-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Romas
-
Milka_ ale Ty zobacz z ktorego roku byl post Flaire i Malgorzaty , chyba troche za pozno na odpowiedz :-)
-
Pink ,co do tego zdziczenia to i ja musze co jakis czas wywiezc dziewczyny do miasta :-) Poprostu zapominaja jak trzeba sie zachowywac i nalezy zrobic powtorke :-)Mieszkanie na prowincji ma wady i zalety . Nuczysko ,jak Twoja psinka ? Nauczylas ja juz czegos ? Pamietaj czym skorupka za mlodu nasiaknie ....
-
Lumpowi to ta suczka nie wpadla w oko tylko raczej w nos :-) Fajne zdjecia :-) Lubie takie zadowolone pieski ogladac .Mafia to chyba ma cos z teriera te uszy tak zagite nie sa do konca sznaucerowe ,ale i tak jest piekna :-)
-
A dziekujemy :-) Zuzanka radzi sobie niezle ,oczywiscie jest pod stala kontrola wet ale sytuacja jest stabilna. Bianka z zapalem cwiczy obi ,dorosla i lepiej moge sie z nia porozumiec . Ogolnie rzecz biorac jestem zadowolona z obecnej stuacji :-) A jak u Was ? Zdrowko dopisuje ?
-
Tak , te duze maluchy sa urocze :-) Niektore zdjecia dobrej jakosc a niektre rozmazane, dlaczego ? Ruszala sie ?czy telefonem robilas ? Jak oja Bianka byla mala to nie wiem czy nam jedno dobre zdjecie wyszlo , wszystkie byl rozmazane albo za ciemne :-) tak to juz jest z tymi szczeniakami :-)
-
Fajne psisko ,jakie rozplaszczone :-)
-
Musze sprobowac z tym kapturem polarowym.Chwilowo jezdze w rekawiczkach welnianych ale boje sie ,ze reka bedzie mi sie slizgac jakby co .Chcialabym miec takie z jakas antyposlizgowa wkladka od strony kierownicy. A tak wogole kochani ,to nie wierzcie pogodzie.Dzis tak cieplo bylo, to wrzucilam tylko bezrekawnik ,golf i koszulke termoaktywna i pogrzalam rowerkiem z Bianka do lasu .No i pokrecilo mnie ,plecy mi pekaja.Bo jak sie spocilam na rowerze to ten bezrekawnik rozpielam. Tak.... zawsze wiedzialam ,ze powiedzenie "sport to zdrowie" jest klamliwe :-)
-
Temat nam sie troche zgubil :-) Co slychac czy jeszcze jezdzicie czy rowery juz poszly do piwnic :-) My jeszcze jezdzimy choc trasy juz coraz krotsze z powodu strasznie marznacych uszu ,naszych uszu nie psich :-) Psom taka temp oczywiscie pasuje :-) Zastyanawiam sie nad jakimis rekawiczkami na rower i czapka .Jak sie rozgrzeje to normalna czapka strasznie przeszkadza ,poce sie ,jak ruszam to jest mi zimno i czapka zle zastlaniajca uszy jest do bani.Moze jakies pomysly macie do podrzucenia ? Ta smycz amortyzowana sprawdzila sie na tyle ,ze kupilam druga, dla starszej suki .Teraz obie biegaja na tych smyczach przyczepinych do kolumny kierownicy ,miodzio :-)
-
No niestety M@d dla mnie jestes fachowcem ,poniewaz daleko mi do jakiejkolwiek wiedzy na emat robienia zdjec. Wezme sobie pod uwage to co piszesz i porobie troche fotek ,moze cos fajnego mi sie uda zrobic .Ale prawda jest taka ,ze trzeba to lubic ,trzeba sie tym bawic a ja traktuje robienie zdjec baaardzo prosto i bez artyzmu.No i efeky marne :-) Ale zeby nie zabierac kolezance watku to tez przylacze sie do prosb o ZDJECIA ! Kochamy ogladac malutkie sznaucerki :-)
-
Acha, bajka ,akurat :-)
-
Ja to fotografuje dwoma aparatami "małpka" Pentax .Zdjecia sa niezle pod warunkiem ,ze jest slonce. I drugim Nikonem DX .Tego mamy od bardzo niedawna i jeszcze nie doszlismy jak ustawic zeby byly niezle zdjecia.Najnowsze zdjecie z Nikona wstawilam na e-sznaucery . A Ty Nuczysko czym robisz fortki ? Bo M@d to boje sie zapytac zeby mnie nie zastrzelil jakimis specjalistycznymi nazwami ;-)
-
Fajna sunieczka :-) Cos mi sie zdaje Nuczysko ,ze jeszcze duzo wody/zdjec przed Toba zanim nauczysz sie robic ta czarna mordeczke zeby byla ja wyraznie widac ;-) Nie poddawaj sie ! Ja mam ten sam problem , 99% moich zdjec jest do wyrzucenia a na pozostalym procencie tez nie widac dokladnie :roll: Tak to juz jest jak sie ma czarne pieski .
-
[quote name='PATIszon']No wiec najlepszy z mozliwych i to dwa razy na 2 starty . Na prawde bylam mocno zdziwiona :-o [/quote] To Gratuluje ,tak z marszu poszlas i taki piekny wynik ,to super .Widac masz ta sportowa zylke :-)
-
[quote name='PATIszon']Ja jakbym miala 2 rodezjany.......:loveu: Ja na swoje pierwsze zawody pojechalam kompletnie na rybe. Pies ciagnal, ja pedalowalam i jakiez bylo moje zdziwienie jak zobaczylam wyniki:evil_lol:[/quote] Ou , to Ty juz startowalas ?! A ja myslalam ,ze Ty tylko tak poprostu sie pasjonujesz rowerkiem z psem jak ja :-) Wiec jestes juz doswiadczona w tej materi - zawodow :-) I jaki byl ten wynik ?
-
Nie ,no wiecie3 ,ja na razie tylko chce zobaczyc te hulajnogi naocznie, taka przymiarke zrobic.Wogole nie wyobrazalam sobie jak by na tym jezdzic ,rzec zmnei poprostu fascynuje .Zdaje sobei sprawe ,ze musialabym miec silniejszego psa. Milo PATIszon ,ze mnie zachecasz do zawodow ale my naprawde nie jestesmy na takim poziomie zeby rywalizowac.Ja ,jak tu nie raz pisalam jezdze rekreacyjnie .Ale pokibicowac zawsze moge :-) Za trzy dni jade na Bornholm na wyprawe rowerowa ,bede trenowac i budowac kondycje.Kto wie moz epo powrocie bede tak mocna ,ze nagle stwierdz e "staje do zawodow " :-) Ale te hulajnogi na tej czeskiej stronie fajne ,sa i tyle.Jakbym tak miala sznaucera olbrzym to dalo by rade z nim jezdzic ... marzenia :-)
-
Oczywiscie ,ze mowilas zebym sie nie bala podczepic psa do kierownicy .Ale wez poprawke na moja wrodzona nieufnosc :-) Staram sie nie tracic czujnosci.Bianka jest lekka ale jakby dobrze w bok szarpnela pewno byloby troche problemow. Co do zawodow.Za zielona jestem.Jesli mi sie uda to pojade zobaczyc z czym musialabym sie zmierzyc.A wogole czy to nie byloby smieszne , psy wyscigowe i ja z moja mala sredniaczka :-) Widzialam na filmiku ,ze ludzie tam b. pedza na takich zawodach. Chcialabym ta hulajnoge zobaczyc , to mnie jakos zafascynowalo.
-
Czy pamietacie jak strone czy dwie wczesniej skarżyłam sie na smycz amortyzowana ktora nabylam na allegro. Odwoluje wszystkie moje jęki ! Ta smycz jest super.Juz dawno zbieralam sie to napisac. Mam teraz psa podczepionego do kierownicy i to jest fantastyczne, rece wolne a dzieki amortyzacji nic nie szarpie. W trudniejszych momentach Bianka mi pomaga i ciagnie rower .Mimo ,ze ta smycz jest gruba i ciezka tak sie fajnie uklada przy rowerku ,ze wogole nie przeszkadza a nawet dzieki sztywnosci nie ma ochoty wkrecac sie w kolo. Wszystkie moje obawy byly smieszne poniewaz przyczepienie psa do drazka pod kierownica nie spowodowalo destabilizacji roweru . Jestem wielce zadowolona.Na stare lata zaczne z psem powaznie trenowac sport zaprzegowy :-) A idac tym tropem poczytalam sobie watek o hulajnogach rekreacyjno-sportowych do ciagnia przez psa.Podoba mi sie to .Nawet ceny sobie zobaczylam na Czeskiej stronie.W pazdzierniku beda zawody pod Żyrardowem wlasnie z udzialem kategorii scooter czyli hulajnoga.Moze sie wybiore zobaczyc jak to wyglada,bo mnie b.ciekawi.
-
[quote name='Juliusz(ka)'] Czyli nie tylko ja wszędzie łażę z żarciem poupychanym po kieszeniach:loveu: [/quote] Ja zostalam kiedys skarykaturowana przez zdolnego rysownika dobrze mnie znajacego.I wiecie co , na tym rysunku biegne ciagnieta przez ogromnego psa a z kieszeni wypada mi co ? Oczywiscie nagrodki psie :-) Jesli wyjme rok nie noszona rzecz ,szczegolnie jakies okrycie wierzchnie na bank w kieszeni znajde frolica czy zasuszona paroweczke :-) Wlasciwie u mnie w szafie to by sie z glodu nie umarlo :-)
-
M@d , oczywiscie ,ze w konsekwencji chcemy tego samego.Chcemy porzadku i poczucia bezpieczenstwa. Ja poprostu widze ten problem mniej dramatycznie niz Ty . Nie wierze w masowe zabojanie psow ,wierz enatomiast w to ,ze sytuacja powoli by sie poprawiela ,populacja zwierzakow by spadla a ludzie by sie opamietali. Nie chodzi o kary za brudzenie plaszczyka .Chwilowo bowiem nie ma kary nawet wtedy jesli udowdnie czarno na bialym ,ze jakis pies pogryzl mojego psa lub poszarpal mi ubranie.Zwrocenie uwagi na ten problem poprzez zaostrzenie pzrepisow wplynelo by na swadomosc spoleczna. Niewazne zreszta ,zostanmy przy swoich pogladach . Ta sprawa predzej czy pozniej wybuchnie tu w kraju ,bo cierpliwosc ludzi sie konczy . Milka_ takie zachowanie jakie opisujesz nie jest rzadkie u sredniakow.Moja suczka Zuzia zachowywala sie z ten sam sposob.Prosze Cie nie zostawiaj swojego pieska samego z tym lekiem ,rozmawiaj o tym ,szukaj pomocy.Ten lek mozna czesciowo oslabic, mozna psa nauczyc innego zachowania trzeba tylko troche pracy .Swietnie ,ze chodzisz z nim na szkolenie. Ech...i niech mi kto powie ,ze sznaucery sredniaki sa w Polsce normalne.... Moze skieruj sie na liste klikerowa ,mi tam bardzo pomogli kiedy moja Zuzia tak sie zachowywala . Wladczyni , ja tez uwazam ,ze bez mieska mozna zyc.Co prawda nie trzymam teraz diety wegetarianskiej ale kiedys i owszem .Nawet w ciazy :-) Zawsze mnie zastanawia ten podzial swiata na papu i nie papu ....
-
Ech , M@d chyba Cie troche ponioslo. Ci ktorzy wyrzuca swoje psy ,bo nie uspia ,to kosztuje , zrobia to i tak z byle powodu.Nawet jesli wejdzie przepis bezwzglednego sprzatania po psie tez bedzie to dobrym powodem.Reszta bedzie bronic swoich pieskow jak niepodleglosci poniewaz tak to jest juz w tym kraju, ze cokolwiek stanie sie zakazane to staje sie tez porządane . Dopiero kolejne pokolenia by na tym skorzystaly ,budowalaby sie swiadomosc w spoleczenstwie. Naprawde nie ma potrzeby zeby bylo u nas 8 mln psow. Jesli przez chwile pomyslimy w jakich warunkach zyje duza czesc tych psow, w jakim piekle,jak sa katowane, gwalcone, glodzone ( wszystko do poczytania na watku Psy w Potrzebie) to lepiej dla niektorych zeby byly za TM.Zycie moze jest wartoscia dla nas ,poniewaz mozemy zyc intelektualnie. Dla psa glodzonego od szczeniectawa, bitego i zamknietego za niewinnosc w kojcu metr na metr zycie jest tylko biologicznym przymusem. Wlasnie w podziece za milosc psia powinnismy zadbac zeby psychopatyczni wlasciciele nie mogli tworzyc psychopatycznych psow. Psiego pogromu nie bedzie , to sa mrzonki . Jakos za granica doszli do tego zeby psy na ludzi sie nie rzucaly i zeby ze schroniska byly brane. A to co piszesz o masowym zabijaniu psow w Angili kiedy zakazano uzywac ich do pracy to zdaje sie bylo w XIX wieku ,kiedy i moralnosc i swiadomosc byly inne. A tak na marginiesie , krowy czy swienie sa codziennie zabijane u nas w kraju tysiacami i jakos szat nikt nie drze .A krowa tez przeciez z nami od zarania dziejow. Mozna wiec powiedziec ,ze mamy podwojna moralnosc jedna dla tego co papusiamy a druga dla tego co z nami chodzi na spacerki i robi za pseudo dzieci .
-
M@d ja jednak pozostane przy swoim zdaniu :-) Chcialabym "poselskiego " zalatwienia sprawy ,wprowadzenia kar i wprowadzenie mechanizmow egzekwowania.Jak jade autobusem be z biletu to potrafia sciagnac ze mnie naleznosc. Nie mam nic przeciwko ogroniczeniu populacji psow w Polsce, wcael mnie to nie zalamuje ,ze pani xsinska i ygerkowska psa miec nie bedzie .A nawet cieszylabym sie na mysl ,ze niektore psychopatyczne psy z mojego osiedla zostana uspione w majestacie prawa, byc moze to szokujace ale ja tez jestem zaszokowana jak te psy mnie atakuja a ja nie moge sie obronic.Bo gdybym takiego bydlaka wziela na kopy ( teoretyzujac bo nie jestem niestety silnma i zwinna) to by mnie do sadu podali ze uszkodzilam pieska. Moge z Toba M@d polemizowac w tej dyskusji poniewaz tez mialam psa agresywnego i to nie miniature a kanaryjczyka rownego mi waga.Niejedno z nim przezylam .Pracowalam nad jego agresja calkowicie pozytywnymi metodami. Patrzac na ta historie z perspektywy sadze,ze ja ,ze taka rodzina jak moja nie powinna nigdy miec tak silnego i agresywnego psa.Gdyby byly odpowiednie uregulowania prawne to bysmy wiecej sie zastanawiali nad ta sytuacja a tak wzielismy w porywie serca a potem siadz i placz. Dodam ,ze przez te lata jak Toro byl u nas nie stoworzyl bezposredniego zagrozenia dla zadnego czlowieka ,kilka razy ( trzy czy cztery ) walczyl bezkrwawo z innym psem -byl zawsze w kagancu i na smyczy. Mysle ,ze umiem docenic zagrozenie i umiem zrozumiec ,ze ktos ma problem z psem. Tym niemniej moje stanowisko pozostaje nadal takie samo - drakonskie kary dla wlascicieli ktorzy nie zapanowali nad swoimi pupilami. W tym kraju kiedy podajesz ludziom dlon to urywaja reke,nie powinno byc litosci i tlumaczen. Mi tam nikt nie wmowi ,ze czarne jest czarne :-) :-) Ps.M@d a nie myslales zeby zglosic to na policej ta babe ,zeby sfilmowac taka akcje specjalnie i zglosic,policja nie moze nie przyjac zgloszenia ,jesli bedziesz upierdliwy i bedziesz ciagle tam dzownil i chodzil ( na komende) to oni tez beda ta babe dreczyc i moze sie opamieta.Goraco Cie namawiam ,idz na policje, daruj sobie sm oni nic nie zrobia.
-
Wlasnie ,posiadanie psa jest kaprysem ,dlatego ja nie rozumiem argumentu M@d ,ze jak staruszka dostanie mandat ,to nie bedzie lekow brala a psa splaci . Coz to za rozumowanie? To jak jedzie kierowca emeryt lub recista i popelni wykroczenie to moze nie powinien go splacac ,bo jest stary i biedny? Czy raczej nie powinien jezdzic skoro nie umie i nie powienien miec psa skoro jest zagrozeniem dla innych . A pan Zdzisiek ,ktory miota sie miedzy rodzina ,praca a psem jak dostanie kare to psa to wora i do rzeki .I pytam sie ,co z tego ? Oczywiscie psa bardzo szkoda ale czy to znaczy ,ze powinnismy przez palce patrzec na wybryki psa pana Zdziska ,bo on moze tego psa zabic?! Wolne zarty . Kary . Drakonskie kary dla wlascicieli za agresywne zachowanie ich psow ,to najlepsze i zasadniczo jedyne lekarstwo. W Polsce jest przerazajaca liczba psow i co roku rodza sie nowe.Nie ma takiej potrzeby zeby kazdy posiadal psa,nawet to nie jest wskazane poniewaz wieksza czesc ludzi nie ma do tego predyspozycji.Nic nie robia ze swoimi psami , zaluja im nawet tych paru minut spaceru i maja nierealistyczne wymagania ktorym pies nie jest wstanie podolac. M@d pisales ,ze kiedys w Polsce bylo tyle samo psow a o pogryzieniach sie nie slyszalo.A ja ze swojego dziecinstwa pamietam cos zgola innego .Bylo malo psow.Mieszkalam na Grochowie i na mojej ulicy psa miala tylko moja sasiadka i pan taksowkarz z rogu ulicy .Teraz w kazdym domu/kamienicy mieszka ich przynajmniej kilka.Chodniki i trawniki to jedno wielkie gnojowisko a sprzatniecie po psie jest ponizej godnosci wlasciciela. Podziele sie z Wami sposobem na agresje :-) Kiedys mi to Ayshe podsunela zeby mowic nieparlamentarne slowa do psa kiedy probuje zrobic nam krzywde.I wiecie co , to dziala !! Nie wiem dlaczego ? Moze wyrazistosc tego slowa. Kilka dni temu stala grupa karkow a ja jechalam rowerkiem z psem na smyczy .Od karkow odlaczyl sie Westik i zaatakowal nas,nie wiem czy chcial moja suczke zlapac zebami czy chodzilo o rower.W kazdym razie ryknelam na niego najglosniej i najgrobiej jak umialam "wyp..." i psa zastopowalo poprostu jakby mu lapy wrosly w ziemie. Natomiast idacy do mnie kark mial bardzo glupia mine.Moze nie spodziewal sie takich slow w ustach przyzwoicie wygladajcej paniusi po 40stce.Zabral psa bez slowa. Potem podobnie zniechecilam goniace mnie kundle .Poprostu sie zatrzymalam i je zbluzgalam .Pomoglo. Straszne co ? U nas psy nie znaja zadnej komendy ale to slowo znaja az za dobrze i nie kojarzy im sie milo skoro po uslyszeniu tego biora nogi za pas. Aaa, M@d uwazaj z tym gazem.Ja kiedys kupilam gaz pieprzowy poniewaz moj dog kanaryjski byl stale atakowany przez zadnych sprawdzena sie psich macho.No i kiedys jak juz nie moglam sobie dac rady uzylam tego.Syk wydobywajacego sie gazu zrobil piorunujace wrazenia na atakujacym nas psie ,szkoda tylko ,ze na moim rowniez.Toro malo lba sobie nie urwal starajac sie odsunac ode mnie i tej syczacej rzeczy a tamten pies uciekl zanim jeszcze jakikolwiek zapach pieprzu go doszedl :-) Tak wiec uwazaj ,trzeba wprawy nabrac :-)
-
A coz to ten pies ma na szyji ? Czy mnie oczy myla czy ma dlawik ? Klikerem nie klikerem ale ten pies nie jest przykladem.W tej rozmowie chodzi raczej o polskich wlascicieli psow i ich ignorancje w dziedzinie psiej agresji ,chodzi o mity i legendy jakie sobie serwujemy na codzien w psiarskich rozmowach. Ja bym chciala zeby poprostu u nas bylo wiecej odpowiedzialnych wlascicieli i co najmniej o polowe mniej psow .I ,zeby te brednie o psie ochroniarzu i nadzwyczajnych psiech predyspozycjach do obrony Pana czy Pani przestaly funkcjonowac.Chcialabym zebysmy pzrejzeli na oczy i zblizyli sie do Europy ,bo chwilowo to raczej zenada jesli chodzi o poziom swiadomosc wsrod psiarzy. Natomiast sprawa jak szkolimy swoje psy (za pomoca czego) jest drugorzedna wobec zagadnienia ,ze wiekszosc jest wogole nie szkolona.
-
[quote name='Mrzewinska']Ayshe, Berek, Romas - wszystkie apelujace tu o zdrowy rozsadek Panie... poczytajcie komentarze pod moim artykulem na onecie Zęby bodyguarda. Tlumaczyć w Polsce, ze pies nie jest od gryzienia ludzi, to jak kopać się z koniem. Takie mam momentami wrazenie, jakbysmy ten artykul napisały razem:lol: Zofia[/quote] Przeczytalam ! Ten artykul wyraza idealnie to co mysle i chcialabym przekazywac innym wlascicielom przy okazji dyskusji o psach . Komentarze niestety takie jakich mozna sie spodziewac.Skoro u nas ludzie jeszcze ciagle wierza ,ze trzeba przecierac plesniawki u niemowlat obsikana pielucha to dlaczego maja nie wierzyc w obronne i nadprzyrodzone zdolnosci swoich psow :-) Ja tez nie urodzilam sie z dzisiejsza wiedza.Krok po kroku dowiadywalam sie roznych rzeczy o psach i weryfikowalam mity wyniesione z dziecinstwa. Dlatego mysle ,ze jesli duzo bedzie sie o tym rozmawiac ,bedzie sie zwracac uwage innym wlascicielom to stopniowo sytuacja bedzie ulegac poprawie. Przeciez w krajach cywilizowanych tez nie odrazu mieli takie grzeczne pieski.Ta moda na psa towarzyszacego ,psa przyjaznego przyjdzie w koncu i do nas. Moze jestem naiwna z tym swoim idealizmem. Choc ....tyle juz lat gadam w najblizszym sobie kregu ludzi o psach ,o potrzebie sterylizacji ,wychowywania, szkolenia itd i o cudzie widze ,ze pewne malutkie efekty to przynosi. Kropla drazy skale.
-
Ayshe napisala cyt"romas-ile to pozorant musi wykazac sie swiadomosci zeby budowac psa.jak malo psow wytryzmuje naprawde dynamicznego pozoranta i zachowuje stabilnosc chwytu .czy puszcza rekaw..;-).obawiaam sie ze dla sporej ilosci ludzi ten pies ktory z taka pasja atakuje pozoranta gryzie czlowieka.jakze to mylne prawda?:-D.no ale mania posiadaniapsa ktory nas obroni jest baaardzo silna.ja jestem absolutnie przeciwna wykorzystaniu psow do obrony cywilnej poza psami sluzbowymi w rekach sluzbowych. " Wlasnie dzieki Tobie Ayshe zobaczylam i zrozumialam na czym polega IPO i na czym polega praca pozoranta. A wczesniej juz po doswiadczeniach z roznymi kursami PT ( a przewaznie przy takim PT odbywa sie obrona) bylam przeciwnikiem wykorzystywania psow do obrony cywilnej. Teraz rozumiem jak to jest z IPO i jak to sie ma do realnego zycia . Chcialabym zeby ludzie rozumieli ta roznice ,zeby te mity o psach obronnych pzrestaly funkcjonowac w naszym spoleczenstwie .Zebysmy zajeli sie uczeniam psow kulturalnego i bezpiecznego zachowania na ulicy zamiast kombinowac jak najlepiej psa poszczuc kiedy ktos nas napadnie.Wychodzi na to ,ze tu jakis Dziki Zachod jest i na kazdym rogu czai sie bandyta....