Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Myslałam, że dam pani czas do wekendu na przemyślenie mojego maila. Tym bardziej, że są ludzie, którzy nie wchodzą codziennie na pocztę. A nie mam potwierdzenia, że pani odczytała mojego maila. Ale zadzwoniłam przed chwilką po przeczytaniu Waszych sugestii. Niestety pani nie odebrała mojego tel. Może znów jest w pracy. Spróbuję jeszcze późniejszym wieczorem.
  2. [quote name='Nutusia'][B]Więcej "reszty" [/B]jest na fotkach na wątku Al ;) Kresia była olbrzymem jedynie przy Duszce :)[/QUOTE] Już wywęszyłam :-)
  3. Jakie dłuuuuuuuugie łapska :-) A Lesio został na glacę ogolony????
  4. Czy reszta stadka została przepędzona z pola rażenia aparatu?? A Krechulec faktycznie się przy Policjantce wydaje okruszkiem :-)
  5. Dzielna dziewczynka, sory, Zadziora
  6. No i super - Ty możesz leżeć i pachnieć, a policjantka pracuje :-)
  7. Oby ktoś spojrzał w te cudne oczka i się zakochał
  8. [quote name='Nutusia'][B]Jak to oddali komuś? [/B]Przecież jest zapis w umowie, który tego zabrania! Sądzisz, że pani ujmie się no tym... jak mu tam... honorem?... Z Twojej działki nie będzie próbował zwiewać - tego akurat jestem pewna i gotowa położyć własną makówkę pod topór ;)[/QUOTE] No nie, to pewnie moje czarnowidztwo w tym momencie dochodzi do głosu. Ale odpowiedzi na mojego maila od niedzieli nie ma :-(
  9. Narazie się rozpędzam :p, Karolinko, do Ciebie na maila przyjdą linki aktywacyjne Lento; Kup, sprzedaj; adopcje.org ; [URL="http://www.ogłoszenia.szukanie.pl"]www.ogłoszenia.szukanie.pl[/URL] ; karusek.com ; cafeeanimal ; [URL="http://www.ojej,pl"]www.ojej,pl[/URL] ; pajeczyna ; [URL="http://www.pineska.pl"]www.pineska.pl[/URL] ; gumtree.pl ; [URL="http://www.petworld.pl"]www.petworld.pl[/URL] ; [URL="http://www.nejpewniej.pl"]www.nejpewniej.pl[/URL] ; petsy.pl ; e-zwierzak.pl
  10. Mnie raczej też podpowiada coś innego. Boję się tylko, żeby pani nie zamilkła na amen, a ja będę tu umierać ze strachu, czy Tajusia komuś nie oddali, albo coś w tym rodzaju :-( No i w tej sytuacji nie mogę się zdecydować na żadnego nowego tymczasika, bo podejrzewam, że Tajuś u nas znowu zawita, żeby pokopać trochę nowych dołków. Ciekawa jestem, czy też będzie na działce kombinować, żeby zwiać :-(
  11. Napisalam wczoraj do pani dyplomatycznego maila (teraz myślę, że może zbyt ostrego) Cytuję "Witam Dużo myslałam o naszej ostatniej rozmowie. Martwi mnie to, że w związku z Tajem widzi Pani tyle problemów, oraz to, że jak widzę, nie posłuchała Pani wielu z naszy rad. Dla Taja nie jest krzywdą chodzenie na smyczy, natomiast może stać się się krzywda jak zaginie lub wypadnie na ruchliwą ulicę przed domem. Tak jak uprzedzałyśmy - Taj będzie potrzebować więcej czasu na pełną aklimatyzację w nowym miejscu i pokochanie wszystkich nowych osób. Bardzo proszę o przemyślenie czy w związku z tym wszystkim no i nieszczęsnymi kleszczami, opieka nad psem nie przerasta Pani. Gdyż jeśli za tydzien, dwa bądź za jakiś czas Taj miałby wrócić do mnie, to lepiej by stało się to wcześniej. Jeszcze raz więc proszę, by na podwórku pies nie chodził bez smyczy, dokąd nie będzie wracał na zawołanie, oraz na uczciwe przede wszystkim względem siebie przemyślenie decyzji o posiadaniu psa. Pozdrawiam Panią i Rodzinę, Aleksandra Pyś" Agamika mi nawet nie pzowoliła napisać, że pozdrawiam serdecznie :-( Teraz czekam, wciąż zaglądam na pocztę, ale jakoś dotąd nie mam żadnej odpowiedzi
  12. No własnie ja pani powiedziałam, że przecież u mnie nie miał absolutnie takich "ciągutek" do ucieczek. Pani mi z wyrzutem odpowiedziała, że skoro go wciaż prowadziłam na smyczy, to nie miał. Ale przeciez co tydzień bywaliśmy na dzialce. Wprawdzie miał tam mamcię, a może babcię Amigę do towarzystwa, ale ona nie zawsze chciała się z nim bawić. A w wolnych od zabaw z nią chwilach Tajuż albo kopał dołki, albo sobie znajdował coś do gryzienia, albo też biegał za patyczkami, które mu rzucałam. A zresztą Taju ż jest tam dopiero ok. 2 tygodni, to może te jego próby wydostania się poza ogrodzenie są próbami znalezienia drogi do domu (= do mnie). Tajuś nie był przeciez typowym radosnym szczeniaczkiem i taka zmiana domu napewno była dla niego przeżyciem :-(
  13. Jakaś klątwa wisi nad adopcjami, czy co? :-(
  14. Czyj numer telefonu mam podać i ewentualnie jaki adres meilowy do kontaktów?
  15. Cudne zdjecia <-)) Teraz jeszcze tylko tekst do ogłoszeń bardzo proszę
  16. [quote name='Felka z Bagien']Amigo zapłaczesz się ,jak zobaczysz co masz w skrzynce:placz:[/QUOTE] A co mam w skrzynce???
  17. Jestem po rozmowie z Panią od Tajusia i nie mam zbyt optymistycznych wieści. Panią chyba trochę przerasta zajmowanie się psem po takich przejściach, a już najbardziej to, że Taj przynosi z jej własnego ogródka masę kleszczy (mimo zabezpieczenia). Pani córka jest już chora na boreliozę i pani obsesyjnie boi się następnego zakażenia. Po drugie - Taj podobno po wypuszczeniu do ogrodu napierw wesoło biega, a potem nagle spuszcza łepetynę i zaczyna kombinować jakby się tu wydostać za ogrodzenie. Raz podobno nawet już przeszedł do sasiada. Ale Pani nie zgadza się na wychodzenie z młodym na smyczy, bo "to krzywda dla psa chodzenie na 3 metrowej lince skoro jest ogród" No i z kotem niestety nie udało się Taja zaprzyjaźnić. Kot został przez Taja przegoniony tak, że ledwo nadążał uciekać i zadekowal się w piwnicy i w ogóle stamtąd nie wychodzi :-(
  18. Upsssssssssssssssss, ja tam byłam w przelocie i nawet aparatu nie miałam pzy sobie
  19. Dziś Olusia poznałam osobiście w hotelu. Jest cudnie ostrzyżony z irokezem na pleckach. Kochany dziadziuś :-)
  20. Ja też wciąż czekam. Dzwoniłam do pani, ale akurat trafiłam, że była w pracy i nie mogła rozmawiać. Obiecala zadzwonić
  21. Już wiem, wiem .. All trzeba karmić sondą, żeby inne się do jej jedzonka nie dobrały :evil_lol::diabloti:
  22. Ja bym w wekend strzeliła trochę ogloszeń, ale prosiłabym kogoś o jakiś łzawy tekst, bo w tym niestety jestem cieńka
  23. A mnie wywala na całą stronę reklama Danonków, której się nie da ani zwinać, ani nie znika po jakimś czasie. Zgroza! Miejmy nadzieję, że Maksiowi się uszka poprawią :-)
×
×
  • Create New...