Jump to content
Dogomania

banjo

Members
  • Posts

    391
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by banjo

  1. Wow!!!!!!!!!!! co za super piesek :)
  2. Rotti trzymaj się po czwartku z godzinki na godzinkę lepiej będzie i znowu szybko na nogi staniesz bo Ty silna jesteś
  3. Ina jakoś to będzie Gizma nie ma już prawie miesiac i od kilku dni przestałam wybuchać płaczem, mogę patrzeć na Jego zdjęcie i się do Gizmo wtedy uśmiecham bo wiem ze On się do mnie cieszy. Nie martw się Gizmo zaopiekuje się Misiem (a mój kolega miał dopiero 31 lat i zabił go pirat drogowy)
  4. Ina tak mi bardzo przykro. :cry: Jestem z Tobą i będę zawsze jak będziesz potrzebowała pocieszenia. Misiu jest już spokojny nic Go nie boli i będzie na Ciebie czekał. Musisz być dzielna niech Misiu wie że cieszysz się z tego że dał Ci tyle miłości i był z tobą. Nie mogę opanować płaczu miałam nadzieję na jakiś cud. Cieszy mnie to, ze twój psiak mógł się jeszcze nacieszyć słoneczkiem. Szkoda że tak młody piesek musiał odejść (jestem tym bardziej przygnębiona bo w sobote zmarł mój kolega a teraz jeszcze Misiu)
  5. Mam nadzieję, ze nastepnym razem pogoda będzie lepsza i się spotkamy (bo wczoraj to mnie Gosia po tych polach przeciągnęła i nikogo nie spotkałymy :( )
  6. Ja też będę poznacie mnie po... braku bulteriera :lol:
  7. Niestety to tyle trwa. Gizmo był usypiany ponad godzinkę. Piesek dostaje narkozę i powoli usypia. Byłam z nim wtedy cały czas i rozmawiałam, mówiłam jak go bardzo kocham. Potem dostał ten ostatni zastrzyk Trzymaj się Ina niech Cię to szybko nie spotka
  8. A ja się ciągle zastanawiam czy jechać na zlocik czy w podróż poślubną :lol: :wink: . Jeśli miałabym się pokazać na zlociku to z bulem (mam tylko nadzieję że nikt by nie miał nic przeciwko biegającej cieszacej się wiecznie bestii)
  9. Rotti ale super wracasz do zdrówka i tak dalej trzymaj :B-fly: :drinking: :drinking: :drinking: (cała moja dwu i czteronożna rodzinka się cieszy z Twojego powrotu do sił). (A ja ciągle tu przesiaduję, czekam kiedy się odezwiesz i przestanę się martwić że nie masz bidulko siły posiedzieć z nami dogomaniakami a wczoraj akurat pracę inżynierską musiałam pisać ale czekam może dziś się uda :D )
  10. Gratuluję ślicznego maluszka :P juz nie mogę sie doczekać kiedy będę miała swojego brzdąca
  11. Ale miło było zobaczyć, ze już na troszkę udało się Rotti wstać i podejść do kompa. Od razu weselej się robi, że jest coraz lepiej :D
  12. Ale suuuuper wiadomości :D
  13. PALATINA i Iska szkoda zwierzaczków trzymajcie się :cry: Misiu nie poddawaj się psiaczku
  14. INA bądź teraz dzielna zrób to dla Misia dasz radę zobaczysz poradzisz sobie. Jestem z Wami Pocałuj jeszcze raz Misia ode mnie w nosek i powodzenia (jak coś będzie nie tak to wiesz jak mnie znaleźć)
  15. Dziś wysłałam ile mogłam dla Rotti (a teraz czekam na oferty pracy żebym mogła wysłać więcej :lol: ) Rotti aby tak dalej do przodu :P
  16. Właśnie minęły dwa tygodnie jak nie ma Gizma i jest mi źle :cry:
  17. Ja niestety pomóc za bardzo nie mogę bo mieszkam za daleko i pieniążków też od jakiegoś czasu mało :( . Ale jak tylko dostanę pracę to też się deklaruję pomóc co miesiąc chociaż troszkę (ile będę mogła) Mogę pomóc dobrym słowem jedynie :) Rotti wcinaj rosołek żebyś nam szybko wróciła :P
  18. Odkąd ciepło się zrobiło to u mnie pies jakiś zamotany chodzi, ciągle ziewa, sapie, staje, patrzy ooo motylek :lol: (a to jeszcze dzieciak jest)
  19. Po tym wszystkim gdybym nie miała w domu psa i kota to bym ześwirowała. Pierwszy tydzień jest najgorszy potem na wspomnienie o psiaku pojawia się uśmiech a nie tylko łzy. Ina wszystko będzie dobrze, co by się nie stało, Misiek jeszcze jest z Tobą i może tak jeszcze długo być i życzę Ci tego
  20. No to super że jest coraz lepiej i że Rotti chumorku nie straciła i jakoś się trzyma :D Tufi jesteś super. Dobrze że są jeszcze na tym świecie ludziki na których można liczyć Rotti to za Twoje zdrówko :drinking:
  21. Rotti trzymaj się jak to choróbsko zobaczy ilu dogomaniaków jest z Tobą to szybko sobie pójdzie wystraszy sie :D Wracaj nam szybciutko Rotti a tu coś specjalnie dla Ciebie zebyś się uśmiechnęłą: Przechodnia zaczepia trzech oprychów uzbrojonych w noże. Żądają pieniędzy. Napadnięty, nie tracąc głowy, mówi: - Lepiej uważajcie, znam judo, karate, kung fu... Gdy napastnicy zniknęli w ciemnościach, dodaje: - ...i jeszcze parę innych japońskich słów... Podczas nieobecności męża, żona oddawała się łóżkowym rozkoszom ze swoim kochankiem. Nagle słyszy, że drzwi frontowe się otwierają i wraca mąż. Szybko wymyśliła jak wybrnąć z kłopotliwej sytuacji - wysmarowała kochanka olejkiem, posypała talkiem i kazała mu stanąć w kącie sypialni. - Nie ruszaj się dopóki nie powiem - powiedziała. Wchodzi mąż i pyta, co to takiego. - To nasza nowa statua - odpowiada żona. - Kowalscy za rogiem taką mają, więc też sobie kupiłam. Mąż przyjął w milczeniu tłumaczenie żony i nie poruszał więcej tego tematu. Położył się spać a kiedy się obudził nad ranem, zszedł do kuchni i po chwili wrócił z dużą kanapką i butelką piwa. - Trzymaj - mówi do kochanka-statuły. - Ja u Kowalskich stałem przez 3 dni i nikt mi nawet szklanki wody nie podał. Mały żłówik siedzi na wysokiej gałęzi.W pewnym momencie skacze,macha gwałtownie łapkami,spada z łoskotem na ziemię,otrzepuje się z piasku,wchodzi z powrotem na drzewo,skacze. Taka sytuacja powtarz się parokrotnie. Przygląda się temu siedzący obok Dzięcioł. Trąca siedzącą przy nim Panią Dzięciołową i mówi: —Może mu w końcu powiemy,że jest adoptowany? Podchodzi mamut do mamucicy... On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!! Ona - Muuuuu?????? sytuacja się powtarza... On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!! Ona - Muuuuu?????? sytuacja się powtarza... On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!! Ona - Muuuuu?????? I tak wyginęły mamuty...
  22. Flaire zgadzam się z Tobą. Pewnie że nie każdy zwierzak nam to pokaże bo pomimo bólu chce jeszcze zostać. Mi chodzi też o to, że można samemu wywnioskować czy jest sens zwierzę dalej męczyć bo widać że jest mu na tyle gorzej, że lepiej mu dać odejść. Ja Gizma też nie dawałam uśpić (ale widziałam że tej nocy by nie przeżył... no i te oczka) To nie takie proste zgadzam się, ale mam nadzieję że Ina pozna kiedyś ten moment, wyczuje to i nie będzie potem tego żałowała. A jeszcze mam większą nadzieję że to za dobre parenaście lat nastąpi
  23. Jak Gizmo zachorował jakieś pół roku temu to tez na początku nie było nic po nim widać czy jeszcze walczy czy prosi o pomoc. Po jakiś 2 miesiącach (po 1 operacji) było z nim tak źle (nic nie jadł i sie już nie podnosił), że doszliśmy do wniosku że chyba trzeba mu dać odejść. Gizmo to usłyszał i wiecie co zrobił? podniósł się podszedł do miski i zjadł wszystko i wtedy w jego czkach można było zobaczyć to proszenie "pomóżcie mi żyć". W ostatni dzień jego życia poszedł na balkon popatrzeć jeszcze raz na słoneczko podszedł do kotka i pieska jakby się żegnał i cały czas za nami chodził. Potem już nie miał siły więc się położył w przedpokoju i patrzył oczkami i na serio jakby mówił że "to już" (przy usypianiu był taki spokojny jakby nam dziękował). Cieszę się że tak można było z jego oczków odczytać i mu pomóc
  24. Ina Misiu bardzo Cię kocha bo wie, że może zawsze na Ciebie liczyć. Na pewno jeszcze dużo czasu będziecie razem Ucałuj Go w nosek ode mnie (w razie czego wiesz gdzie mnie szukać) :D
  25. PALATINA każdy zwierzak w domu jest tak samo ważny wiec trzymam kciuki za szczurka może jeszcze będzie dobrze. Może chciałabyś przygarnąć drugiego (albo znasz kogoś kto by chciał) bo mam problem już z dużym szczurkiem, okazało się że właścicielka jest uczulona i jest coraz gorzej i musi go oddać chociaż bardzo sie przywiazali do niego (on jest bardzo spokojny, nie gryzący i wykastrowany).
×
×
  • Create New...