Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='BIANKA1']Super ..............:lol::loveu::loveu: Cudownie:loveu: A ja już byłam i już się zachwycałam :loveu:
  2. Do wszystkich atrakcji dochodzi mi teraz cieczka Amigi. Jest teraz mniej więcej w połowie cieczki, więc Bonuś nagle sobie przypomniał, że kiedyś był facetem i chodzi za nią i skwierczy. Tylko czekam, aż w końcu ona go dziabnie za jego natręctwo:-(
  3. [quote name='AnkaG'] Amiga fryzurki wiosenne u psiaków zrobione? Tiaaaaaaaaaaaa:oops: Ten bałagan z tyłu to rzeczy przygotowane do wywiezienia do raju. Zaspana i rozczochrana
  4. Podobno mowa jest srebrem, a milczenie złotem:evil_lol::evil_lol:
  5. [quote name='weszka']Jak to mówią jak nie urok to sraczka ;) Mam nadzieję że to nic poważnego z łapką. Wczoraj odpisałam na bardzo sympatycznego maila w sprawie Benia... to pierwszy mail... może... może... Tak bym chciała... Weszko!!!! Nic nie mówię, żeby nie zapeszyć! Ale .................. OBY OBY OBY. Jemu teraz naprawdę by się przydał dom, bo gdzie go mamy kapac???? Bo kto mu da miłość na codzień? A on jej tak niesamowicie potrzebuje! On się już naprawdę zaczął otwierac, nadstawiać doopeczkę do mizianka. Oczywiście niebagatelną rolę odegrały smakołyki psiowe i kabanosiki drobiowe, ktore oczywiście sa preferowane:loveu:
  6. No niech, niech!!! Czy on naprawdę muai brać na siebie tyle przypadków??:placz: Nie dość już, że stracił dom, no i kilka dni temu jeszcze coś........;)???
  7. A pewnie, że zabiorę:p ale najpierw Bendżik musi wyzdrowieć. Bylam dzisiaj u niego i biedaczek - nic mu nie jest lepiej z tą bolącą łapeczką. Stoi biedak z podkurczoną łapką, tak że nawet na spacer go nie wzięłam. Tylko kabanosiki były go w stanie wyciągnąć z budy. Leży tam sobie na podusi, na kocykach i jest mu cieplutko. Tylko ta biedna łapka :shake: W poniedziałek mamy jechać do wyjęcia szwów, to pewnie trzeba mu będzie łapke prześwietlić. Bo przecież po wczorajszym zastrzyku i dzisiejszej tabletce rimadylu powinno mu się choć troszeczkę poprawić :-(
  8. [quote name='AnkaG']Nie - tylko fotka tak wyszła. Ona ma wyjątkowo szorstką sierść i czarną. :eviltong:[/quote] Rzeczywiście wygląda jak pieprzaczek. Ale Amiga jest p&s i ma tez bardzo szorstką sierść. Miłego wekendu dla całej sforki dwu- i czteronożnej:loveu:
  9. [quote name='AgaG']Amigo dowiedz się proszę jak tam Cyganek i kajtuś dwie starsze małe bidy ze schronu w Żywcu... i proszę powiedz panu Tomkowi, ze jeden pan prawdopodobnie w pon . rano odwiedzi Eltonka Jak tylko nie zapomnę:oops:, to wszystko przekażę i sie podowiaduję Patia Bendżik ma troche zdjęć, ale przydałoby się jakieś takie "łapiące za serce", bo weszka obiecała posłać jego zdjęcie i historię do Kundla. W poniedziałek do południa będę znowu musiała jechać do hotelu, bo mam termin wyciągania szwów u Bendżiego. Jak ktoś jest chętny, to zapraszam. Ja jestem straszna gaduła i okropnie nie lubię jeździć sama:shake:
  10. No doooooooooooooobra, to jutro zabiore go na obiad do Wierzynka. Przeciez bardzo mu sie przyda kontakt z ludźmi:evil_lol:
  11. Mam jutro wolne miejsce do hotelu w Lednicy. Wyjazd rano, zapraszam :p
  12. Ale on naprawdę jest bardzo grzecznym psem. Bardzo spokojnie się daje wsadzić do samochodu, z tym, że ląduje w bagażniku a nie z tyłu w samochodzie. Oczywiście nauczona wczesniejszymi - głównie katowickimi doświadczeniami - Bendzi wsiada do samochodu w kagańcu. Widac, że się zapiera i nie za chętnie się zbliża do samochodu. Ale potem za to naprawdę bardzo grzecznie siedzi, ani nie piszczy, ani nie szczeka. Raz tylko puścił pawika jak go wiozłyśmy na kastrację. Na wetkę tez trochę powarczał jak go drapała skalpelem, ale ona sama twierdzila, że to trzeba zdrapac aż do krwi. To i i ja bym wywaliła na takiego drapacza zęby
  13. To byla sugestia lekarki, a ponieważ nie konsultowałam tego z Wami :oops:, to koszty biorę na siebie. On naprawdę ma ta skórke okropną, taklą chropowatą. No i na szczęście pan Tomek - szef hoteliku mi obiecał, że jak tylko się zrobi cieplej, to oni go wykąpia i wezma go na noc po kąpieli do domu. Na wyniki badań mykologicznych trzeba czekac ok 2- 3 tygodni. Z tym, że wetka sobie tez zostawiła troche tych zeskrobin i je obejrzy pod mikroskopem i da mi znać, jakby coś zobaczyła
  14. No i już piszę jak tam Bendżik Biedaczek musiał sobie coś naciągnąć w łapce przednej, bo od dwółch dni utyka. Wczoraj wieczór była w hoteliku wetka z Wieliczki, ale było już za ciemno i nic nie dostrzegła. Zapakowałam więc (tak, tak, sama zapakowałam i sama jechałam!!!) Bendżisława do pandeczki i podjechałam do lecznicy. No i tak na "macanego" nic nie widać, ani nie widać specjalnej rekacji na kręcenie tą łapką na wszystkie strony. Ani nie ma spuchniętej, ani skaleczonej - nic! Dostał dzisiaj zastrzyk z ekiem przeciwzapalnym i na 4 dni rimadyl przeciwbólowy. jak do niedzieli nie przejdzie, to wetka tam do niego podjedzie i zdecyduje, czy go trzeba dowieźć na przeswietlenie. Zdecydowałam też dzisiaj, żeby mu fachowo pobrać zeskrobiny ze skóry i posłac na badanie mykologiczne. Bo jemu ta skóra się nie za bardzo poprawia, takimi kłaczkami mu sierść wypada:shake:
  15. Ojoooj tak weszko, tak :loveu: Slij do kundla smutny wzrok Bendzika Ty umiesz takie łapiące za serce teksty pisać. pliiiiiiiiiis. Jadę dzisiaj wymiaziac Bendżiego. Biorę aparat, jest piękne słoneczko. Może uda mi się pstryknąć jakieś fajne zdjęcie, może będzie już lepiej widac, że on pieknie zaczyna porastac futerkiem. Wymiziam od Was wszystkich Bendżika :p
  16. Trzymam mocno kciuki, żeby Elton :loveu:wreszcioe znalazł dom!!!
  17. Aż mi wstyd i mam wyrzuty sumienia w stosunklu do moich stałych domowników. Ale mam nadzieję, ze skoro tyle im tłumaczę i tłumaczę, że w końcu chyba zrozumiały, że inni też potrzebują pomocy
  18. ojooooooooooooo a ja się juz tak ucieszyłam!!
  19. A nie ma żadnych następstw wizyty u Roksi miłego małżeństwa w niedzielę? Jak odwoziłam Bendżiego po szpitalu, to przyjechali do hotelu jacyś państwo ze smakołykami dla Roksi i wiedziałam, że szli z Roksią na spacer. A już miałam taką wielką nadzieję, ze może to nowi państwo Roksi:shake:
  20. [quote name='amalena']Czy to taki kołnież plastikowy? Proponuję zostawić kołnież, ale te ostre jego brzegi co mają styk z szyjką zabezpieczyć - może tą miękką wyściółką białą co otulają kończyny zanim włożą w gips??? dostępna w aptece, tania. Tylko jak to sie fachowo nazywa... Pomysł to jakiś jest, tylko kompletnie sobie nie wyobrażam, jak to przytwierdzić do obwodu, bo przecież ten kołnierz ma tylko jakieś 4 pętelki, przez które jest przeciągnięty bandaż zawiązany dookoła szyji. Przyszły pieniążki od weszki :loveu: za cegiełki, obiecane wcześniej pieniążki ze skarpety sznaucerowj (chyba?) i za klamerkę = 300 zł i od malawaszki:loveu: 100 zł. Dziekuję Wam bardzo mocno w imieniu Bendżika
  21. Dzwoniłam wczoraj do hotelu,żeby się dowiedzieć, jak tam Bendżik się czuje. Okazało się, że Bendżik jest nadal w boksie na zewnatrz, ale dostała zapewnienie, że jest tak super "okutany" dookoła, że nie ma szans zmarznąć. W budzie ma i słomę i koc i poduchę, a na zewnątrz (bo on często leży nie w budzie, tylko na zewnątrz) ma na czworo złozony śpiwór. Bendżik ma się dobrze, je dobrze. Tylko obtarł sobie biedak szyję od tego nieszczęsnego kołnierza. U niego to się tak porobiło pewnie dlatego, że on biedak akurat na szyji jest jeszcze całkiem łysiutki. Ściągnięto mu więc kołnierz i teraz jak to ja - mam główkowanie - co lepsze - obtarta szyja, czy powygryzane szwy:-( Ja już tez myślałam o Kundlu Burym, ale niestety są wielkie kolejki, bo teraz pierwszeństwo mają psy ze schroniska w Harbutowicach. A po drugie lepiej dla jego "wizerunku" byłoby, gdyby już trochę bardziej zarósł. Ale radzą mi i chyba tak zrobię, żeby posłać jego zdjęcie do Kundla z krótką historią losów Bendżiego. Może akurat jego los kogoś chwyci za serce:p
×
×
  • Create New...