rOOn7
Members-
Posts
339 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rOOn7
-
Hym, to chyba też kwestia charakteru i "obycia" na wystawach. Ja odpowiem ci nie jak doświadczony wystawca ale jak zupełnie zielony który też mial ten problem. Po primo doszedłem do wniosku że to szczeniak i nie bede go zamęczał ćwiczeniami jak w kompani reprezentacyjnej, po secondo brakowało motywacji i czasu. Teraz jednak myślę że warto poćwiczyć z psiakiem może wypadnie lepiej niż bez ćwiczeń , a wreszcie wszystko co robisz z psiakiem "wspólnie" wzmacnia wież miedzy wami. Jeśli tylko da się to szkolenie prowadzić jak zabawe ???? Da się ??? Prosze o podpowiedz doświadczonych. Tak czy inaczej nie przejmuj się, potraktuj to jako zabawe, tak się ja nastawiłem przed naszym debiutem i poszło nieźle. Co prawda szczeniaczek nie dał się opanować ale czy I czy ostatnie to ten nasz i tak jest najwspanialszy reszta to tylko dodatek :D
-
Wow a nie ma szans dziewczyny na zgodę ?? Myślę że to wszystkim by wyszło na dobre !!!!! W dzisiejszych pokopanych czasach miło jest wiedzieć że jest takie forum gdzie można popisać z fajnymi ludźmi. A że nikt z nas nie jest wyrocznią w sprawach "psich" to chyba każdy z nas wie, co innego nasze pokręcone przemyślenia, każdy ma jakieś klapki na oczach co mu przesłaniają obraz. Myślę że obie jesteście bardzo sympatyczne tylko od małego słówka, od małego zdarzenia poprzez podgrzewanie atmosfery tworzy się niepotrzebny konflikt. Tak właśnie bywa nikt nie umie, nie chce przełamać tej rosnącej bariery wrogości. Lepiej się powściekać, wyładować ale jednak się dogadać czego wam życzę,!!!!
-
SH a tak przy okazji, czy szczeniak może być wywalony z ringu jak nie bardzo chce stać, jak biegnie to albo sie ociąga bo widzi coś ciekawego, albo "podryguje" pyskiem w strone prowadzącego bo mu sie to wydaje zabawne ??
-
a przeciąganie dzieciaka ktoś miał :lol: moja chudzina przeciągła dzieciaka sąsiadów na spacerku ok. 5 m po ziemi w pogoni za kurką efekt: dzieciak cały pobrudzony, okulary pęknięte, brak szkiełka 8) , kurka zaduszona :evilbat: a ja jak zacznie się robić snieżnie-ślisko to chyba kolce do butów zamontuję bo 2 "pociągowców" nie utrzymam na normalnym spacerku. W pobliżu "drogi przelotowej” na łąkę sąsiad wypasa kurki, gąski i pawie hehehehe Te 100 m to dla mnie hardcore. O a może kurki i inne pierzaste zapadają w sen zimowy ??? Ktoś wie coś o tym. Fajnie by było !!!
-
Tak czy siak, chciał bym ufać że się nie oddali, ale swoje wiem, przeżyłem bieg za sunią pedzącą za zajacem w strone drogi i pamiętam jak wielki strach wtedy czułem, nie chcę tego wiecej. Co do ON-ków no kurcze nikt mnie nie przekona że to nie są psiaki genetycznie przygotowane do karności. Jesli ktoś umie to wychowa każdego ON-a perfekcyjnie, nie sądze żeby dało sie tak z każdym husky - zawsze pozostanie nieobliczalny. Jak ktoś chce spróbować to mam oporny model na stanie mogę wyporzyczyć :lol:
-
SH, zadaj sobie takie pytanie, może wiecej jest ogłoszeń o zaginionych pieskach innej rasy, ale ile husky biega luzem a ile ON-ków. z takiego porównania wynika że nie powino być żadnych ogłoszeń o zaginonych husky bo miejsca było by tylko dla ON-ków.
-
Nie mam wielkiego doświadczenia /mam husky dopiero 7 mies co to jest / ale jak pisal Payook sa rózne modele. Drako ma 7 mies. i nie puszczam go NIGDY bo mimo setek prób nauczenia go wracania na komende robi to tylko czasem nawet jak jest w zamknietym ogrodzie, taki maly dominator robi co chce i tyle. Tikka skonczyla 3 dni temu rok i jest zupełnie inna jak na husky mysle ze dość karna, przychodzi grzecznie na zawołanie ale .... tez do czasu, raz brykła za zajączkiem cos koło kilometra biegłem za nia ledwo dysząc , na szczeście zajaczek nie dobiegł do drogi. Na paro kilometrowym spacerku w lesie tez biega luzem /mały na smyczy :-? / i generalnie trzyma sie na odległość wzroku ale tylko do czasu, jak wracamy tą samą drogą to nabiera pewności a może nudzi jej sie otoczenie i próbuje skoków w bok , wiec muszę ja zapiąc. Myśle ze najważniejsze gdzie piesek jest puszczany luzem i chyba że każdy pobiegnie za zwierzynką. U mnie jest zwierzaków dużo , wiec nie mam wyjścia. BARDZO BOJĘ SIĘ STRACIĆ PSIAKA POD KOŁAMI SAMOCHODU, nie potrafił bym sobie wybaczyć że mogłem nie puszczać luzem. Kedyś tytaj ktoś dawał linka do jakiejś anglojenz strony o chorobie zwanej zaufaniem na którą cierpią właściciele hasky,... Mnie ona zrzera powoli, prowadze psiaki na smyczy a bardzo chciał bym nie.. ale jak tu im zaufac... sry że takie długie :lol:
-
Agacia - slodka jest slodka ehh szkoda ze ja nie moge moich galganow tak puszczac luzem. Agnieszka dzieki za fotki mam nadzieje ze Drako tez wyrosnie na takiego fajnego pieska jak Paco, no i juz nie moge sie doczekac kiedy bede mogl go podpiac do rowerku , z dwoma psiakami to bedzie jazda.
-
Asia coś w tym jest, Drako to straszny szkodnik. Jest rasowym kinomanem, pożera filmy na dvd gustując w dobrych tytułach na swoim koncie ma : Leona zawodowca , Być jak John Malkowitz, Snieżne Psy i pare innych :lol: Ale po każdym takim wybryku jak popatrzysz na tą jego niewinną maske z oczami świętoszka to ciach i po złości.
-
WIELKI SZACUNEK dla wszystkich z Pogotowia Opiekuńczego w Legnicy. Mam nadzieje że to nie jest wyjątek, poczytałem pooglądałem stronke i widać że ten ośrodek "jest" dla dzieci. Szkoda że tak nie jest wszędzie.
-
Dzieki za pocieszenie że nie będzie tak źle z tymi ustereczkami :D >metros ten rudziak a raczej rudziutka jest po NN :wink: no może nie całkiem znam jej rodziców ale rodowodu nie ma, wzieliśmy ją bo miała już 4 miesiące i zasługiwała na swoją rodzinkę co zresztą codziennie udowadnia i mimo że to Drako jest ładniejszy - ona to taki szczurek mimo że to Drako jest strasznym pieszczochem - ona nie przepada za zbut dużą ilością czułości to jednak Tikka jest dla mnie numer 1 , cięzko to wytłumaczyć ale wystarczy popatrzeć jej w oczy i wszystko jasne. A teraz już od miesiąca cierpie ja i ona , walczymy na razie bezskutecznie z zapaleniem gardła u niej. Co 4 dni zastrzyki , tabletki a sunia jak charczała tak charczy. Zmieniałem vetów, wykosztowałem się i patrzyłem jak mała chudnie , traci włos co rano jak miała atak kaszlu (tak z 10 min.) mało mi serce nie pękło. Teraz jest jakaś nadzieja 3 vet solidne badanie i werdykt że sunia ma jakiegoś virusa zmiana metod leczenia mam nadzieje że to coś da bo już zaczynam wariowac. Sry że tak sie rozpisałem nie na temat. Agnieszka_ faktycznie Pako bardzo podobny, masz może zdjęcia aktualne ??
-
Co do maski sry ale nie moge sie powstrzymać : Chyba najlepsze moje zdjecie do tej pory, oj nie jest łatwo ustawić psiaki. Dobrze że bullik sąsiadki mi pomógł :wink:
-
Dzieki za odpowiedz już szukam o "tych" modzelach. forum to jest to :D piesio jest z hodowli Sądeckie Pieszczochy po ASZA Gorczański Wędrowiec i modnym ostatnio :wink: EXPLORER BEAR Hydrargium.
-
Witam, a ja mam takie pytanko : mój psiak ma na tylnej od wewnątrz małe (ok. dl na 5mm szer. 3 mm) „łyse miejsce”, jak był maleńki prawdopodobnie zdarł sobie skóre o siatkę, troszkę mu to zarasta ale jest obawa ze w tym miejscu ma uszkodzone cebulki włosowe, nie jest to może specjalnie widoczne ale jak ktoś się przyjrzy łapce to zauważy, innym mankamentem jest strupek wielkości 2 groszówki na przedniej łapie na łokciu (od leżenia na betonie ??) to raczej kiedyś zejdzie. I teraz pytanko jadę na wystawe do Kielc i troche się martwię czy te „ustereczki” nie zdyskfalifikuja psiaka, nie zależy mi na medalach ale jednak przykro by było usłyszeć – dyskwalifikacja. A przy okazji fotki grubasa ,krytyczne opinie też mile widziane :D
-
Dzięki za odpowiedź, co prawda nie jest taka jaką bym chciał :wink: PaPa Częstochowo :(
-
No nie mogli zaznaczyć hhehehe bo się nie wystawialiśmy, Drako będzie miał 5 m. 17-09 a do wystawki musi mieć 6m. chyba że sie myle. Byliśmy tam aby podziwiać te wszystkie wspaniałe psiaki, po raz pierwszy zobaczyć wystawe, "zapoznać" Drako z jego ojcem :wink: No a na koniec po to żeby mój syn miał okazję wyciągnąć troche kasy :lol: Generalnie siedzieliśmy sobie grzecznie niedaleko wejścia na ring i chłoneliśmy atmosferke. Tak przy okazji 17-09 w Częstochowie jest wystawa, Drako jest z 17-04-2004 czy moge go wystawić czy nie ???
-
Hymmm, zawstydzacie mnie Tikka 10 m. > ~19kg Drako 5 m. > 19 kg. !!! :o I nie wiem co mam robić jedna chudzinka drugi "kolos". Juz pytałem weterynarza czy mogę michę ograniczyć młodemu powiedział że NIE. A ja boje się że sie utuczy, może nie jest gruby, ale ma trochę ciałą i jak go sprawdzam to nie ma samej skóry na żebrach. Może macie jakieś sensowne sposoby na ograniczenie miski bez szkody dla szczeniaka.. Po wystawie w Świerklańcu troszke się martwie tym że Drako jest duży. Wiekszość szczeniaków tam była taka bardziej szczupła, a Drako ma dużą klatke, grube łapska, no taki "malamucik" a nie haszczak,.
-
Dzieki za odpowiedz NO nic bedę obserwował i zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. ad.2 jedynie słuszne to są chyba tylko ambicje tych naukowców.
-
Hasiorek, bo sunia nie ma rodowodu, a mały jest z Sądeckie Pieszczochy m. ASZA Gorczański Wędrowiec o. EXPLORER BEAR Hydrargium.
-
Dzieki za info, Generalnie to jest "cały" duży, ma dość dużą klatke, grube łapy jest z tych masywnych po mamci i taku ;-), a pocieszam sie tym że ma wyraźnie zaznaczone wcięcie za klatkąma też trochę ruchu. Moj żona robi z psiakami o 6 rano spacerek tak z 6 km. Mam nadzieje że to nie jest za dużo na małego ??
-
i wilczy wprost apetyt.!!!!! Najpierw swoja micha a później micha koleżanki ;-) Ma 4 miesiące i waży tak na oko 16 - 16.5 (był ważony 8 dni temu. Może gruby to on nie jest, ale "spory" CZY MAM MU OGRANICZAĆ DOSTĘP DO JEDZENIA ??
-
Widzę że topik się rozwija, a ja mam pytanko : interweniować czy nie , jesli tak to czy odrazu ?? Bo znów polała sie krew. ( kropla ale zawsze). Na spacerku bez żadnego powodu Tikka po tym jak już sie wybiegała, zaatakowała Drako, a że mały szybko rośnie i już nie jest tak uległy doszło do walki, wyglądało to dość groźnie wiec interweniowałem. Co mam robić jak temu zapobiegać. ( no tylko bez rad typu: zamykać osobno pieski) W sumie są to sporadyczne przypadki ale mnie to niepokoi. Zaobserwowałem ze jeszcze 2-tyg. temu jak się bawiły w walkę to nie miało znaczenia kto jest pod a kto nad, a teraz jak starsza Tikka leży na plecach wszystko jest OK, ale jak tylko Drako trafi na dół wyraznie zaczyna go to złościć. Wygląda na to że trafił mi się wyjątkowy dominant (a ma dopiero 4 miesiące) Macie jakieś rady jak bezboleśnie przejść ten trudny okres ???
-
No więc ja też mam fotke, Pozycja prawie wystawowa ;-) (co zrobić jak tyle się pije)
-
W gre wchodzi tylko weekend (praca) będę się bardzo starał aby być conajmniej całą sobotę.
-
Hym no właściwie to bardzo chętnie bym się wybrał, musze tylko z żoną porozmawiac (namówić ją) , problemem może być to, że dzieciak jakoś w tym czasie ma wracać z wakacji i może dojść do kolizji terminów. Ale że faktycznie jest to o rzut beretem to nawet na pare godzin mogę wpaść. Dzieki za zaproszenie.