Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Faktycznie narazie musiałabym się zadowolic tylko zdjęciami. Z małym łobuzem codziennie spedzam upojne chwile w gabinecie weterynaryjnym, a potem stoje na strazy spokoju babci Amigi, której mały kompletnie nie słucha i nie robi sobie nic z jej ostrzegawczych warknięć i pokazywania garnituru zebów. Jak tylko moze to dopada Amige - najlepiej od tyłu i depiluje jej zadek
  2. My chcemy zdjęcia, my chcemy zdjecia .....
  3. [quote name='Ellig']Przepraszam ale dawno sie tak nie smialam:):):)[/QUOTE] A co najbardziej rozśmieszyło? Wyobrażenie mnie = kuli latającej z mopem po mieszkaniu? Czy podgryzanych ciotek?
  4. Irokez wczoraj przyjmował wieczorem gości - była DoPi ze smaczkami i podkladami (hahahha baaardzo fajnie mu się na podkładach lezy i relaksuje) i agamika. Mały pokazał 100% swoich umiejetnosci w zaczepianiu Amigi, w podgryzaniu jej doopki i łap, w podgryzaniu palców gości i w walce o smaczki. No i 150% swoich umiejetnosci w sikaniu. Szkoda, ze nie policzyłam, ale w przeciągu 3 godzin zesiurał się pewnie z 50 razy :angryy:. Kazdu siur oczywiście w innym miejscu :mdleje: Ale mamy swiatełko w tunelu - znowu schodzimy na mniejsz a dawkę encortonu, więc moze i to siuranie sie troche poprawi. Zdjęcia z wczorajszych szaleństw będą, ale nie dziś, bo czasowo nie wyrobie
  5. Miał wszystko w nosie, tak samo zresztą jak moja sunia. Pewnie gdyby ona wariowała to i on by sie nauczył, że tego trzeba się bać. Dzisiaj bylismy na zastrzyku w schronisku i pani doktor, która go nie widziala ponad 2 tygodnie sie nim zachwycała. No bo jak się nim nie zachwycać? Toz to chodzące na 4 łapach szkaradzieństwo :evil_lol:;)
  6. [b][color=darkgreen]wszystkiego najlepszego tuż przed nowym rokiem składam wszystkim - założycielkom wątku i bywalcom na tym wątku[/color][/b]
  7. Kiedys ktoś mi powiedział, że w wieku ok 3-4 miesięcy waga pieska to mniej wiecej 1/3 końcowej wagi psa. Wypadałoby wiec, ze - skoro on wazy teraz 4,600 to będzie wazył jakie s 13 - 15 kg !! Ale to sie okaze "w praniu" [B][COLOR=green]WSZYSTKIM FANKOM FRANKENSTEINA SKŁADAMY ŻYCZENIA ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I SAMYCH POMYŚLNYCH ZDARZEŃ W NADCHODZĄCYM NOWYM ROKU :cunao::buzi::Rose:[/COLOR][/B]
  8. Zapomniałam napisać, ze moje Złote Panie Doktorki :loveu: podarowały Klusiorowi 4 kg worek karmy weterynaryjnej Royala dla szczeniat z problemami skórnymi i z wrażliwym układem pokarmowym.
  9. Czyż nie powinienem się nazywać Irokez?[IMG]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/383217_262101540516276_100001492950749_734238_1425609109_n.jpg[/IMG] Mniaaam jaki dobry syropek [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/383217_262101523849611_100001492950749_734236_1911322172_n.jpg[/IMG] O mniaaaam kurza łapka jest jeszcze pyszniejsza [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/383217_262101507182946_100001492950749_734234_2061617228_n.jpg[/IMG] Piętrowa konsumpcja [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/383217_262101530516277_100001492950749_734237_1611215049_n.jpg[/IMG] Hahaha, ktoś myślał, że ja będe siusiał na podkład. A podkład to przecież fajna serwetka [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/383217_262101517182945_100001492950749_734235_1026371285_n.jpg[/IMG]
  10. I ja się melduję u Babci Dońci. Oby ktoś się znalazł kto jej da szczęsliwe życie na stare lata
  11. Franki ma coraz wiecej siły do walki ze mną u wetki. Jestem cała podrapana, bo maly ucieka od wetki wspinajac sie na mój "memłon" a dokładniej mówiąc na mój biust. Jeśli chodzi o jego zdrówko, to powolutku, pomalutku idziemy do przodu, choć guzki po obu stronach szyjki wciaz sa otwarte i saczy się z nich wydzielinka. Trzeba je wyciskać i przepłukiwać nadmanganianem. Mały tego nie lubi. Ale bardziej protestuje przy wyciaganiu kopalni z uszków. Ale tak szczerze mówiąc to wcale mu się nie dziwie, bo te uszka miał naprawde bardzo, bardzo biedne, zaognione i pełne strupków. Za to apetyt ma nienasycony. Koń z kopytami to byłaby dla niego zaledwie przystawka. Ale to pewnie przez sterydy.
  12. [quote name='BIANKA1']Mały wygląda jak Pan Pocerowany z bajki z mojego dzieciństwa :cool3::lol: Fajny grubasek . Zdrowiej szczylku .[/QUOTE] A ja nie pamiętam takiej bajki :-(
  13. A tak wygląda ostatnio Amiga - na z góry upatrzonej pozycji :-) [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC260037.jpg[/IMG]
  14. [quote name='karolina&sasza']Żeby już szczyla choróbsko opuściło...[/QUOTE] Doktorka twierdzi, ze jeszcze długa droga przed małym :-( A tu obiecane zdjątka - niewiele ich jest, bo ten perszing wychodzi raczej jak rozmazana plama na zdjęciach Taki mam juz ładny, kształtny pycholek [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC180027.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC260035.jpg[/IMG] I kluskowaty brzucholek [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC180024.jpg[/IMG] [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC180025.jpg[/IMG] Uwielbiam wszystko brać do pychola i memlać i memlać [IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_PC260036.jpg[/IMG]
  15. A reklamówki Carrefoura i Lidla się nadadza? ":-) Byli smy na naszej codziennej sesji u weta. Jak się wydawało, ze z uszkami jest trochę lepiej, to - żeby nie było za optymistycznie - odkryłysmy troche strupków na siuraczku. No i nie wiem, co on jeszcze wymyśli??
  16. Ojooooj, dawno tu nie byłam, a tu takie wiesci :loveu::multi::multi::loveu: Cudownie :loveu: Nutusiu - jesteś cudotwórczynią :loveu:
  17. Cholewcia, nie mam gazet w domu :-(
  18. Uśmiałam si e jak norka z tego "mymłona". Gorzej z mymłonem Amigi. Biedaczka zajęła miejsce na wersalce czy fotelu i prawie nie schodzi na podłogę, bo zaraz jej sie stosuje zabieg depilacji na łapach, a nawet na posladkach :-) A ten mały terrorysta nic sobie nie robi z jej ostrzegawczych sygnałów. Tylko czekam, kiedy go wreszcie porządnie dziabnie i dziabong nabierze respektu.
  19. Wrócilismy właśnie od weta. Z prawego guzka niestety nadal się sączy wydzielina. Było dzis znowu przepłukiwanie i wyciskanie. W uszach nadal kopalnia. Mały płacze i wrzeszczy i podgryza jak się mu te uszka czysci. Nie wiadomo ile w tym jest prawdziwego bólu a ile histerii. I tak jest dzielny i odwazny, na tyle co już biedak przeszedł. Zdjęcia oczywiście wciąż się pstryka, nawet czesc juz jest pozmniejszanych (tylko na laptoKu, a nie tu na kompie stacjonarnym). Muszę zasiąść i je powstawiać. Tylko nadal mam pilniejszą sprawę do zrobienia = wysłanie fantów z bazarku dla niejakiej Maszy vel Słomki, a moze nawet już kogoś nastepnego ;) - to tylko Nutusia wie ) DoPi - w tej chwili raczej nic nam z rzeczy materialnych nie trzeba. Dostałam opakowanie półtorakilogramowe Hillsa dla szczeniaków od mojej Złotej Pani Doktorki. Tak że przybywaj w przeciwpancernych rajstopkach i rekawicach ogrodowych na samo mizianko i na ewentualna przemoc w momencie smarowania uszów i zakrapiania oczków :-)
  20. [quote name='DoPi']No wiesz co Olka? dlaczego ja się dopiero teraz dowiaduje o Twoim nowym domowniku??:mad: :[/QUOTE] A tak w ogóle to do mnie dopiero dotarło i sprawdziłam i prosze Sobie sprawdzic co sie dostało na pw 21 grudnia??? :mad::mad:
  21. [quote name='DoPi']No wiesz co Olka? dlaczego ja się dopiero teraz dowiaduje o Twoim nowym domowniku??:mad: Przecie musze przyjechać na mizianie:eviltong:, moge tez pomóc przy pielęgnacji, łatwiej Ci bedzie w dwójkę go smarować co nie? ewentualnie jakis datek na zabawkę coby odpuscił trochę Amidze:eviltong:[/QUOTE] No przeciez wiedzialam, ze wojazujesz gdzies po cieplych krajach. Nie wiedziałam kiedy wracasz. A na mizianko maly bandyta zaprasza. Piszę, ze to bandyta, bo w zabawach jest oikrutnie brutalny. Był dziś u nas moj poprzedni tymczasowicz Shogunek. Ucieszyłam się, że mały się wreszcie bedzie miał z kim pobawic. Ale skadze, jak ucapil na powitanie Shogunka za ogon i jak go zaczął z całych sił ciagnac, to Shogun pierwszy raz w życiu zaczął warczeć. No i jego pan tego nie wytrzymał i zamknął się z Shogunkiem u syna w pokoju. A teraz o walce z choroba - mały nadal ma utrzymane sterydy, tylko w zmniejszonej dawce. Nadal dostaje zastrzyki z antybiotyku - dupinkę ma juz jak rzeszoto. Teraz najgorsze sa jego uszka. Na szczescie chyba jz znikła groźba martwicy koniuszków uszków, ale pozostaną mu na zawsze już uszka podgiete, a właściwie załamane. No i bolą go jeszcze przy dotknieciu. Ale tak ogólnie to Frankenstein tryska energia, wczoraj zniszczył agamice rajstopy, je jak smok, sika jak najety i w ogóle jest fajnie :-)
  22. A kto zrobi wizytę przedadopcyjną ?:p;):evil_lol:
  23. A jaki pachnacy irokez się zrobił po tym szamponie. Takie ma puchate gęste futerko - oczywiście tam, gdzie nie jest wygolony. Pozwolil mi grzecznie zapuścić maść do oczków, a nawet wysmarować te biedne ucholce. On te uszka z powodu strupów i wysuszenia ma pozawijane jakby były na dole zalamane. W tym załamaniu go najbardziej bolało, a także u nasady uszów. Mial tam az głębokie spękania. Ale dziś już wydaje mi się, że jest o wiele lepiej. Amiga biedna nie ma prawa zejść z fotela czy wersalki na podlogę, bo zaraz jest przy niej maly perszing. Maly zrobił się nad wyraz energiczny i żywotny, a taki byl dotąd spokojniutki - zupelnie nie jak szczeniaczek . Ale dobrze, niech broi, niech szaleje - to w koncu przecież jego zbójeckie prawo w tym wieku, a Amiga sobie przynajmniej przewietrzy porządnie paszczękę, bo wciąz wystawia na młodego caly garnitur zębów :-)
  24. Mały dostaje wciąż sterydy - stąd to jego sikanie. Dzisiaj znowu spędziłam z nim ponad pół godziny w gabinecie. Ma dokładnie oczyszczone uszka, wymasowane i wysmarowane jakimś żelem, ktory ma przyśpieszać gojenie. Już bez środka znieczulającego dał sobie dziś wyczyścić wszystkie zakmarki uszów. Kupiłam gteż dla niego specjalny szampon, bo jak dotąd kąpałam go w płynie dezynfekującym (takim do rak dla lekarzy). Ale to bardzo wysusza skórę, a potworne dawki sterydu powodują, że skórka źle się goi. FF = Fazi Frankenstein ma strasznie wzdęty brzuszek, sadzi okropne bomby - nie wiem, czy to z powodu tych wszystkich leków, które ten biedny brzusio musi przerobić, czy to z powodu robali. On byl 1 raz w schronisku odrobaczany, ale potem był taki słabiutki, że drugiego odrobaczenia mu nie zrobiono. W niedzielę będęw schronisku u wetek, może one zdecydują, że już go będzie można odrobaczyć
  25. [quote name='Asior']"Pani Amigoooo " też się dołączam do pochwał :P Oluś jesteś wielka!!![/QUOTE] Wiem - zwlaszcza wszerz :-)
×
×
  • Create New...