-
Posts
1791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kingula
-
Sony już dał się ułaskawić z kołnierzem też już się pogodził :evil_lol: Na problemy z brzuszkiem dostał póki co jakiś probiotyk w proszku. Ma być na ścisłej diecie- tylko sucha karma, bez żadnego podjadania smaczków w międzyczasie i mamy obserwować czy pojawi się biegunka. W czwartek idziemy na kontrolę :)
-
Odjajczony i odjajczona :evil_lol: Sony dodatkowo zachipowany. Wszystko w porządku, Sony obrażony na cały personel w lecznicy i na mamę :evil_lol: Demonstruje swoje niezadowolenie związane z noszeniem kołnierza, nie chce się położyć, załatwić itp. Popiskuje. Tośka tak samo, tyle że w fartuszku :evil_lol: Ja padam na pysk już dzisiaj, za dużo wrażeń :)
-
Dzieki :) Zajrzę jeszcze na ten wątek obrożowy.
-
W nocy była kupa na dywan, ale normalna :) Mamy przyjść na zabieg, lekarka go jeszcze zbada i zadecyduje, aczkolwiek raczej się kwalifikuje. Ale mam stresa :(
-
A jak się sprawują dubliny przy tak silnych mrozach, nie sztywnieją?
-
Wilczego głodu nie ma, to raczej typ niejadka- podjada po kilka- kilkanaście chrupków, z apetytem jadłby tylko pieczywo/ziemniaki i resztki z obiadu (chyba tym był karmiony przez poprzedniego właściciela) ale oczywiście tego nie dostaje. Zaraz mama wraca z pracy i ma powiedzieć jak minęła noc i jak kupy, wtedy dzwonię do lecznicy i się okaże co z zabiegiem.
-
Biedactwa, nie umiem sobie nawet wyobrazić jak one radzą sobie w te mrozy, psy bezdomne, na łańcuchach :shake: Moje suczydła wychodzą na 10 min i jak wracamy to Tośka u mnie na rękach, Dasza krokiem tanecznym- wykrzywiając łapki. A Sony pocieszny jest, to prawda :p Dziś się mamie schował i się przeraziła, że pies przepadł. Obszukała całe mieszkanie, kibelek, łazienkę, sypialnię- za i pod łóżkiem, nic- psa nie ma. Okazało się, że Sony spał w swojej budce jak gdyby nigdy nic :evil_lol: Wchodzi do niej tylko na wyraźną prośbę mamy, żeby sprawić jej przyjemność- a tu sam z siebie taką inicjatywą się wykazał :evil_lol:
-
Tak, miał morfologię. No nic, zadzwonię rano do lecznicy i zapytam, czy mamy szykować się na zabieg. A jeszcze ze śmiesznych rzeczy- Sony rano (ok.6) chodzi z tatą na spacer. Po spacerze leci szalony ile sił w łapach do sypialni i ładuje się na łóżko obudzić mamę :evil_lol: Gnieździ się i mości w pościeli jakby co najmniej w sen zimowy miał zapaść- po czym schodzi, bo mu za ciepło :evil_lol: Ziąb u nas straszny, nawet jemu w te kosmate i zarośnięte łapska zimno - a ma być coraz zimniej z każdym dniem. Jak Wasze schroniskowe psiaki znoszą te mrozy, dajecie jakoś radę?
-
[quote name='shanti']Mój Shantuś ma żółte wymioty i luźniejszą kupkę notorycznie co jakieś dwa tygodnie. Słaba trzustka. Nie na tyle żeby leczyć, ale niskotłuszczowa dieta na bank. U mojej małej znowu żółte wymioty to reakcja na niektóre psie smaczki. Kciuki trzymamy, a jakże![/QUOTE] Shanti czy trzustka wyszłaby w badaniach krwi?
-
No i nie byliśmy u rodziców w weekend, więc zdjęć nie zrobiłam :( Sony miewa średnio co dwa-trzy dni lekkie rozstroje żołądkowe, objawia się to biegunką. Karmę je tą samą, nie podjada raczej nic co mogłoby powodować biegunkę no i mamy zagwostkę. Dziś właśnie miał biegunkę i raz zwymiotował - żółcią i chrupkami. Jutro w planach kastracja, ciekawe czy dzisiejsza biegunka nie będzie przeciwwskazaniem do zabiegu? Badanie kupy nie wykazało robali ale i tak został jednorazowo odrobaczony, krew wyszła w porządku, nie mam pomysłu skąd te biegunki. Na wszelki wypadek trzymajcie kciuki za Sonego i Tosię o 15.30 :)
-
Gryf a jaki masz rozmiar tego legowiska i jakiego psa? Szukam czegoś dla dwóch psiaków, dla suczy wybrałam to 70x55, wydawało mi się optymalne (suka 43 w kłębie, można by powiedzieć beaglowata) a w opisie aukcji jest napisane, że ten rozmiar to dla westa lub większego kota :crazyeye: Jak dobrać wielkość tego posłania do rozmiaru psa?
-
Hahahaha, no to żywa reklama produktu :) Piękny model :evil_lol: A powiedz, jaka ta obroża jest w dotyku, bo nie umiem sobie tego wyobrazić :evil_lol: Czy to jest taka jakby guma? Nie rozciąga się toto? :evil_lol: I jeszcze jedno pytanie które mnie nurtuje- czy łatwo się ją zapina, czy to tworzywo jest chętne do współpracy :evil_lol: czy bywa upierdliwe bo np. ta guma się "zapiera". Jednej suce mogę obrożę zakładać luźniej, bez odpinania i zapinania za każdym razem, ale druga musi mieć dobrze dopasowaną. Teraz mamy skórzaną, "wyćwiczoną" która niemal sama się zapina :p Przepraszam, że tak nękam pytaniami ale szkoda mi 140zł żeby później się rozczarować :oops:
-
Justika- trafiają się nieraz 8 metrowe na Allegro. Sama jestem na etapie wyboru Flexi, więc studiuję Allegro na bieżąco. Czy ktoś się może orientuje, czy występują Flexi Elegance w wersji mini- bo nie trafiłam na taką?
-
Czy ktoś takową posiada i podzieli się swoją opinią co do użytkowania? Strasznie mnie kusi żeby kupić sukom, jednak zanim wydam tyle kasy wolałabym usłyszeć czy obróżki są warte swej ceny.
-
Przyszły wyniki kupki Sonego - robali nie stwierdzono :) Jutro mama idzie z nim na badanie krwi i pewnie w przyszłym tygodniu wycinamy jajka :) Sony miewa się świetnie, mały złodziej z niego, ukradł ostatnio bochenek chleba z blatu i pożerał pośpiesznie żeby go mama nie nakryła :) Mama twierdzi, że mimo wszystko Sony bardzo się stara być grzecznym i niekłopotliwym psem :) Dziś np. jadł mięsko z rosołu- wykonał taki taniec radości, że mama go jeszcze tak podekscytowanego nie widziała. Po zjedzeniu znów przyszedł i dziękował, wdzięczył się i przymilał. W weekend obiecuję zrobić fotki.
-
brazowa- co z samkiem, adoptował go ktoś? Można już coś więcej o nim powiedzieć? Założyłam mu wątek na naszym forum, dopisałabym jakieś newsy jeśli masz?
-
czy ktoś zgłosił psiaka na forum chowów?
-
To my dziękujemy za zaufanie i zgodę na adopcję Sonego :)
-
Sony zawiera nowe znajomości na osiedlu :) Dziś zapoznał się z samoyedem- Lolkiem :) Jest bardzo spragniony kontaktów z psami, już czekamy na lepszą pogodę żeby zabrać całe nasze psie towarzystwo na działkę gdzie będą szaleć ile sił w łapach. Sony oczywiście w mieście chodzi na smyczy, szpicom się nie ufa - z założenia :) Dziś przyjechał materiałowy transporter, który będzie służył Sonemu jako budka w domu i uprzyjemniał podróże autem. Mama cieszy się z psa jak dziecko, od razu skończyły się problemy z sercem, które pojawiły się dokładnie w momencie odejścia Hotusia. Tata zresztą też jest w nim zakochany, nie wiem co ten pies z nimi zrobił przez te 1,5 tygodnia :) Mama spaceruje 5 razy dziennie po ok.20 minut + jeden dłuższy spacer i nie narzeka, choć zanim nastał Sony skarżyła się na ból nogi i wymyślała, żeby tylko nie ruszyć się z domu. Przykazała mi też zamówić "męską" Flexi, żeby Sony mógł w lesie pobiegać. Wczoraj byliśmy z Sonym u weterynarza ustalić szczegóły kastracji. Wetka zaleciła 3 razy zbadać kupkę na obecność robali i odrobaczyć go dopiero po otrzymaniu wyniku. Mama lata zatem z pojemniczkiem i łopatką i modli się w duchu, żeby Sony zechciał "skupić" się w jakimś ustronnym miejscu a nie np. koło przystanku autobusowego :) Serduszko osłuchowo jest ok, jeszcze krew mamy zbadać przed zabiegiem. A przy okazji narkozy zachipują go od razu. Co więcej... Sony już dziarsko kroczy po klatce schodowej, pewnie wchodzi do windy, panoszy się po mieszkaniu. W nocy tata nakrywa go jak śpi na kanapie :) Nie umie się bawić zabawkami, kości prasowane także go nie interesują, z uwielbieniem jednak kradnie bułki- z torby z zakupami, z blatu, talerza. Obiecuję że zasypię Was fotkami, ostatnio jednak jestem mniej mobilna, dziecko ma ferie w przedszkolu a ja szykuję się do egzaminu na prawo jazdy, ale jak tylko znajdę chwilę pojadę do rodziców z aparatem :)
-
No i mamy śnieg! :) Wczoraj tata zabrał mnie, mojego synka Adasia no i oczywiście Sonego na spacer do lasu. Mały jeździł na sankach a Sony buszował w śniegu, wszyscy przeszczęśliwi :) Pozdrawiamy!
-
Dzisiaj mija równo tydzień jak Sony z nami zamieszkał. Dokładnie 7 dni temu o tej porze wracaliśmy z psiną :) Kolejne ciekawostki :) Ostatnio byłam u mamy, poszliśmy z Sonym daleko do parku na długi spacer. Wróciliśmy, chwilę posiedziałam i wyszłam. Mama kręciła się w kuchni po chwili woła psa- a psa nie ma. Drzwi wejściowe otwarte, Sony piętro niżej "rozmawia" z sąsiadem. Przybiegł do mamy jak gdyby nigdy nic. Łobuz jeden umie otwierać drzwi! Nigdy wcześniej się z tą umiejętnością nie zdradził :) Wyglądało, jakby poszedł mnie szukać. Teraz już drzwi zamknięte na zamek, jak przy małym dziecku :) Cwaniak chowa też bułki po kątach na "czarną godzinę" :) Zdarza mu się jeszcze sporadycznie warknąć, ale chyba sam jest tym zdziwiony. Nauczył się siadać, ćwiczymy dawanie łapki i warowanie. Warknął właśnie jak mama chciała podnieść jego łapkę, dlatego też uczymy się tej umiejętności :) Kastracja najprawdopodobniej w drugim tygodniu ferii, czyli ok.23, podobno po szczepieniu powinno się odczekać z zabiegiem ok.2-3 tyg a Sony miał wściekliznę 4 stycznia. Pozdrawiamy wszystkie Ciocie :)
-
Mam pytanie, jak dobrać rozmiar transportera do rozmiaru psa?
-
Pozdrowienia od Sonego, u nas nic złego się nie dzieje :) Sony pięknie się adaptuje, nie protestuje zostając sam w domu, zna już wszystkie trasy spacerów i bardzo ich pilnuje, nie sposób nakłonić go do innej drogi :) Troszkę niego niejadek, je malutko, bez entuzjazmu, ale mieści się w normie :) Dziękujemy za miłe słowa, niebawem zrobię nowe fotki, może z jakiegoś spacerku tym razem.
-
I nam się kręci kiedy na niego patrzymy. W swoim trzyletnim życiu dwa razy zmieniał właściciela a mimo wszystko tak dobrze i szybko odnalazł się u nas, tak się stara - to naprawdę widać :)