Jump to content
Dogomania

rOOn7

Members
  • Posts

    339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rOOn7

  1. Heh dokładnie u mnie jest tak samo, mały pierwszy w misce , nie ważne czy to woda czy jedzonko, a jako ze mamy na jedzenie dwie miski jest całkowita wymienność(kostki są wyłączone z tego)ale miskę z woda jedna, Tikka zawsze cierpliwie czeka aż mały skończy wiec nie koniecznie musi to byc sprawka kota ;-). Przy czym starsza jada zdecydowanie mniej i wybiera co lepsze kaski. A mały pakuje jak idzie. On po prostu je , pije , śpi i rozrabia. W sumie pierwsze co zrobił po wejściu do naszego domu pierwszy raz to wyczyścił miskę suni do czysta. Odkąd są razem sunia je więcej i już tak bardzo nie wybrzydza jak poprzednio, co nas bardzo cieszy bo jest wybitnie smukła.
  2. Tak wiem, i już myślę jak się przed tym bronić, pal licho kury i inny drób. Gorzej ze zima 200 m od domu sarny podchodzą, a zające, kuropatwy to standard.
  3. Dzieki za rade, dokladnie tak mialem/mam zamiar zrobic. Zreszta raczej nie faworyzuje zadnego i wlasciwie robia co chca, (w okreslonych granicach) i problem pojawia sie tylko przy okazji kostek !! Inne jedzonko , smakolyki nie niosa ze soba problemow. W sumie to mnie uspokoilas, licze na to ze zmiana warty przejdzie bezproblemowo. Tym bardziej ze sunia jest bardzo spokojna a maly to .. po prostu demon. Dzis do domu przywlekl swoja pierwsza zdobycz - zabe. Oj beda problemy kiedys.(okolica u nas obfita w zwierzyne)
  4. No w sumie racja , ale slyszalem tez zeby nie interweniowac jesli nie jest to powazna walka, ze psiaki powinny sobie ustawic hierarchie, owszem byla krew (no kropla doslownie) ale bylo to tylko raz i pewnie przez przypadek, maly od razu sie poddaje a sunia nie atakuje go az tak zaciekle. Co ciekawe bez kosci to maly moze doalownie wchodzic suni na glowe i ona to toleruje. No nic czekam na rady. Wszystkie rady dot. 2 psiakow i ich wychowania beda dla mnie cenne.!!!!
  5. Wlasciwie chodzi o jednego ;-) o starsza sunie na razie ona rzadzi i w sumie poza wypadkami z kascia jest bardzo poblazliwa. Ale przy okazji kosci hehhh akcja byla szybka. Staram sie podkreslac jej przywodstwo wiec on dostala pierwsza kostke, coz z tego odeszla pare metrow polizala 3 razy zagrzebala nosem w piachu i wrocila upomniec sie o druga. O bserwacja tego zdarzenia byla fascynujaca tak jak to ze Drako od razu wiedzial co jest grane i powarkiwal, jednak anie nie spojzal suni w oczy anie nie odslonil zebow,a sunia jak najbardziej pokazala zabki i blyskawicznie zaatakowala gardelko malego, on wiadomo pisk na plecy ogon pod siebie, sunia demonstracyjnie postala nad nim polizala kostke a wkoncu zabrala ja. Mimo ze troszke sie balem czy sobie cos nie zrobia to nie interweniowalem, nic nie powiedziale nie ruszylem sie i chyba tak powinno byc. Problemem jest to ze suni nie wystarcza to jedno odebranie kostki jak maly zabiera sie za druga to co 5 jesz "zmiana". Njejako przy okazji zapytam jak to moze byc za pare miesiecy jak dojdzie do zmiany "wladzy", troche sie tego obawiam.
  6. Heh , czy to przez te upaly tak na siebie "wsiadacie" ?? stratos nie mam wielkiego doswiadczenia ale co nieco juz zaobserwowalem i tak moja 9 mies juz sunia od poczatku nigdy nie chciala zostac sama, jesli ktos z domownikow przemieszczal sie ona podazala za nim jak cien, a Drako (4 mies) nie ma takich nawykow, owszem tez lubi zobaczyc gdzie co sie dzieje, ale nie podaza krok w krok za nami, jak sie gdzies ulozy to tylko lypnie okiem jak ide na gore i tyle. Co do relacji Ty , Ojciec , Psiak. Ja mam specyficzna sytuacje nie ma mnie w domu przez 4 dni w tygodniu, i na poczatku obawialem sie ze bede traktowany obojetnie, ale nic takiego nie ma miejsca i mimo ze przez ostatnie 3 mies. mieszkal z nami moj tesciu ktory rozposcil mi sunie nie mozliwie (ciagle smakolyki , jakies specjalne jedzonko gotowane itd.) to jednak wiem i widze to ze ja jestem na specjalnym miejscu u suni. Moze dlatego ze mamy pare zelaznych zasad, to ja zawsze ide na najdluzsze/najlepsze spacery, to ja otwieram samochod i zabieram na wyprawy psiaki, to ja wreszcie zakladam szelki przed rowerkiem no i to ja jestem szefem w domu dla wszystkich, mysle ze to tez ma wplyw sunia widzi ze to ja decyduje co i jak;-). A moze sie myle, faktem jest ze mimo iz przebywam najmniej z psiakami, mimo ze to zona miche daje, to jednak zawsze jest tak ze jak jestem w domu i ktos inny z domownikow wychodzi z psiakami na spacer moze je wolac i wolac do drzwi one raz na 10 razy zejda same w pozostalych wypadkach musza ja dac komede spacer i podprowadzic je pod drzwi, a jak juz wezme szelki do reki to jest blyskawiczna reakcja i mimo ze sunia zachowuje sie powsciagliwie to widac, ze jest w eufori. Sorry ze takie dlugie. Wiec na koniec moze w ten sposob powinienes sprobowac zmienic uklad, pewne przyjemnosci psiakowi dawaj tylko ty i moze sie myle ale dla mojej suni micha nic nie znaczy w porownaniu z wyjsciem ze mna na dwor. A przy okazji ma ktos pomysl co zrobic zeby po obdarawaniu gnatami nie dochodzilo do walki miedzy psiakami ?? Cos mniej radykalnego niz zamykanie osobno ?? Niestety musialem przestac dawac kostki po ostatnim razie jak krew sie polala (kropelka ale zawsze)
  7. rOOn7

    NOWE TWARZE

    Heh tak male jest piekne ale zapewniem cie jaki ladny taki diabel. jak nie spi nie moze byc 1 min bez opieki. co ja mowie wystarcza mu 10 sec. Mam nadzieje ze wyrosnie na zdrowego i ladnego pisaka tak jak Tajra. A to wlasnie mala chwilka wypoczynku dla wszystkich w domu.
  8. Witam, A u mnie jest tak ze za skarby nie moge mojej suni zmusic do pokazania brzucha, probowalem juz na rozne sposoby (no bez przemocy ;-) i efekt mizerny jak tylko wyczuje co jest grane wyrywa sie jak szalona. Generalnie zaobserwowalem ze jak tylko probuje cos wymusic na niej to ona po angielsku myk pod stol. I co ciekawe poza tym nie przejawia cech dominantki, nawet malego "diabelka" (3 mies) skarcila tylko z 5 razy przy okazji kostki, ale juz micha , przjscia przez drzwi i inne pelna dowolnosc. No i moze mi ktos powie Dominantka czy nie ?? Skad u niej ta niechec do "pokazania brzucha" Pozdrawiam
  9. Witam, A u mnie jest tak ze za skarby nie moge mojej suni zmusic do pokazania brzucha, probowalem juz na rozne sposoby (no bez przemocy ;-) i efekt mizerny jak tylko wyczuje co jest grane wyrywa sie jak szalona. Generalnie zaobserwowalem ze jak tylko probuje cos wymusic na niej to ona po angielsku myk pod stol. I co ciekawe poza tym nie przejawia cech dominantki, nawet malego "diabelka" (3 mies) skarcila tylko z 5 razy przy okazji kostki, ale juz micha , przjscia przez drzwi i inne pelna dowolnosc. No i moze mi ktos powie Dominantka czy nie ?? Skad u niej ta niechec do "pokazania brzucha" Pozdrawiam
  10. rOOn7

    NOWE TWARZE

    Czytam zaciekle to forum od ..... czasu jak postanowilem sprawic sobie haszczaka (w sumie to sunia czyli haszcz... eeee) bedzie juz 6 miesiecy tego ,. no i wreszczcie postanowilem cos skrobnac i sie przedstawic. >WITAM< a ponizej moj mlodszy psiak Drako (zdjecie robione cos w 4 dzien po naszym poznaniu) zdjecie "starszej" bedzie pozniej jak czas pozwoli Pozdrawiam i..... dardzo dziekuje forumowiczom za wiele cennych rad ktore pozwalaja mi zrozumiec haszcza nature. *Roon*
×
×
  • Create New...