-
Posts
358 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nefre
-
Daga śliczne maluchy trzymam kciuki za najmniejsze kluchy Karolka- suczka piękna, świetnie pomarszczona :)
-
zdjecia ze spaceru gdy jeszcze było ciepło [URL=http://imageshack.us][img]http://img228.imageshack.us/img228/3865/pict0067qh4.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img95.imageshack.us/img95/8017/pict0068ho2.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img299.imageshack.us/img299/1300/pict0079kk8.jpg[/img][/URL] a tak psy reagują na hasło "pieski zostają, Pani idzie na zajecia" [URL=http://imageshack.us][img]http://img220.imageshack.us/img220/556/pict0008oi3.jpg[/img][/URL]
-
Ja swego czasu też puszczałam Draga z linką, bo kiedyś całe otoczenie było ważniejsze. Na otwartym terenie (to ważne żeby nie było drzew, krzaków czy innych rzeczy zeby się linka o coś nie zaczepiła) po prostu pies biegal z linką przyczepioną do szelek.W niczym to nie przeszkadzało, a zawsze łatwiej było dogonić końcówkę linki niż psa 10 m przed nią.U nas pomogło też w nauce przywoływania i gdzieć od 2 lat nie ma problemu ze spuszczanie. Poza tym puszczając psa ze smyczy warto mimo wszystko zając go patykiem lub piłką, wtedy nie będzie musial szukać rozrywek w postaci pogoni za innym psem, czy śladem na wlasną rękę
-
Ja uparcie pilnowałam i za kazdym razem mówiłam "fe". Drago oduczył się szybko i nie ma już pociągów do zjadania, a nawet gdy próbuje coś podjeść, wystarczy ze krzykne "fe" i pies nie próbuje więcej. Uczylam a właściwie oduczałam jedzenia gdy był na smyczy, gdy próbował coś zjesć, było lekkie szarpnięcie smyczą i stanowcze fe.Po jakimś czasie gdy pies coś znalazł odwracał sie i patrzył na moją reakcje, wtedy wystarczyło już tylko powiedzieć "fe" i koniec. Obecnie Mores też jest w fazie wszystkozerstwa, jego ucze tak samo i efekty sa już zasowalające. Natomiast gdy psy są luzem i widzę ze coś wywęszą, zawsze staram się odwołać jeśli nie ma reakcji, podchodzę mówię fe i zapinam na smycz odchodzimy od tego miejsca.Gdy psy próbują wrócic do "zdobyczy" odwoluje szybciej i obficie nagradzam.U mnie takie działanie skutkuje.Poza tym Mores jako ze jest mały nie może zjeść wszystkiego bo mu się w pyszczku nie mieści więc nauczyłam go że jeśłi już coś ma niech przyniesie do mnie, wtedy spokojnie wyjmuje mu z pyska w zamian za jakiś smaczny kąsek.Jeszcze nie zawsze się udaje, ale wytrwale pracujemy i mam nadzieję że się zakończy sie sukcesem
-
[quote name='"betty_labrador"'] dzieki Nefre za rady.tez musze sie oduczyc ciaglego wolania do skutku... bo to takie odruvhowe sie u mnie zrobilo. dzieki za rady postaram sie skorzystac.[/quote] Oj ja tez kiedys gardlo zdzierałam.Ja wołałam psa, on mnie ignorował, krzyczalam głośniej, on tymbardziej mnie olewał i koło się zamyka.Nam też troche czasu zajęło odkręcenie wszystkiego i nie raz mi nerwy puszczały i mialam ochote zrezygnować, kiedy z początku efekty byly marne, ale teraz widze ze warto było, bo mam o wiele lepszy kontakt z psem niż na początku i spacery nie są już nerwowe "czy ucieknie?, czy przyjdzie jak go zawołam?czy nie pobiegnie za innym psem" mamy przyjemnosc ztego oboje a w sumie to troje [quote name='"betty_labrador"'] boston to kto?[/quote] A boston to po prostu boston terrier czyli moje drugie od dawna wymarzone psie szczeście, obecnie 6 miesieczny młodzieniec (zajrzyj do galerii :) ) [quote name='"betty_labrador"'] i nie wiem czy brac kolejnego flata , czy dac sobie spokoj i wziac owczarka? nic juz nie wiem.[/quote] Powiem tak, ja z Dragiem (golden) popełniłam sporo błędów, nie miałam doświadczenia w wychowywaniu i szkoleniu szczeniaka.Pies bardzo długo ciągnął na smyczy, nie reagował na przywołania, żebrał przy stole i pare innych rzeczy, dopiero mając psa zaczęłam szperać o szkoleniu, wychowaniu i przede wszystkim korygowaniu blędów i z czasem wprowadzalam to w życie.Mając drugiego psa jest o wiele łatwiej, gdyż wiadomo już jakich błędów unikać i można zacząć prawidłowe wychowanie od samego początku. Z Moresem (boston) nauke zaczęłam na następny dzień po jego przywiezieniu (8 tyg) waidomo nie jakieś długie sesje szkoleniowe,ale tak w formie zabawy, nauka reagowania, skupiania przede wszystkim i właśnie przywołania.Nagradzałam kazdy kontakt zainicjowany z jego strony, każde podejście na spacerze. Teraz mam psa fajnie skupionego na sobie i jest tak że nawet bawiąc z sie z innym psem, czy goniąc za patykiem, gdy zauważa że się oddalam (chociażby po zgubioną piłkę) pies momentalnei porzuca to co robił i pędzi w moją stronę.
-
Maluchy świtne, rzeczywiście małe krówki, sama słodycz :loveu:
-
Gratulacje, suczka się postarała,maleństwo śliczne,czekamy na więcej zdjęć
-
Śliczne goldki rewelacyjne pychole :loveu:
-
Dlatego ja zrezygnowałam ze spacerów do lasu, na rzecz polany,bo moj jak podłapał trop to też głuchnął. Co do przywoływania to kiedyś też robiłam błąd i wolałam psa aż do skutku, potem dopiero ktoś mnie oświecił, ze w ten sposób pies uczy się olewania komendy, bo widzi że po braku reakcji na komende nic sie nie dzieje, nadal robi to co chce czyli w pewien sposób sam siebie nagrodził.Dlatego wprowadziłam dwa -trzy przywołania i smycz. Można też spróbować kucnąć i zacząć grzebać patykiem w ziemi, czy bawić sie leżącym listkiem, ale to wtedy gdy pies na nas patrzy a nie chce podejść. Staraj się wtedy nie patrzeć bezpośrednio na psa, tylko zerkaj i obserwuj jego rekacje, bo jestem pewna że po chwili na pewno przybiegnie sprawdzić co robisz, wtedy wielka radość i dużo nagród. Kolejna rzecz to nagradzania psa za każde samowolne podejscie do ciebie.Ja bostona w ten sposób uczyłam. Początkowo w domu, potem też na spacerach, gdy podchodził do mnie inicjował kontakt- klik i smakołyk, lub sam smakołyk jeśli pod ręką nie mam klikera.Teraz na spacerach maluch nawet podczas zabawy z innym psem, potrafi sam z siebie przybiec na chwilke do mnie. Poza tym zawsze gdy szedł w moją strone i był już blisko mówiłam jego imie lub "chodź"(czy tam "do mnnie" komenda zależy od ciebie) w ten sposób zaczął kojarzyć jej wypowiedzenie z podejsciem i nagrodą.Z tym ze nigdy nie wiadomo jaka będzie nagroda, czasem piłka, inym razem smakłyk, a jeszcze innym wytarmoszenie albo przeciąganie sznurka.
-
To widać mam szczęście bo to mój facet na naszym sprzęcie :evil_lol:
-
I jak sforka już większe?
-
Kiedyś też mogłam za Dragiem wołać i wołac, nawet uciekać, czy chować sie w krzakach,dla niego wszystko było ważniejsze. Najpierw ćwiczylismy na lince,a potem wykorzystałam jego maniakalną chęć aportu do nauki przywoływania i udało się. Kiedyś po spuszczeniu pies biegł przed siebie i mogłam tylko pomarzyc o jakimkolwiek przywołaniu. Teraz na kazdy spacer zabieram piłkę i po spuszczeniu pies nawet nie próbuje odbiegać tylko czeka na rzucenie piłki, sam od siebie bez wprowadzenia komendy. Wprowadzenie tego schamatu na każdym spacerze bardzo pomogło, psa w pewien sposób uspokoiło i teraz wie że pójście na naszą polanę oznacza fajną zabawę dlatego nie ma już potrzeby szukania rozrywek na własną rękę. Kiedyś, gdy pojawiał się na horyzoncie pies, mój biegł do niego jak szalony, teraz wybiera piłkę i bez problemu daje się odwołać. Młodszego również przyzwyczajam do piłki i smaków i w tej chwili u 6 miesięcznego psa mam9 na 10 przywołań wykonanych bezbłędnie. [quote name='"betty_labrador"']a odejscie Twoje nie zrobiloby na nim wrazenia?[/quote]ja robiłam tak ze wołam psa max 2 razy, przy braku rekacji uciekalam, jeśli nadal nie reagował, po prostu podchodziłam i zapinalam na smycz i koniec spaceru.
-
kolejny motocyklista bedzie w rodzinie :) [URL=http://imageshack.us][img]http://img73.imageshack.us/img73/2520/pict0078co5.jpg[/img][/URL] Jazda jest męcząca więc trzeba potem odespać [URL=http://imageshack.us][img]http://img469.imageshack.us/img469/780/pict0083ne8.jpg[/img][/URL]
-
Moje młodsze dziecię skończyło 2 dni temu 6 mcy :crazyeye: nawet nie wiem kiedy zleciało i tak dla porównania Mores 8 tyg [URL=http://imageshack.us][img]http://img215.imageshack.us/img215/7916/obraz102yi2.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img292.imageshack.us/img292/8660/obraz122wx2.jpg[/img][/URL] Mores 6 m-cy [URL=http://imageshack.us][img]http://img180.imageshack.us/img180/2248/pict0075kj9.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img228.imageshack.us/img228/8472/pict0079ey0.jpg[/img][/URL]
-
I.Bogerudmyra's PAJO [URL=http://imageshack.us][img]http://img215.imageshack.us/img215/4738/pict0050fs6.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img227.imageshack.us/img227/6503/pict0053sr4.jpg[/img][/URL] II. VERY FRENCH BOSTON du Grand Fresnoy [URL=http://imageshack.us][img]http://img241.imageshack.us/img241/8588/pict0051jt3.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img241.imageshack.us/img241/3059/pict0057am9.jpg[/img][/URL] III. WYNOT MONTAIN MAVERICK na drugim planie IV.COLORADO SPRING del Pons Aureoli [URL=http://imageshack.us][img]http://img205.imageshack.us/img205/7116/pict0052wx4.jpg[/img][/URL] SUCZKI I.Barroco's SHINE OF GLORY [URL=http://imageshack.us][img]http://img180.imageshack.us/img180/2316/pict0059qc2.jpg[/img][/URL] III EMILI od Kopce Zebina w tle IV. AIE AU LIT des Hauts Coureus [URL=http://imageshack.us][img]http://img180.imageshack.us/img180/4629/pict0062iq2.jpg[/img][/URL]
-
Bostony jeśli kogoś zainteresują [URL=http://imageshack.us][img]http://img223.imageshack.us/img223/8264/pict0009ml9.jpg[/img][/URL] Doda Fer Nor z synkiem Fido [URL=http://imageshack.us][img]http://img97.imageshack.us/img97/6973/pict0012ab2.jpg[/img][/URL] Bostmagi's HOW CUTE I AM [URL=http://imageshack.us][img]http://img223.imageshack.us/img223/896/pict0032nu0.jpg[/img][/URL] I. EBONEYE KIN PIN of South Farl [URL=http://imageshack.us][img]http://img206.imageshack.us/img206/4276/pict0035gq2.jpg[/img][/URL] II Rodonna N Waidan's TRUMP THAT [URL=http://imageshack.us][img]http://img167.imageshack.us/img167/6642/pict0036yk0.jpg[/img][/URL] III ASHLEY Garnet Star [URL=http://imageshack.us][img]http://img204.imageshack.us/img204/1956/pict0037bs7.jpg[/img][/URL] I. JEROME [URL=http://imageshack.us][img]http://img215.imageshack.us/img215/8819/pict0041vj0.jpg[/img][/URL] II. KENEDY's BOY Krasna Fanfara [URL=http://imageshack.us][img]http://img297.imageshack.us/img297/9254/pict0043sj7.jpg[/img][/URL] III. MAFFI'S KING OF HEART [URL=http://imageshack.us][img]http://img222.imageshack.us/img222/6471/pict0044xv6.jpg[/img][/URL]
-
Mores w skali makro :D [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/6415/pict0047dy9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/3926/pict0058qv2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/7601/pict0013je9.jpg[/IMG][/URL] Drago też :) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/7907/pict0050po1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/5940/pict0053zt8.jpg[/IMG][/URL]
-
gratuluję nowych maluchów :)
-
dzieki bardzo :)
-
Czy ma ktoś moze link, gdzie można ściągnąć wniosek o nadanie przydomka?ZK zmienił wygląd strony i nie wiem czy jeszcze nie wrzucili wszystkiego ale nie moge se nigdzie tam dopatrzyć tego wniosku.Będę wdzięczna za pomoc.
-
Karolka świetnie pomarszczone maluchy :)
-
Marta przepiękne kluski ci rosną :) Honey trzymam kciuki za suńkę
-
Najszybciej to Mores załapał siusianie z podniesioną lapą i ku ogolnemu zaskoczeniu zaczął gdy mial 3,5 m-ca :) A co do bycia alfą to rządy zaczyna przejmowac Mores, Drago zawsze miał bardzo uległy charakter i pozwalał wszystko ze sobą robić, nie tylko ludziom ale i psom. Generalnie pare zwierząt już sie przewinęło przez moj dom, porzucone koty,psy ,nawet króliki ale z żadym z nich Drago tak sie nie dogadywał jak z Moresem.Duet idealny mi wyszedł :)
-
Po jego zabawie z Dragiem czasami odnoszę takie wrażenie :diabloti:
-
A co ciekawe to Mores zawsze się pcha Dragowi do pyska :D