Jump to content
Dogomania

bea100

Members
  • Posts

    17145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bea100

  1. Zdrowie Sabci......lalalalalalala... :drinking: Już teraz można, prawda Pikuś ?
  2. No milczy, bo czyści rodowe srebra :lol:
  3. Widzisz kochana, idzie ku dobremu i ku coraz lepszemu :D Poproszę i ja też o zdjęcie Sabci w kaftaniku z troczkami przyszytymi przez naszą zdolną Pikę (jak ją znam, to na okrętkę :lol: )
  4. Rozmawiałam z Piką, ona też jakby weselsza :D Teraz z godziny na godzinę powinno być lepiej. Sabcia dostaje antybiotyk i lek przeciwbólowy. Będzie dobrze :D
  5. :angel: Bogdaneczki nie widziałam całe wieki, ani jej zdjęć...czekam czekam czekam :D
  6. Ech Argo, ja czasem jak jestem cała w nerwach to ciemna jestem jako ta gleba. A jak chodzi o smutki moich przyjaciół to wtedy wogóle czarnoziem się robię i skróty myślowe wtedy nie dla mnie :wink: Qrcze, Pikuś wracaj do nas i pisz :roll:
  7. Nic nie rozumiem z tym kręgosłupem... tzn Pika spała z Sabcią na psim posłanku :confused: Chociaż to dobrze, bo Saba nie powinna teraz wskakiwać na łóżko 8)
  8. Pamiętamy przecież, nasza Rotti, nie zapomnimy...["]
  9. Witamy Bluebird :P Miło nam, że znowu jestes z nami a jak rozumiem, Twoja wypowiedż powstała z troski o los Bohunka :) Temat jest wyczerpany. Ale jeśli chcesz koniecznie to zapraszamy na dobro rasy OP. A na tym temacie napisz jak się ma Twoja ogarkowa dziewczynka (matka?)
  10. Kochani, jest dobrze. Pika gada do rzeczy, nerwy ją puszczają, Sabcia pije (wodę :lol: ), noc przed nimi, Pika nie ma netu (jej komp jest w naprawie nie wiem do kiedy) 8)
  11. Dzwoniłam do Piki. Nie ma netu. Jest smutna. Coś mówiła ,,o swoim pechu" ( :-? ). Bardzo to przeżywa. Jeszcze raz prosiła wszystkich jutro o dobre myśli 8)
  12. Wg mnie sprawa się wyjaśnia. Jak nie widomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi :x . Dziwię się bo ZOND jeśli chce być organizacją godną zaufania, nie powinien na coś takiego absolutnie sobie pozwolić. To jest działanie dla dobra ,,nowej i startującej rasy" :-? Teraz zaczynam też rozumieć czemu uznanie DONa jako rasy nie może się ,,przebić".
  13. Pikuniu kochana, jestem całym sercem przy Tobie i Sabci :buzi: TZ ty już tak widać mają. Mój do końca ( a minęło wtedy już 8 lat) wypominał mi kastrację kota. Jakoś tak się dzieje, że wbrew wszelkiej logice i nie patrząc na dobro psa, oni taki zabieg traktują DO SIEBIE (może to dziwaczne słowo, ale innego nie znalazłam :lol: ). Wogóle na to nie zwracaj uwagi. Myśl o Sabie i o tym, że ona jak najczulszy barometr odbiera Twoje emocje 8) Kochana, trzymaj się. Sama wiesz, że podjęłaś jedynie słuszną decyzję. Saba jest silna i wspaniale prowadzona. Jest w sile wieku. Będzie dobrze. Flaire będzie z Tobą (i my wszyscy myślami też :P )
  14. Dziękuję asher :D Nareszcie mi to ktos tutaj porządnie wyjaśnił tą sytuację. Bo miałam już podejrzenia, że skoro w ,,normalnym" miocie rodzi się np cały miot długowłosy (jak tu napisano), to hodowcy by jednak zarobić i nie stracić kasy, ,,przepychają" te psy dalej za szkodą dla samych psów. A takie podejście byłoby dla mnie nie do przyjęcia. Nie jestem specjalistą od ONów, to piękne psy i byłoby szkoda gdyby robiono rasie krzywdę i hodowano genetycznie zmienione populacje. Co do FCI, to argument ,,użytkowości" mnie też wcale nie przekonuje (jeśli jest to jak piszesz, jedyny argument)
  15. Jasne, wszystko już jasne. Taki pies nie będzie wystawiany, nie zostanie ani reproduktorem ani suką hodowlaną (tzn jak widzę to w tym przypadku nie zostanie nią w ZK). Tylko ja cały czas pytam o rozmnażanie, czyli o celowość hodowli takich genetycznie wadliwych zwierząt. Piszą tutaj, że takie hodowle istnieją. Nawet padło słowo ,,dobre hodowle". A co z genetyką ? Co z tym o czym pisałam powyżej? Przeciez to wielkie ryzyko i nie wiadomo czym się skończy takie ,,nakładanie" wady na wadę czyli potęgowanie ryzyka itd. W imię mody? W imię popytu? Wybaczcie, nie dociera to do mnie... :roll:
  16. Według mnie sprawa nie jest prosta. W grę wchodzi wada genetyczna czyli nieprawidłowość mówiąc ogólnie. Dwa psy z taką wadą (zakładam, że jest to jedyna ,,wada") czyli rodzice, dają potomstwo o podwojonym ryzyku. Dalej patrząc matematycznie to leci jak lawina. Zaczyna się od długiego włosa...a co dalej i na czym się zakończy?
  17. Nic nie opowiadam i wcale się nie gniewam, własciwie to ja się chciałam dowiedzieć od Was ONiarzy jak to z tym jest. Same u mnie pytania. Byłam ciekawa. Rozjaśniłaś mi sytuację. W każdej rasie rodzą się petsy, natury nie zmienisz i czasem płata figle. A rolą hodowcy i Związku jest, by takich zwierząt dalej nie rozmnażać. Dlatego pytałam o hodowle. Bo że taki długowłosy ON się zdarzy, rozumiem. Tylko czy powinien być dalej rozmnażany (piszecie o dobrych hodowlach) :-? .
  18. ,,...trafił się..." :-? Jak rozumiem, to jest genetyczny ,,wybryk natury", czyli pies nieprawidłowy, coś jak np białe boxie (gdzie się taki trafia raz na parę miotów po ,,normalnych" rodzicach). Czy się mylę? A jeśli się nie mylę, to jako hodowca uważam, że czegoś takiego jak taka hodowla nie powinno wogóle być. Nie po to stworzono i zadbano o rasę i zbudowano wzorzec by go teraz niszczyć. Niszczona jest wieloletnia praca hodowlana. To tak, jakbym ja teraz zaczęła hodować Ogary Polskie pieprz i sól, zamiast dbać o maść czaprakową i starannie dobierać rodziców. A co ze zdrowiem tych psów? A z psychiką? Każda genetyczna ,,nieprawidłowość" niesie za sobą przecież inne zmiany i tego nie muszę nikomu tłumaczyć. Rysiczka: skąd wiesz, że taki długowłosy On z krótkowłosego gniazda dostaje rodowód FCI?????? Mylisz się. W każdym miocie trafić się może obok psów wystawowych tzw pets. Taki szczeniak nie musi zostać uśpiony i najczęściej nie jest. Nie otrzymuje metryki (a już tym bardziej rodowodu !!!!). Od tego jest obowiązkowy przegląd miotu w ZK by sprawdzić szczenięta. Takiego przeglądu dokonuje znawca, czyli najczęściej prowadzący daną grupę w oddziale ZK. Wydana metryka (potem rodowód) jest swoistą gwarancją rasy i predydystynuje do uczestnictwa w wystawach. Taki szczeniak ,,poza wyborem" może zostać sprzedany. Dobre hodowle dbają jednak potem, by taki pets został wysterylizowany (wykastrowany), robią to przed sprzedażą lub zawierają umowy zmuszające nabywców do zrobienia takiemu psu zabiegu. I sprawdzają to. Żaden szanujący się hodowca nie dpuści, by taki pets był rozmnażany.
  19. A ja mam pytanie: czy istnieją u nas ,,dobre hodowle" długowłosego ONa? Wiem, że nie jest to ,,rasa" (odłam rasy?) zarejestrowana w ZK, nie widuję ich na ringach. Czy się mylę? Jeśli nie mylę się, to daje marne gwarancje na zdrowego psa (coby tu nie gadać na ZK to jednak...hmmm). Czy nie jest tak, że te długowłose w związku z powyższym rozmnażane są poza wszelką zupełnie kontrolą? I zrobiły się (jak widzę)modne, a to...sami wiemy=katastrofa :roll:
  20. Ale wieści :smilecol: Najbardziej się cieszę, że tak ładnie się adoptuje i że jest KOCHANY :D Z tego co piszesz to wcale nie tęskni (jeśli tak jest, to to najlepiej świadczy jak mu było dotychczas ,,dobrze" :roll: ). Widzę, że rośnie nam Puz (aga1215: oczywiście , że nam i nie jest ważne,,która część" jest czyja :lol: ) naprawdę mądry ogarek. Nie mogę się doczekać na zdjęcia (bo te, które oglądałam były sprzed miesiąca :( ). A z tą Bogdanką, to już mi się przestało podobać. Umawiają się i olewają (lub coś tam).... :-? Proszę uprzyj się na kolejne spotkanie 8). Muszę wiedzieć w jakim stanie jest ta sunia :roll: Chociaż może po tych jazdach z Bohunem jestem przewrażliwiona :oops:
  21. :B-fly: :B-fly: :B-fly: Łomatko, zrobimy sobie spotkanie :D , noooo to ja do marca chyba nie zdzierżę :roll: Apropos: czy Bohun ma zaszczepioną wściekliznę ?, bo to już czas (np Bławat został wczoraj zaszczepiony przez Hanię, w kolejce czeka Bajan i Błoga)
  22. Puz: tak mi tak mi mów :D :D :D Rozumiem, że ogarze wystawowe ząbki ma prawidłowe :lol: Zlikwiduj flexi, tylki SMYCZ ( hmmm...i może warto poprowadzić go na lince?). A jak z przywoływaniem? Uczul nowych własciceli...zresztą, przecież sama wiesz najlepiej jak się pracuje z ogarem...a ja? Teraz mogę być spokojna :D Czy możemy liczyć na fotki ze spaceru czy z nowego domku?
  23. Nareszcie przespałam spokojnie noc. Spokojna o Bohuna. Przemiła Pani do mnie wczoraj dzwoniła, pogadałyśmy (do jej bankructwa :lol: ), chyba z godzinę. Tak jak Bohunek dotąd miał pecha i nie miał dotąd prawdziwego serca obok i kontaktu prawidłowego z ludżmi...no to teraz czuję, że będzie go miał :D Puz: umowę zaraz wysyłam. I jak żywić i jakie witaminy (bo nic nie dali). Mów im o wszystkim, ,,poprowadż" tego pieska nareszcie w sposób prawidłowy :P . CZEKAM kochana na info z wizyty :D :D :D
  24. Dostałam smsa od P Bartosza. Cytuję: ,,Bohunek pojechał do nowego domu. Będzie sąsiadem P Ilony " No Puz, jesteś WIELKA :drinking:
  25. Jesuuuuu...Puz...żeby nie zapeszyć...sama napisz zaraz jak coś będzie wiadomo...trymajcie kochani kciuki.... :D
×
×
  • Create New...