Jump to content
Dogomania

bea100

Members
  • Posts

    17145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bea100

  1. O to samo chciałam spytać nieśmiało...;)
  2. Po przemyślaniach wyników, stanu ogólnego itd i po konsultacji z wetami- jednak kastracja odsunięta o 2/3 tygodnie. Pies musi się wzmocnić, odkarmić, wyjść ze stanów zapalnych i musi podleczyć watrobę. To, że są zmiany w jądrach to nie jest to jeszcze oczywisty nowotwór ( i może być tak u niego od dawna), wet dał nawet termin dzisiaj ale stan ogólny psa na razie odwleka jednak nam kastrację o trochę. Bochnarek ma kamienie w pęcherzu ( i aktualnie zapalenie pęcherza, już pisałam). Ma w fatalnym stanie kręgosłup (miał robiony rtg kręgosłupa także). Mamy także wizję usunięcia śledziony ( ale to jeszcze będzie wnikliwie konsultowane). Dziękuję za kciuki :) Nadal bardzo o nie proszę! Z nowości: Bochnar dzisiaj po raz pierwszy podniósł nogę do sikania HA!!! No i jeszcze sam wskakuje do samochodu. No i jeszcze wraca mu apetyt. No i jeszcze- dzisiaj w nocy dał radę się nie załatwić- coraz lepiej z czystością u niego :) Wszystko to nas z Ajlii bardzo raduje!!! Jest bardzo dzielny i ładnie znosi wizyty i badania, on chyba wie, że mu się pomaga i niesie ulgę. A dzisiaj nawet "narozrabiał"- wlazł do połowy do swojej ukochanej zmywarki...hihi
  3. Badania nie wyszły wcale tragicznie, bo można było się spodziewać najgorszego. W sumie jesteśmy z Ajlii dobrej myśli :) Teraz nie mam czasu napisać więcej. Za to pies koło miednicy ma śrut ...został kiedyś postrzelany...bosz, co on przeszedł w swoim życiu... Za to po konsultacjach- konieczna i bezwłoczna/natychmiastowa kastracja- by zapobiec najgorszemu ścierwu- dzisiaj odjajeczamy Bochnarka o godz 18. Serce ma mocne. Nie wolno czekać ani dnia dłużej. Prosimy o mocne, najmocniejsze kciuki!!!
  4. Jestem. Obserwuję, jak ze zdjęcia na zdjęcie zmieniają się oczy tego psa...wspaniała robota Lilu
  5. Ja robię tak ( a mam psy co najmniejszy śladzik antybiotyku wyczują): kruszę tabletkę na proszek i zawijam w masło, robię taką kulkę. Potem obtaczam to dodatkowo w paszteciku (takim małym z pojemniczka,z kury, pachnie upojnie dla każdego psa a jest rzadki i daje się tą kulkę z masła nim obtoczyć). Dzielę dodatkowo tabletkę na 2, 3 porcje (czyli wychodzą mi 2,3 kulki)- kęsy (kulki) zrób małe bo to mały psiak. Pies musi być głodny. Jak daję tą kulkę z lekiem, to w drugiej ręce trzymam psu przed nosem kolejną kulkę (bez leku). Wtedy pies się spieszy by dostać tą drugą (pięknie pachnącą) i łyka szybko tą o którą mi chodzi. To naprawdę działa. Tylko nie wiem jak u niego z łaknieniem? Bo tak chory pies nie ma zazwyczaj apetytu...trudna sytuacja. Poza tym on koniecznie powinien trafić do ciepłego pomieszczenia...by wogóle zacząć skuteczne leczenie qrcze Pomóc nie mogę na ten moment, ale zapisuję temat.
  6. A La Kosta ciągle czeka i czeka na domek
  7. Ależ PIĘKNIE!!! Ależ radość móc coś takiego pooglądać...
  8. Taka piękna, wspaniała, tyle przeszła, a nadal nie ma domu, naprawdę szkoda mi tej psiej damy...
  9. Dzisiaj - lepiej , nie ma prawie już krwi w moczu, nie ma skrzepów. Pomógł: nowy antybiotyk, no-spa, czy cyklonamina? W każdym razie pies-i to widocznie- czuje się lepiej. Zaczął szukać kontaktu i głasków, tupta coraz śmielej, nawet "gada" i mruczy. Jest coraz bardziej kontaktowy w każdym razie. Ajlii mówi, że musiał być "krótko trzymany" bo jest bardzo karny. Ten "zapach ropy"- chyba wiemy: Ajlii zobaczyła dzisiaj, że jakby otworzyły mu się te liczne (stare? schronowe?) blizny na pysku, sączy się z nich ropna maź, teraz się to czyści (antybiotyk też zadziałał przy okazji i na to?). Nie da się go wykąpać, nie ma mowy, by go podnieść. W sumie, dobre dzisiaj te wieści są :) Jutro ważne badania...
  10. Już to chyba pisałam ale jeszcze raz napiszę- Rudzia to sam wdzięk :)
  11. Dziękuję Apsa :) Fajnie popatrzeć na Bochnarka. Dziękuję Ajlii :). Za to, że nie widzę już na tych zdjęciach totalnego przerażenia...
  12. Kolejna dobra kupa. Chyba ten problem został zaopiekowany. Krew nadal w moczu. Wet zmienił antybiotyk, na taki o szerszym spectrum (coś na B- qrcze zapomniałam nazwy). Bochnar schudł o 1/2 kg od ostatniej wizyty. Z nowości: niestety dzisiaj z pyska buchnął zły zapach, czuć ropą (Ajlii jest bardzo na to wyczulona), jeśli to stan zapalny zębów czy dziąseł itd to ten antybiotyk powinien i na to zadziałać. Bochnar jest psem mężczyzny, Ajlii traktuje łagodnie, przyjmuje głaskanie i dotyk ale ona może trąbić bo słucha się wyłącznie jej męża (cyt Ajlii "chodzi mu jak w zegarku")
  13. Niestety nadal qrcze sika krwią. Dzisiaj (do 14) ma wizytę u weta, na pewno zostanie przyjęty. Zobaczymy. Z wieści socjalizacyjnych- jakiś drobny postęp- dzisiaj rano (po raz pierwszy) zrobił (niezłą!) kupę na dworze. Jak dzwoniłam, właśnie sobie "łaził" po domu i koniecznie chciał wejść na kanapę- ale Iskra Ajlii go nie wpuściła, wyciągnęła się jak dłuuuga i nic z tego :)
  14. Kochane i przedobre cioteczki- spokojnych i zdrowych Świąt Wam życzę! Niech Św Franciszek da (Wam ale i również Braciom Mniejszym) szczęście, siłę i niech da wszelką pomyślność. A przed wszystkim zdrowie, zdrowie, zdrowie...
  15. Do góry i niech ktoś się wreszcie zakocha w takim uśmiechniętym pysiu
  16. Kochane cioteczki, z podziękowaniem za wszystko, składam Wam życzenia pięknych i zdrowych Świąt!
  17. Czasem jest a czasem mniej. Dostaje leki p.bólowe i rozkurczające i dużo śpi. Dzisiaj przez telefon słyszałam jak naszczekuje na Ajlii, żeby była koło niego (stale - tak by chciał najbardziej ;) ). Zjadł dzisiaj Hepatic, ale dużo za mało. Pije wodę. Z nowości: "zakochał się" w zmywarce, a raczej w zapachach stamtąd hehe. I to tak, że nie umie się oprzeć! Zastanawiałyśmy się nawet z Ajlii, czy czasem Bochnar nie był przez lata psem śmietnikowym? A może był karmiony nadpsutą żywnością?
  18. Wyniki moczu ( w rozszerzonej diagnostyce) nic nie wyjaśniły. Niestety termin USG to 26-ty, musimy czekać te parę dni... Krew nadal w moczu. Bochnarek dostał Cyklonaminę na zatrzymanie krwawienia. Jutro jadą do weta na konsultację, wet chce zobaczyć i zbadać Bochnarka (może zmiana antybiotyku?). Dzisiaj u Bochnara zupełny brak apetytu... Nic nie wiadomo. Jedno pewne- nie jest najlepiej...coraz bardziej się martwimy.
  19. Acha, zapomniałam dopisać, że Bochnarek od wczoraj też dostaje no-spę. Nadal czekamy na wyniki moczu
  20. Obawiamy się, że te skrzepy krwawe w moczu, to mogą być problemy prostatowe (inne?). Dzisiaj został oddany mocz do analizy, wet uważał, że nie ma co tu czekać. Wyniki jeszcze dzisiaj ale chyba raczej jutro. Martwię się.
  21. Syla. Poczytałam temat Nolci. Wzruszyłam się. Tak bardzo mi przykro. Ale z drugiej strony zrobiłaś co w ludzkiej mocy i oba pieski odeszły jak przyszedł ich czas, wiedząc, że je kochasz. Były leczone, bez bólu, nie głodne, zadbane, miały swoją godność. Nie pozwoliłaś cierpieć. Odeszły też godnie, na znanych i ukochanych rękach opiekuna. Nie przegrałaś Syla- Ty wygrałaś! Wielki mój szacunek dla Ciebie Syla. Ogromny! Mam nadzieję, że Bochnar też tego doczeka. Wtedy- i ja i Ajlii też wygramy... Bardzo się cieszę, że jesteś tu obok Syla, zostań z nami na temacie Bochnarka :)
×
×
  • Create New...