-
Posts
147 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by calessandra
-
No my niby jesteśmy, ale i tak wysłałam do związku nie koniecznie miły e-mail. Nie mam pojęcia jak wejść na wystawę bez potwierdzenia i jak wystawić psa. Jeśli macie takie doświadczenia to proszę o radę.
-
Ja do dnia dzisiejszego nie mam potwierdzenia przyjęcia na wystawę :-) Co robić ????
-
:D Bo u nas biologia doszła do głosu i unikamy wszelkich piesków :wink: Liczymy dni do końca tej przypadłości, bo narazie to smycz i dzikie ostępy leśne, ale za parę dni......... :Dog_run: :Dog_run:
-
Oooooooo !! Przepraszam - My Falco spotkałyśmy :lol: Wniosek - WY chodzicie w jakieś dziwne miejsca :wink:
-
Hi hi............ A mnie do spaceru pozwolicie się przyłączyć ??????
-
Dogomaniak a sądzisz, że takie idiotyzmy to usłyszysz tylko od hodowcy on? Prawda jest taka, że na ulicy bardzo mało jest on-ów za to na pęczki wilczurów. Te psy są popularne a dzięki temu rozmnażane bez ładu i pomyślunku, ale tak się dzieje u każdej modnej rasy. Wystawcy też nie są idealni, ale w żadnej rasie nie są. W każdej stosuje się wszelkie chwyty by pies wypadł jak najlepiej, tony kosmetyków, najlepsi fryzjerzy, farby, co tylko sobie wymyślisz by piesek wygrał. Krzyczycie podwójne wystawianie, a ile razy widziałam jak ktoś za ringiem trzymał ulubioną zabawkę pieska, albo go dyskretnie zawołał, byle tylko pies pięknie stanął. Ale inne rasy nie mają tak dużych ringów jak ON-y i łatwiej to zrobić w bardziej dyskretny sposób. Wielu powołało się na regulamin, z tego co pamiętam ON jest jedyną rasą w której regulamin dopuszcza podwójne wystawianie. To wszystko co tu przeczytałam pachnie hipokryzją. Bo mi przeszkadza jak biegają i wołają swoje psy. Ja on-y oglądam od lat 18 i zawsze było podwójne wystawianie w tej rasie i jakoś mnie ono nie zraziło do tych psów, tak samo jak wielu innych osób. Piszecie, że przeszkadza wam jazgot, ja od lat słyszę jazgot i to o dziwo nie tylko przy ringach on-ów. A na ulicy, nawet nie wspomnę jak często to małe rozwrzeszczane psy, zatruwają życie ludziom i innym psom. A psy typu bull, postrach parków i ulic z właścicielami twierdzącymi, mój pies nie gryzie, a potem ciężko zdziwionymi jak ich milusiński bez oszczeżenia zawiśnie na szyji psa który zaprasza go do zabawy, lub przechodzi z właścicielem. Bardzo łatwo krytykuje się innych, ale jak trudno zweryfikować własne postępowanie i w codziennym życiu i na wystawowym ringu. Mam nadzieję, że ringi on-ów zawsze będą na uboczy co pozwoli ludziom wystawić swoje psy, a miłośnikom rasy spokojne podziwianie psów.
-
No właśnie inne rasy też są kłusakami, a nie biegają !! I tu jest błąd, wystawa powinna sprawdzić nie tylko zewnętrzny wygląd psa, ale jego budowę anatomiczną i kondycję. Inaczej pies się rusza w skróconym kłusiku przez 30 sekund a inaczej biegając wyciągniętym kłusem przez 20 minut. Tylko taka ocena pozwala zweryfikować ruch psa, jego budowę i wytrzymałość. Ale co tam wystarczy pieska postawić na stoliku pooglądać przyciętą fryzurkę (i to dobrze by maskować niedoskonałości budowy) i mamy czempiona. Nie szkodzi, że ten pies jest niezdolny do wysiłku fizycznego, nie szkodzi że jest niezdolny do samoistnego funkcjonowania, ale za to jak ładnie pokazany na wystawie. Może więc oceniać pieski na obrazku, co ?? Jak spokojnie będzie, jak cicho i miło. Prawda jest taka, że psy powinny być oceniane w jak najbardziej naturalnych warunkach, by sprawdzić ich budowę i przydatność do pracy. Niestety jest to nie możliwe do zrobienia. Więc z wystaw zrobiono konkurs piękności, piesek ma być ładny, nie musi być zdolny do pracy, więc po co mu bieganie. Jeszcze by się okazało, że nie ma co rozmnażać bo wszystkie psie piękności nie nadają się do niczego więcej niż paradowanie spacerkiem po ringu przez 5 minut. ON-y choć zachowały pozory oceny przydatności psa do pracy. Ten znienawidzony kłus wyciągnięty przez 20 minut, choć w części pokazuje czy pies ma kondycję, prawidłową budowę pozwalającą mu na taki ruch bez widocznego zmęczenia. Oczywiście wszędzie są oszuści - nie tylko w on-ach. Choć wypowiedzi na tym forum to by sugerowały. A mi się marzy, by wszystkie psy musiały wykazać się przydatnością do pracy, by wszystkie musiały biegać kłusem przez 20 minut bez oznak zmęczenia, by ludzie przestali produkować stworzenia nie szczęśliwe bo już z budowy nie zdolne do normalnego życia. No a teraz czekam na gromy, wielce oburzonych miłośników psów, którym przeszkadza to, że inni miłośnicy próbują pokazać swoje czterołapy w jak najlepszy sposób. Jeden głos poparcia - nic nie usprawiedliwia chamstwa. A bieganie w taki sposób by tratować, popychać lub potrącać widzów jest niegrzeczne. Tak samo jak wiązanie psów w sposób uniemożliwiający widzom spokojne przemieszczanie się pomiędzy ringami - te uwagi dotyczą wszystkich ras. Bo ja zdecydowanie bardziej boję się przejść obok psów typu bull.
-
Tak a białas nic nie sugeruje :-) Niestety ja wam muszę oddać ostatnie miejsce na wczorajszym treningu dowiedziałam się od szkoleniowca, że mój pies nic nie umie i mam zacząć od początku. Więc nie będę się całkiem ośmieszać na zawodach - trzymam za was kciuki.
-
Cortina ostatnie miejsce to ja sobie rezerwuje - ty możesz mieć przedostatnie :) A jak jest z poleceniem przeszkoda - koniec jest gdy pies ją pokona w moją stronę, czy dopiero jak się znajdzie przy nodze ??
-
Mam wrażenie, że mówię do ściany - bez obrazy. Jeszcze raz podkreślam ja nie mówię o zachowaniu dorosłego psa, TYLKO SZCZENIAKA NA ZNANYM SOBIE PLACU SZKOLENIOWYM. Jeśli ktoś wchodzi na plac do stada szczeniąt musi się liczyć, z bliskim spotkaniem z psem. Dorosły pies na spacerze nie ma prawa podbiegać do ludzi, a ludzie bez zgody właściciela nie mają prawa wyciągać do psa rąk. Niestety to ułuda. Ludzie mają zawsze same prawa, bez zakazów. Temat jest oceną pracy szkoleniowców, a nie zachowania psa. Raz jeszcze podkreślam, szczenie musi się spotykać z miłymi doznaniami od strony ludzi - tylko. Ja po 4 miesiącach uczestnictwa w przeczkolu dla szczeniąt, mogę stwierdzić, że tej szkoły (dokładnie przeczkola) nikomu nie polecę. Mimo unikania niektórych ćwiczeń, mimo użycia w szkoleniu zabawki - z własnej inicjatywy, nie udało mi się uniknąć spaczenia psiej psychiki i to właśnie przez zastosowanie się do rad szkoleniowców. Nie każdy pies jest twardy, a już na pewno mało który jest dominantem, a w tej szkole tak traktuje się szczenięta jako twarde dominujące psy - a to błąd.
-
Suka miała 5 miesięcy i nabyty lęk o czym instruktorzy byli poinformowani, podbiegła się witać do instruktora na placu szkoleniowym i POWINNA SIĘ SPOTKAĆ Z MIŁYM PRZYJĘCIEM, POWINNA ZOSTAĆ UTWIERDZONA ŻE CZŁOWIEK JEST MIŁY. Ja na szczęście wiem dość by po takiej akcji poważnie zastanowić się nad dalszym uczestnictwem w zajęciach a następnie z nich zrezygnować. Natomiast jeśli ty uważasz że szczenię powinno być "za wszelką cenę powstrzymane" to współczuje twojemu psu. Niestety takich osób miałam pech kilka spotkać i dla tego szczenię miało pecha, nauczyć się że człowiek nie zawsze jest fajny. Teraz to już kawał psa, ale pamięć o tym nadal istnieje i muszę nieźle pilnować jej gdy w pobliżu pojawiają się młodzi, głośni ludzie zachowujący się w specyficzny sposób. Gdyby jednak od razu zostały podjęte właściwe kroki, gdyby szkoleniowcy zrobili wszystko by przekonać pieska, że człowiek jest - ok. Dziś nadal była by to bardzo łagodna suczka do wszystkich. Ta suka nawet nie warknie na weta gdy robi bolesne zaszczyki czy zabiegi, nie warknie na obcego gdy ją głaszcze, choć za tym nie przepada, a nawet nie lubi, ale jest gotowa zaatakować młodzież która jej się źle kojarzy. I jeszcze jedno każde szczenię uczy się jaki jest świat, jeśli nie przekonasz go że jest miły i bezpieczny, nie dziw się, że będzie świat traktować jak ciągłe zagrożenie, a co za tym idzie będzie się bronił. 99% psów agresywnych zachowuje się tak ponieważ się boi. Zawody są w sobotę na Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Katowicach J My jeszcze nie startujemy, ale mamy zamiar to zmienić J Jak tylko suka dostanie 1 cieczkę i okres buntu będzie miała za sobą. Obecnie ma 10 miesięcy więc liczymy dni. Pozdrawiam i mam nadzieję, że się spotkamy.
-
Bardzo mi przykro, że tak się poczułaś, ja szkoły nie oceniam po atmosferze tylko po efektach w szkoleniu, a te są. W tym miesiącu zajęć już nie będzie w najbliższy weekend zawody a potem Święta. Ale na ich stronie co miesiąc są podawane dni i godziny zajęć. Bardzo pozdrawiam i wielkie głaskanko dla psiaka.
-
Jeśli suka z lękiem przed człowiekiem jest traktowana ostrymi szrpnięciami w momęcie kiedy pełna zaufania podbiega się przywitać to wybacz, ale to coś więcej niż nie dopasowanie metody szkolenia do psa. Jeśli szczenię jest przewracane na grzbiet by mu pokazać kto jest szefem, to już brak wiedzy. Ja naiwnie myślałam, że unikając tych ćwiczeń, reszta będzie ok - okazało się, że w przeczkolu zabawa z psem, to pomyłka z panem pies ma ćwiczyć, a bawić z innymi psami. No cóż szkoła dla leniwych. Ja niestety do dziś odkręcam, tamte pomyłki. Aniu & Carmen ja powiedziałam, że tam nie jest różowo. Mogłaś trafić na grupę zaawansowaną i wtedy dziewczyny na prawdę nie mają czasu, ale co do obedience to (mam taką nadzieję) powstanie osobna grupa, dzięki czemu trenerki będą miały więcej czasu dla nas.
-
Ano jestem :D Byłam w APORCIE bo mi naiwnej wydawało się, że jest to dobre przeczkole - pomyliłam się, nie dla szwajcara. Niektóre metody szkoleniowe dają fatalny skutek, ale najgorsze jest niedostosowanie metody do psa. A jak jest w polecanej szkole - ciężko. Właściciel dostaje w kość, cały czas musi aktywnie pracować z psem. Czujne oko szkoleniowca dobiera metodę pracy i bezlitośnie wyłapuje błędy przewodnika. Jeśli chcesz szkolenia sportowego, idziesz trybem indywidualnym, dużo pracujesz w domu - metodę masz dokładnie pokazaną przez szkoleniowca. Czy jest efekt -tak, pies po miesiącu zaczyna chcieć z tobą pracować, po dwóch widzisz wyraźne postępy - pies pracuje radośnie, świetnie się przy tym bawiąc, z czasem mając do wyboru inne zajęcia wybierze zabawę i pracę z tobą. Na plac pies biegnie bardzo chętnie, wraca radosny i szczęśliwy. A najlepiej przyjedź na darmowe zajęcia i sama zobacz jak jest. Czy jest idealnie i różowo - jeśli spodziewasz się, że powiem tak, to się mylisz jest różnie. Mam nadzieję, że się spotkamy :-)
-
TAK :D a tu jest link: [url]http://www.agilitydeluks.republika.pl[/url] Może się spotkamy :D
-
Jak będziemy mieć szczęście to może poznamy kilku dogomaniaków :D My się wystawiamy w klasie młodzieży - suki - no chyba, że cieczka pomiesza nasze plany ;-)
-
Wszystkich zainteresowanych karmą z Dolnegośląska proszę o kontakt - moje gg 1274702
-
My chcemy debiutować w Katowicach i mamy ogromnego pietra !!!!!!!
-
Wybacz ale to nie jest tak szczekanie twojego psa pszeszkadza tobie. Równie mocno, albo i mocniej pszeszkadza właścicielom dużych psów. Niby czemu oni mają trzymać swoje psy na smyczy i w kagańcu i do tego nie dopuścić by odszczekneły się takiemu małemu co robi wiele szumu, a ty nie możesz swojego psa utemperować? Czy twój pies zna polecenie "nie" lub "źle" ? Jeśli tak i prawidłowo na nie reaguje, znajć właściciela dużego, spokojnego psa który zgodzi się byś na nim potrenowała i do pracy. Psa na smycz i podchodzisz do dużego, gdy twój zaczyna szczekać polecenie "nie" jak tylko się przymknie to polecenie "siad" i wielka nagroda. Jak samo polecenie "nie" nie wystarczy to korekta smyczą. Zasada jest taka zabraniasz jakiegoś zachowania, w zamian proponujesz inne zachowanie i te inne sowicie nagradzasz
-
Hej. Ja zaczynam z hodowlą białych owczarków szwajcarskich, mam 6 miesięczną długowłosą suczkę. To od razu nasuwa odpowiedź na pytanie poprzednika. Wzorzec BOS wyróżnia dwie odmiany włosa krótkowłosą i długowłosą. Każdego kto chce zapoznać się z historią tej rasy oraz jej wzorcem zapraszam na moją stronę www.bialyowczarek.pl na niej są teakże inne informacje dotyczące tej rasy, a już niedługo pojawią się następne teksty - zapraszam
-
Wielu z Was jest od lat hodowcami i dobrze zna "rynek" hodowlany. Dla tego mam pytanie. Jaka jest Wasza opinia o czeskich hodowlach?