-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
jestem :multi: żyję :multi::multi: 1. Angelika - po co ci ktoś w schronie? Mogę w razie czego zadzwonić, jakby coś pilnego 2. samoglow - Gargamela potwierdzali, mają ponoć dziś odebrać 3. Mariolu - wyczesaną Grandę jutro dam, ale jako że w sobotę był jedyny dzień, kiedy lało, zdjęcia są beznadziejne :shake:, nieostre i szare :shake:
-
[quote name='samoglow']Dzien dobry, Kingo :razz: A jak wyglada teraz Granda to zapewne dowiemy sie ze zdjec, ktore zaraz zamiescisz, no nie? :razz::evil_lol:[/quote] samoglow - Ty dziś głupot nie wypisuj, tylko łapy zaciskaj w kciuki. Gdańsk się odezwał - i pyta bardzo błagalnie, czy ICH pies nadal czeka.
-
dzień dobry. tj. ja od rana na nogach, ale w przeciwieństwie do niektórych ... ciut pracuję :eviltong: A moze by tak ktoś spytał, co np. u Grandy? :razz: - to ja bym wtedy odpowiedziała, że ( ponoć) Granda wyczesana :loveu: - i barzdo jej się podobało owo doprowadzanie do stanu użyteczności. widzicie - jak to kaukazka - mogła zjeść, a nie zjadła :loveu:
-
[quote name='samoglow']Mariola sie najadla, to juz Jej nie zalezy, a Kinga pewnie znow obcuje ze SZtuka, to co jej po nas :shake::-([/quote] Kinga obcowała z Najlepszym Domem Jaki Może Się Trafić Psu :loveu: ( telefonicznie) pamiętacie Shoguna?, tego, co wykonywał komendę: poproś! [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/3955/shogun11uz4.jpg[/IMG][/URL] ma taki dom, na jaki zasługiwał :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='mar.gajko']I jak tu Jej, tej naszej kochanej Kingusi, nie uwielbiać:loveu:[/quote] prawda? ;) tylko ostatnio martwi mnie, ze "wpadają" mi w ręce psy, ktorym właściciele szukają nowych domów, nie oddając do schronu. wszystko super, tylko: - podjechać do domu jamniora, zrobić zdjęcia, - podjechać do domu starej dobeczki, zrobić zdjęcia - podjechać do domu koteczków, zrobić zdjęcia - a psy w schronie to kurczę co? tez czekają na zdjęcia. no robię sie fotografem wyjazdowym, taką panienką na telefon :placz:
-
[quote name='Angelika8']I do Grandy miałam iśc i nie dojdę:placz:[/quote] wybierz sie w sobotę, ja będę z aparatem - moze sie wreszcie spotkamy. Angelika - jest jamnior do wzięcia, taki co to tylko na kołderkach i podusiach bywał. Pani kochała nad życie, ale pani zmarła. syn nie moze zatrzymać, bo ma coś duzego, co nie za bardzo jamniora trawi - ale syn powiedział, że matka by mu nie wybaczyła, gdyby oddał do schronu. Trzyma póki co - i pilnie szuka domu. słoneczko ma 5 lat, gładkowłose, bardzo nieśmiałe i delikatne. chłopczyk. brać.
-
[quote name='mar.gajko']Hmm, u Mamy. A że jestem "chuda, niedojedzona, biedna, taka zielona" to sama wiesz jak jest. Mame wspomaga Babcia (90 letnia) - "jaka ty chuda jesteś, boże ty nic nie jesz?????"; Jola - do mojej Mamy - NIECH ONA COŚ ZJE!!!!! I tak było przez tydzień. A ja... A ja jadłam... Piłam... Jadłam.... Piłam...[/quote] i co? kolor zmieniłaś z zielonego? na jaki?
-
[quote name='mar.gajko'] Zakładanie kotu wychodzącemu obróżki jest niebezpieczne. Kot się moze powiesić, lub zahaczyć o coś tak, że nei jest w stanie sam się oswobodzić.[/quote] Jezu, aleś ty dzisiaj madra :crazyeye::crazyeye: 1. odrobaczam, słowo 2. z obróżką miałam wątpliwości od pół roku, właśnie z tego względu, o którym piszesz. Jednak co przeważyło ZA. To jest wieś, klasyczna, gdzie zwierzęta traktuje się w sposób klasyczny. Nierzadko, jak ktoś ładnie napisał, jak garść piachu. Kocica jest bura, czyli najbardziej byle jaka w potocznym rozumieniu. Szwenda się nie tylko po drodze, ale również, zauważyłam, po sąsiednich stodołach, podwórzach, itd. Bury kot z czerwoną obrożą - może ktoś jednak ominie ją samochodem, nie walnie łopatą, nie poszczuje psem - bo bedzie wiadomo, ze jest CZYJAŚ. Obroża jest sprytnie skonstruowana, ma gumkę na pewnym odcinku; wczoraj próbowaliśmy: jeśli zahaczyłaby się tą obrożą o coś - rozciąga sie ona na tyle, że kot bez problemu oswobodzi głowę. 3. a tak w ogóle to mnie temat kota [B]wychodzącego[/B] przerasta :shake:. Siwieję przez nią każdorazowo. A ta franca nie chce siedzieć w domu :shake:, tylko spać przychodzi do łóżka :roll:. 4. ...to co? zakładać jej tę obrożę?
-
[quote name='mar.gajko'] A jak koci je myszy to musisz ją co kwartał odrobaczyć. DOBRYM środkiem.[/quote] myszy jak myszy, ale wczoraj młodego wróbelka skasowała :angryy: więc w trosce o poranne świergotania i ćwierkania, które umilają mi trudne poranki - nabyłam wczoraj czerwoną obróżkę z dzwoneczkiem :diabloti: będzie jak owca na halach dzwoniła :p, mam nadzieję, ze ptaki mają dobry słuch. ... a na jesień jej zzuję tę obróżkę z dzwonkiem, żeby powstrzymała nadciągającą mysią populację ;)
-
[quote name='mar.gajko'] W blokach lub w domkach DALEKO od szosy; Dających RC i wołowinkę i łososia; Biorących koty na wakacje; lub nie jeżdżących na nie; :eviltong:[/quote] o matko :shake: - mój dom jest tylko 60 m od szosy - kocica szwenda się zresztą już po całej wsi, szose mając w głębokim poważaniu - nie daję jej ani RC ani łososia - jeżdżę na wakacje, ale BEZ. i co? powinnam oddać? :oops: ale komu? :niewiem: ps: i tak nie oddam :diabloti: bo mi myszy łowi :p