Jump to content
Dogomania

LAZY

Members
  • Posts

    4697
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LAZY

  1. Sybel gratuluję!!! A my się chwalimy że od ponad tygodnia stawiamy swoje pierwsze samodzielne kroki. Oluś będzie miał niedługo 11 miesiecy i bardzo ładnie sobie poczyna:) Za jedną rączkę to juz biega nie chodzi i coraz lepiej sam chodzi. Tak jeszcze trochę się chwieje ale jest przy tym pocieszny. Od wczoraj ma gorączkę i robi częściej kupkę, taką bardziej papkowatą. Mam nadzieje, ze to nic poważnego, może zęby...Mamy 6 zębów i nie wiem czy kolejne się nie szykują do wyjścia.
  2. Ależ Zośka jest duuuzaaa. Matko 16kg to bardzo dużo. Olek ma niecałe 10 kg, ubrania nosi 80 i wydaje się być takim raczej przecietnym chłopcem. A jak fajnie już chodzi:) Raczkowanie jest już niefajne, fajne jest trzymanie moich rąk i dosłownie bieganie wszędzie. Utrzymuje juz równowagę jak się puszcza i mam nadzieje, ze wkrótce sam potupta;) Co do Musteli to ja jestem z niej bardzo zadowolona. Zarówno z tej przed porodem jak i tej po porodzie.
  3. Ja chrześnicy w zeszłym roku kupiłam rower:) Sama sobie wybrała. Ja byłam szczęśliwa i ona zadowolona. A oto Oluś:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/7/p1060050u.jpg/][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/8175/p1060050u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/651/p1060054q.jpg/][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/959/p1060054q.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/703/p1050929s.jpg/][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/7968/p1050929s.jpg[/IMG][/URL]
  4. Zapisuję sobie wątek. W miarę możliwości będę pomagać.
  5. Ależ Tamara z Leną urosły! Piękne dziewczynki:) Jak uruchomię mojego domowego kompa to wrzucę Olka, który skończył 9 miesięcy i jego ulubioną pozycją jest stojąca. Tylko czekam aż pójdzie, narazie chodzi trzymając się mebli i wspina się wszędzie gdzie da radę, o niszczeniu wszystkiego w zasiegu ręki nie wspomnę... Nastały ciężkie czasy:) Ale poza tym jest OK.
  6. Pewno się nie zdziwisz jak najpierw skomentuję te DONki! Przepiekne!!! A ten malec wprost do schrupania:) Nie mogę sie napatrzeć na fruwającą Luśkę. Wygląda nieziemsko:)
  7. Ja nic nie wiedzialam!!! Cieszę się jak głupia! Redpit dziekuję Ci za tak wspaniałą opiekę nad dziewczynką i za dom dla niej. Moje pieniążki oczywiscie mogą zostać przekazane dla Soni. Bardzo się cieszę!
  8. Sybel drętwiała noga z tego co pamiętam.
  9. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Dziękujemy:) Przystojniak wrócił do normalności i dziś leżał sam i gadał godzinę do wiszącej żyrafy. A jak tam Oluś? Skok minął?[/QUOTE] Minął! Ufff...Od poniedziałku było coraz lepiej a od wtorku znowu mam swojego synka w domu:) Wylazły mu górne jedynki i odrazu lepiej się poczuł. Teraz nimi non stop zgrzyta. Po skoku umie już sam siadać (do tej pory siedział sztywno owszem ale sam z leżącej pozycji nie usiadł, teraz siada) oraz rozpełza się po całym domu. Mamy wszędzie ślizkie podłogi to nie jest mu łatwo ale dzielnie walczy i przemieszcza się na prawdę szybko. Nie wiem czy z tego czołgania jak żołnierz będzie jeszcze raczkowanie ale to się zobaczy. No i non stop wstaje w łóżeczku na nogi sam bez pomocy i stoi zadowolony. Nie wiem czy to nie za wcześnie bo ortopeda kazał pionizować ok.11 miesiąca a my mamy dopiero skończone 8... Cieszę się Ania, ze i Twoje dziecię już radosne. Ps. Pomijam noce...bo tutaj Olek dalej ma skok...hihi...skubany jak się obudzi na mleko ok. 1 w nocy to nie chce dać się odłożyć, co ja go do łóżeczka to on zaraz siada i ryk. I tak w kółko. Raz wygram ja po kilku odkładaniach, raz on i ląduje u mnie w łóżku. Zobaczymy jak długo będzie tak szalał nocami.
  10. Aniu podobno jeszcze Camilia jest fajna na zęby. Olek zaczął zgrzytać zębami to znak, że górne jedynki są na wierzchu:) Agnieszka ja jako dziecko byłam drobna, rodzice mieszkali w jednym pokoju, gdzie miedzy meblami było mało miejsca. Jak już wstałam na nogi to łatwo mi było chodzić podtrzymując się różnych mebli. Olek cały czas wstaje w łóżeczku sam! I skubany trzyma się sztywno. Chciałabym, żeby raczkował ale on owszem pozycje do raczkowania przyjmuje, coś tam z nogami kombinuje ale to jest raczej pełzanie niż raczkowanie. Jak tylko dopełznie do jakiegoś mebla to zaraz bieże się za wstawanie. Agnieszko spacer był na Jasnych Błoniach:) Spacer bardzo chętnie. Chociaż przyznam, ze mam kaca moralnego bo ja u teściów jestem co niedziela i jakoś do tej pory ciągle zapominałam do Ciebie zadzwonić, bo przecież mam od nich żabi skok do Ciebie. Zadzwoń do mnie bo chętnie się spotkam z Wami i wymienie uwagi odnoście wychowania tych "grzecznych inaczej" dzieci:)
  11. Dzięki Ania. Jesteśmy w środku tej burzy...34 tydzień, przy czym Olek urodził się pod koniec 38 tygodnia wiec akurat według wykresu burzez z piorunami się trafiły:) Gdzieś mi się Aniu wydawało, ze pisałaś że kupujesz Enfamil na allegro 10 sztuk wysyłka gratis. Dasz namiar na sprzedawcę? Agnieszka32 a Ty z internetu ściagasz mleko dla Młodej? Ile dajesz i gdzie kupujesz. Szukam nieco oszczędności i stąd moje pytania. Czy ktoś robił ranking w jakich sklepach słoiczki dla dzieci są najtańsze?
  12. [quote name='agnieszka32']LAZY - z moją Zochą od tygodnia dzieje się dokładnie to samo, co z Twoim Olusiem (z tą różnicą, że ona górne jedynki już ma :evil_lol:). Chciałaby non stop być noszona na rękach, kieruje mną, gdzie mam iść, targa za włosy, drapie po twarzy, wrzeszczy, krzyczy i pluje :shake: - no, rozkoszna jest :diabloti: Nie martw się, to minie ;) Ja mam ten luksus, że to nianię tak głównie dręczy :diabloti::diabloti:, a ja dwie godziny z nią wieczorem jakoś wytrzymuję (a mąż - dwie godziny rano ;)). Słodziak z Olusia:loveu: Tamarka prześliczna :loveu:[/QUOTE] Toś mnie pocieszyła! Ja w pracy jak jestem to mam spokój ale po powrocie do domu jakieś 3,5h masakry a ostatni weekend to już nie wspomnę! Chciałam się wyprowadzać i zostawić Olka samego z Idą w domu, niech wygra silniejszy (obawiam się, ze przy tym układzie sił Ida ma marne szanse;)). Mam nadzieje, ze minie, bo ja bym już chciała z powrotem moje chłopca. Zęby może i mu dolegają ale myślę, że nie aż tak. Są co prawda mega napuchnięte ale on jakoś specjalnie do buzi rączek nie pcha. No i dziwnym trafem przestają go boleć jak akurat człowiek zgadnie co mały gremlins chciałby robić. Ania a podrzuć link do tego wykresu, bo ja go wczoraj nie mogłam znaleźć a chętnie to sprawdzę. Ostatnio jak szukałam pomocy w necie to mieliśmy ten skok w 6 miesiącu, zgadzało się prawie idealnie, stąd przypuszczam ze teraz jest podobnie. Tylko ze wtedy to tylko noce były cieższe a teraz noce ok a w dzień koszmar. Ps. Aga Zosia to wielka dziewczyna jest. Chodzić Ci jeszcze nie zaczęła? Olkowi siedzenie się znudziło, na nogach lepiej. Ostatnio jak został posadzony w łóżeczku to w nerwach złapał sie barierki i wstał na nogi! Jak tak dalej będzie sie wściekał to ze złośi pójdzie:) W końcu ja zaczęłam chodzić jak miałam 8 miesiecy to czemu syn ma być gorszy.
  13. Cześć wszystkim. Dziewczyny czy wierzycie w skoki rozwojowe? Olek z dnia na dzień zrobił się nie do zniesienia. Jak był kochany, wesoły i radosny tak jest marudny, wrzeszczący i sam nie wiedzący co chce. Skończyliśmy 8 miesiecy i według jakiś tam tabelek jesteśmy w skok rozwojowym "kategorie". Objawy pasują idealne ale nieco mnie to przeraża. Gorączki nie ma, chory nie jest, bo u lekarza był, a caly dzień najlepiej na rekach, w dodatku nie na siedząco tylko chodząco, w prawo idziemy to chce w lewo, wygina się tam gdzie akurat mu pasuje... brak słów. Po takim dniu z nim mam dość! Czy to minie??? Poza tym idą nam 2 jedynki górne... może go i dziąsła bolą, sama nie wiem. Smaruje żelem te dziąsła, daje Camilię ale zmian nie ma. Normalnie oszaleje, bo czuję się tak jakby mi ktoś dziecko podmienił. A to ten ancymon jeszcze sprzed tygodnia jak był całkiem "normalny". [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/69/picture333r.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/2861/picture333r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/685/picture367h.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/2330/picture367h.jpg[/IMG][/URL]
  14. [quote name='tatankas']LAZY rozmawiałam z Arleną i wszystko wiem,nie masz się co martwić,a odpowiadać na te pytania na forum nie będziemy ;)Będzie dobrze.Moim zdaniem Tołdi jest tak kochany,że nie da sie go trzymać tylko na podwórku,już on podbije tak serce nowego właściciela,że nie raz zawita do domku :) Nie mówię,że tak trzeba,ale wiem,że tak będzie;)[/QUOTE] W takim razie to tyle ode mnie w tym temacie. Będę zaglądać do chłopaka i trzymać kciuki, żeby pokochał swojego nowego pana.
  15. [quote name='bonia']Ok,więcej nie będę się wtrącac, temat zakończony[/QUOTE] Arlena ja nie chciałam nikogo urazić i nie twierdzę, że ten dom nie będzie dla Tołdiego idealny. Chciałam tylko żeby sprawdzić czy dany pies nadaje się na podwórko zarówno fizycznie jak i charakterowo. Bardzo się cieszę, że szukasz dla niego domu i nie chciałam być źle odebrana. Miałam już jednak w swojej "karierze" nieudaną adopcję, bo źle dopasowałam psa do domu i dlatego jestem taka przewrażliwiona. Pytanie o budę zadałam tylko z jednego powodu, jeśli są to kwestie finansowe to co będzie jak Tołdi się rozchoruje i trzeba go będzie leczyć? A może jeśli nie są to kwestie finansowe to może domek nie planował psa i po chwili się rozmyśli. Zaraz pewno posypią się na mnie gromy, ze zamiast skakać do góry wypytuję o takie rzeczy, ale życie nauczyło mnie żeby do wszystkie podchodzić bez emocji. Mam nadzieję, że sprawa adopcji nie jest zamknięta, bo jeżeli pies będzie pasował do domu i dziewczyny wszystko sprawdzą to myślę, że nie rozsądne byłoby z powodu gniewania się na moje wypowiedzi zamykać psu drogę do własnego pana.
  16. Cieszę się, że domek znalazł się tak szybko. Mam nadzieje, ze będzie wspaniały. Chciałabym tylko zaznaczyć jako miłośnik i posiadacz ONka , że te psy to nie czerpią radości jedynie z biegania przy płocie i ujadania na wszystko co się rusza, one przede wszystkim potrzebują kontaktu z człowiekiem. Im więcej taki pies biega przy płocie tym większa to oznaka, że wybitnie się nudzi. Śmiem nawet twierdzić, ze niejeden ON (i każdy inny duży pies) szczęśliwszy będzie w małym mieszkaniu ze swoim ludzkim stadem niż na największym podwórku pozostawiony sam sobie. Arlena nie zrozum mnie źle, nie znam nowych potencjalnych właścicieli Tołdiego ale jestem ostrożna w przypadku adopcji psa do budy. Mam może dziwne pytanie ale muszę je zadać w trosce o chłopaka, dlaczego nowy Pan nie kupi Tołdiemu budy sam? Ps. CHow-chow u boni są piękne aż dziw, że do tej pory nie mają domów!
  17. Jesteście pewni, ze on się do budy nadaje? On jest krótkowłosy i nie wiem czy ma podszerstek...żeby chłopak nie marzł... Może marudzę ale zawsze bardziej sie cieszę na domowy a nie budowy dom (łańcuch odrazu mi się przykro kojarzy).
  18. Mam kolejne 50 zł. od kolezanki mojej mamy. Zaraz je wyśle dla psiaka. Mam nadzieje, ze Tołdi nie jest chory a jedynie zaniedbany...
  19. [quote name='bonia']On tak jest wesoły ,że Ziutek czy Taurusik to dla niego wsio ryba, i na to i na tamto imię macha ogonem :)[/QUOTE] Tego się obawiałam, że on po prostu będzie reagował na każda oznakę zaintersowania... No cóż nie wazne, czy to ten Ziutek czy inny. Teraz potrzbea mu nowego domu. Boni czy on nadal ma bardzo ciepły i suchy nos? Wczoraj jak go wiozłam w samochodzie to zauważyłam, że ten jego nosek bardzo suchy i gorący. Może to ze stresu tak się zrobiło ale nieco mnie to zaniepokoiło.
  20. Hej z rana:) Dobre wieści kolejne 50 zł jednorazowo od koleżanki z pracy mojej mamy. Zaraz wyślę wszsytkie pieniążki ode mnie dla Tołdiego (łącznie 200 zł., w tym 100 stała deklaracja ode mnie, mamy i mojej siostry łącznie oraz 50 moja kolezanka i 50 moja mama). Moja siostra podejrzewa, ze zna tego psa. Co prawda jest to może malo prawdopodobne, bo kojarzy go z psem z naszego podwórka w centrum Szczecina ale może jednak. Spróbuj Arlena zawołać na niego Ziutek, zobaczymy czy zareaguje.
  21. Kolejna stała deklaracja dla Tołdiego od mojej mamy: 30 zł/mc. Co do karmy to czy w cenę pobytu u Ciebie Arlena nie wchodzi karma...przyznam, ze mówiłaś mi przez telefon ale ja tak byłam zaaferowana, że nie pamiętam. Chciałam podziekować Danusi ze Szczecinka, bo to do niej zadzwoniłam w pierwszej chwili z pytaniem o miejsce dla biedaka. A ona mi powiedziała, że jest koło nas sensowny i nie aż tak drogi hotelik, więc to również jej zasługa. Dopiero schodzą ze mnie emocje.
  22. Dopisz Ada 50 zł. od mojej przyjaciółki Gosi. Na razie jednorazowo.
  23. I od nas spóźnione ale szczere życzenia dla Michała. Rośnie, rośnie i niedługo mamę przerośnie:) Kasia a jak psica?
×
×
  • Create New...