Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. A mnie się udało wreszcie (hmmm nie mnie, tylko agamice) zrobić szacher macher z Franiolkowym wynikiem moczu i wstawiam tu link, bo wynik jest za duży [URL]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/wynik_mocz.jpg[/URL]
  2. Teraz juz wiemy :evil_lol: Trzymam kciuki za dwa insekty, żeby z chwilki a chwilkę byly w lepszej formie, a za chorą łapinkę trzymam dodatkowo :p
  3. Słuchajcie, słuchajcie!! A nie, nic nie powiem, bo zapesze. [B][SIZE=5][COLOR=darkred]Ale potrzebne są w najbliższym czasie moooooocne kciukasy!!![/COLOR][/SIZE][/B]
  4. Juz jestem. Otóż co złe w tym wyniku było? Franiolo ma białko w moczu [FONT=Tahoma][SIZE=2] [LEFT][SIZE=2][FONT=Tahoma]Białko - 33,0 mg/dl[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Tahoma]Nabłonki wielokątne - dośc liczne w preparacie,[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Tahoma]Nabłonki okragłe - nieliczne w preparacie[/FONT][/SIZE][/LEFT] [LEFT][SIZE=2][FONT=Tahoma]Dalsze decyzje podejmiemy po badaniu krwi. Ale z powodu tego, że przedwczoraj mały robił straszne kupale, wymiotował (np. gumką recepturką :mad:) to doktorka mi poradziła, żeby z pobraniem krwi odczekac do jutra. [/FONT][/SIZE] Ciekawa jestem, kiedy będzie koniec "przygód" typu "przypadki Franiola" ?[/SIZE][/FONT][FONT=Tahoma][SIZE=1][/LEFT] [/SIZE][/FONT]
  5. Może. Ale martwi mnie to, że pewnie znowu będzie musial dostawać jakieś leki. Ten jego zołądek i jelita już i tak sa mocno nadwerężone. Jutro zaraz rano ide do lecznicy. Potrzebne kciuki.
  6. A ja właśnie dostałam na maila wyniki badania moczu Franiola. Pani dr napisala do mnie, że widac, że coś się zaczyna dziac w jego drogach moczowy7ch i kazała się nam zgłosić do gabinetu. Wprawdzie jestem służba zdrowia, ale od calkiem innych części niż drogi moczowe i kompletnie się nie znam na interpretacji wyników. Nie potrafię tu wstawić, bo sa w PDF :-( [SIZE=2][/SIZE]
  7. Sory, że tak dawno tu nic nie pisałam. Ale jestem kompletnie zdołowana brakiem telefonów o Franiola :-( Nic, dosłownie zero !! Mialam tylko jedno spotkanie z ludźmi, którzy szukali psiaczka dla siebie i zobaczyli plakacik w gabinecie weterynaryjnym u moich Pań Doktorek. Spotkaliśmy się z nimi na spacerku. Państwo przyjechali z nastoletnim synalkiem. Im się mały bardzo podobał, ale widziałam minę tego młokosa. Wprawdzie pogłaskał Franiola po główce, ale z kompletnie niruchomą maską na twarzy. Po "przespaniu sprawy" pan zadzwonił, że jednak nie decydują się na Frania :-( W ostatnia niedzielę bylam z małym u wetek w schronisku. Panie zdecydowały, że małego należy jeszcze raz zaszczpeić p-ko wirusówkom, bo była zbyt duza przerwa między pierwszym a drugim szczepieniem. Teraz za jakieś 2 - 3 tygodni jeszcze nas czeka szczepnienie p-ko wsciekliźnie i to będzie już komplet. Żeby nie było za dobrze, to od wczoraj mały jest znowu na głodówce i na smekcie, bo znowu coś pewnie pożarł i miał solidną biegunkę. Nawet z krwią :-( To, że on ma tak wrazliwe jelita to jest niestety dośc spory minus, bo ludzie nie za bardzo się chca bawić ze specjalnymi karmami i specjalną dietą:-( Co do spacerków, to mamy dośc duże sukcesy. Już od dwóch dni nie bylo po nocy kałuży na gazetce, a natychmiast po wejściu na trawniczek jest wieeeelkie siu, za chwilkę drugie i potem trzecie. Ale mały zachowuje się na spacerach jak zakjąć na miedzy. Jak idziemy razem z Amiga, to jest w nią zapatrzony i jest zainteresowany tylko tym, żeby Amige podszczypać czy wytarmosiż za włoski, natomiast jak idziemy bez Amigi, to każdy szelest, kazde trzaśnięcie drzwi samochodów, kazda rozmowa ludzi gdzies w oddali są straaaaaaszne. Jak idzie, to przez kilka kroczków ma nos przy ziemi i zajmuje się niuchaniem, ale co pare kroków zatrzymuje się i z podniesioną łapką rozgląda się bacznie dookoła, jakby chcial sprawdzić, czy nie nadciąga jakies niebezpieczeństwo. Ale mam nadzieję, że mu to przejdzie z czasem. A i jeszcze jedna rzecz, która się podziała w ostatnim tygodniu - ponieważ Franus strasznie często siusiał to zdecydowałyśmy zeby mu zrobbic badanie moczu i badania krwi. Mocz wczoraj udało mi się złapać, ale z powodu tej brzydkiej biegunki badanie krwi odłożyłyśmy do czasu jak mu się polepszy.
  8. Ja mam cały czas obsesję. Bo Franiolo miał długa przerwę między pierwszym a drugim szczepieniem p-ko wirusówkom. I jakoś cały czas się boję, żeby czegoś nie podłapał. A niucha oczywiście najgorsze rzeczy na trawniczkach :mad:
  9. O kurcze, potwierdziłam tutaj, a na bazarkowym nie :oops: Już lecę. Osiołek już nawet siusiu na spacerku zrobił, ale chodzenie jest narazie baaardzo powikłane - 10 kroków do przodu, 20 do tyłu, a już nie wiem ile na boki:evil_lol:
  10. [quote name='Ziutka']Ola, jak coś to zrobimy nowe ogłoszenia za kilka dni ;)[/QUOTE] Ja wierze w Twoją chochlę i wierzę, że następne ogłoszenia nie będą potrzebne
  11. [quote name='masza44']Ogłoszenia jeszcze aktualne, może jej jeszcze zrobię wyróżnione gumtree...teraz jest tak ciężko z adopcjami...i to nawet szczeniaków:([/QUOTE] Jest jakaś tragedia z adopcjami szczeniaków. Mój Franiolo miał ogłoszenia na 70 stronach i miałam z tego tylko 1 telefon. Był w Gazecie Wyborczej i kompletna cisza, teraz ma znowu 50 ogłoszeń od wczoraj, ale nadal telefon nie dzwoni :-(
  12. Kiełki są nadal mleczne. Pani doktor ile razy mu zagląda w pychola mi melduje, że "już się dolny kiełek rusza". Ale to "już" trwa juz baaardzo długo. Amiga jada w łazience. Ma czasami go naprawdę dość. Ale dzielnie wytrzymuje. Dzisiaj byliśmy za pierwszym "chodzonym" spacerku. Agamika prowadziła Franiola, a ja Amigę. Na początku Franio szedł jak osiołek - zapieral się, stawał, był ciągnięty, ale zapaszki i smiecie no i Amiga sprawiły, że z każdą chwilą było lepiej. Ale już widzę, że sama nie bedę mogła chodzić z nimi razem (w każdym razie na początku) Ależ ja jestem ciućmok :-( Agamika specjalnie do ogłoszeń mi zrobiła takie zdjęcie [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s320x320/429652_10150608194719799_319972929798_8689091_1216027487_n.jpg[/IMG] Stad tytuł ogłoszeń "Magiczna ketamorfoza.." Ale jak usiłowałam spreparowac maila do Ziutki, to mnie wywaliło z netu. I musiałam od nowa wstawiac zdjęcia i o tym zapomniałam :-(
  13. Tylko kogo do tego kotła? Tego co nie zadzwonił? To całą Polskę by trzeba było wsadzić i podduszac. No oczywiscie z wyjątkiem nas :-)
  14. [quote name='Nutusia']Lans na 50 portalach! Franek... no, Ty już wiesz co... ;)[/QUOTE] Franiolo rewanzuje się pięęęęęknymi kupalami ;) (tfu tfu tfu p- 3 razy za lewe ramię)
  15. Jestem pod wrażeniem - Ziutka :loveu: - dzięęęęęęęęęęęęęęęki
  16. Czy skoro Luniątko jest pod opieką KTOZ-u to KTOZ szuka dla niej domu stałego?
  17. [IMG]http://photos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/184201_138706699529496_694488_a.jpg[/IMG] [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/190404_138706752862824_100001705014535_239110_3269705_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/183823_138706682862831_100001705014535_239108_4883806_n.jpg[/IMG] To są "ukradzione" z fb zdjęcia Dalii = Alyi
  18. [quote name='Nutusia']No... Ciotka miotłę wystawiła z garażu i już by odleciała, a tu... paliwa brak!!!!!! Halllooooo....[/QUOTE] Czarodziejka dostała paliwo i już tak się rozpdziła na miotle, że az zadyszki dostałam kiedy aktywowałam ogłoszenia. Bylo ich pewnie ze 20. Wielkie wielkie dzieki :-):Rose: I druga wspaniała wiadomośc - na konto Franiola doszło dzisiaj 287,90 zł z bazarku Nutusi. Też wielkie, wielkie dzięki :-):Rose: Jutro siądę i napisze rozliczenie
  19. Cos ta pani Jola strasznie zmienną jest.
  20. Poprosiłam, ale nie dostałam odpowiedzi. Ale tak się zastanawiam, że skoro te zdjęcia są umieszczone publicznie na fb to czy to byłoby przestępstwo, gdybym je tu wstawiła?
  21. [quote name='Ziutka']A ja nadal czekam na fotki, tekst, mail i telefon do ogłoszeń ;)[/QUOTE] Sory, sory, ale ja mam koszmarne poniedziałki. Siedziałam nad mikroskopem i tak do godz. 2 w nocy :-( Ale już nadrabiam zaległości
  22. Telefonów nic a nic nadal :-( A kupale sa coraz lepsze, ale ja nic nie mpowiłam, absolutnie nic. Za to mały odkurzacz podczas mojej nieobecności dorwał się wczoraj do worka z orzechami. Myślałam, ze poturlał sobie tylko trochę, bo nie było łupek z orzechów na podłodze. Ale wieczorem już mial kilka razy odruch wymiotny, ale taki bez efektów końcowych. Ale za to rano- oczywiście na wersaleczce koło poduszeczki odkryłam górkę kawałków z łupek orzechów! Nieźle się tego nawtryniał:angryy: Przecież dojdzie do tego, że będę mu zakładać kaganiec jak wychodze z domu :-( Wczoraj robiliśmy test na lamblie no i NIE MA :multi::multi: Za to dobita zostałam wiadomością, że chłopak waży już 9,5 kg - kiedy on przestanie tak rosnąć????
  23. [quote name='Nutusia']Dzięki, Ciocia Amiga - w razie co, możemy połączyć bazarkowe siły ;) Tylko lepiej Ty trzymaj kasę... :)[/QUOTE] Hahaha oki
  24. Zostałam "przywołana" tu przez Nutusię. Nie miałam dzis czasu czytac całego wątku - poczytałam tylko pierwszą strone i ostatnią. Serce się kraje jak patrze na ta biedną łapinkę. Niestety finansowo jestem dość spłukana (mam sama szczeniaczka tymczasika wymagającego leczenia) ale postaram się wymodzić jakies bazarro dla małej
  25. [quote name='Ziutka']Się melduję :cool3: QUOTE] Witam naszą deskę ratunku" :loveu:
×
×
  • Create New...