-
Posts
203 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hohufka
-
Pewnie, że się obraził. Śmiertelnie :lol:
-
[quote name='hohofka']3. W miejscach publicznych na terenie miasta psa prowadzi się na smyczy lub w kagańcu, a psa rasy uznawanej za agresywną albo psa w typie tej rasy - na smyczy i w kagańcu[/quote] ;)
-
Żeby było łatwiej sięgnąć do źródła ;): [b]Rozdział 2 Zwierzęta domowe Art. 9.[/b] 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. 2. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu. [b]Art. 9a. [/b] 1. Posiadacz psa jest obowiązany do zapewnienia nadzoru nad psem. Nadzór nad psem polega na kontroli jego zachowania w celu zapewnienia bezpieczeństwa osób lub zwierząt. 2. Posiadacz psa utrzymujący go na terenie nieruchomości gruntowej, której jest posiadaczem, w przypadku gdy pies nie jest trzymany na uwięzi, jest obowiązany ogrodzić tę nieruchomość lub jej część w sposób uniemożliwiający wydostanie się psa poza ogrodzenie i oznaczyć ją w widocznym miejscu tabliczką ostrzegającą przed psem. 3. W miejscach publicznych na terenie miasta psa prowadzi się na smyczy lub w kagańcu, a psa rasy uznawanej za agresywną albo psa w typie tej rasy - na smyczy i w kagańcu. 4. Rada gminy o statusie miasta lub w której znajduje się miejscowość o statusie miasta może określić, w drodze uchwały, miejsca publiczne na terenie miasta, w których można psy prowadzić bez smyczy lub bez kagańca. [b]Art. 10.[/b] 1. Prowadzenie hodowli lub utrzymywanie psa rasy uznawanej za agresywną albo psa w typie tej rasy, wymaga zezwolenia wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na planowane miejsce prowadzenia hodowli lub utrzymywania psa, wydawanego na wniosek osoby zamierzającej prowadzić taką hodowlę lub utrzymywać takiego psa. 1a. Zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, może być wydane osobie, która: 1) jest pełnoletnia; 2) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwo popełnione z winy umyślnej; 3) posiada nienaganną opinię wydaną przez komendanta powiatowego (miejskiego) Policji, a w przypadku obywateli państw należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego - opinię wydaną przez inny odpowiedni organ właściwy ze względu na jej miejsce zamieszkania; 4) posiada orzeczenie wydane przez upoważnionych lekarza i psychologa stwierdzające, że nie należy do osób, o których mowa w art. 15 ust. 1 pkt 2-4 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz.U. z 2004 r. Nr 52, poz. 525 i Nr 96, poz. 959); 5) jest w stanie zapewnić nadzór nad psem. 1b. W zakresie kwalifikacji psychologów upoważnionych do przeprowadzania badań, o których mowa w ust. 1a pkt 4, warunków i trybu uzyskiwania i utraty uprawnień przez psychologów do przeprowadzania tych badań, zakresu badań, trybu odwoływania się od orzeczeń psychologicznych, sposobu postępowania z dokumentacją badań, a także opłat za badania, stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące badań psychologicznych osób ubiegających się o wydanie pozwolenia na broń. 2. Zezwolenia, o którym mowa w ust. 1, nie wydaje się, a wydane cofa się, jeżeli osoba ubiegająca się o zezwolenie nie spełnia warunków określonych w ust. 1a. 2a. W razie cofnięcia zezwolenia, o którym mowa w ust. 1, albo odmowy jego wydania, posiadacz psa rasy uznawanej za agresywną albo psa w typie tej rasy jest obowiązany, w terminie 30 dni od dnia, w którym decyzja o cofnięciu zezwolenia albo o odmowie wydania zezwolenia stała się ostateczna, wyzbyć się zwierzęcia, w szczególności poprzez: 1) zbycie psa osobie posiadającej zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, albo 2) przekazanie psa państwowej lub komunalnej jednostce organizacyjnej, które mogą utrzymywać takie zwierzęta, albo 3) przekazanie psa do schroniska dla zwierząt. 2b. Samorządowe kolegium odwoławcze rozpoznaje odwołanie od decyzji, o których mowa w ust. 2a, w terminie 7 dni. 3. Minister właściwy do spraw administracji publicznej, po zasięgnięciu opinii Związku Kynologicznego w Polsce, ustala, w drodze rozporządzenia, wykaz ras psów uznawanych za agresywne, biorąc pod uwagę konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ludzi i zwierząt. [b]Art. 10a. [/b] 1. Posiadacz psa rasy uznawanej za agresywną albo psa w typie tej rasy jest obowiązany poddać psa szkoleniu na posłuszeństwo przed ukończeniem przez psa 18 miesięcy życia. 2. Szkolenie prowadzą organizacje społeczne zrzeszające właścicieli psów, przedsiębiorcy lub wyspecjalizowane jednostki organizacyjne służb ustawowo powołanych do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego, a take organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. 3. Osoba szkoląca psa na posłuszeństwo jest obowiązana spełniać warunki określone w art. 10 ust. 1a. 4. Organizacje społeczne, przedsiębiorcy oraz jednostki organizacyjne, o których mowa w ust. 2, są obowiązane sprawdzić, czy osoby szkolące psa na posłuszeństwo spełniają warunki określone w art. 10 ust. 1a. [b]Art. 10b. [/b] W przypadku przemijającej niemożności sprawowania przez posiadacza opieki nad psem rasy uznawanej za agresywną albo psem w typie tej rasy, trwającej nie dłużej niż przez 6 miesięcy, pieczę nad psem można powierzyć osobie nieposiadającej zezwolenia, o którym mowa w art. 10 ust. 1, jeżeli osoba ta pozostaje z posiadaczem tego psa we wspólnym gospodarstwie domowym. Pieczy nad psem rasy uznawanej za agresywną albo psem w typie tej rasy nie można powierzyć małoletniemu. [b]Art. 10c. [/b] 1. Posiadacz psa rasy uznawanej za agresywną albo psa w typie tej rasy jest obowiązany do zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przez psa. 2. Osoba sprawująca pieczę nad psem rasy uznawanej za agresywną albo psem w typie tej rasy jest obowiązana na żądanie Policji, straży gminnej lub upoważnionego pracownika urzędu gminy, okazać dokument potwierdzający zawarcie umowy ubezpieczenia, o której mowa w ust. 1. 3. Minister właściwy do spraw instytucji finansowych, po zasięgnięciu opinii Związku Kynologicznego w Polsce oraz Polskiej Izby Ubezpieczeń, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowy zakres obowiązkowego ubezpieczenia, o którym mowa w ust. 1, termin powstania obowiązku ubezpieczenia oraz minimalną sumę gwarancyjną, biorąc w szczególności pod uwagę konieczność zapewnienia pełnej ochrony poszkodowanych. [b] Art. 10d. [/b] Przepisów art. 10-10c nie stosuje się do psów wykorzystywanych do celów specjalnych. Do psów wykorzystywanych do celów specjalnych przez jednostki Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji, Stray Granicznej i innych formacji podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych, służb kontroli celnej i ratownictwa niestosuje się także przepisów art. 9a.
-
Sluzbisci w Zielonej Gorze -nasze male polskie piekielko
hohufka replied to zPeronowki's topic in Spacery
Nie pozostaje zatem nic innego, niż zaskarżyć którąś z uchwał ;) [quote name='adam_31']PS. jesteś dziewczyna czy chłopiec ?[/quote] Spójrz na podpis ;) -
Sluzbisci w Zielonej Gorze -nasze male polskie piekielko
hohufka replied to zPeronowki's topic in Spacery
Dla wyjaśnienia: uważam, że rozwiązanie przyjęte w ustawie jest wyjątkowo niefortunne i sprzyja powstawaniu absurdalnych sytuacji - mogą ze sobą sąsiadować gminy, w których obowiązuje zupełnie inne 'psie prawo': smycz i kaganiec, smycz lub kaganiec, smycz i kaganiec dla psów z listy oraz smycz lub kaganiec dla pozostałych. Do tego dochodzą jeszcze konfiguracje wagowe, wzrostowe i nawet szkoleniowe (poruszane tu kiedyś 'psy obronne' ;)). A przecież pies to pies, niezależnie od miejsca zamieszkania swojego pana :D -
Sluzbisci w Zielonej Gorze -nasze male polskie piekielko
hohufka replied to zPeronowki's topic in Spacery
Adamie, chyba pozostaniemy przy swoim :). Obligatoryjnym zadaniem własnym gminy jest określenie obowiązków wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe, tak by nie stanowiły one zagrożenia oraz by nie były uciążliwymi dla otoczenia. Kwestią problematyczną jest to, czy uchwała, w której rada nakazuje używanie kagańca, nie wychodzi poza delegację ustawową. Według mnie takie rozwiązanie jest zgodne z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku. W przeciwnym wypadku w jaki sposób gminy mogłyby realizować swoje zadanie: czy ograniczenie obowiązków osób utrzymujących psy do wymogu stosowania smyczy jest, według Ciebie, wystarczające? Przekroczeniem delegacji ustawowej byłby przywołany przez Ciebie nakaz przywiązania psów do łańcucha, stosowania kuli u nogi, czy nagłośnione nie tak dawno pomysły ograniczenia posiadania więcej niż jednego psa w budynku wielorodzinnym. I na koniec: uchwały rad gmin, w tym także te, które regulują zasady utrzymania czystości i porządku są źródłem powszechnie obowiązującego prawa (art. 87 Konstytucji) i nie można zasłaniać się ich nieznajomością. To znaczy można, ale nic ponaad współczucie przez to się nie uzyska ;) -
[quote name='"Margo']Ale pamietaj, ze chca powiekszyc liste o 22 rasy + ich krzyzowki[/quote] Raczej nie chcą, nikt (na razie) nie zamierza rozszerzać listy. A propozycja, która od pewnego czasu krąży po necie z prawdą za wiele wspólnego nie ma ;)
-
Sluzbisci w Zielonej Gorze -nasze male polskie piekielko
hohufka replied to zPeronowki's topic in Spacery
[quote name='adam_31']Moim zdaniem takie uchwały gminne są niezgodne z prawem. Gmina może wydawać uchwały tylko w granicach prawa powszechnie obowiązującego. Jestem pewien, że organy nadzorcze będą uchylały wreszcie uchwały nakazujące używania kagańców. Ale jest to tylko moje zdanie, nie wiem, na ile słuszne. (...) Asher: 'nakazane' oznacza, że mają być nakazane ustawowo. Inaczej to 'nakazane' mogą byc także przez Pana Kleksa...[/quote] Adamie, jesteś w błędzie ;). Rady gmin mogą podejmować uchwały nakazujące stosowanie na ich terenie kagańców i smyczy, ponieważ takie prawo dał im ustawodawca w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku. Działają one zatem na podstawie delegacji ustawowej, która zresztą jest dość szeroko określona, ponieważ nakłada na gminy [b]obowiązek[/b] ustalenia "obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku". Z tego powodu nie oczekiwałbym, że nagle zaczną pojawiać się rozstrzygnięcia nadzorcze, kwestionujące legalność takich przepisów prawa miejscowego :) [quote name='adam_31']Wracając do tematu: nie musisz znać prawa 'gminnego' w całej Polsce i oczywiście możesz zasłonić się nieznajomością prawa danej gminy.[/quote] ... i przyjąć w pokorze mandat :D [i]Ignorantia iuris nocet[/i], Adamie :D Jest to jedna ze spraw, które miała uporządkować nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt. Niestety, porządku pod tym względem raczej się w najbliższej przyszłości nie doczekamy :roll: -
[b]Margo[/b], szczerze podziwiam Twój zapał w walce o przyjazne dla psiarzy przepisy, ale... jest to pomysł, który nie ma najmniejszych szans powodzenia. Psiarze byli, są i będą w zdecydowanej mniejszości i nikt nie będzie na poważnie zajmował się ich problemami. Co więcej, raczej nie mają szans liczyć na przychylne spojrzenie u większości społeczeństwa. I nie jest to ani wina posłów, ani radnych, ani żadnych innych "decydentów", ponieważ oni są tylko i wyłącznie przekaźnikiem społecznych nastrojów. Psy nie cieszą się wielkim uznaniem wśród naszego społeczeństwa, z moich obserwacji wynika, że u większości wzbudzają dwie reakcje: albo strach (którego wyrazem są słowa: "dlaczego ten pies jest bez kagańca") albo odrazę ("znów idzie ten mały obsraniec"). Czy jest to zasłużona opinia, oceńcie sami, ale wydaje mi się, że psiarze niestety dokładają swoją cegiełką do tego, że przepisy będą ewoluowały w stronę rosnących restrykcji. Czy wszelkie dyskusje podważające zasadność np.: podatku od posiadania psa i wiążąca się z tym roszczeniowość nie jest tego przejawem? Wystarczy poczytać forum: "Zapłaciłem, to nie muszę sprzątać po psie", "Nie płacę, bo sprzątam po psie": zawsze znajdzie się wytłumaczenie, nieprawdaż? ;) Poruszana w tym wątku sprawa kagańca i nowelizacji ustawy: psiarze muszą zrozumieć, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem prawnym jest wprowadzenie zasady smycz lub kaganiec. Jest to bardzo dobre i mądre wyjście i chwała ustawodawcy, że zdecydował się je wprowadzić w życie. Pogadajcie z psiarzami np.: ze Szczecina: z całą pewnością z momentem, gdy ustawa zacznie obowiązywać, odczują dużą ulgę, a ich psy będą mogły swobodnie się wybiegać bez narażania właścicieli na płacenie mandatu. Odrębną kwestią jest praca dziennikarzy, polujących na sensację i nagłaśniających niemal każdy przypadek [b]pogryzienia[/b] przez psa, bez podania okoliczności. Szkoda, że w ten sam sposób nie potępiają przygłupów za kierownicą, łamiących nie tylko zasady ruchu, ale przede wszystkim zdrowy rozsądek. I na koniec: [quote name='Margo']Jak teraz powiem sasiadowi, ze prawdopodobnie niedlugo bedzie potrzebowal na swojego pseudo-ONa specjelne zezwolenie, to w ciagu 24 godzin pies trafi do piachu (ew. do przepelnionego schroniska - wiec w sumie na jedno wyjdzie).[/quote] Czy jesteś pewna, że przypadkiem takim działaniem, sama nie przyczynisz się do losu pseudo-ONa sąsiada, podajac niesprawdzone informacje? ;)
-
[b]gorzała[/b] się myli. Zacytowałem Ci dokładną treść ustawy przyjętej przez Sejm. Jeżeli projekt w tym kształcie wszedłby w życie, wówczas szczecińskie przepisy odeszłyby do lamusa. Chociaż co z tym zrobi Senat, tego nie wie nikt ;)
-
LAZY, projekt przyjęty przez Sejm stanowi, że "w miejscach publicznych na terenie miasta psa prowadzi się na smyczy lub w kagańcu, a psa rasy uznawanej za agresywną albo psa w typie tej rasy - na smyczy i w kagańcu." Ponadto "Rada gminy o statusie miasta lub w której znajduje się miejscowość o statusie miasta może określić, w drodze uchwały, miejsca publiczne na terenie miasta, w których można psy prowadzić bez smyczy lub bez kagańca." Wynika z tego, że w [b]Szczecinie[/b] bylibyście trochę łagodniej traktowani :)
-
Niewykluczone PIKA, niewykluczone :lol:. Miało być oczywiście [b]głosowanie[/b] :oops: .
-
Prawdę mówiąc: dość daleko. Po zakończeniu prac podkomisja musi napisać sprawozdanie, które będzie następnie przedłożone połączonym komisjom spraw wewnętrznych i administracji oraz praw człowieka (chyba ;)). Potem projekt trafi pod obrady Sejmu, odbędzie się głodowanie, potem do Senatu, potem w razie wniesienia poprawek znów do Sejmu, a na koniec do Prezydenta. Tak więc jak widzisz dość daleka droga przed nim ;).
-
Projekt jest przedmiotem prac sejmowej podkomisji. Gdy coś będzie wiadomo o dokonanych w nim zmianach lub wejdzie pod obrady Sejmu, na pewno dam znać.
-
Boro bardzo dziękuje za te życzenia :D. Urodziny były huczne - te wszystkie fajerwerki z 31.12. na 1.01. to na jego cześć ;)
-
[quote name='Gwarek']Nadmieniam, iż ustawa o ochronie zwierząt reguluje ogólne zasady postępowania ze zwierzętami, zobowiązując właściciela (opiekuna) zwierząt domowych do sprawowania właściwej opieki nad zwierzętami, [b]a w szczególności niepozostawiania ich bez nadzoru[/b]. [/quote] :lol: Ciekawe, czy autor tej odpowiedzi zadał sobie trud przeglądnięcia ustawy. To właśnie brak takich zapisów w dotychczas obowiązującym prawie spowodował powzięcie próby ich wprowadzenia... Niestety prawdą jest, że gminy nie są zobowiązane do wyznaczania miejsc wybiegów dla psów. Prawdę mówiąc nie miałyby one większego sensu, jeżeli w dużym mieście gmina wyznaczyłaby tylko jedno takie miejsce. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że przekształciłoby się ono dość szybko w ogólnomiejskie WC dla psów :(.
-
'NIE' dla polskich Tatr - pojedziemy sobie w inne gory... :)
hohufka replied to zPeronowki's topic in Podróże po Polsce
[quote name='ascar']Niestety, od 1 maja 2004 r. obowiązują nowe przepisy i do TPN nie wolno wprowadzać psów. Dyskusja nad zmianami trwała ponad pół roku i wygrali ekolodzy.[/quote] Na stronce TPN piszą to, o czym chcą pisać. Z moich informacji wynika, że ochroną krajobrazową objęta jest Chochołowska (nie wiem w jakim stopniu), więć tam z psiakiem można wejść. Ale tylko na smyczy i w kagańcu, co wynika z rozporządzenia, które w tym temacie przytoczył chyba Olgierd :) -
Gwarku, wg pana burmistrza wszystkie wymienione przesłanki powinny zostać spełnione. Co i tak nie da Ci gwarancji, że nadambitny stróż prawa nie wlepi Ci mandatu za łamanie uchwały rady miasta (jeżeli stanowi ona tak, jak opisujesz). Szkoda, że nie zacytowałaś całości pisma pana burmistrza, a przynajmniej argumentów jakie podnosił. Twój wniosek został zapewne odrzucony?
-
'NIE' dla polskich Tatr - pojedziemy sobie w inne gory... :)
hohufka replied to zPeronowki's topic in Podróże po Polsce
Tereny objęte rezerwatem przyrody mogą być chronione przez ustanowienie ochrony ścisłej, czynnej i krajobrazowej. Tak jak w przypadku parków narodowych obowiązuje zakaz wprowadzania psów na tereny objęte ochroną ścisłą i czynną, chyba że plan ochrony przewiduje taką możliwość. Gdy usiłowałem dowiedzieć się czegoś od pracowników PN najpierw nieopatrznie zapytałem, czy można na teren Parku wprowadzać psy, co spotkało się oczywiście z odpowiedzią, że absolutnie nie można. Dopiero pytanie o wskazanie obszarów objętych ochroną krajobrazową pomogło uzyskać satysfakcjonującą odpowiedź ;). [quote name='asher']ps. dla zainteresowanych - tak czy inaczej moge sie podzielic informacja, jak ten zakaz obejsc [/quote] Co wymyśliłaś? :D -
Z tego co pisała Cinnamon, jej pies nie pogryzł się, ale zagryzł innego psa. Wina leżała po jej stronie i właściciel zabitego psa miał prawo domagać się odszkodowania właśnie na podstawie przytoczonego przez Ciebie art. 431 KC. To, że drugi pies był bez smyczy i kagańca mogło jedynie zmniejszyć to odszkodowanie ze względu na art. 362 KC. Wykroczenie, o którym mówi art. 77 KW, może być podstawą nałożenia mandatu lub ukarania przez sąd grodzki, ale ma się to nijak w tym wypadku do przysługującego poszkodowanemu roszczenia o odszkodowanie za zabitego psa.
-
Z tego co piszą niektórzy dogomaniacy można dojść do wniosku, że jedynym sposobem zabezpieczenia otoczenia przed ewentualnymi szkodami poczynionymi przez psa jest wprowadzenie absolutnego zakazu jego posiadania. Skoro każdy pies traktowany jest jako olbrzymie zagrożenie, bo w jego naturze jest to, że gryzie, to najlepiej wyeliminować te krwiożercze bestie z naszych ulic. Cinnamon, posiadasz dość radykalne poglądy na temat wyprowadzania psów, ale przy okazji w Twojej wypowiedzi można dostrzec dość naiwną nadzieję, że: Mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że wprowadzenie takich przepisów zelektryzuje miejscowych stróżów prawa do nakładania mandatów, i to głównie właścicielom przytoczonych pudelków. Poza tym w omawianej uchwale nie ma mowy (a może jest?) o jakimkolwiek zwalnianiu ze smyczy w miejscach 'mało uczęszczanych'. Problem jest także w tym, że część sm/policjantów traktuje każde miejsce, w którym postawią swoją stopę, za bardzo uczęszczane, co w konsekwencji grozi mandatem.
-
To zależy od dobrej woli właściciela sklepu, jeżeli pozwala, to uchwała rady miasta nie może tego zabronić. To może lepiej w ogóle zakazać posiadania psów, rybki w akwarium są i bezpieczniejsze dla otoczenia i tańsze w utrzymaniu ;)
-
Jak wygląda procedura uzyskania zezwolenia na psa z listy i czy jego uzyskanie jest uzależnione od spełnienia pewnych warunków? Czy też jest to zwyczajna formalność: kto poprosi, ten zezwolenie dostanie. Jak to wygląda w praktyce w Waszych miejscowościach?
-
Linka to bardzo dobry pomysł, zwłaszcza gdy miejsce spacerowe jest bardzo zapsione lub zaludnione, a z pewnych przyczyn pies nie może być samodzielnionie puszczony. Jeżeli nie ma śniegu linki wcale nie musisz trzymać w ręce, więc nie ma raczej obawy, że pies Ci wyrwie rękę z barku. Tylko pamiętaj, aby pod żadnym pozorem nie chwytać jej, gdy pies biega jak szalony: dłoń bez skóry nie wygląda zbyt atrakcyjnie ;). Smycz automatyczna to jednak nie to samo, pies (zwłaszcza większy) raczej się na niej nie wybiega.
-
Tą sprawę reguluje ustawa o ochronie przyrody wraz z rozporządzeniem wykonawczym. Wilk, jako gatunek objęty ochroną ścisłą, nie może być przetrzymywany jako zwierzę domowe. Skąd ten pomysł w ogóle?