czuje sie ogolnie ok, wlasnie sobie spi, ostatnio duzo sypia na "zabe" albo wszystkim do gory ale pod kolderka:)
zajrzalam dzis do jego wetki po recepte (bo Fendera tez na filmiku ogladala) i szybciutko opowiedzialam co u nas (ona teraz zastepuje dr Jagielskiego i biedna nie ma chwili odpoczynku, wiele psow ma raka niestety)
ale sie ucieszyla z moich odwiedzin (prosto z lotniska do niej dotarlam), lubie jak sie smieje, rzadko ma takie radosne momenty jak widzi radosnych pacjentow
za tydzien robimy morfologie, na weekend jak wszystko bedzie ok jedziemy sobie w Beskid poleniuchowac 3-4 dni