-
Posts
391 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by banjo
-
kora1993 przeczytaj troszkę wyżej a będziesz wiedzieć. Ja pewnie ze swoją pójdę, to zależy od pieniążków (mam spokojnego brzdąca ale zawsze moze się szkolenie przydać)
-
Zdrówko Rotti, właśnie Rotti a jak zdrówko? :) jak się czujesz?
-
Tjahzi przeczytałam twój post tak: nie ma czasem ktoś do sprzedania używanego psa ? i troszku się zdziwiłam :) . A tak serio moja malamutka ma prawie 9 tygodni, za jaki czas powinnam zacząć się rozglądać za różnymi pasami, szelkami itd? (bo już czytam co nieco ale nie wiem ile mam jeszcze czasu, czy zbierać już kasiorkę)
-
Po operacji może psiak się źle czuć i to po kilku dniach nawet dopiero. Wszystko będzie dobrze zobaczysz
-
Oto moja Vanity jak miała 7 tygodni
-
Crazy@ mam nadzieję, że Drako nie będzie się rzucał na malamuty bo już niedługo Emi z Vanity razem będą przyjeżdzały na pola ;) . A zbicie psa tylko może pogorszyc sytuacje, wystarczy moze tylko skarcenie słowne (mam nadzieję). Jestem w szoku, że się tak rzuca
-
Moja Vanity ma kilka razy dziennie czkawkę, Emi mojej siostry też miała jak była malutka. U szczeniąt to podobno normalne, nie wiem jak jest z dorosłymi bo spotkałam się z tym tylko u maluchów. Jak sie nauczą jesć to im przechodzi
-
chętnie bym przyjechała (Gosia09 z Emi by mnie na pewno zabrały) ale nie zostawię mojego szczeniaczka w domku, a to nie bulek więc nie wezmę ze sobą. Cóż Gosia będzie musiała mi opowiedzieć jak było i wy oczywiście
-
a może mi ktoś pomóc wstawić zdjęcia? bo nie mam stronki zeby wrzucić, a chciałabym się moim skarbem, promyczkiem pochwalić
-
no dobra zrobię to dla Ciebie i przy kolejnym piciu w domciu odezwę się na forum. To dopiero będzie wesoło jak na drugi dzień sobie przeczytam haha. Może kiedyś na żywo będziemy miały okazję razem łyknąć jakieś winko...
-
Niestety nie będę miała dostępu do internetu, a po procencikach to jestem baaaardzo rozgadana, więc może i lepiej że żadnych goopot nie napiszę hehe
-
Rotti nie rozpijaj nie rozpijaj bo ja ostatnio zamiast prackę inż pisać to piję i piję (gdyby mi się tylko cusik nie spsiuło to bym teraz też wypiła ale mordki mi się nie wstawiają) a Twoje zdrówko to w sobotę nie raz wypiję
-
Cieszę się, że jest wszystko w porządku. Boję sie każdej operacji na szczęście ta skończyła się szczęśliwie. Kołnierz to rzeczywiście straszna rzecz dla psa, Gizmo też się uderzał o wszystko i bałam się, że porani sobie szyjkę. Ale jak trzeba no to co poradzić, nie zawsze jest możliwość pilnowania, żeby ranka nie była lizana. Niech psinka wraca szybko do zdrowia to będzie miała nową koleżankę do zabawy całuski w chorą łapkę i nosek
-
Rotti no to mam nadzieję, że i my się w wawce poznamy, więc zdrowiej szybko nabieraj sił i przyjeżdżaj
-
Czyli zaraz będzie wszystko dobrze. Ucałuj psinkę w nosek. A jak moja Vanity podrośnie to może się spotkamy z naszymi psiakami?
-
Biedny jamniczek, współczuję. Gizmo był w innej lecznicy i widzę, że można sie naciąć w kilku miejscach na naciągaczy. Właśnie szukam dla mojej malamutki dobrego weta bo nie chcę tam chodzić, a na dniach idziemy na szczepienie i chcę żeby jakiś wet ją dobrze poprowadził od szczeniaczka. Agnieszka powodzenia
-
Agnieszka a w której lecznicy piesek leży? Bo jak mój Gizmo miał operację to też powiedzieli że wieczorkiem, wieczorem dzwonię a oni że rano o 10, dzwonię o 10 mówią że zaraz zaczynają, to dzwonię za 3 godziny i mówią że jednak na drugi dzień bo wyniki coś nie bardzo nagle (chociaż nic się nie działo tak naprawdę), potem chirurga nie było i tak czekał 3 dni a ja byłam tak zesteresowana, że całe dnie płakałam i panikowałam ( a Gizmuś i tak za 2 miesiące zmarł). I okazało się, że był nie do odratowania a oni kasiorkę ciągnęli.
-
ojej współczuję. Trzymamy kciuki na pewno wszystko będzie dobrze nie ma innej opcji i już. Mam nadzieję że psiak po prostu źle stanął i to jest przyczyna. Łapka szybko sie zagoi i nawet nie zauważysz jak znowu psiak będzie sobie biegał. Powodzenia i czekamy na wiadomości co dalej z psiakiem
-
Rotti jeśli masz sie lepiej poczuc to mozemy nawet przez tydzień pić codziennie bo Twoje zdrówko teraz jest ważne :D
-
Ja też się napiję za Ciebie Rotti żebyś zdrowiała szybciutko :drinking: :drinking: :drinking: . Fajnie że masz znowu siły żeby się tu pokazać :D Trzymaj tak dalej to szybko będzie wszystko ok :P
-
Tatsu widzę że nie tylko ja przysypiam przez brzdąca :lol: . Vanity dziś mnie tylko dwa razy w nocy obudziła ale przez godzinkę nie chciała usnąć a rano miałam egzamin i troszke zakręcona byłam (ale zdałam :B-fly: )
-
ZDZICHU mam nadzieję że i Twój tata i Rotti szybko wrócą do zdrowia. Będzie dobrze- musi być :roll:
-
Szczerze mówiąc jakbym mogła to bym wszystkie te psiaki wzięła i te małe i te duże bo są czadowe i śliczne (a kociak to już nawet do samochodu wszedł gotowy do drogi :lol: ). A Vanity od razu tak ślicznie na nas spojrzała że już nie było wyboru :D . Na szczęście podróż bardzo dobrze zniosła i do nowego domku już się przyzwyczaiła. Manu a Ty widziałaś te brzdące? Miałaś je na rękach? Też jesteś z tych okolic pewnie, zazdroszcze bo tam tak spokojnie dużo miejsca na spacery. Nie to co u mnie hałas, brzydko, na szczęście będę miała gdzie z psiakiem chodzić i biegać ale to nie to samo.
-
No i stało się rodzinka się powiększyła :D :baby: Ewaka jeszcze raz dziękuję za namiar bo rzeczywiście szczeniaczki są i jeden jest już u mnie. Właśnie od takich bardzo sympatycznych i pomocnych ludzi chciałam pieska i udało się. :angel: Śliczności 7 tygodni malamutka nazywa się Vanity. Jest grzeczna czasami próbuje coś podgryzać ale większego kłopotu jak na szczeniaczka to z nią nie ma. Jestem baaaardzo szczęśliwa. :iloveyou: Właśnie się obudziła i muszę się nią zająć więc więcej informacji na temat brzdąca później :hand: