Jump to content
Dogomania

LAZY

Members
  • Posts

    4697
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LAZY

  1. Ehhh...nawet nie wiecie jak cieżko jest rozstac się z taką slodka psiną...wystarczyły 3 godziny, zeby sie w niej zakochac! Dziewczynka jest bardzo spokojna, trochę przygaszona, ale w jej sytuacji to oczywiste. W samochodzie położyła pysk na podłokietniku (Ida zawsze tak jeździ), dała buziaka mojemu męzowi w ucho i tak jechała. Potem położyła się na tylnej kanapie i spała. Rana na łapce wygląda paskudnie! Pierwszy raz użyłam dzis apteczki samochodowej, zeby założyć jej nowy opatrunek. Mam nadzieje, ze ten drugi nie spadł z łapki. O suni można powiedzieć przede wszystkim to, ze jest anielsko spokojna. Nie agresywna i ufna. Nie boi się nowych dźwięków czy przedmiotów (zaobserwowane podczas postoju na stacji w Poznaniu). Nie reaguje na rowerzystów! Chętnie goni ptaki:) Jest naprawdę wspaniała! Trzeba teraz znaleźć jej nowy dom, bo ona może być naprawę super psem! Na smyczy chodzi dość ładnie, nie ciągnie. Poryczałam się jak odjeżdzaliśmy bez Meli... Pozostałe 400 zł. dałam Justynie, będzie na 2 miesiace pobytu w fundacji, chociaz mam nadzieje, ze sunia znajdzie szybciej dom! W razie czego (odpukać!!!) jestem w stanie dokładać się do DT. Jak będą potrzebne pieniażki to prosze o smsa albo pw! Czekamy na relację mrówy a potem Met.
  2. Ależ mamy sławna koleżankę!!! A fotka piękna:loveu:
  3. My zwarci i gotowi. Jutro pobudka o 4.30 i w drogę! Mam nadzieje, ze nie bedzie sensacji i dotrzemy do Poznania na czas. Trzymajcie kciuki za ładną pogodę dla nas i dla mrówy!
  4. Lazy brała odrazu Vincristine... Jak odeszła po tym miesiącu to ja odetchnęłam, że już się nie męczy...Miałam nadzieje, ze nie będę musiała za nią decydować...Ostatnia noc Lazy była nieprzespana, bo ona nie mogła znaleźć sobie miejsca, tak źle sie czuła...Nie mogę sobie tego darować... Mam nadzieje, ze Wam sie uda oszukać chorobę dłuzej niż nam. Za to bardzo mocno trzymamy kciuki!!!
  5. [quote name='asher']No to witaj w klubie :evil_lol: A co to za sunia?[/QUOTE] A ta:) [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=7496646#post7496646[/url] Buziaki!
  6. Kochana nie mam pojęcia jak to jest z ta sterylka teraz;/ Mam nadzieje, ze Zorankowa łapka szybko przestanie boleć... Duze buziaki!
  7. [quote name='sota36']Witajcie - u nas paskudnie - snieg, slonce i wiatr. Nie wywialo was tamna polnocy?[/QUOTE] U nas póki co pięknie!!! Chociaż faktycznie mocno wieje;/ A jutro jedziemy do Poznania zawieźć suczkę ze schroniska i mamy nadzieje, ze pogoda będzie równie piękna!
  8. Elu juz tam zajrzałam. Witaj Alu!!!
  9. Witam! Mam nadzieje, ze z zadnej mojej wypowiedzi nie wynikało, ze nie zyczę sobie wchodzenia w moje życie z butami. Zakładając temat "białaczka" jak zachorowała Lazy i opisywanie prawie każdego dnia choroby zrobiłam celowo i liczyłam się z tym, ze ten problem będzie do mnie wracał. Jest za każdym razem ciężko na nowo to przeżywać, ale pamietam jak mi było cieżko przechodzić to samej i jak panicznie szukałam kogoś z doświadczeniem w tej materii. Jak czytałaś naszą historie to wiesz, ze u nas byla ostra białaczka i że po miesiacu walka się skończyła. My brałyśmy encorton i on spowodował szybki spadek ilosci leukocytów. Chemia tez była i środki ostrożoności również. Co do dzieci to trzeba uważać owszem, ale lekarz mówił, ze bez przesady. Owszem nie pozwalać psu spać z nami, zakładać rekawiczki przy podawaniu leków. Z tego co pamietam to chemia wydala sie przez kał, mocz i ślinę. Nie ma jej na pewno na skórze, więc głaskać psiaka można. Zresztą ja nie potrafiłam dziewczynki izolować. Duza wątroba była od początku. Taka wielka, ze na usg nie było widać gdzie sie kończy a gdzie zaczyna. Po podaniu leków zmalała, ale na bardzo krótko. Z tego co czytałam to przy białaczce robią sie naciecza i one powiekszają narządy wewnętrzne. Nasz wet o nich wspomniał jak oglądał olbrzymią wątrobę. Ciężko się oddycha, bo mało jest płytek krwi, które transportuja tlen. Lazy bardzo ciężko dyszała. Miała problemy z chodzeniem...Często psy duszą sie własną sliną, ktora robi sie bardzo gesta. Nie wiem jak mogę Wam jeszcze pomóc poza trzymaniem kciuków za sunie. Białaczka przewlekła daje sie lepiej leczyc niz ostra. Rokowania są lepsze i tego powinniscie sie trzymac. Swego czasu miałam kontakt z kobieta, której pies żył z białaczką 2 lata! I Wam życzę tego samego! Pozdrawiam Paulina
  10. Historię Bruna poznałam dopiero teraz...To była piękna historia i pomimo smutnego zakończenia cieszę się, ze ją poznałam. Bożenko dobrze wiem jak to jest stracić przyjaciela... Dla Brunonka (')
  11. [quote name='mrowa23']lazy nie odbierz tego zle ale...nie davnitow tylko donvitow ;) hehe ze mnie kiedys zrobili i muche i nawet ktos pamietajac zem insekt stwierdzil ze pewnie szerszen ;) takze bron boze wytyku nie robie tylko tak mowie;)[/QUOTE] Hihihi...mam nadzieje, ze mi to dOnvitow daruje:) Ekhm...fakt...200 złotych za miesiąc, czyli mamy na 2 miesiące. Już potwierdzone, ze jedziemy ze Szczecina z Melą i z świnkiem morskim, który w Poznaniu przesiada się na transport do Warszawy.
  12. Potwierdzam wpływ kolejnych 50 zł. od Agnieszki5! DZIEKUJEMY!!! Na koncie mam 800 zł, davnitow daje 200 razem 1000. Minus 600 dla mrówy, więc dla Melci zostaje 400!!! Super! Prawie 3 miesiace na DT, chociaż mam nadzieję, że znajdzie swój własny dom szybciej!!! Dla Mrówy zabiorę 400 zł, reszte daj jej davnitow. A komu mam przekazać pozostałe 400 zł? Jak dobrze pójdzie to z Poznania zabierzemy ze soba świnka morskiego:)i przesyłkę dla wujka pewnej dogomaniaczki. Hihihi, ale nam się usługi rozrosły. Justyna dawaj znać co z Melką! Mam nadzieję, ze jutro nie będzie zadnych niespodzianek.
  13. [quote name='domelek']:multi:Witam serdecznie! Właśnie przeglądam posty w sprawie dysplazji bioder i łokci. Mam niestety problem z dysplazją u mojego psa. Lulek 4 lata i jest rewelacyjnym psem. Kochany, radosny, milusi i .... duuuży! Waży 47 kg, wrost dużego owczarka niemieckiego( po mamie) i budowę rottweiler'a(po tacie). Zabrałem Go od weta, który miał go uśpić :-(. Lekarz jak najbardziej normalny:p porozmawiał z ludźmi, że znajdzie dom jeśli zrezygnują z praw do psa:lol:. Od kilku tygodni Lulek ma problemy z bieganiem. Kuleje raz na lewą, raz na prawą łapkę. Po 2 tyg leczenia bez efektu znalazłem Klinikę z prawdziwego zdarzenia w Poznaniu. Zrobili całą sesję zdjęciową Lulkowi, którą nazwali PEN-HIPP. Wszystko w znieczuleniu, w pełnej kontroli kardiomonitorem i respiratorem. Diagnozę postawili w 4 godziny!!! :crazyeye: W przyszłym tygodniu idę na zabieg TPO z Lulkiem. Lekarz ortopeda opowiedział mi chyba więcej o tym zabiegu niż na studiach uczą i dlatego się nie boję. Do tego czasu podaję Metacam z jedzeniem. Od 3 dni brak objawów kulawizny u LULKA!!![/QUOTE] Cooo??? Jakie Pen Hip u dorosłego psa??? Jakie TPO u dorosłego psa??? TPO robi się do roku maksymalnie!
  14. [FONT="Arial Black"][B][SIZE="6"]TRANSPORT SZCZECIN (OKOLICE SZCZECINA)-POZNAŃ W SOBOTĘ W OBIE STRONY(2 miejsca wolne)![/SIZE][/B][/FONT] Jak ktoś chętny to zapraszam. W niedziele wieziemy do Poznania suczke z naszego schroniska. W drodze powrotnej możemy zabrać dwie osoby. W sobotę, jak ktoś będzie chętny z nami jechać i dorzuci się do paliwa, to pewno też pojedziemy. Jakby co to kontakt do mnie 696085848. P.S. Sylwia dla Ciebie i Lalusia miejscówka jest zaklepana:) W niedzielę będziemy wracać jakoś około 10 myślę. Możemy Cię wtedy odebrać od kuzynki, albo w jakimś charakterystycznym miejscu się spotkamy. Co do soboty jak zdecydujemy, ze starczy nam kasy to też pojedziemy. Tylko muszę to wszystko podliczyć.
  15. IKEA i tak jest zamknięta w niedzielę:) Więc pewno w sobotę również będziemy w Poznaniu jak nadal będziemy chcieli coś kupić. Jakby się kto z okolic Szczecina wybierał na wystawę to zapraszamy. Mamy wolne 2 miejsca;)
  16. No to widzę, ze stadko BBB się powiększy...:multi:
  17. [quote name='Aga i Eto']marmara.. spodnie ?! hehhe :diabloti: ja juz nowych spodni nie widziałam od dłuuugiego czasu ... ale powiem wam, że mimo i ju 4 dzien a ja stówke wydajen a lecznice za kazdym razem to usmiechniety pychol ( w końcu :loveu:) mojego potwora rekompensuje mi to na tyle, że nawet wiecej mogłaym zostawiać.. bo o wiele bardziej wole wydawac na niego niż na siebie..[/QUOTE] Hihihi...jakbym widziała siebie...kasa na Idę nie boli, ale kupienie sobie czegoś w tej samej cenie powoduje kaca moralnego:evil_lol:
  18. Yahooo!!! Matko ale ja się cieszę!!! Edytko niech Ci zycie nieba przychyli!!!!
  19. Kochana...kierowcą jest mój mąż, więc dam jemu do przeczytania te Twoje mądrości:) Niech zobaczy na mapie, czy wie o co Ci chodzi i wtedy ja się odezwę. Przypuszczam, że da radę, bo to praktycznie zawodowy kierowca:)
  20. Ikea jest chyba całkiej z innej strony niż to rondo obornickie, co? Ikea i tak otwarta od 10, więc nam wszystko jedno gdzie sie umówimy, zróbmy tak, zebyśmy my najmniej błądzili i żeby Wam też było blisko. Justyna potrzebujesz pomocy przy myciu Meli? Ja nigdy nie myłam psa ze schroniska, ale jakby trzeba było pomóc to służę!
  21. Hahahah...cudne foty! Doskonale oddają charakter Twoich kursantów...(tak samo szurnięci jak treser:eviltong:).
  22. Będziemy w Poznaniu w niedziele o 9:) Raczej odrazu pojedziemy do Ikei...a co? Kupić Ci coś:cool3: Inez jesteśmy umówione "pod mostem" tak o 5.40. Jeszcze tylko z Justynka musze sie dogadac.
  23. No to ja czekam na Petera! Znamy się z nim z owczarka.pl, więc jak dom będzie od niego to można spać spokojnie!
  24. No to super wieśći!!! Greven dzięki wielkie za chęć pomocy! Rozumiem obawy co do zdrowia...ehhh... Justine czy Ty potrzebujesz transportu dla Meli w sobotę, żeby ją dowieźć do mieszkania, gdzie będzie nocować? Jesli tak to uprzedzę męża, że czeka go przejażdzka z "pachnącym" psem:evil_lol:
×
×
  • Create New...