-
Posts
1585 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marmar
-
To jest prawda z tym aluminium,extra sie goi.Te sprawe wykladzina jeszcze moze omowimy,Bo tylko nasz Krzysio dysponuje autem,sory Gosiu ,ze napisałam nasz,tak na serio to TWÓJ KRZYŚ.Dziekujemy za kazda pomoc!
-
Jejku Aniu wybacz,podziekowałam wszystkim ,ale nie Tobie,to Ty teraz jestes głowna bohaterka:calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus:
-
Anilla bedziemy trzymac kciuki!Mojej suni podaje purinke+gotowane,szczerze mowiac wczoraj te purinke Sonia polykala ,a nie gryzła.W takiej sytuacji koniecznie jak piszesz musisz skonsultowac z wetem jej diete.HM ,ale komu ja to pisze?:oops: Mam nadzieje ze sie spotkamy na spacerku?
-
Z wykładzin chcemy psom pozaslaniac wejscia ,w koncu ida wielkie mrozy!Tak ,rana jest otwarta,szwy zerwane,po takim zabiegu trzeba psa doplinowac,a kto to mial zrobic?od tego jest chyba pracownik,aby poinformowac weta..Jaka karme,sory ale nie wiem,powiem szczerze ,Gosia na ten temat sie pewnie wypowie.Drugi boksio tez czeka na te chwile,te jego spojrzenie...mowi wszystko.
-
Cieszymy sie równiez ,że sunia ma dom,choc zdajemy se sprawe iz na dzien dzisiejszy jest to dom tymczasowy,mamy nadzieje ze juz tam pozostanie,bo lepiej trafic nie mogła,sami widzicie jak sunia wyglada ,iz w tej sytuacji kazda godzina byla dla niej wazna,jak Gosia juz wspomniala nie zapominajmy ,iż jest jeszcze jeden boksio,który powiem szczerze zaczyna sie tracic,porownanie jego z wczorajszego dnia ,zostawie bez komentarza. Sunia jest autentycznie tydzien po sterylce,rana jak widzicie.....jak ten pies mial byc nieagresywny?. Teraz kieruje szczegolne podziekowania dla Gosi,Ktora dzialała tutaj i pelniła dyżur ,rozmawiala i nawiazywała wszelkie kontakty,dla Krzysia ,że sie dzis tak najezdził,no i tez dla pana opiekujacego sie psiakami ,który po godzinach pracy pozwolił nam na te adopcję. Dzieki Wam wszystkim za wsparcie.
-
Gosiu nie przesadzaj z tym zaniedbaniem,nadrobie wszystkie straty,Betina tez wybaczy ze teraz dopiero dostalo swoje ukochane jedzonko!
-
Dzwoniłam rano do Azylu ,niestety nie wydadza psa dzis!!!!!!!Przed chwilka Gosia dzwonila do mnie ze wspaniala informacja ,dzis pies zostanie wydany!!!!!!!!!!!!!!,ale te historie malgoska opowie!!!!!!!!!!!!!!
-
W Azylu jest hotel dla psow
-
Pocieszam sie tym,iz chce jesc i znajdzie silna wole ,az ktos sie zdecyduje sie na adopcje jej,oby nie bylo za pozno!
-
Dziekuje Ci Gosiu za wprowadzenie ,hm sama nie wiem od czego mam zaczac,sunia lezala sobie w kacie budy nie ufnie patrzac na przybyszy,nie chciala wyjsc z budy,a chcielismy jej to ocieplic,dalam rakarzowi purinke aby jej nasypal do miski pewnie wyjdzie na jedzonko,wyszla i wtedy zamarlam....skora i kosci,wybic wszystkich takich pseudo wlascicieli.Mam nadzieje ,ze bardzo szybko znajdzie sie ktos odpowiedzialny,pokacha te piekna nieszczesliwa sunie.Ona czeka nadal na wlasciciela mimo iz on sie zrzekł do niej praw.Pomozcie prosze w adopcji tej suni,a jest jeszcze szansa poki w suni jest jeszcze promyk nadzieji na chec do zycia i kochania. Tak Gosiu mialam dostac fotki suni ,niestety nie mam ich na mailu,obawiam sie ze moga to byc tylko zludne obietnice iz dostane te fotki!
-
Kochani bokseromaniacy,wlasnie wrocilam ze schroniska,maskara!!!!!!!!!!!!suka miala tydzien temu sterylke !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Ludzie pomozcie jej ,za cene 20 zł mozecie kochac i byc kochanym!!!!!!!!!!!!!
-
Zainteresowała sie sunia jedna pani,zapytala w azylu o nia ,uzyskala o jedna informacje wiecej niz ja ,mysle ze jest to iformacja bardzo istotna,a mianowicie sunia jest po sterylizacji,wiec problem z cieczka i sterylizacja przyszly wlasciciel ma juz za soba!
-
W Żorskim azylu przebywa 2-letnia pręgowana sunia,własciciel zrzekł sie do niej praw(powodem był wyjazd za granice).Azyl znajduje sie w Żorach w ZTK na ul.okrężnej(obok zajezdni autobusowej,tj.na koncu osiedla pawlikowskiego),podam nr telefonu ,gdzie blizsze informacje mozna uzyskac 032 4356936 w godzinach od 7-00do 15-00,badz osobiscie pod podanym wyzej adresie.Ktos obiecał ,ze w sobote zrobi jej fotki i bedzie mozna je tu wstawic.W Żorskim azylu psinki przebywaja okolo 16 dni ,pozniej sa przejmowane przez schroniska ,nie mamy miejsca aby dluzej przebywały psiaczki..Prosze wszystkich bokseromaniakow o pomoc w znalezieniu jej kochajacego domu!NIech kocha i bedzie kochana!!!
-
[quote]koniec zwolnienia a nie czuje sie wcale lepiej [/quote]mam nadzieje ze już lepiej :D ,ja sie ciesze kolejny tydzien bez choroby,chyba to nazwe cudem! :D
-
Zgadzam się w 100%z Sylwiu!Gatka zastanowilas sie co bedzie gdy psinka zaplata sie w smycz?Mysle że Siostra podsuneła świetne wyjscie z sytuacji. :D
-
Współczuję ,leż w łóżeczku,herbatka z cytrynka ,witaminki i może engystol :wink: Ciepełko sie robi i pewni mie tez rzłóży jak znam życie ,tydzien bez choroby to juz duzy sukces dla mnie :D
-
Dzieki dbsst ,skonczy sie zima przyjdzie wiosna bedzie lepiej,jak na razie mroz i pomecze sie,z lekami u mnie to jest tak ,ze o kazdym pamietam tylko nie o sobie :oops:
-
Dzięki za współczucia :oops: ,ale wiesz to juz paranoja,od wczoraj kolejny raz nawrót choroby!Chyba się przyzwyczaje do tego,ważne aby betinka i dzieci nie złapały ode mnie tego paskudztwa
-
Boksie maja wielka siłe,moja jest drobnej budowy a diablica ma siłe ze czasem se z nia nie radze.
-
[quote]Mam bokserkę - a właściwie ona ma nas wszyskich[/quote] Dokładnie tak jest,nie my je mamy a one nas maja :lol:
-
Ciekawe kogo bardziej wciagnela ta telewizja :wink: .Dawno tu nie zagladalam ale na foti boksiow sa przepiekne jak one same :D
-
Boro wszystkiego naj......spoznione ale szczere zyczonka
-
Boksio moze ,a nawet bedzie zazdrosny o bobaska,ale jak nie poczuje sie odtracony to bedzie wszystko ok!Gdy urodzilam pierwsza corke mielismy w domu psa ,ktory nie lubil dzieci bo mu krzywde zrobily gdy byl maly.Gdy weszlam z dzidzia do domu ,byl bardzo ciekawy co trzymam na rekach ,polozylam mala na lozku on wskoczyl i delikatnie ja polizal po raczce,a pozniej gdy byly spacery nikt do wozka nie mial prawa podejsc.Teraz bete mamy od 14 miesiecy i beti jest tak zazdrosna o 5letnia corke,ze np gdy ubieram jej buty to ona probuje mi usiasc na kolanach i dokladnie tak samo jest gdy corka siada na kolanach u mnie,powoli i inteligentnie sie wpycha az w koncu usiadzie sama na kolanach.
-
Betka ma sie swietnie,dzieki ze pytasz,ale ja hm od 2 :D tygodni katastrofa :cry: ale wazne ze ona jest zdrowa.
-
[quote]Kastor ma dopiero 6 miesięcy. [/quote] Beti ma 15 miesiecy i dokładnie to samo robi.ciesze sie bo na podworku juz nie zjada,ale w domu to czysta tragedia,ona raczej to co dopadnie tylko rozgryza na strzepy i zostawia pogryzione ,a pancia sprzata.Mysle ze ona to robi celowo czasem,bo wie ze jak cos ukradnie to przychodzi z ta rzecza w buzce staje na przeciw mnie i z głupim usmieszkiem :lol: czeka na moja reakcje,gdy jej powiem złodzieju znow kradniesz to zaczyna uciekac ,ale gdy powiem nie wolno to zostawia ,ja odnosze rzecz ,a ona po chwili znow ma ja w buzce.Mowie jej wtedy "idz przynies zabawke pobawimy sie" wtedy daje spokoj z gryzieniem.Boksy to psy ktore uwielbiaja zabawe,nie lubia sie bawic same,sa bardzo inteligentne i wiedza ze gdy cos pogryza to wlasciciel zwroci na nie uwage. [quote]Ale na Twoim miejscu dokładnie sprzątałabym mieszkanie [/quote] Z tym sprzataniem to jest róznie,u mnie sa male dzieci wiec z zasady cos lezy na podlodze,jak nie na podlodze to z półki bez problemu jest co sciagnac.