Jump to content
Dogomania

rOOn7

Members
  • Posts

    339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rOOn7

  1. Dzieki ,zaczekam do jutra .. na razie bez zmian młody faktycznie ma silny organizm ale sunia to nie bardzo, jest chuda jak patyk i od lipca ciągle coś dostaje wiec organizm ma wymęczony lekami.,
  2. Ja to przemieszczem sie ciągle miedzy Krakowem a Łodzią, ale pieski na obrzeżach krakowa mieszkają.. Wyglada to nie ciekawie jak do tej pory sredni co godzine była gonitwa i "podgryzanie" się miedzy psiakami, a teraz to nawet nasza kicia paraduje na 5 cm przed nosami fytrzaków i zero reakcji... cholernie sie martwie , już całkiem dobija mnie że nie ma takigo smakołyku w domy który by zjadły. ehhh gdzie te czasy jak same ziemniaki jedliśmy na obiad bo Drakcio zwędził miecho z kuchni....
  3. Ja tak z innej beczki ale prosze odpowiedzcie to dla mnie ważne,.... moje psiaki nie byly w Lublinco , puriny nie jadly wody podejzanej nie piły ale ..... sunia zaczela żygać 4 dni temu i od tego czasu nie je NIC... myslalem ze to po lekach (walcze u niej z choroba od 4 mies) tel do veta leki odstawione.. ale pozniej zaczelo sie u mlodego w sobote 23 razy zygal, ciagle biegunka i co znamienne nic nie je on ktory z miski lakier zlize... prosze powiedzcie jak u was czy to samo przechodzi po glodowce ??? czy dajecie cos psiakom, czy trzeba do veta, jak zadzwonilem powiedzial zeby poczekac to przejdzie ,ale ja sie martwie wystarczy ze mam jednego psiaka chorego od 4 miesiecy wiecej juz nie wytrzymam ... dzieki
  4. bardzo bardzo sporadycznie , najczęściej jest to takie raczej powarkiwanie na sunie jak razem "walczą", pierwszy raz dał głos na wystawie i przypominało to raczej ryk dinozaura. Ale Leszka nagranie okazało sie rewelacyjne !!! dziś rano młody zawył dwa razy, wyglądało to pieknie.
  5. Moj młody to samo, był niezwykle pobudzony i zainteresowany i .... już układał pyszczek do wycia ale na tym się skończyło, a sunia olała to totalnie ale ona ma teraz "ciche dni". starałem sie nie przesadzić co by sie psiaki nie przyzwyczaiły do tych dzwięków. Jutro kontynuacja nauki wycia :)
  6. Oj bardzo wam dziękuje, nagrania są super a filmik zaraz ściągne, dziekuję też w imieniu moich domowników bo nie wiem jak znieśli by mój pijacki :wink: głos, być może uchroniliście mnie przed jakimiś kontuzjami :lol: ps. ani troszke :D
  7. Dzieki za rady , dzisiaj wieczorkiem udziele psiakom pierwszej lekcji, nie mam talentu muzycznego ale może sobie poradzę. Na zawody się wybierałem do Świerklańca ale okazało sie że cały weekend będe w pracy :cry:
  8. anyia dzieki za zaproszenie szkoda że tak daleko, a jak widać każdy ma inne problemy , ja bo nie wyją , Ty bo wyja :P ReiMar sorka, nie doczytałem , zdolną masz córcie, dziecko to mam tyle że nie małe i tylko ja mam ochote zawyć jak coś wymyśli :lol:
  9. Remair , niestety nie posiadam w okolicy psiaka który umie wyć :( ZH dzieki ale nie chcę żeby mi psiaki wyły jak syrena policyjna. Chciałem podejść do tematu "naukowo" :lol: :wink: Chyba zostanie mi oddanie na trochę psiaków do Witka Płanety 8) na nauke wycia heheh
  10. Witam, tylko się nie śmiejcie, poszukuje najchetniej w formacie mp3, wycia haszczaka / stadka haszczaków lub ostatecznie wilków. A na co mi to ??? A chcę spróbować nauczyć moje futerka wycia , bo bardzo mi tego brakuje :D Z góry wielkie dzieki w imieniu moim , psiaków i sąsiadów :evilbat:
  11. [quote name="sh_maniak Już dzisiaj życzę powodzenia :D Dzieki i wzajemnie , a psiaki masz swietne !!! Cieszę sie że was spotkam.,
  12. Ja w młodzież psiaki - SH rzecz jasna :D Drako będzie miał 9 miesięcy i 5 dni. :)
  13. sh_maniak, wiem ale to między innymi do ciebie pisałem, że kusi mnie spotkanie z forumowiczami. Do zobaczenia mam nadzieję.
  14. Dziękuje bardzo, dzisiaj wieczorem wracam do domu a jutro jedziemy do veta na konsultacje.
  15. Cardi dokładnie tak jak mówisz, teraz mam ochote na kolejną wystawe. A przed wyjściem na ring obiecałem sobie, jak mnie sędzia zjedzie to co najwyżej jako widz sie pojawie, bo to ma być dla mnie zabawa. No ale jednak stare powiedzonko : Głupi ma szczęście. w moim przypadku się sprawdziło i trafiłem na Pana Króla :D
  16. moja nie ma takiej piany, a też często musze jej wyciągać z pyska różne smakołyki :lol: najgorsze było jak ....... jej tylko ogon martwej myszki z pyska wystawał :o brrrrrrrrr
  17. ana a jak długo to trwało ?? ja też sugerowałem vetowi kaszel kenelowy, ale powiedział że to nie to. No i słyszałem że kaszel kenelowy jest zaraźliwy a mój drugi psiak to okaz zdrowia. Nie jestem też pewien ale chyba małe psiaki są szczepione na kaszel kenelowy, a moje mają komplet szeczepień. Jednak spróbuje jeszcze raz vetowi to zasugerować.
  18. To ja też wtrącę swoje trzy grosze, byłem pierwszy raz na wystawie , psiak nie przygotowany ja bardzo zestresowany że "coś" się wydarzy, a że poczytałem tutaj troszkę o sędziach i ich komentarzach bardzo bałem się że na ringu sędzia przyładuje jakimś tekstem. No i nie obyło się bez wpadki, przyszło pokazać zęby wiec ja gamoń dawaj otwierać na całą szerokość szczękę jakby to był krokodylek hehehe, a sędzia Pan Król spokojnie powiedział nie tak , proszę tylko wargi odchylić i dodał wesoło że to ja pierwszy musze się nauczyć. I w tym momencie cały stres poszedł pa. Wiec moje pierwsze spotkanie z sędzią na ringu będzie miłym wspomnieniem.
  19. niufa, nie mam pewności ale raczej nie. A flergma pojawiła się jakieś 3 tyg. temu wcześniej był suchy kaszel.
  20. Bardzo dziękuje za tak szybkie odpowiedzi. Właśnie rozmyślałem czy nie jest to jakaś choroba płuc, troszke mylące jest to że suni zalega flegma w gardle. niufa właśnie teraz sunia dostała jakieś kropelki i syrop homeopatyczny. Sunia tak faktucznie nie jest całe 4 miesiące na antybiotykach. Ostatnio był to koks i biostynina z żółtkiem i jakiś jeszcze lek. Tak jestem zadowolony z veta !!! Jest strasznie daleko ( ale po drodze jest fany park do którego zawsze zaglądamy) ale to jedyny vet u ktorego sunia nie zrywa kafelek no i jego podejście oraz sciana oblepiona zdjęciami uratowanych zwierzaków mnie przekonuje , mimo że ostrzegano mnie że ma specyficzny styl bycia :lol: :wink: :o . Jeszcze raz dziekuje....
  21. Kurcze ja poważnie rozważam wycieczke do Głogowa, troszke daleko :-? Ale strasznie mnie kusi spotkanie z forumowiczami. Może znalazł by się chetny(a) z Krakowa, to była by jakaś mobilizacja dla mnie. Prawdopodobnie miał bym 2 miejsca wolne w samochodzie no i troszke w bagażniku na psiaka/psiaki byle nie chciały zjeść mojego :lol:
  22. Witam, od końca lipca walczę u mojej suni z nawrotami kaszlu , kataru. Praktycznie co tydzień jestem u veta, teraz to już trzeci vet z kolei. Sunia dostawała: antybiotyki zastrzyki, tabletki, syropki, a nawet „koks”. Niestety wszystko to pomagało tylko doraźnie. Wygląda to nieciekawie, jak tylko troszkę poleży i wstaje to zaczyna kaszleć, chrząkać po czym przełyka flegme. Ostatnio nawet na spacerkach dostaje ataku kaszlu. Widzę że bardzo ja to męczy, a ja cierpię jeszcze bardziej nie potrafiąc jej pomóc, do tego straciła na wadze. Może macie jakiegoś veta godnego polecenia w Krakowie i okolicach. Ten do którego teraz chodzę jest świetny, widać że to nie jest dla niego praca ale zamiłowanie i pasja. Ale on też chyba nie bardzo wie co się do suni przyczepiło, ostatnio myślał 20 min. co jej zapisać. Ja już nie potrafię myśleć o niczym innym tylko o tym co mogę zrobić, może powinienem prosić o zrobienie wymazu, badanie krwi czy coś takiego , czy ktoś jest w stanie mi coś doradzić. Za każdą rade będę dozgonnie wdzięczny !!!!!!!
  23. U mnie jest dokładnie odwrotnie, Psiak uwielbia się taplać i jemu deszcz zupełnie nie przeszkadza, a sunia jak już nie ma innej drogi i musi przejść przez kałuże to brodzi jak bocian jakiś, wygląda to prze śmiesznie. A co do zabicia nudy u psiaków w taką pogodę to faktycznie jest to problem, może puść im jakiś film przyrodniczy z wilkami :lol: . Ja jak oglądałem taki i zaczęła wataha wspólne wycie mój leniwiec błyskawicznie zszedł z pięterka gdzie spał i do telewizora. Najlepsze że pierwszy raz wydał z siebie głos :o , to było coś podobnego do ryku dinozaura, wszyscy pękaliśmy ze śmiechu. :lol:
  24. W Łódzi też okropnie jest, długo to sie psiaki nie nacieszyły :(
  25. Dzięki, zupełnie przypadkiem udało mi się zrobić tą fotke. Szamanka wierz mi ja miałem/mam ten sam problem mój "diabełek" jest bardzo rozbrykany, ma mocny dominacyjny charakter ale to szczeniak wiec nie przejmuj się, poćwicz, wybierz się na wystawę i potraktuj to jako zabawę zdobycie doświadczenia. Każdy kiedyś zaczynał. Mam nadzieje że się kiedyś spotkamy na wystawie. Dla mnie wystawa to przede wszystkim możliwość spotkania wielu fajnych ludzi i PSIAKÓW :D . Bardzo się cieszę ze miałem możliwość porozmawiać z hodowczynią mojego psiaka, dostałem kilka cennych rad. Nawet sędzia był bardzo wyrozumiały jak mały nie chciał ząbków pokazać, a że ja się do tego źle zabierałem (próbowałem mu otworzyć szczękę na całą szerokość hihihihi :lol: ) powiedział jak należy to robić i dodał że najpierw ja musze się tego nauczyć. Jedno co mi i psiakowi się w wystawach nie podoba to czekanie. :wink: Na końcu ja miałem dość i psiak był wykończony nie był w stanie się skupić. Przez całą wystawę (prawie 6 godz.) nie załatwił się to chyba objaw stresu. ?!? :-?
×
×
  • Create New...