-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by AMIGA
-
Z Tijusią jest wszystko "tak", to ludzie są "nie tak". Wybierają pieski , które sa podobne jak najbardziej do psów rasowych, najchętniej po rodowodowych rodzicach, ale tanie :shake:
-
Kraków! DAFI szorstkowłose cudeńko trafiło do dobrego domu. Kciuki!
AMIGA replied to weszka's topic in Już w nowym domu
Piękna mała Dafi - dość już nieszczęść w twoim życiu! Już czas na wspaniały, kochający domek! :loveu: -
Oborniki Wlkp. - schroniskowe piękności. Dwa dalmatyńczyki na str 149
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
No właśnie w Ligocie tez była masakra, jak padał deszcz -
Dzieki Wam wszystkim za kciuki. Chyba nprawdę będa potrzebne. Bo po pierwsze primo, to w pociągach chyba istnieje obowiązek przewoenia psów w kagańcu, a jemu kagańca za nic się nie da założyc, a po drugie - zastanawiam się, czy jutro też nie trzeba go będzie uśpić dla tego badania, bo przecież on nie da sobie spokojnie nic zrobić. No i oby wieści jutro były pozytywne!!! TRZYMAJCIE< TRZYMAJCIE PROSZĘ
-
Oborniki Wlkp. - schroniskowe piękności. Dwa dalmatyńczyki na str 149
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Moge sobie wyobrazić, bo już mialam tę przyjemność wieźć swoim autkiem biedy z Ligoty do Krakowa. Pierwszym razem psy były całe utytłane w błocku zmieszanym wiadomo z czym bo były deszcze. Zapaszku z autka dłuuugo jeszcze nie moglam się pozbyć :evil_lol: -
Cioteczki - jak Wy to robicie, że tak szybko Wam się udaje znaleźć nowe domki????? Oby ten był własnie tym najlepszym dla maluszka-okruszka
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Dlaczego nie będzie zdjęć????? :-( -
Biedny okruszek, każdy dzień w schronie to o jeden dzień za długo dla niego :-(
-
Oborniki Wlkp. - schroniskowe piękności. Dwa dalmatyńczyki na str 149
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Będę z Wami duchowo.:p W Krakowskim schronisku byłam kiedyś jako poszukująca pieska z koleżanką (to dla niej miał być ten piesek). Przeżyłam wtedy horror! Było wtedy straszliwie zimno i nos mi chciało urwać. Ale to było kilka lat temu, teraz już mnie ten zapach aż tak nie odstrasza, bo ważniejsze jest by tym biedom pomóc -
AnkaG a po co będę myć uszy, skoro Amiga to zrobi dokładniej :evil_lol: A żebyś wiedziała, że przeprosiłam i przepraszam, wciąż. Chociaż że jest zołzeczka to szczera prawda . Rano im daję po kawałku smakołyka,żeby nie byłop koncertu jak wychodzę z domu. Jak wracam, to oba smakołyki leżą na fotelu u Amigi, wcale nie zjedzone, ani nawet nie naruszone. Bo Amiga z reguły wszystko zjada dopiero po moim powrocie. To taki pies ogrodnika - jemu zabierze, ale sama nie zje nawet swojego!