Jump to content
Dogomania

bea100

Members
  • Posts

    17145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bea100

  1. Robimy. 26-go ma termin (i na RTG też). Święta itd, więc zaklepany pierwszy możliwy termin a chcemy, bo robił to specjalista do którego można mieć zaufanie. Z tego powody Ajlii siedzi nadal w W-wie...i na Święta też...naprawdę wielki mój do niej szacunek :)
  2. Z Nizoralem się wstrzymaj, daj najpierw olejowi szansę :)
  3. Bochnarek całe dnie przesypia. Nie szuka kontaktu. Dzisiaj Ajlii powiedziała cyt: "może nie jest dobrze, ale nie jest też źle". Nadal krew w moczu, teraz to skrzepy krwawe (może tak jest i musi się wszystko wyczyścić? Dzisiaj Ajlii zadzwoni do weta w tej sprawie) Sika niestety nadal w domu ( nawet nalał na własną kołdrę), ale sika też i na dworze. Tam parter, parę schodków, radzi sobie całkiem nieźle ( przednie łapy ma silne, jakoś nauczył się podrzucać tyłek). Tak samo ze wskakiwaniem na kanapę sobie radzi :) Nawet nie ma mowy, by dał sobie zakroplić oczy. Nie ma mowy o kąpieli na razie ( tam- wanna). Dzisiaj dostanie po raz pierwszy Hepatic. Zobaczymy czy mu zasmakuje (apetyt jakby odrobinę lepszy ma, ale jeszcze do normalnego mu daleko) Dostaje tran, wet mówi, że jest zbawczy dla starego psa i zupełnie nie podrażnia wątroby, a nawet naprawia.. No i cieszy nas jeszcze, że kupa coraz lepsza, nie ma już takiej biegunki. Kupa niestety każda nadal w domu. Ajlii ze względu na Bochnara spędzi Święta w Warszawie...nie wiem jak jej mam dziękować za tak wielkie serce...
  4. Jeśli mogę radzić: ja mam ogarkowe łupieżowe doświadczenia na codzień, u nas to objaw stresu, cecha rasy. Dosłownie się sypie i potrafi się zacząć w ciągu godziny sypać na biało. Podawaj małej maleńką łyżeczkę (kawową) - sądząc ze zdjęcia- oleju z lnu raz dziennie ( ale tego bez oszustwa, nie z marketu a ze sklepu ze zdrową żywnością, no wiem, kosztuje nie mało, za to można kupić maleńkie ilości). Tzn ja daję na 30kg ogara łyżkę zupową 1 Xdz , więc to sama podziel na małej wagę. Może mniej niż ta łyżka kawowa? Przez tydzień. Pomaga. Odczekaj kolejny tydzień. A jak nie zmniejszy się widocznie (lub wcale nie ustąpi)- wykąp (raz wystarczy) w odrobinie (śladowej) Nizoralu. Nie zaszkodzi psu, pomoże, wypróbowałam nie jeden raz. Z tym, że to jednak chemia- więc ostateczność raczej. Prawdziwy olej z lnu powinien zadziałać. Zazwyczaj działa~!
  5. Cieszę się!!! No to czekam cierpliwie na zdjęcia...
  6. Magdysko25, ja powiem, że się udało, jak zobaczę Bochnara pełniejsze boki, uśmiechnięty pysio i szczęśliwe i spokojne, bez przerażenia i bólu oczy... Apsa (Ajlii)- dziękuję za pierwsze kanapowe zdjęcie! Ale ma śmieszną minę pod tytułem "wlazłem ale czy napewno mi wolno tu leżeć?"
  7. Gajusiu, podnoszę i pytam, czy moja wpłata do ciebie suńku dotarła?
  8. Bardzo bym chciała by znalazła swoich w DS...trzymam kciuki!
  9. Ale się cieszę!!!!!... Bądź szczęśliwa i już tylko radosna i kochana bardzo i tulona w nowy domku, nareszcie własnym domku, śliczna sunieczko!
  10. [quote name='APSA']...[COLOR=gray]Dzieki Bea100 w kwietniu jeszcze nie grozi mi bankructwo ;)[/COLOR][/QUOTE] Dziękuję za wieści. Uffffff
  11. Ja też, ja też. Proszę o zdjęcia z nowego miejsca...
  12. Magdyska25- byłam na temacie Cezara...wszystko przeczytałam, połakałam się...wspaniały cudowny Pies...NIE, z Bochnarem MUSI się udać, po prostu MUSI i już!!!...
  13. Przeczytałam cały wątek Cezara. Piękny, wspaniały Pies odszedł... Trochę przypomina mi faktycznie staruszka Bochnara, coś w wyrazie...nie wiem co... http://www.dogomania.pl/threads/205867-Bochnar-z-Koszyczka-Niechcianych-Staruszków Cezar odszedł, nie udało się pomóc ale w przypadku Bochnara zrobię i zrobimy co w ludzkiej mocy- obiecuję to sobie, Wam, Magdysce25 oraz wspaniałemu Cezarowi i jego pamięci!
  14. [quote name='Dada M']Usg i rtg można śmiało wykonać, przynajmniej będzie wiadomo, czy nie mamy do czynienia z jakimś nowotworem. No właśnie o to chodzi. Bo jeśli tak, dalsze męczenie psa czymkolwiek (poza doraźnymi kłopotami zdrowotnymi do zaopiekowania) nie ma sensu... Ale nie myślę na razie o tym...NIE i już Serdecznie dziękuję za wszystkie wpisy. Są to wszystko wiadomości dla mnie cenne. Bochnar dostaje od rana- 2xdziennie zastrzyki Enrofloksacyny. Oraz coś rozkurczowego i p.bólowego Śpi całymi dniami na swojej puchowej kołderce. Nadal załatwia się w domu, ale krwi jakby tam mniej Acha. Mam dodatkowe badania (z próbki) [FONT=Arial]amylaza - 1901 U/l (norma 388-1800)[/FONT] [FONT=Arial]cholesterol - 222 mg/dl (norma 127,7-360) [/FONT] [FONT=Arial]Gamma GT - 7 U/l (norma 5-25)[/FONT] Amylaza będzie normowana podaniem pankreatyny (czekamy w aptece- sprowadzają) W sumie- badania krwi nie są złe. No to tak: 26 kwietnia we wtorek jest ustalony termin RTG i USG. Najbliższy możliwy bo Święta itd. Potem Ajlii wyjeżdża do hotelu do Koluszek i ewentualne badania (w raziem potrzeby) będą robione w Łodzi. Takie są plany. Zdajemy sobie sprawę, że Bochnarkowi najbardziej teraz potrzebny spokój i stabilizacja. No ale ta paskudna choroba się rozwinęła w dodatku. Znowu dla niego stres i ból. Nie ma wyjścia, trzeba to zaopiekować. No a potem te 2 ważne badania. Oby wyszły dobrze! Wtedy odetchnę! A potem znowu W-wa Koluszki- dla niego to długa jazda, co go też bardzo zestresuje. I zmiana życia kolejna o 180ST, na hotelik (ma być tam w domu). Oby wszystko to dzielnie wytrzymał i dał radę!. Wierzę, żę da radę!!! Wtedy już zupełnie odetchnę. Dostał dzisiaj ode mnie a Ajlii zakupiła piękną nową obrożę i smycz- czerwoną- na szczęście!!! Schronowa z numerem wylądowała w koszu! Na razie nie był kąpany, wszystko swoim czasie, powolutku i już w hotelu Ajlii o niego na spokojnie zadba. Syla- dziękuję z całego serca. Już Magdyska25 pisała i też oferowała pomoc. Na razie- daję radę sama. Ale jak przekroczy już to wszystko moje możliwości- na pewno poproszę o jakieś bazarki, pomoc itd itd
  15. Cioteczki wejdźcie na temat Bochnarka, potrzebuję Waszej rady [URL]http://www.dogomania.pl/threads/205867-Bochnar-z-Koszyczka-Niechcianych-Staruszków/page3[/URL]
  16. Jak długo? Ja się martwię, żeby się nie okazało, że trzeba następne (bardzo ważne) badania wstrzymać przez to. Rozumiem, że nie ma co robić rozszerzonej krwi jak pies chory i dostaje antybiotyk? A co z USG i RTG? Ja wiem, że on się ma prawo fatalnie czuć... Czy to mogła być ta przyczyna u niego tego braku zachowania czystości? Tylko, że to badania podstawowe i tak ważne w jego przypadku. Doradźcie kochane co tu robić...
  17. No niestety mała_czarna, Bochnar to takie pochyłe drzewo... Dzisiaj od rana chwile grozy. Dostałąm smsa od Ajlii, że Bochnar sika krwią i jadą do lecznicy. Infekcja dróg moczowych, pies nie gorączkuje, dostał antybiotyk. W sumie ufffffffff Nawet nie umiem opowiedzieć jak żeśmy się z Ajlii martwiły, zanim się okazało co jest...
  18. Pies nadal załatwia się w domu. Kupa lepsza, są już "tylko" pasma śluzu. Kuca jak sika (nie podnosi nogi wogóle), a pod koniec w to wpada pupą. Leży albo chodzi. Nie może stać- jak stoi to się tył pod nim ugina. Chodzi na spacery. Raz nawet się udało mu zrobić na trawę siku. Pozwolił Ajlii zajrzeć dzisiaj. Zęby dziurawe, starte. Zaniki mięśni, nawet pod ręką wyczuwalne, nawet i na głowie. Je bez specjalnego apetytu (nawet pyszności). Od jutra przechodzi na karmę dla wątrobowców. A z małych promyczków...takich co mnie najbardziej ucieszyły na dzisiaj...wieczorem wlazł (bo ledwo) na kanapę SAM i położył łeb SAM na kolanach tam siedzącej ( zdziwionej i zachwyconej tym) Ajlii... Parę dni spokoju dajemy. Podleczamy wątrobę w tym czasie i spróbujemy poradzić sobie z biegunką. Odbudowywujemy zaufanie do człowieka. Wyciszamy stress. Potem (pod koniec tyg) RTG (cyfrowy, żeby jak najmniej stressować) na Białobrzeskiej, USG u wet Marcińskiego, badanie krwi o rozszerzonym profilu. Takie są plany. Tak trzeba. Nawet jeśli znowu się zestressuje...trudno.
  19. Dziękuję za (dużą!) pomoc Tattoi. Właśnie Ci odpisałam. Wysłałam też właśnie maila do Ajlii.
  20. Oj, mam taką nadzieję. Wymarzyłam sobie, że Bochnar powinien siedzieć w domowym ciepełku na stare lata. A jeśli tak będzie jak teraz...to czarno to widzę, ech...
  21. Tutaj sytuacja jest w takim razie super wyjątkowa, Bochnar przeszedł w swoim psim życiu jakieś piekło (wiemy tylko, że ma blizny), on nam nie opowie. Jestem przekonana, że też się pięknie adoptuje ale tu potrzebny CZAS i łagodna cierpliwość. Wydaje mi się, że to dla niego najważniejsze. On musi odpocząć w spokoju i wyciszyć się i uspokoić. Ja też bym nie zwalała wszystkiego mała_czarna na pobyt w schronisku i nie uogólniała. Inne pieski sobie super radzą w nowych domach, zachowują czystość- wyjątek Bochnarek akurat ma z tym problem (jaki? co jest przyczyną?)
  22. Bochnarek wszedł na kanapę???? Oj, czekam na to zdjęcie!!! Nie wiem, czy pies dostał antybiotyk, wiem, że Ajlii wykupi mu dzisiaj leki (jakie? coś mówiła "na wątrobę", ale słowa "antybiotyk" sobie nie przypominam?) W zaleceniach weta (wklejonych przez mnie) jest napisane "leki osłonowe na wątrobę" i tylko tyle. Nie wiem, czy miał uszy czyszczone.... Zapytam o to wszystko dzisiaj wieczorem jak zadzwonię do niej. Co do załatwiania się - przeczytałam uważnie, co pisze Apsa pratyk- myślę, że rozwolnienie (nie pomaga zapewne) oraz nieprawdopodobny stress połączony z szokiem- i że to się z czasem unormuje. Pies jest w takim koszmarnie stanie psychicznym, że nawet nie można go pogłaskać...rano za dotknięcie/pogłaskanie ugryzł Ajlii. Nie wiem, ale może rzeczywiście tak jest, że po wyjęciu ze schronu stan psa się może pogorszyć?...nie miałam dotąd takich doświadczeń ani nie mam wiedzy...
  23. Dziękuję Magdyska25. Dam znać na pewno jak się zawieszę finansowo. Po rozmowie dzisiejszej z Ajlii- wydaje mi się, że sprawa poważna z nim i nic nie będzie ani łatwo ani szybko... Słabo słyszy (naprawdę słabo, albo nawet wcale), słabo widzi (będzie potrzebny wet okulista, ale to za jakiś czas zapewne), jest w przeogromnym stressie- każdy dotyk człowieka to dla niego zagrożenie na ten moment. Mały z nim kontakt...martwi nas to bardzo! Bochnar- jego zachowanie i oczy i cały pies- to jedno przerażenie! Chodzi słabo, dziwny ma ten tył, tyłem powłóczy tzn jakby stawiał nogi tylnie "na beczce" (cytując Ajlii). Jest wyprowadzany na spacery (jest w W-wie w mieszkaniu, póki co), nie załatwia się na trawie za to załatwia się w domu. Za to ładnie chodzi na smyczy i umie. Utrzymuje się niestety brudna biegunka (mimo, że jest od schronu na czczo). Pije wodę. Ajlii myśli dzisiaj podawać mu lekką herbatkę z odrobiną cukru- na zatrzymanie wody w organiźmie. Dostanie dzisiaj specjalną karmę Royala dla wątrobowców (poprosiłąm o zakupienie dla niego), może ryżankę gotowaną może z odrobiną indyka. Ajlii zobaczy... Ajlii go obserwuje i musi wszystko przemyśleć...ma doświadczenie i ja jej ufam. Jest też zmartwiona stanem psa, wiem, że zrobi co w ludzkiej mocy. Na razie Bochnarek powienien dużo odpoczywać, spać i mieć jak najwięcej spokoju. Badania szczegółowe krwi- zostaną zrobione za parę dni- teraz mogłyby być mylące zaraz po schronie, gdy wszystko pies ma podrażnione itd (tak uważa wet)
×
×
  • Create New...