-
Posts
2819 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sonya-Nero
-
Moja Szilenka czyli SHEILA Złocisty Jastrun skończyła dzisiaj 9 lat. :new-bday: Jak ten czas szybko przeleciał. Za tydzień czeka nas debiut - w klasie weteranów :D
-
Niestety nie przyglądałam się uważnie MEGANE, bo miałam hurtowy "wyrób" główek :lol: pudlowych (jak ja nie cierpię tego lakieru :evil: ). Coś więcej na ten temat może ci powiedzieć Irena&Pudle lub BiBi, bo to ich odmiana :D
-
W szczeniakach wygrała MEGANE Miljan Maryli Barylskiej po El Palmar Adorea. Gdynia... myślałam, że wiesz :oops:
-
Ale za to na zawodach agility poszło nam całkiem nieźle: 1 miejce w kategorii SA2 oraz zdobyliśmy II vicemistrza Polski w miniówach. :multi: chociaż ci już gratulowałam na wystawie..... to jeszcze raz gratulacje :D :D :D :D :D :D
-
... agility... :D w tym wieku szczeniak musi mieć jeszcze miękki grzbiet, on dopiero się rozwija, tak samo z klatką piersiową i muskulaturą. Czy to zarzuciła ci sędzina? Są preparaty stymulujące prawidlowe wykształcenie kośćca, chrząstek i muskulatury u psa, ale je najlepiej zacząć podawać, po zakończeniu wzrostu kości długich. Jeżeli będziesz zainteresowana podam ci namiary.
-
No właśnie sędzina oceniająca miniatury aprikot i srebrne i sędzina oceniająca minatury czarne to jak by dwie różne osoby :lol: Jakoś w miniaturach aprikotach i srebrnych jej nie przeszkadzało, że cała stawka w porównaniu o rasę jest przerośnięta i są to mocne z budowy psy. Natomiast w czarnuchach oceniając Krasavcika - stwierdziła, że jest to za mocny pies jak na miniaturę (na miarce: 32 cm wzrostu), oceniając Lucky'ego stwierdziła, że to piękny pies, ale "no on nie karlik ale miniaturnyj".... na jej miarce miał aż 33 cm. Podzieliła sie cenną uwagą, że pies w miniaturach musi być mniejszy od suki :o , ale z tego wynika, że tylko w czarnuchach :lol: Całe szczęście, że wróciła do normalności przy średniakach, uff :D Ogólnie na ringu panował totalny bałagan, a obsługa ringowa nie orientowała się w niczym, a już najmniej w zasadach przyznawania tytułów na wystawach, wpisywali np. CWC w klasie młodzieży, młodzież szła do porównania o CACIB (sędzina tłumaczyła, że u nich na Ukrainie młodzież idzie w porównaniu o CACIB :o , byłam na wystawie na Ukrainie i nic takiego nie miało miejsca, jest to przecież niezgodne z przepisami FCI), opisy są w formie szczątkowej, albo tylko początek, albo co drugie słowo, wydawali nie podpisane karty ocen przez sędziego. Były również ufundowane rozetki za Zwycięstwo Polski i Młodzieżowe Zwycięstwo Polski, ale wydawanie tych rozetek zwycięzcom przerosło obsługę ringu :evil: , i np. dostawali ją weterani :o :lol: Efekt tego jest taki... że nie będzie już więcej rozetek fundowanych na Poznań.
-
Reklamacje w sprawie Biuletynu... do Adaśka :wink: :wink: :wink: Właśnie też się zastanawiam, bo szkoda, żeby sie okazało, że jest to klub czterech osób, a reszta nie robi nic, mając po tem pretensje, że jest klub i nic się nie dzieje :(
-
Wreszcie Klub został ostatecznie zatwierdzony i może zacząć działać. Na wystawie w Poznaniu otrzymaliśmy pierwszy Biuletyn informacyjny, cieniutki :wink: , ale od czegoś trzeba zacząć. I pierwszy sukces :D zgoda na organizację Wystawy krajowej Pudli 11.06.2005 w Ostrowie Wielkopolskim (w przeddzień wystawy w kaliszu) :D :D :D oczywiście zorganizowany będzie również piknik powystawowy Są plany wydawania Magazynu Klubu Pudla, a w nim relacje z wystaw, zdjęcia naszych pudli, reklamy hodowli, reproduktorow i spodziewanych miotów. Można ruszyć wreszcie ze stroną internetową. Są chęci, ale jak to wszystko będzie zorganizowane zależy od nas, członków, bo również musimy w tym aktywnie uczestniczyć, a nie tylko stać z boku.... Macie jakieś ciekawe pomysły, jakieś refleksje, życzenia... :question:
-
katalog został wysłany :D jeżeli ktoś będzie zainteresowany tymi kosmetykami w Poznaniu, zapraszamy do hali nr 5, ring 49 - pudle, będzie wywieszka "INFO CROWN ROYALE" :D
-
Katalog wysłany, czasami człowiek ślepy i niedowidzi :wink: a nas już powoli ogarnia poznański wystawowy stresssss....
-
Dla zainteresowanych: sędziowanie pudli w Poznaniu zaczyna się od 11.30
-
Jeszcze nie :oops: , ale jest możliwość wysłania katalogu (e-mail lub listem) z kosmetykami CROWN ROYALE.
-
A co tu tak pusto i cicho :question: Tatiana wczoraj postanowiła potwierdzić, że pudle to psy cyrkowe, .... i podjęła próbę zakopania kości ze skóry w doniczne palmy. Doniczka jest wysoka na gdzieś 70 cm i wąska, palma duża sięga sufitu, zupełnie nie wiem jak się jej udało zachować tam równowagę i w dodatku wykopać dziurę, bo Tatiana bynajmniej to nie toy :lol: .
-
Teoria i badania to jedno, a życie życiem i jakoś stale zdarzają się wyjątki, wymykające się teoriom, no choćby w tym przypadku moje suki. A tak na marginesie - przecież do niedawna autorytety naukowe na podstawie przeprowadzanych badań twierdziły, że pies nie widzi kolorów, a teraz stwierdzono że jakieś tam kolory widzi. Czy możesz mi przybliżyć jakie to zmiany i choroby skórne pojawiają się u suk, które nie są corocznie kryte. Źle niestety odczytałaś moje moje słowa. Ja planując krycia, biorę również pod uwagę ewentualne ryzyka związane z ciążą, porodem oraz okresem połogowym, jak również zdrowie i psychikę oraz oczywiście eksterier przyszłych szczeniąt. A to wymaga lat obserwacji. Stąd moje wszystkie krycia są rzadkie ale starannie przemyślane i zaplanowane. Nie bez znaczenia jest również fakt, czy będę miała możliwość zapewnienia „opieki” człowieka nad suką i szczeniakami 24 godziny na dobę. Również w okresie odchowu szczeniąt najlepiej byłoby zrezygnować z wyjazdów na wystawy, aby zminimalizować ryzyko przywleczenia jakiegoś choróbska i wirusa, a ja niestety praktycznie jestem co tydzień na wystawach, nie tylko ze swoimi pudlami ale również z psami znajomych. Ja osobiście wolę narazić suki na te wszystkie straszne ryzyka związane z rzadkim, czy tak jak to jest w moim przypadku, jednorazowym kryciem, niż narażać ją co roku na ryzyka związane z ciążą, porodem, etc. P. S. Nie chcę zrezygnować z krycia, bo moja najmłodsza suka jest ostatnia z rodu... polskich średnich czarnych pudli. Bylo ich kiedyś więcej na wystawach niż siberian husky...
-
Dawno takiej bzdury nie przeczytałam. Hodujemy ze znajomymi dość „niechodliwą” obecnie rasę jaką jest pudel i nasze suczki nie są kryte każdego roku, z dwóch podstawowych powodów: lubimy jeździć z nimi na wystawy, a poza tym nie ma zbyt dużo chętnych na małe pudelki. Stosując się do takiej głupkowatej teorii musielibyśmy w ogóle nie kryć, albo mieć po sto niesprzedanych szczeniąt w hodowli. Moje suki mają szczeniaki raz w życiu i jakoś z tego powodu nie chorują, nie odbija się to ujemnie na ich psychice, ani tym bardziej na sierści i skórze.
-
To są nasze najnowsze importy do hodowli :lol: :lol: :lol:
-
Myśmy w domu bez pudla wytrzymali tylko pół roku. Po prostu.... brakowało pudla i nam ... ludziom.... i psu. Sonya przez ładnych kilka tygodni w każdym napotkanym czarnym kudłatym psie z kłapciatymi uszami szukała Nera. Scheila została przez nią od razu zaakceptowana, zresztą ze wzajemnością.
-
Cały czas mnie ciągnie do owczarkowatych.... taki biały szwajcarski owczarek, bo ma jeszcze prosty grzbiet i oby miał go jak najdłużej, albo portugalski pies wodny, odmiana lokowata, czarny z małą ilością białych znaczeń :D Ale to marzenia... a rzeczywistość jest taka, ze będą tylko pudle :D :D :D
-
Kombinezony: a wyobrażacie sobie tych pięć kombinezonów psich i jeden ludzki suszące się na sznurku :lol: :lol: :lol: miałabym szansę na zdjęcie w gazecie! U mnie psy buszują tylko po śniegu, jak ma maksymalnie 5 cm grubości, w głębszym niestety nie pozwalam, ze względu na futro. Ale moja wilczurka uwielbiała tarzać się w śniegu i ryć pyskiem tunele, w związku z czym w zimie musiałam jej zdejmować kaganiec aby się przypadkiem nie udusiła śniegiem. Ale ona nie wracała do domu z setką kul uczepionych sierści.
-
Taka piękna złota jesień, a ty już o zimie, brr. Zima to chyba dla każdego pudlarza koszmar, a przynajmniej dla mnie. Kombinezony - jakoś nie mogę sobie wyobrazić piątki pudli w kombinezonach na smyczy, chyba pół osiedla by pękło ze śmiechu. Moje pudle w zimie nie chodza na dalekie spacery (no chyba że jest bezśnieżny dzień) bo jest śnieg, bo jest zimno (mi), bo nie wiem czym są sypane chodnika i drogi, a najczęściej są sypane solą, a ona jest bardzo żrąca i może powodować zapalenia skóry przy opuszkach. Jeśli już musisz spacerować, zabezpieczej pudlowe łapki jakąś maścią dla psów zaprzęgowych i płukaj po powrocie do domu. Kule śniegowe - dotychczas nie zabezpieczałam w żaden sposób, zwyjątkiem porcji olejku (Silk Coat Oil lub Silk Sheen z Pet Silku) na łapach i podwoziu, aby sierść była śliska i nie chłonęła wody, a przyczepione kule usuwałam w wannie spłukując letnią wodą a w miarę wolnego czasu suszyłam suszarką lub tylko odsączając wodę .... ścierką do podłogi. Nie wiem czy wiecie, ale te reklamowane superchłonne i superdrogie pomarańczowe lub żółte ręczniki dla psów są wykonane z tego samego materiału co pomarańczowe ścierki do podłogi do kupienia w supermarketach za ok. 3 zł, są tylko w większych kawałkach. To jest mój sposób na radzenie sobie ze śniegiem, a jakie są wasze?
-
Widzę, że znowu coś się na Dogomanii pozajączkowało, poznikały ikonki i czas nie ten....
-
Witam BiBi, nie wypominam, ale kto tu buszuje po internecie o drugiej w nocy? i pisze w dodatku całkiem z sensem.
-
No widzę, że masz już jakieś swoje zdanie na temat pudli, super :D . Tak Faun jest bardzo samczy, ale nie w typie preferowanym przez sędziów i większość hodowców(ma za ciężką głowę i zbyt wydatne fafle). Ale masz rację co do opisu zdjęcia. Ładne pudle - jest szansa na większą ilość pudli... na europejskiej wystawie w Tulln w Austrii, może uda ci się dotrzeć. Niestety fryzura "federał" to mniejsze szanse na wygraną na wystawach. Ale przyznam ci się, że ja osobiście lubię strzyc tą fryzurkę, troszkę zmodyfikowaną wg mojego "widzimisię", obecnie moje dwie pudlice Scheila i Nata paradują w takich fryzurkach (Scheila wystąpi w niej na wystawie w Kielcach). I podobają mi sie pudle w federale, ale dobrze ostrzyżone, a to jest bardzo trudne. W Niemczech na wystawach klubowych jest organizowana dodatkowa konkurencja na najlepszą fryzurę "federał", w celu jej spoppularyzowania i chyba się im to udało. Wydajemi się,że my wystawcy czasami zapominamy, że pod tymi wymyślnymi fryzurami jest żywy pies. :-? W zwiazku z tym mam pytanie: Jak przyjelibyście zakaz lakierowania pudla na wystawie? Ja jestem jak najbardziej ZA ZAKAZEM :D
-
Tak, masz rację są to dwa niewspółmierne w stosunku do siebie tytuły i chodzi o to , że osoba ta świadomie dopuszcza sie tego typu oszustw. Bo nie jest to błąd przy przepisywaniu do katalogu, lecz taki tytuł został wpisany psu na dokumencie (?- ciekawe na jakiej podstawie) wystawionym przez jego macierzysty oddział ZKwP, potwierdzającym uzyskanie tych tytułów. A ja głupia myślałam, że potwierdzeniem tytułów Interchampiona i Zwycięzcy Europy sa odpowiednie dyplomy :lol: :lol: :lol: Uważaj Ireno, bo widzisz czym się czasami kończy zbytnie zaangażowanie w wystawy :wink: Tak, Favonius jest ojcem, chyba największej ilości szczeniąt, są wśród nich naprawdę ładne egzemplarze. Co do zachowania Denisovej - wcale mnie nie dziwi, niestety nie byłaś dla niej"odpowiednim" klientem. A pudel z Rosji to naprawdę wielka loteria - i może się zdarzyć najwyższa wygrana ale i totalna klapa. Dlatego my też swojego "ruskiego" pudla ściągłyśmy z Czech :wink: A ciekawe gdzie twój się urodzi? a może się już urodził, tylko jeszcze o tym nie wiesz?
-
A tu masz jeszcze jedno zdjęcie: to FAVONIUS ARCANUS ILIRIA z Czech pies legenda, znajdziesz go w prawie każdym rodowodzie rosyjskich białych pudli średnich, miniaturowych, a ... nawet toy