Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Superowe wieści. No i tak trochę się nie dziwię, że bidulka sie tych schodów przestraszyła, bo ja, gdyby nie to, że musiałam się wywspindrac na górę na wizytę pa też bym z tych schodów zrezygnowała, bo to jak wejście na Giewont. Trochę szkoda, że Pani nie skorzystała z naszej rady co do wyboru szelek. Bo w te, które Chwaścik ma założone jakoś w 100% nie wierzę. Mam kilka przykładów, że w chwili jakiegoś większego strachu psiak się z nich rozebrał :( No ale miejmy nadzieję, że dziewczynka nie będzie miała powodów do rozebrania się z szelek :)
  2. Biedne pieski, tak się musiały namęczyc z orzeszkami. Zamiast im dać już wyłuskane, to musiały sobie dziąsełka masować łupinkami ;)
  3. Miałam też takie wejście, z tym, że ja weszłam i widząc, że w miejscu gdzie zawsze leżały pojemniki z jajkami bylo pusto stwierdziłam z żalem "oj nie ma pan jajek?" Super, że obie dziewczynki już są po stresie i że zaraz wrócą do formy.
  4. Ja też. Nawet zębów mlecznych synowi nie potrafiłam usunąć.
  5. A wystarczyło chusteczek? Skąd ja to znam, Za każdym tymczasikiem mi łzy lecą, choć nie ukrywam, że za coponiektórymi mi baaaaaaardzo leciały. Ale wciąz sobie powtarzałam,że znowu jestem gotowa pomóc nastepnej biedzie :) A ciekawa jestem jak pani właścicielka znalazła Sarę?
  6. No to czekamy na wyjaśnienia - nie powiem, że cierpliwie, no ale cóż...
  7. Dołączam się do obu Szanownych Przedmówczyń
  8. Masz Ty przygody z tym westem :( A zwycięstw gratulujemy bardzo bardzo :-)
  9. A Sara jak zareagowała na właścicieli? Kikutek jej chodził?
  10. Martwi mnie to, że wygląd boksi nie wskazuje na jakąś zbyt dobra opiekę. Żebra do policzenia, guzki. Taka chudość raczej chyba nie wskazuje na kilkudniową nawet biegunkę :(
  11. Z tego co wiem, to w ten weekend pani jedzie na Wszystkich Świętych do rodziny do Torunia.
  12. A jakby popsikać te drzwi takim preparatem, który ma zniechęcać psy od siusiania na iglaki? Albo wysmarować musztardą, albo pieprzem ? ( tak tylko sobie konfabuluję :) )
  13. O Bogowieeeeeeee, weszłam tu dziś po dłuższej dogowej przerwie i dopiero czytam jakie mieliście przeżycia! :( Ryczałam jak ta glupia najpierw jak czytałam o ucieczce Hopencji a potem drugi raz jak czytałam o jej znalezieniu. Jak to dobrze, że historia się skonczyła happy endem :) A Hopcia mnie wzruszyła swoją mądrością. Wzięła przykład z Lessi? Kochana Hopencja :)
  14. Uuuuuuuuuuuuuuuuuu to kicha, bo miałam nadzieję, że "kontakt" na to pójdzie :-( A wiadomo dlaczego sunia błakała się samotnie po skrzyżowaniu?
  15. Pamietaj też, że ja powysyałam ogłoszenia ze zdjeciami boksi i kontaktem na Ciebie do Myślenickich gabinetów wet. Więc nie ma mowy o ukradzeniu psa. Kurczeeee fatalna sprawa! Jeśli pani nie ma pieniędzy na zwykłą wizytę u weta, to co będzie, jeśli trzeba będzie operować te guzy na listwie mlecznej???? Może jak się kobieta wystraszy kosztów leczenia, to się suni sama zrzeknie.
  16. Kurczeeeeeeeeee, a nie mogła boksia się np "zgubić" na spacerze w lesie ?
  17. Oooooooooooooooo to co ja nic nie wiem o tym?
  18. A czy w okolicy, gdzie boksia została znaleziona wiszą jakies ogłoszenia? Choc wydaje mi się, że skoro ona jest w takim stanie, to raczej poszukiwana przez właściciela nie będzie Czy dalej pokazuje zębiska na Lusię i pozostałych "rezydentów"?
  19. A zajrzałam, zajrzalam. Musiałam wczoraj "złapać oddech" Pokrzywa będzie miała bardzo fajną panią, która dotąd miala wciaż jakieś zwierzątka, ale "drobnicę" = chomiki, szczury itd. W szczurach była zakochana, chwaliła ich inteligencję i niesamowitą "przedsiębiorczość" w zdobywaniu tego, czego chciały. Jedynym mankamentem jest ich bardzo krótki żywot. Pani chce z Pokrzywą prowadzić aktywne życie - dużo.wycieczek po Parku Jurajskim, aquility itd. Najlepszą zaprawą będą codzienne spacery, bo pani mieszka na poddaszu w starej kamienicy, więc wspinaczka na górę dla mnie była niezłym wyzwaniem. Za to Pani jest szczuplutka:). Pani ma już zapewnioną pomoc w postaci koleżanki mieszkającej bardzo blisko, która sama nie może mieć psa, ale bardzo jej tego brakuje. Koleżanka będzie "matką chrzestną" Pokrzywy i w razie potrzeby "przechowa" Pokrzywę u siebie, czy wyjdzie na jakiś spacer. Pani była kilka frazy w schronisku, żeby wybrać dla siebie jakiegoś psiaczka, ale wyszła stamtąd po obejrzeniu pierwszego boksu. Nie była w stanie wejść dalej i wybrać jednego spośród tłumu. To tak w zarysie to wszystko. Cieszę się, że mogłam Pokrzywie pomóc
  20. Jak się częstować, skoro są niedostępne? :-( Ciekawa jestem jak Dyziol przeżyje zmianę domu :-(
  21. No co Ty - to Dogo jest GUPIE
  22. No co Ty - naprawdę nikt nowy nie może się zarejestrować? Rudzia - Nurasek i ja witamy serdecznie :)
  23. Oooooooooooooo :( To kto dotrzyma towarzystwa Nuśce w drodzedo Warszawy (prawie) ?
×
×
  • Create New...