-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eurydyka
-
przy takiej akcji sa potrzebne konkrety, nr telefonu do osoby ktora przejmie konkretnego psa, adres, inaczej niestety nie moge wyslac tej osoby adres schroniska, z kim rozmawiac...
-
chociaz bezpieczny jest
-
luka, a czym wraca? strasznie mi przykro
-
poprosze na pw nr do isadory (isadora, wcielo mi Twoj nr niestety) i adres w wolominie, ale jak najszybciej, bo jest mala szansa na wycieczke do wolomina jakie jamniki maja potencjalny dom? niestety osoba, ktore po nie potencjalnie moglaby pojechac nie ma mozliwosci przetrzymania psow u siebie nawet dzis wieczorem, wiec potrzebna informacja kto moze je w Warszawie lub okolicy przejac jesli zostana zabrane z Wolomina
-
moze po prostu nikt nie ma takiej pewnosci i stad brak odpowiedzi?
-
dzis na innym forum dostalam pw z propozycja, zeby Fender pokryl bigielke. Fender ma papiery, hodowlanki niet z wiadomych wzgledow. Sunia papierow niet. parskalam ze smiechu histerycznego, bo smutno ze ktos za wszelka cene probuje rozmnozyc swoja sunie dodam, ze Fender nie ma rowniez jajek, o to zeby nam skoku w bok nie zrobil zadbalismy. chociaz jak mowia znawcy beagli ma przepiekna szate i idealna sylwetke ale KRYC NIE BEDZIE :)
-
jest sliczna mala sunia i az sie boje powiedziec co powinno sie stac tym ludziom i czego im zycze
-
ale dzis byl fajny dzien, bo udalo sie wyrwac na dzialki i moglam cieszyc oczy Fenderem kopiacym w poszukiwaniu nornic :)
-
a co wiemy o innych jamnikach, ktore zostaly na miejscu?
-
biegunka na ten moment minela wczoraj dr Jagielski poprosil o dodatkowe usg w poniedzialek, dorzucil antybiotyk do tego czasu i przypomnial o tym, ze mamy teraz bardzo pilnowac Fendera, bo to teraz jest duza szansa ze sie to dranstwo odnowi
-
czyli jesli u isadory 3 sa to 15 jeszcze w schronisku?
-
mozesz sie konsultowac we Wroclawiu u dr Hilderbrandta lub w Wawie u dr Jagielskiego lub dr Bednarowicz ([URL="http://www.bialobrzeska.waw.pl"]www.bialobrzeska.waw.pl[/URL]) , to sa najlepsi onkolodzy w Polsce, nie wiem gdzie Ci blizej
-
brawo dziewczyny
-
to trzymamy kciuki
-
mail sliczny, taki napisany od serca a to rzadkie jak sie pisze do obcej osoby wiadomo jak sie jamnior do dzieci zachowuje?
-
nastepne? :( czasem zaluje ze nie umiem przeklinac ludzim ktorzy tak traktuja zwierzaki
-
jutro bede mniej pisac, bo lece znow do pracy i wracam dopiero we wtorek wieczorem Fender juz sie zainteresowal jedzeniem ale nie dostal za duzo, bo pani doktor kazala go oszczedzac
-
dalam go na jamniki do adopcji jeszcze tutaj na dogo
-
napewno bardzo go bola jelita i to moze byc i zatrucie (w sensie ze cos gdzies zlapal) a moze byc efekt doustnej chemii ktora tak robi tez :( jest juz gotowy film z wakacji, moze beda male poprawki ale dzis on nie cieszy, oby jednak Fender wrocil znow szybko do formy [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=qxPmOo4Sews[/URL] dzis dostal podskorna kroplowke, niestety antybiotyk i do podania w domu przez kolejne 6 dni (co oznacza znow ze mu oslabimy odpornosc), nospa, cerenie antywymiotna jedzenie go nie interesuje, zywi sie dzis trawa wylacznie, a wlasciwie perzem :(
-
zaraz jedziemy do lecznicy na badania, biegunka nadal, a po brzuchu tak mu jezdza jakies gazy albo cos, ze az mnie obudzily te dziwne dzwieki no i dzis odmowil jedzenia :(
-
o kurcze :(
-
zawsze warto jednak sprobowac, koty potrafia sobie psa ustawic i nawet jamnika
-
zrobcie cala morfologie na czczo plus biochemie, to istotne przy doborze leczenia
-
w sumie chyba lepiej, pobiegal dzis na dzialce ale ze sadzilismy drzewka a dzialka duza to niestety nie przyuwazylam czy sie zalatwil zjadl chetnie ale nie tak jak zwykle, wybrzydzal bo dodalam siemienia