kciuki . Ja jutro będę na Głebokim o 11:00.[/QUOTE] Rano napiszę czy u mnie nic się nie zmieniło. Jesli nie to ja też będę! A kciuki będą nam potrzebne, bo już dzisiaj poryczałam jak jak bóbr...:-(
-
Leżymy z Marcinem i wyjemy ze śmiechu:lol: Dobre, dobre!!!
-
Czy wszyscy są na liście??? Mam nadzieje, ze nikogo nie pominęłam! Jeśli jeszcze ktos wpłacił a nie znalazł siebie to proszę krzyczeć!
-
Mrówa sie zgodziła!!! W drodze powrotnej zabiera kota;) A my z Poznania będziemy chyba wracać z amstafką:) Ale sie porobiło... Mam już na koncie całą kasę. Wyliczam teraz z imienia kazdego wpłacajacego. Jak kogoś pominęłam to krzyczeć! Edyta K.-100. Anna Z.-100, Szleszyńska-50, Izyda B.-50, Justyna Ch,-50, Wacha-50, Marek R.-40 (hihi...mam nadzieje,ze nadal spi:)), Marta T.-100, Fagas-40, Sylwia Z.-20, Kamila M.-100. Razem mamy 700. Do tego 200 za transport kota, czyli razem 900. W wyniku tego mamy nadwyżki 300 złotych, czyli na 2 miesiace na DT Meli!!! Mrówa czy możemy umówić się tak, że ja dam Tobie 400 a Danvito pozostałe 200 już w Krakowie?
-
Wlaśnie dzwonił do mnie Don_Vito (Kajetan) z Krakowa. Ma do zabrania z Krakowa kota. Mrówa już podobno dla niego jeździła. Don_Vito dorzuca 200 zł. do transportu już na miejscu. Jeśli mrówa zgodzi sie zabrać kota to te 200 złotych będziemy miały na Meli DT!!! Mrówa pisz co Ty na to?
-
Nawet nie nadrabiam! Jedyne co to kolor widziałam i bardzo mi się podoba NIE ALINO:evil_lol:
- 78403 replies
-
Chwal Yoghusia chwal, zeby sie chłopak nie zniechęcił:)
-
Póki co nie mam fizycznie reszty pieniędzy. Mam nadzieje, ze dzisiaj wszystko spłynie i wtedy powiem ile tego jest. Na razie jest 200 złotych, a na reszte czekam.
-
Jutro DOKŁADNIE podliczę ile mamy kasy, wpisze z imienia, albo nicka kazda wpąłtę i jakby ktos został pominiety to proszę dać znać! Nadwyżkę przekaże na rece Inez, albo bezpośrednio na konkretne konto, to już będziecie musiały ustalić. Lece spać! Do jutra Meluniu!!!
-
Ja jutro z rana sprawdzam konto i melduję ile dokładnie mamy! Pewno jest już całość!:multi: My z mrówą umówione jesteśmy na 9 na rondzie obornickim. Po Inez będziemy przed 6, wiec po Melkę w Dąbiu będziemy na 6. Prosze o namiary na miejsce, gdzie nocuje Mela. Czy my potrzebujemy coś szczególnego do auta dla dziewczynki??? Ja pierwszy raz jadę (mam nadzieje, ze nie ostatni), wiec nie wiem. Mam szelki specjalne i matę...pewno miska i woda...ale czy cos jeszcze?
-
[quote name='justine.']Mela bedzie nocowala w dabiu, wiec to chyba po drodze prawda? Jeszcze Lazy jakos trzeba z Inez umowic...[/QUOTE] Tak to po drodze. Inez o której jesteś w stanie wstać rano??? Mój mąż twierdzi, ze może sie wcale nie kłaść:) Ale tak poważnie to musimy pójść na jakis kompromis z mrówą:) Agnieszka my Ciebie rano zabierzemy spod domu, wiec o to się nie martw. Zreszta potem też Ciebie odstawimy na miejsce:cool3:
-
Havana - Słońce moje za Tęczowym Mostem...
LAZY replied to Folen's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I my pamietamy...(') -
Jestesmy z Wami...(')
-
I my o Was pamiętamy...