Jump to content
Dogomania

eurydyka

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eurydyka

  1. Dorka zawsze sie slicznie wita i wciaz czeka az ktos ja zabierze na stale do siebie
  2. my dzis mamy prawdopodobnie druga chemie, wiec kupilam gerberka jesli jutro ma byc u nas kryzys jedzeniowy joaaa, jak sunia sie czuje? czy probowalas jej dawac karme royal convalescence w wersji proszek do rozpuszczenia w goracej wodzie?
  3. mi chodzilo o smaczek kociego a nie karmienie nim
  4. dzis zaraz jedziemy na morfologie kolejna, nawet siusiu rano Fenderka udalo sie bezproblematycznie dzis zlapac
  5. a probowalas moze kitekat lub whiskas, karmy fuj, ale moze ten ich sosik ktorym mozna polac kurczaczka jakos pomoze?jada niezle :)
  6. to dzis maz napisal: [QUOTE]No więc dzisiaj byliśmy na Białobrzeskiej... Wieści są... no jakby to powiedzieć... dobre. Boję się być optymistyczny, bo jeżeli coś się za chwilę nie powiedzie, to rozczarowanie i ból będą wielkie... No, ale na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda następująco: Fender ma całą baterię leków do brania, bo antybiotyki potrzebne na to, żeby się rozpadający złośliwiec pożywką dla bakterii nie stał. No-Spa, żeby ustabilizować trawienie, coś trzeba wziąć na osłabienie kwasów żołądkowych i coś, żeby tak strasznie nie smrodzić przy byle okazji:) Dzięki tej baterii leków Fender ma mięciutki brzuszek, nie puszcza (dzisiaj żadnego) bąków, poza tym jest spokojny choć coraz bardziej pogodny. Już nie spędza całego dnia na posłanku, ale wstaje, przychodzi na kolanka (na razie żebrze o jedzenie, ale i bez tego na kolankach jakiś czas wytrzymuje), wskakuje sam na wersalkę, ulubiony skórzany fotel, chowa się pod kocyk... Co do rzeczy ustrojowych, to kupki ma ładnie uformowane, ciemne, ale nie krwiste, sika ile wlezie, temperaturę, oddechy i tętno jak najbardziej w normie. Skóra coraz bardziej różowieje, co wskazuje na to, że anemia powoli się poddaje, o czym wczoraj świadczyły wyniki badania krwi. Byliśmy dzisiaj we czwórkę (Fender jamniki i ja) na króciutkim spacerku i chłopak truchtał sobie dzielnie po trawce. Wizyta w lecznicy była niedługa tym razem, spotkaliśmy znajomego berneńczyka, któremu kuracja dr. Jagielskiego zrobiła bardzo dobrze, spotkaliśmy Hektorka, który już też czuje się bardzo lepiej, spotkaliśmy samego guru, czyli dr. Jagielskiego, który się zapytał o stan chłopaka i do spółki z dr Bednarowicz kazał nam jutro zrobić badanie moczu i krwi i w zależności od tych wyników może się okazać, że już jutro dostaniemy kolejną dawkę chemii, bo skoro pies silniejszy to trzeba to wykorzystać do walki ze Złośliwcem. Obiecaliśmy nasikać do pojemniczka i grzecznie jutro oddać krew no i z niepokojem czekamy na jutrzejsze leki, bo pewnie znowu skończy się to pogorszeniem ogólnego stanu. Ale jak to mówią nasi sąsiedzi zza Odry i Nysy: "Ende gut, alles gut", więc i my mamy nadzieję, że te trudy i niedogodności doprowadzą nas w końcu do celu. Fenderek na razie leży mi na kolanach i posapuje co chwilka, bo się wiercę, a nie idę do kuchni, żeby nałożyć mu żarełka do michy. Ale z tym poczekamy na mamusię, niech nacieszy oczy widokiem psa-żarłoka:) (dzisiaj nawet naszczekał na siostrzyczkę, bo się z jedzeniem grzebała, a on jej miał straszną ochotę pomóc) Machamy ogonem wszystkim czworo- i dwunogom, które o nas myślą i trzymają kciuki. Hau! Hau![/QUOTE]
  7. tutaj sa wiesci o Fenderku, dzis dobre:) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105065&page=4[/URL]
  8. dzis jedzenie wchodzi super:)
  9. jutro w lecznicy antybiotyki, wyniki pelnej morfologii pojawily sie po 21ej i sa troche lepsze, dzis powinnismy lepiej spac on ryzu i kasz (poza ta odrobinka z dzisiejszej oszukiwanej kaszanki) nie dostaje od 2 tygodni, samo mieso, a w ogole najczesciej royal convalescence w plynie lub puszce
  10. maupa4, dzieki raz jeszcze za pomoc, nawet nie wiesz jak wiedza ktora mi przekazalas z obslugi tlenu nam pomogla przedostatniej nocy, dziekujemy rodzinnie i wierzymy ze jakos w niedalekiej przyszlosci sie odwdzieczymy usciski
  11. nasz przyjaciel Tomo2 zalozyl aukcje dla Fenderka, przepiekne zdjecia [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105249[/URL] kalendarz podarowal nam Preston na te aukcje, dzieki chlopaki
  12. nawet nie zdajecie sobie sprawy jak cieszy nas kazdy zjedzony przez niego posilek
  13. na moim watku Fenderka, dziewczny poradzily dodawac maselko
  14. wzrosl hematokryt [IMG]http://e-beagle.pl/forum/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG], jeszcze niewiele, ale oby to byl poczatek dobrych nowin leukocyty niestety tez, ale moze to sie jakos opanuje, hemoglobina tez troszke sie podniosla, to akurat dobrze Fender sam zjadl zanim pojechali do lecznicy i nie tylko kaszanke:) chwilowo ufff prosze o dalsze kciuki
  15. joaaa, sprobuj jej dac cos innego do jedzenia, u nas zadzialala kaszanka a pod nia schowany kurczaczek trzymamy mocno kciuki
  16. cos z tym jedzeniem nie tak, chyba wech nawala po chemii (tak mnie tez uprzedzano), jesc zgadza sie wylacznie kaszanke, kurczaczka juz nie, wiec oszukalam go troszke kladac kilka ziarnek kaszanki na kurczaka i na zoltko spal spokojnie, tylko cichutko oddychal, na siusiu poszedl sam ja zaraz jade na lotnisko, wiesci moga byc rzadziej, rano maz powinien jechac na zastrzyki do lecznicy kciuki nadal potrzebne jakie jedzenie jest najbardziej aromatyczne?
  17. dzieki Fender znow slabszy, ide sie do niego przytulic
  18. czy ktos zna moze link do forum onkologicznego dr Jagielskiego? nie moge w google znalezc a mowil, ze tam sa jego wyklady do poczytania
  19. na razie podsypia sobie, ja rowniez, bo na dwa dni musze do pracy poleciec i wszystko bedzie na glowie meza
  20. na razie jest odpukac lepiej, ale pani dr prosila zeby sie nie cieszyc bo jeszcze roznie moze byc transfuzji nie robilismy bo wyniki od wczoraj sie wlasciwie nie pogorszyly, dostal Duftalight, no-spa, cerenia, kroplowke podskorna dopiero wrocilismy temp ok, bylo tez ekg, w miare zaczal na nowo jesc, oby nie wymiotowal to moze damy rade jakos w lecznicy poznalismy dzis 7mies Hektorka beagla tricolor, bardzo byl slaby, prawdopodobnie cos pozarl, ale nie wiadomo bylo jak wychodzilismy co jest, siedzial pod kroplowka i kocykiem, za niego tez trzymajcie mocno kciuki
  21. wczoraj w lecznicy widzialam pewnego rodzaju cud, 15letnia shitzu, wyniki straszne, byla kilka godzin pod tlenem pani dr byla zalamana, zdecydowala sie jeszcze na transfuzje dzis rano to inny pies, oby to sie utrzymalo tylko
  22. Fender sam sika, tylko trzeba go wyniesc do ogrodka zaraz jedziemy do lecznicy, potem dalsze decyzje w nocy bylo roznie, jest bardzo slaby, ja padam bo go pilnowalam znow plytki oddech a byl duzo lepszy trzymajcie kciuki
  23. nie zagladalam tutaj, bo u nas bardzo zle aukcja tez sie nie bardzo udala, za male te ubranka sa, zeby wzbudzic zainteresowanie :( i nikt nie podrzucal, jeszcze jest chwilka do konca, to moze ktos ja w ciagu dnia podrzuci?
×
×
  • Create New...