Jump to content
Dogomania

_dingo_

Members
  • Posts

    829
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _dingo_

  1. [quote name='Apbt_sól'] Tutaj sie nie zgodze , nikt hodujac apbt nie wznieca w nim agresji chyba ze mówimy o psch w typie . Toć i psy agresywne do ludzi sa usypiane choćby ze względu na nie całkowitosc przydatną w dalszej hodowli . Tak wiec chyba tyczy sie to psów w typie.[/quote] ZKwP nie rozpoznaje APBT jako rasy, więc pod tym kątem dyskusja czy pies jest prawdziwym APBT czy tylko w typie rasy jest przynajmniej dla mnie bezprzedmiotowa. Owszem, istnieją organizacje zrzeszające hodowców APBT, nawet w Polsce i daleki jestem od oczerniania tych ludzi. Wręcz przeciwnie - podziwiam to jak udaje im się wykorzystać energię bullowatych np. w sporcie, bez rozlewu krwi. Dlatego napisałem o [B]części[/B] APBT, czy w tą są psy jedynie typie APBT czy nie - jest to kwestia w sumie umowna. Tak czy owak - miałem na myśli to, że - niestety - są w nawet u nas w kraju prowadzone linie psów bezpośrednio wywodzące się od psów walczących, a ich właściciele chełpią się tym, że to są te właściwe APBT w odróżnieniu od ich "wystawowych wersji"... I te psy wg. mnie siłą rzeczy różnią się psychiką od przeciętnego ASTa, Bulla czy Staffika.
  2. Gratuluję akcji, fajna sprawa. I trudna, bardzo trudna. Trudno jest bowiem napisać całą prawdę o bullowatych, aby dotrzeć z tą prawdą do "zielonych" w psich kwestiach, a jednocześnie nie pisać oczywistych kłamstw i półprawd. Największy problem jest w tym, że ludzie nie znający terierów typu bull z reguły boją się tych psów. Niestety jest to zwykle ten rodzaj strachu, który wyłącza myślenie i blokuje jakąkolwiek zdolność do weryfikacji swoich wpojonych przez media sądów. A prawda o TTB jest złożona. Wielu ludzi po prostu nie umie pomieścić sobie w głowie, że pies który z pasją obszczekuje się z innym dużym psem na krótkiej smyczy, za chwilę może ze spokojem pobawić się z dzieckiem albo polizać innego człowieka po rękach... A tak czasem bywa. Są to często psy o pewnej inklinacji do wszczynania awantur z innymi przedstawicielami swojego gatunku, inklinacji zwykle genetycznie uwarunkowanej - ale też i takiej, która może i wręcz powinna być korygowana przez odpowiedzialnego opiekuna. Szczególnie, że zwykle są to bardzo silne psy o dominującej psychice, które wymagają sporego doświadczenia w prowadzeniu. Z drugiej strony - są także genetycznie uwarunkowane do tego by być przyjaznym i otwartym wobec ludzi. Odporne na ból i opiekuńcze świetnie czują się w obecności dzieci. Trzeba też powiedzieć że pierwsza ze skłonności - czyli agresywność wobec psów jest przez odpowiedzialnych hodowców od lat wygaszana, druga zaś - czyli miłość wobec ludzi - wzmacniana. Na końcu trzeba dodać, że jest niestety spora przepaść w zachowaniu między APBT a pozostałymi rasami należącymi do TTB, głównie ze względu na to że ich hodowla jest nastawiona nie na uzyskanie zrównoważonego psa, ale przeciwnie - na wzmocnieniu agresji. Dlatego trzeba powiedzieć, że część psów z tej grupy niestety niechlubnie przyczynia się do budowania owego mitu o "psie mordercy", a wręcz ten mit urzeczywistnia. Przykre ale prawdziwe. Tyle tylko, że to nie one są winne temu jakie są, ale ludzie którzy je wyhodowali.
  3. Raz - jeśli to są zdjęcia z gazety to trudno dziwić się, że fotoreporter który nie siedzi w rasie zrobił je tak jak je zrobił... Dwa - zdjęcia wręcz wyglądają na stare, przede wszystkim po nienaturalnym kolorze. Optycznie - powiedziałbym koniec lat 70, początek 80... Trzy - jak rasa jest tak popularna jak na wyspach, to siłą rzeczy musi być trochę więcej psów słabszych niż u nas. Ale też - więcej bardzo dobrych psów. Większy "rozstrzał" mają... :cool3:
  4. [quote name='Giovani']Ehh, dorosłe chyba też są różnorodne???;)[/quote] Ano są. Może być tak, że różnice u szczeniaczków wcześnie uwidaczniają się między typem buldożym a typem terriera... Im więcej krwi terriera tym szczenię bardziej "szczurkowate", a im więcej buldożej - tym bardziej "kulkowate"... :cool3: [quote]...a gdzie byłeś jak Cię nie było, zacząłeś wątek różnych staffikowych niedomagań i w momencie dyformizmu płciowego zniknąłeś...???;)[/quote] Nie zniknąłem. Czytam dogo prawie każdego dnia... Przeczytałem wątek o dymorfizmie cały - no i jak nic nie wiedziałem, tak dalej nic nie wiem... Obawiam się, że to mocno subiektywna ocena i jak ktoś złośliwy na wystawie uprze się nazywać jakiegoś psa suczym, to i tak będzie mógł to robić, no bo kto mu zabroni ? :cool3: Owszem, znajdą się bardzo "lekkie" i "ciężkie" optycznie psy, ale gdzieś po środku jest pełna przestrzeń do zagospodarowania dla subiektywizmu widza. Tyle z tego Waszego wklejania zdjęć wyniosłem... :lol:
  5. [quote name='Canaveral-staff']to chyba tylko dla laika wszystkie są do siebie podobne jak bardziej się zagłębisz to zobaczysz ,że każdy jest inny;)[/quote] Nie do końca miałem na myśli to, że wszystkie są podobne. Raczej to, że szczenięta są imho jeszcze bardziej różnorodne niż dorosłe psy...
  6. Ale jednak fajne mamy w Polsce te staffiki... :diabloti:
  7. [quote name='Carbonara']Co do szczeniatek powyżej.....słodkie jak wszyskie maluszki ale czy to nie sa szczenięta Irish staffika?? bo te głowy takie.....:roll:[/quote] A propos - jak przeglądam na sieci różne mioty SBT to prawie każdy inny... A jak dorastają to się dopiero podobne do siebie robią... :cool3: Ciekawe od czego to zależy...
  8. Tattoo ? Nie bardzo rozumiem, co ten link ma wspólnego ze staffikowymi ideałami ? Może słowo wyjaśnienia o co chodzi ?
  9. [quote name='Giovani'] tylko nie bardzo widzę związek z tematem, i cel jakiemu ma to służyć:roll: ???[/quote] A bardzo proszę, mój tok rozumowania jest mniej więcej taki - omawiamy staffikowe ideały - szukamy idealnych cech eksterieru - wyraz jest jedną z najważniejszych cech - więc ja chcę zobaczyć ten idealny "wyraz płci"... Z czysto poglądowych względów - chcę zobaczyć co rozumiecie przez samcze... Bo jak dla mnie, laika, "samcze" bardzo często oznacza "bardziej buldoże" - a ktoś bardziej doświadczony pewnie zaprzeczy... I ja właśnie chcę zobaczyć różnicę... Mam nadzieję, że uzasadniłem wystarczająco jasno...
  10. ...a skoro było o dymorfizmie płciowym, to ja mam małą propozycję... może ktoś podchwyci... Wklejcie jak najbardziej samcze głowy... psów oczywiście, nie suczek... :diabloti: Taki mini show "hiper samców"... :cool3: Samcze niekoniecznie znaczy wzorcowe, chodzi mi o tą konkretną cechę eksterieru... To jak, spróbuje ktoś ? ;)
  11. Parę nowych zdjęć Feliksa... [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/7333/feksik1dc7.jpg[/IMG] [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/80/feliksik2ec5.jpg[/IMG] [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/7721/feliksik3lj3.jpg[/IMG] [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/9654/feliks3ah6.jpg[/IMG]
  12. Na pewno to jest mix, a nie pitbullka ? Takie mam wrażenie, że niektóre psy w Polsce "robiące" za pitbulla mają w sobie mniej krwi bullowatych niż ta suka...
  13. [quote name='Vectra']I teraz pytanie które są te wzorcowe ?[/quote] Wg mnie są cechy obiektywne - jasne oko, wysoko noszony ogon, kiepska linia grzbietu, słabe nadgarstki itd ... po prostu wszystko czego pies mieć nie powinien... I są cechy subiektywne - wszystkie proporcje i kształty nieprecyzyjnie bądź wcale nie opisane we wzorcu - te każdy hodowca będzie mieć inne i każdy będzie dążył do osiągnięcia innego celu. Wzorcowy imho będzie pies który nie ma słabości sprecyzowanych przez wzorzec. Ten który spełnia kryteria przewidziane przez wzorzec w 100%. O dziwo - ten pies wcale nie musi być psem idealnym - może być wzorcowy, ale nijaki... Idealny pies to pies wzorcowy, ale jednocześnie taki, który po prostu się będzie podobać - który będzie mieć to coś... Dla mnie jako ani nie hodowcy, ani nie wystawcy, jedynie obserwatora mniej znaczy wzorzec, "szkiełko i oko mędrca", a więcej ogólne wrażenie... Pies może być sumą jakichś drobnych niedoskonałości, ale przysłowiowo "wyrywać z butów", bo ma to coś... Ma mieć "pazur", przyciągać uwagę... To jest jakaś chwiejna wypadkowa tych wszystkich proporcji, na które składa się eksterier psa. Czasem kufa o 0,5 cm dosłownie krótsza już może zmienić wyraz... Pies na łapach 5-10% krótszych będzie wyglądał komicznie, a ten sam, ale na nieco wyższych - perfekcyjnie... Uszy, oczy, kształ i ich rozstawienie - to wszystko jest tak niesamowicie płynne... Wystarczy popatrzeć na szczenięta z jednego miotu, nawet bardzo wyrównanego... Jeden będzie zachwycał, drugi zaś może być zaledwie przeciętnym zwierzęciem... Choć w gruncie rzeczy mogą być do siebie obiektywnie dość podobne... Poza tym - człowiekowi też zmienia się optyka... ;) Mnie na samym początku zupełnie nie podobały się psy buldoże... Najlepszy staffik to był dla mnie 99 % terrier... W zasadzie z wyglądu nieomal jak czarny pitek w typie sportowym... Wydaje mi się, że w tym typie jest większość irlandzkich staffików, jako że taki typ jest bardziej dynamiczny, popędliwy i bardziej skory do akcji... Jednak z czasem zaczął mi się utrwalać nieco inny wzorzec idealnego psa i teraz większą uwagę zwracam na psy nieco bardziej buldoże niż na te lżejsze, w typie terriera...
  14. [quote name='Lambi']jestem zdania że przy naturalnym prowadzeniu psa (bez dodatkowych specyfików) gibkość zostanie zachowana ponieważ nie doprowadzimy do małego "koksika".[/quote] Ło matko złota ! Mam nadzieję, że mówiąc "dodatkowe specyfiki" masz na myśli co najwyżej HMB...
  15. [quote name='porterin'] i czasami można znaleźć takie kwiatki :shake: [/quote] ... ale może po prostu qpę robi ? Bądź się przymierza... ;)
  16. Ja jeszcze dodam do wypowiedzi o zdjęciach, że wszak można je obrobić w programie graficznym i poza najodpowiedniejszym wykontrastowaniem i doborem poziomu kolorów, są jeszcze różne narzędzia typu dodge/burn, liquify itd... :) Jeśli retusze nie są zbyt drastyczne to mogą wyjść jedynie przy dokładnej obserwacji, albo przy doskonałej znajomości "na żywo" danego psa... A wg. mnie te zdjęcia mają również wartość stricte handlową (o ile można tak mówić)... Nie każdemu chce się łazić po wystawach, niektórzy (szczególnie ci najmniej zaangażowani) wybierają hodowlę na podstawie zdjęć... Na zasadzie: "ja cię kręce, tata, zobacz jakiego oni mają ładnego psa / sukę"... :p
  17. Z drugiej strony bullowate mają tendencje do bardzo brutalnych zabaw, które nie każdy pies będzie tolerował. Powiedziałbym że są śmiałe, wręcz aroganckie w stosunku do obcych psów, co część z tych psów odczyta jako wyzwanie do walki i awantura gotowa. Potrafią dla zabawy czy dla zaczepki zachowywać się wobec obcych psów tak, jak normalny pies by atakował... Trzeba je umieć wyczuć, bo są dość specyficzne. Ale w sumie to są naprawdę super psy.
  18. Piękne te zdjęcia wklejacie... Widać, że hodowcy zrobili w SBT kawał dobrej roboty, skoro jest tak wiele pięknych, wyrównanych psów i suk. Jest też trochę tych mniej pięknych, co nie znaczy że przez to mniej kochanych... :cool3::evil_lol: Szkoda, że to tylko zdjęcia... Gdyby rzeczywistość mogła być aż taka piękna jak na zdjęciach, ale by było... :p Dobry fotograf... ech, cuda, cuda potrafi uczynić... A kiepski - heh, zepsuć na zdjęciu najlepszego psa... Poza tym to jak pies wypada to też nie tylko budowa, ale i charakter... Jak pies lubi się pokazywać to będzie wypadał lepiej niż taki który raczej nie lubi zgiełku, wystaw itd. No i to jak pies jest ustawiony... A może psy lepiej wypadają bo mają we krwi imponowanie przed innymi samcami ? Zobaczy taki drugiego samca i pfff... jak indyk... dwa razy większy od razu... :lol::lol::lol: No cóż, chłopaki tak już mają... :evil_lol: BTW - ten Jonajane Heza Solo, to z eksterieru tak bardziej linia wyrefare ?
  19. [quote name='kela']Wygląda na to, ze mała jest tu grupa osob zainteresowanych CC..[/quote] Hmmm... Ja tam jestem zainteresowany tą rasą... ;) [quote]Może Twoj apel pomoże i wspolnymi siłami zreaktywujemy działalność cc-towiczow w tym temacie!![/quote] A musi być koniecznie właściciel CC ? Ja mam Staffordshire Bull Terriera, ale CC również mi się podobają... Prawda taka, że żona "chorowała" na Cane Corso gdy byliśmy na etapie wyboru psiaka, ale dla mnie to byłoby najprawdopodobniej zbyt duże wyzwanie wychowawcze, jako że nie miałem wcześniej psa... Mówię "najprawdopodobniej" bo jestem zdania, że w każdej rasie może trafić się ciapek łatwy do ułożenia, ale też i trudny do prowadzenia dominant, jednak pewne wrodzone skłonności i ogólnie potencjał siłowy sugerują pewne doświadczenie do prowadzenia tych czy innych ras ;) Jednak łatwiej poskromić zapędy dominacyjne ratlerka niż kaukaza albo CC... Dlatego wybór padł na staffika (mnie się one bardzo podobały i nie żałuję, super psiaki), nie jest jednak powiedziane, że nie zostanę kiedyś też właścicielem CC. Taka rzecz, która mnie ciekawi: Z tego co widziałem na wystawach, rasa jest chyba dość niewyrównana - co zrozumiałe bo młoda. Znaczy się młoda dla FCI, bo generalnie to stara... ;) Ale wydaje mi się że dominują jakby dwa główne typy u was - cięższy, o limfatycznych faflach, luźniejsza skóra, trochę jak u mastino napoletano - a drugi, jakby trochę lżejszy, fafle bardziej przylegające, głowa trochę jakby u doga... Który typ jest bardziej wzorcowy ?
  20. [quote name='porterin']Robisz głowę - przybywa ci wagi Robisz wagę - tracisz głowę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: cZyli zostajesz świrniętym hodowcą staffików :eviltong:[/quote] Heheheh... To brzmi jak próba ułożenia kostki rubika, na której każda kostka rozjeżdża się niezależnie od siebie w różnym kierunku i z różnymi prędkościami jak pozostałe... :lol: To chyba zaczynam rozumieć czemu jest najlepsze half on half- dobry pies to będzie ten punkt w którym jeszcze udało się utrzymać głowę buldożą a już dało się zrobić lżejsze ciało w typie teriera. Tylko że jeśli tak - to jest równowaga chwiejna - i w zasadzie wystarczy jedno nietrafne krycie i wszystko się może schrzanić na amen... Ale to wobec tego może też jakimś cudem "udać się" sztuka dokładnie odwrotna - że dostaniemy szpiczasty łeb teriera na ciele niskopiennego buldoga i będzie można wystawiać bezkonfliktowo psa na ringu jamników :evil_lol:
  21. [quote name='porterin']There was a 3rd type a few miles away in Cradley Heath. These dogs displayed some of the previous pedigree members but also had a passing resemblence to a match with Bulldogs, Short muzzle,Thick broad skull, Tremendous depth of chest and spring of rib, Muscles that any modern athlete or sportsman would be proud off. [B] It was from the Cradley Heath type that the standard was written describing the dog's physical attributes[/B][...] [/quote] Ha ! Czyli może w sumie jest jakieś logiczne uzasadnienie na lekkie preferowanie typu buldożego w stosunku do typu teriera... Hmmm... skoro tak, to czy silniejsze umięśnienie, duża szerokość klatki będą generalnie skorelowane również np. z cechami głowy typu buldożego ? Albo odwrotnie - czy u psa o dłuższej kufie, mniej limfatycznych wargach itd można jednocześnie spodziewać się lżejszej budowy, wysokonożności i węższej klatki ?
  22. Ja psów nie wystawiam i nie wystawiałem, chociaż nie zarzekam się że nigdy nie będę tego robić. Mimo to powiem odnośnie sędziowania coś takiego: Znam osobiście (i to całkiem nieźle) parę osób, które kupowały psy ze świetnych hodowli i to psy które nawet nieźle rokowały, osoby zapalone do wystawiania - ale było tak, że po pojawieniu się na wystawie spodziewali się Bóg wie czego, peanów na temat ich "pimpusia" - a tu bęc - 3 czy 4 lokata, raz, drugi, trzeci - które nota bene i tak były obiektywnie sukcesem - potem było zniechęcenie, obwinianie o układy, złe sędziowanie itd. I w końcu przestawali wystawiać psy które mogłyby coś osiągnąć... Żeby była jasność nie mówię teraz o SBT. Wg mnie trzeba być cierpliwym, czasem ugryźć się w język kiedy aż chciało by się komuś publicznie "dowalić", jak nie dzis to za tydzień, jak nie za tydzień to za miesiąc, jak nie za miesiąc to w przyszłym roku.... ... i jakoś pchać ten wózek przed siebie. Nie da się w jeden sezon asem wyciągniętym z rękawa rozwalić czegoś co inni budowali przez 20 lat... Ludzie, z którymi sie wystawia psy przecież też nie powypadali sroce spod ogona... Też mają dobre psy... Czasem lepsze, czasem gorsze... Układy - są były i będą. One są wszędzie... Nie tylko w psach - w polityce, sporcie, biznesie - tacy są ludzie po prostu. Nie wolno tego tolerować, ale też trzeba być z drugiej strony realistą. Ale są ludzie którzy i tak się w końcu przebiją ze "swoim", mimo układów, mimo złośliwości za plecami, mimo chamskich komentarzy szeptanych przez "życzliwych"... Trzeba umieć mówiąc dosadnie "położyć lachę" na pewne sprawy... Trzeba mieć wielką ambicję... I ośli upór... I wtedy - coś, może, kiedyś... :lol: Tak sobie myślę.... A może i nie mam racji...:cool3:
  23. Chcecie powiedzieć, że gdybym uparł się i zaczął wystawiać jakąś zupełnie niehodowlaną pokrakę, to prawem statystyki w końcu wyjeździłbym mu jakieś tytuły ? :eviltong:
  24. [quote name='porterin']Koleżanka ma pręgowaną amstaffkę i sędzia potrafi walnąć jej tekst, że w ruchu jest super, ale w statyce jej nie widzi :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [/quote] Ale nie wystawiali tej pręgowanej suczki na przejściu dla pieszych ? Bo z tego opisu to można by i tak wywnioskować ;)
  25. [quote name='tattoo']Tłumaczenie każdemu sędziemu z osobna że pies jest proporcjonalny, a to że ma za długą kufę to tylko złudzenie optyczne spowodowane różnicą w kolorze.Jest umaszczony asymetrycznie,z jednej strony biały kolor kończy sie pod okiem i to wygląda jagby kufa stanowiła połowe głowy,a w rzeczywistości ma ona mniej niż jedną trzecią długości.Teraz jeżdze na wystawy z centymetrem w kieszeni i jak są wątpliwości to mierze!:mad:[/quote] Hmmm... A tak między nami mówiąc - po co dyskutować z sędzią, skoro w zasadzie to on/ona jest tym osobnikiem który na ringu ma "monopol na rację" ? :evil_lol:
×
×
  • Create New...