-
Posts
203 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hohufka
-
Nosek wygląda dość oryginalnie, odkąd obserwuję dokładniej różne boksie (czyli mniej więcej od 1,5 roku) jeszcze takiego nie widziałem. A boro jeszcze nie był nigdy kąpany :oops:
-
Nosek wygląda dość oryginalnie, odkąd obserwuję dokładniej różne boksie (czyli mniej więcej od 1,5 roku) jeszcze takiego nie widziałem. A boro jeszcze nie był nigdy kąpany :oops:
-
O teraz chyba już będzie wszystko w porządku Aireedhelien A na akademię pedagogiczną serdecznie zapraszam :wink:
-
Witam, właśnie zrobiłem borowi dwa zdjątka, żeby się przekonać jak wiele brakuje mu do ideału. Z tego co tutaj poczytałem i na www.euro-boxer.com (dzięki Marta !!! :D ) ma niedopigmentowaną trzecią powiekę (na zdjęciach chyba tego nie widać) i brązowy koniec nosa. Reszty muszę się dowiedzieć od Was o co baaaardzo proszę :)
-
Sylwio, to może jakąś farbę na fafelkli :D
-
marmar to bardzo dobrze, że betina nie chciała płatków owsianych - z tego co słyszałem nie są zbyt dobre, zwłaszcza dla młodych psów. A boro też najbardziej lubi makaron - tylko że spaghetti :wink:
-
Abi twój boksiu to, jak widzę, niezły piłkarz :wink:
-
Aireedhelien - to świetnie, że podhale jest tak mocno reprezentowane wśród bokseromaniaków :) :) :) Pozdrowienia dla rosi :D
-
Aireedhelien: Chory był i to dość mocno, nie chciał ani jeść, ani co gorsza pić przez ponad tydzień, a sytuację niestety pogorszył wet :evil: dając błędną diagnozę. Wg niego najpierw boro miał kaszel, dzień później stwierdził , że pies się "zakochał" :o , bo jakaś suka w okolicy ma cieczkę. Wystarczyło jednak zmienić weta i psina odżyła, aż miło patrzeć :) A jabłka i banany mógłby jeść 24h na dobę :D
-
Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale z Borem jest tak, że słucha mnie zawsze o ile oczywiście nie ma nic lepszego do roboty :wink: A zazwyczaj ma :D
-
Aireedhelien: Boro dostaje wołowinkę (zazwyczaj gotowaną, ale od czasu do czasu ma święto i dostanie też surową) do tego makaron lub ryż oraz jarzyny. Nie jest to więc za skomplikowane menu, ale chłopak rośnie i śladów choroby po nim już nie widać. Aczkolwiek jego jadłospis jest często rozszerzany, gdy za jego dokarmianie weźmie się ojciec - dostaje wtedy ciasteczka, drożdżówki inne takie specjały :evilbat:
-
Marta, ja z tego właśnie powodu zrezygnowałem z serwowania borusiowi suchej karmy, dostaje teraz tylko gotowane i z żołądkiem jest spokój, chyba że chwyci coś na spacerze, a ja nie zauważę
-
Makaron na pewno jej nie zaszkodził, przecież to jest tylko mąka z jajkiem, paluszki z sezamem też raczej nie, pewnie coś chwyciła na spacerze. Boksery chyba mają dość słabe żołądeczki :( W grudniu boro tak się czymś struł (chyba), że przez cały tydzień nic nie zjadł, a poić trzeba go było na siłę. Ja do dzisiaj nie mam kompletnie pojęcia co mu zaszkodziło
-
Boro liczy sobie zaledwie roczek, więc to jeszcze pacholę :wink: , aczkolwiek trochę wyrośnięte - ok. 62 cm
-
Grafciu ma świetne zdjęcia, tu jest parę fotek Bora http://b1s.fm.interia.pl/a.jpg http://b1s.fm.interia.pl/b.jpg http://b1s.fm.interia.pl/c.jpg http://b1s.fm.interia.pl/d.jpg http://b1s.fm.interia.pl/e.jpg
-
Boro dodatkowo znajduje jakąś dziką satysfakcję we wpychaniu tej swojej rybki pod kanapę albo we wrzucaniu ją za fotel. Ostatnio dochodzę do wniosku, że on po prostu lubi kiedy ja mu ją wyciągam. Jak ją wyciągnę - on od razu ją ładuje w to samo miejsce i rozpoczyna swój błagalny koncert.
-
Boro szczególne koncerty daje, gdy: 1) w okolicy jakaś suka ma cieczkę - wówczas ton głosu jest o barwie tęskno-romantycznej, 2) gdy wepchnie pod kanapę swoją gumową rybkę - piszczy do niej wtedy błagalnie, prosząc żeby wyszła, 3) gdy zobaczy pod blokiem swojego najlepszego kumpla chihuahua, 4) gdy zobaczy owaczrka niemieckiego - wtedy robi się bardzo groźny, jakoś ta rasa wyjątkowo mu nie leży.
-
Graf jest świetny, to najładniejszy boksiu jakiego widziałem (oczywiście po Boreczku).
-
boro też często wyje i szczeka bez powodu (przynajmniej z mojego punktu widzenia), ale od tego zdarzenia zawsze wolę sprawdzić o co mu chodzi - czy tylko o kota, który dwieście metrów dalej przebiegł przez ulicę, czy może o coś ważniejszego.
-
Może to nie będzie o upodobaniach bora, bo nie jest on psem policyjnym, ale muszę się pochwalić jakiego dzielnego mam pieska. To było jakoś na przełomie sierpnia i września, kiedy jeden jedyny raz nie schowaliśmy samochodu do garażu, tylko stał pod domem. I w nocy, tak koło 3.00 boro zaczął strasznie ujadać, za co oczywiście dostał ochrzan, żeby się przymknął, bo obudzi wszystkich sąsiadów. Zrobił to niechętnie i dalej sobie pomrukiwał siedząc przed drzwiami balkonowymi. Wtedy ojciec wstał i zobaczył co tak "zaangażowało" naszego boksia - otóz jakiś dwóch ...... było niezwykle zajętych przy obrabianiu samochodu. Całe szczęście niczego nie zwinęli, zdążyli tylko odkręcić dwa koła. W ten sposób boro, który absolutnie nie był przymierzany do roli psa obronnego, czy stróża (miał być tylko psem kanapowcem-pieszczuchem) "zarobił" co najmniej 200 zł.
-
Jeżeli Twój bokser spędza pół dnia na lizaniu krocza i dodatkowo występuje jakaś wydzielina to znaczy, że wystąpił stan zapalny. Jest na to jedna rada - przemyj koniecznie albo, tak jak pisałem roztworem nadmanganianu potasu, allbo zwykłym riwanolem. Musi pomóc.
-
To jest normalne, u Bora też się to zdarza. Najlepiej przemywaj mu to co jakiś czas roztworem nadmanganianu potasu - dostaniesz to w każdej aptece. Pozdrowienia
-
Tu jest parę zdjęć Bora, w wieku od 2 miesięcy do dnia wczorajszego http://b1s.fm.interia.pl/index.html
-
Boro błyskawicznie pożera wielkie kawały mięsa, chrząski zgryza w dwie sekundy, ale jak da mu się zwykły kawałek bułki, czy kromkę chleba to mamla ją przez dłuższy czas. I bardzo to komicznie wygląda, jakby jadł tylko samymi dziąsłami -jak bezzębny dziadek.
-
Twój Graf to musi być kawał chłopa, Boro ma już ponad 12 miesięcy, wczoraj go zważyłem i wyszło mi tylko 28 kg. Co prawda przez ostatnie tygodnie spadł na wadze, bo przez cały tydzień przed Świętami nic nie jadł i nic nie pił - taki był chory. Teraz mu już przeszło i apetyt wrócił i - mam nadzieję - waga też wzrośnie.