-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga
-
[quote name='Angelika8']Źli ludzie jeszcze są,więc jestem ukradkiem Grappy cudowne, Tafika wczoraj nie widziałam :roll:( może ślepam jest) Strasznie szkoda jest też Czaka (gal.jamnikowo) to był jedyny pies w boksach, który do mnie nie podszedł (a klęczałam,prosiłam) totalna rezygnacja i sunia Misia (gal.jamnikowo)chodzi wolno, jest taka smutna:-(,zawsze czeka na chodniczku,wejdzie mi pod pachę,wycałuje poliki i sama ze smutkiem na pyszczku schodzi,bo wie,że muszę iśc bez niej. To są dwa psy,które nigdy nie chcą smakołyków...[/quote] [B]Angelika[/B] - Czak jest dziwny, olewa albo z zębami się rzuca, on nie jest taki biedaczek, na jakiego wygląda. Krąży koło niego fajna babeczka z dorosłą córką, bo mają w domu takiego samego, być moze będzie przychodziła do niego co jakiś czas, cywilizować go. Misi za bardzo nie caluj po pysku, i niech ona ciebie nie całuje, bo ma jakąś chorobę skórną, zaraziła koleżanki ze swojego boksu. Jak zaczniesz łysieć, to okaże się, że i ciebie też. ;)
-
moja Grappa też jest w hmmmm średnim wieku :shake: na prawie wszystkich zdjęciach się uśmiechała, wtedy zgroza: z przodu ...co drugi ząb :crazyeye: przybłąkała sie do ludzi już chyba w ciązy, ludzie dzwonili do schronu, kierowniczka prosiła, zeby uśpili ślepy miot, ale gdzie tam. jak szczeniaki miały ok. 2 tyg. - to oddali i ją, i szczeniaki. ale ona jest taka słodka, ze mam nadzieję, iż znajdzie taki dom,na jaki zasługuje.
-
a teraz proszę o zachwyty nad moja Grappą ( na razie nie do adopcji, do schronu trafiła ze szczeniakami): tylko uczciwe zachwyty, nie jak wczoraj :angryy:. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/313/grappa5as0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/8272/grappa4zm7.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='samoglow'][B]Kingula[/B], a czemu na stronie schronu nie jest napisane, ze Szot (Gargus) ma dom, ja sie pytam uprzejmie?! Na kogo teraz kolej do wystawienia, moze Kika? [B]Angelika -[/B]tam w schronie jest Tafik, zupelnie jak wnuk Foresta :lol::evil_lol:[/quote] koleżanko miła [B]Samoglow [/B]- na stronie schronu NIC nie ma, żadnego szota już nie ma. Jeśli go widzisz - to znaczy, że musisz cache oczyścić :diabloti: ( ja zawsze dostaję od lupe takie informacje, kiedy ona coś już usunie, a ja nadal to widzę), widać masz śmietnik w komputerze :eviltong: Fafik nie jest wnukiem Foresta :shake:, jest mały - i obecnie bardzo pogryziony :roll: Kika w ciąży. ja bym optowała za Kawiorem na allegro, ale jeszcze dowiem się na jego temat, bo on ciągle w budzie zaszyty, w ogóle go nie widzę.
-
[B]Angelika [/B]- Tigra Wnusia chyba pojechała jednak do Darłowa, bo ludzie wpisali w karcie, ze są z Darłowa co do Szota - bo babeczka zaczęła o nim pisać : Szot, więc chyba Szotem zostanie ;) - napisała mi w poniedziałek wieczorem, ze przez całą drogę do gdańska siedział jak anioł i patrzył jej w oczy, potem wykąpany - stał też jak anioł, nic nie drgnął w wannie - i wysuszony - leżał grzecznie na kanapie, i nie spuszczał z niej wzroku. I ze jest cudowny i najlepszy. ;)
-
zdjęcia są, jak pisałam, niedobre, bo: 1. lało 2. w schronie było milion wolontariuszy, którzy plątali się z milionem wyprowadzanych psów - stąd ona była bardzo rozkojarzona i kręciła się cały czas 3. ponadto została odwołana od Wielkiego Biegania - stąd ten jęzor, jeszcze wiszący z boku. ale popatrzcie na jej postawę, na nią całą - jakby jej w schronie lat ubyło... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img144.imageshack.us/img144/9595/granda1rg5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/2243/granda2ti3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img144.imageshack.us/img144/1290/granda5vi3.jpg[/IMG][/URL]
-
Granda po przyjściu do schroniska wyglądała tak ( początek stycznia); [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/4887/gandalf3wk3.jpg[/IMG][/URL] po ponad dwóch miesiącach wygląda tak ( koniec marca): [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/3332/granda3pd0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/998/granda4ch5.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='mar.gajko']Z majonezikiem chcę i ziołami i jajeczkami. Ma być pyszne![/quote] dostęp do wiejskich jajeczek też mam ;) zioła nie mogą urosnąć, bo pożeram je, jak tylko jakisik liść zrobi się większy :oops: majonezik umiem robić domowy :lol: ...a co adoptujący wirtualnie ma w zamian za to od adoptowanego wirtualnie?
-
[quote name='mar.gajko']A może mnie kto by wirtualnie zaadoptował??? Na KARMĘ by mi przysyłali:p[/quote] ja mam na wsi dostęp do tanich ziemniaków w worach ;) - na te sałatki ziemniaczane będą jak znalazł :lol: mogę sobie ciebie zaadoptować wirtualnie, tylko co? muszę wkleić twoje zdjęcie w podpisie :crazyeye:? ze jestem twoim wirtualnym opiekunem? :razz:
-
mojamisiu - strasznie mi ciężko coś napisac, choć od soboty zbieram się. może tylko tyle, ze gdyby nie Wy - w najgorszym razie byłaby przez ten ostatni rok wycofana, w głębi boksu, apatyczna, żyjąca w przekonaniu, ze wszystko, co miało sens w jej życiu - straciła, bo taką ją zapamiętałam ze schroniska w najlepszym razie szwendałaby się po podworku, moze działce, swojego byłego właściciela, jedząca byle co - bo przecież oddał ją z argumentacją, że nie ma na utrzymanie psa, nie leczona, nie zauważana przez niego bardziej, niż podwórkowy pies - w przeciętnym tego słowa znaczeniu odeszłaby albo anonimowo, w schronisku - albo niemal anonimowo, być może sprawiając ulgę temu człowiekowi po niedługim czasie nie pamiętałby o niej zupełnie nikt, nikt nie wiedziałby ani o racuszkach, ani o naleśnikach, nikt by tak o niej nawet w ułamku nie pomyślał, jak Ty myślisz, nikt by nie mógł jej oglądac na zdjęciach czy wspominać wspólnych wakacji, ... - zawsze jest za mało czasu, niezależnie, czy jest to kilkanaście lat, czy kilkanaście miesięcy, zawsze jest to jednakowo niezrozumiałe, i boli podobnie - a piszę to już bardzo prywatnie, bo z moją niemal 11-letnią Drachmą, która jest niemal fizyczną cząstką mnie samej, powoli wchodzimy w tzw. smugę cienia - i pewnie też wkrótce przyjdzie mi rozpamiętywać rzeczy, których już wspólnie nie zrobimy... bardzo, bardzo Ci dziękuję za Felę