Jump to content
Dogomania

Gwarek

Members
  • Posts

    555
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gwarek

  1. Witam . Niedawno wysłałam prośbę do burmistrza o wyznaczenie "wybiegów" dla psów. Powołałam się na ustawę o ochronie zwierząt i aspekt "humanitarnego traktowania zwierząt". Zgodnie z miejskim "regulaminem utrzymania czystości, porządku i gospodarki odpadami komunalnymi", właściciel ma obowiązek wyprowadzania psa w kagańcu i na smyczy. W regulaminie nie ma podanych przypadków, gdy pies może nie mieć kagańca lub smyczy. W odpowiedzi na moją prośbę, zastępca burmistrza napisał: " ble ble ble (powoływanie się na jakieś paragrafy) [b]W MIEJSCACH PERYFERYJNYCH, ODOSOBNIONYCH, W KTÓRYCH WG OCENY WŁAŚCICIELA ZACHOWANE JEST BEZPIECZEŃSTWO OTOCZENIA, REGULAMIN NIE ZABRANIA PUSZCZANIA PSA[/b]" Mam pytanie do znawców prawa :) Czy te przecinki oznaczają, że mam spełnić wszyskie podane wymagania czy wystarczy jedno z nich? (np. wg oceny właściciela zachowane jest bezpieczeństwo otoczenia). Czy ktoś mi może zdefiniować pojęcie: miejsce peryferyjne (moje osiedle jest na peryferiach ;) ), odosobnione? Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby wice burmistrz chciał, by właściele psów wyprowadzali psy w miejscach gdzie łatwo dostać cegłą po głowie :)
  2. Gwarek

    Katowice 2005

    [quote name='Ajrisz']My bedziemy <ja + border collie suczka, w mlodziezy > Czy jakas laskawca moglby mi napisac jakim autobusem najlepiej dostac sie do tej hali z dworca? Bede wdzieczna, chyba ze ktos z Lodzi sie wybiera i jest gotowy nas zabrac :lol: 8)[/quote] Ajrisz, z dworca to najlepiej pieszo :) To nie jest daleko. A jeśli już koniecznie chcesz żeby Raisa miała czyste łapy na ringu to tramwajem 14. Tylko teraz wszystko jest rozkopane i jeśli się nie mylę to tramwaje omijają rondo. Nie jestem z Katowic, więc nie wiem jak się sprawy mają obecnie a na pewno nikt nie wie jak będzie w marcu :D :lol:
  3. [quote name='antares']Sytuacja z tego co piszesz nieciekawa w dodatku mogła się przydarzyć każdemu z nas - dlatego jeśli będziesz mieć jakieś wieści o jamolu-demolko-kilerze to prosimy o informacje - i trzymamy kciuki.[/quote] OK.Jeśli tylko dowiem się o jakiś postępach to przekażę. Zwierzęta są izolowane. Szynszyla zamykana na klucz :D Obecnie klatka jest najbardziej strzeżonym miejscem w domu :lol:
  4. Gwarek

    border

    Alipso1, znajomi już zdecydowali się na szczeniaka? Namów ich, żeby się pochwalili wyborem :D Mało borderowców tu zagląda :cry:
  5. [quote name='antares']za to ja w razie potrzeby konsultacji polecam dr Spólnickiego - lecznica wet. Gliwice ul. Ku Dołom, gabinet weterynaryjny Gliwice ul. Wolności powodzenia[/quote] Antares, również dziękuję :D przekaże znajomej oba adresy. Jestem pewna, ze sprawa jest do rozwiązania domowymi sposobami. Tylko, żeby ktos w afekcie nie zamordował psa przedwcześnie :roll: Z tego co opowiadają, to ja bym chyba nie wytrzymała :evil: Wyobraźcie sobie, że jamol wyciągnął dość ważne dokumenty z teczki leżącej jak się wydawało poza zasięgiem psa! Facet musiał specjalnie jechać do Warszawy i szukać materiałów na cito :x
  6. Coztego, dzięki :D wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć :drinking:
  7. Tak nieśmiało jeszcze raz poproszę o namiary na weta godnego zaufania w okolicach Gliwic :oops:
  8. [quote name='coztego']Gwarek, psychologa nie znam, ale może dobry wet by im pomógł... :-? [/quote] A znasz takiego w pobliżu? Ja czasami odnoszę wrażenie, że niektórzy weci, w takich przypadkach stwierdzają, że się nic nie da zrobić i lepiej psa nie męczyć :( Niedawno rozmawiano tutaj o półrocznym owczarku, który w końcu został uśpiony. (Chyba tak poradził m. in. weterynarz). Ci moi znajomi na razie nawet nie wspominają o takiej możliwości. Są to jednak ludzie odnoszący się z ufnością do specjalistów i jeśli pierwszy wet poradzi im uśpienie to nie będą pytali następnego :(
  9. Nie, to się ciągnie juz kilka tygodnie (lub nawet miesięcy). Zmienił sie tryb pracy. Pies do 2 roku życia był nauczony zostawać sam w domu i nie robił problemów. Potem przez kolejne 4 lata zawsze ktoś z nim był. Teraz znowu musi zostawać sam i głupieje. Do tego w domu pojawiła się szynszyla i ... jamol próbuje ją zamordować :evilbat:
  10. Witam, czy znacie jakieogoś speca od psiej psychologii w okolicach Gliwic - Zabrza? Znajomi mają 6 letniego jamnika. Wydaje się, że pies zwariował. Gdy zostaje sam w domu (wystarczy parę minut) - demoluje mieszkanie. Gdy ktoś jest w domu z psa robi się kochany aniołek. Na razie poradziłam klatkę - uratuje mieszkanie od remontu, ale boję się, co znajomi zrobią gdy jakiś wet poradzi im psiaka uśpić?
  11. Antares, nie orientuesz się w jakiej dzielnicy? Słabo znam Gliwice i jeśli to za czterema korkami, szesnastoma światłami... to nie będę sobie robiła nadziei.
  12. Szaraduszka: chyba dobrze podsumowałaś temat :D
  13. Gwarek

    border

    Anulka, Energizery nadają się do agility, flyball itd :D Widziałam je w akcji :D Z Holką trochę się bawię od przypadku do przypadku i widzę, że sprawia jej to przyjemność :D Zresztą z tego co wiem to kilka Energizerów we Wrocławiu intensywniej ćwiczy?
  14. Gwarek

    border

    Ja się mogę wypowiedzieć tylko o hodowli Energizer. Hodowca cały czas interesuje się losem "swoich" psów. Gdy odebrałam Holkę to przez kilka dni miała telefony "sprawdzające" czy wszystko w porządku :D Jakikolwiek problem się pojawiał - od razu rada. Tomek pomaga w szkoleniu psów ze swojej hodowli, udziela rad związanych z wystawianiem, w razie potrzeby służy hotelem etc. Wiem, że nie tylko ja, ale również inni właściciele Energizerów mają stały kontakt z hodowcą. Nawet ci, którzy mieszkają ciut dalej: Kraków, Wrocław, Trójmiasto. To zresztą widać na stronie borderkowa:D Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to służę :D Niestety innych hodowli nie znam z bliska.
  15. Gwarek

    border

    Na górze tego topiku jest linkownia, a tam adresy do kilku hodowli. Poza tym w "Moim psie" i "Przyjaciel pies" zawsze są aktualne ogłoszenia. Chyba obecnie nie ma problemu z zakupem BC :D
  16. Wyrosłam już z wieku gdy mówiłam "nigdy w żcyiu". Nie wiem co bym powiedziała w takiej sytuacji :( Z jednej strony wkurza mnie, że właściciel psa, który pogryzł kogoś na terenie prywatnej posesji, ma kłopoty. Po to ludzie kupują psy określonych ras, żeby broniły i właściciela i jego mienie. Z drugiej strony każdy przypadek pogryzienia odbija się niekorzystnie na wszystkich psiarzach. Wystarczy jedna informacja: pies zagryzł dziecko i zaczyba się nagonka na wszyskie psy. My możemy sobie potem tłumaczyć: to ten pies był niezrównoważony, to dziecko sprowokowało, to rodzice niedopilnowali etc. Ale efekt jest taki, że na skutek podjętej przez psa decyzji w miastach żyje się psom coraz trudniej. Do tego dochodzi jeszcze moda na psy typu bull w określonych środowiskach. Gdybym miała możliwość wyboru, to wolałabym nie być a wtakiej sytuacji gdy ktoś na mnie podnosi rękę, bo wiem że mój pies mnie nie obroni: nie ma odpowiedniej postury ani skłonności. Jedyne co Holka mogłaby zrobić to zalizać na śmierć ;) Wolałabym, żeby naszym bezpieczeństwem zajmowały się odpowiednie służby, a nie nasze psy. (przecież mogę sobie pomarzyć ? ;) )
  17. Przypomniała mi się historia jaką opowiedziała mi moja koleżanka. Ma owczarka długowłosego. Kiedyś poszła wieczorem wypłacić pieniądze z bankomatu. Żeby smycz jej nie przeszkadzała zarzuciła ją na barierkę obok. Pies spokojnie siedział. Nagle poderwał się i zaczął szczekać. Koleżanka odwróciła się o zobaczyła faceta prawie na nią wchodzącego. Szczekający duży pies chyba go przestraszył bo gościu odwrócił się i po prostu poszedł sobie. I tu muszę przyznac podobało mi się zachowanie psa. Nie podjał decyzji o ataku jedynie poinformował przewodnika, że dzieje się coś niepokojącego. A mógł faceta dosiegnąc bez problemu. Pies nigdy nie był szkolony w kierunku obronnym (sunia jeszcze nie ma 2 lat) ale podejrzewam, że gdyby koleżanka dała mu znak to zaatakowałby. Pozdrowienia.
  18. Właśnie to miałam na myśli :D
  19. Nie znam się na psiej obronie, ale tak na zdrowy rozum to chyba tak jest w przypadku przeszkolenia psa? A my tu mówimy o "instynktownym" działaniu.
  20. Rozpisałam sie tu niemiłosiernie i nim zdażyłam nacisnać enter, mój pies zdecydował, że pora na spacer i wyłączy komputer :) Zatem teraz w skrócie: podobnie jak PATIszon, nie chcę, żeby pies za mnie decydował co stanowi zagrożenie. (wystarczy że za mnie decyduje kiedy wyłączyć komputer :evilbat: ) Prosta sytuacja: mijam pijanego gościa, który komuś tam macha ręką. Co widzi pies? Facet o nieprzyjemnyn zapachu i dziwnym zachowaniu podnosi na mnie rękę. Inna sprawa, że czasami wracając z moim maleństwem wieczorem, chciałabym mieć przy sobie psa, który swoimi gabarytami zapewni mi poczucie bezpieczeństwa.
  21. Palatina, chyba każdego obcego psa lepiej traktować "z pewna dozą nieśmiałości". Kiedyś na moją sukę w cieczce skoczył z zębami jamol. Właściciel sam był zaskoczony zachowaniem swojego psa zazwyczaj łagodnego. Ja nie pozwalam swojemu podchodzić do obcych i irytuję się, gdy inni pozwalają swoim psom swobodnie podchodzić do mojego. Co z tego, że ich psy są łągodne? Holka jest zazdrosna i odgania obce psy ode mnie lub od piłki. Jeszcze nie zdażyło się, żeby jakiegoś ugryzła ale boję się co się stanie gdy któryś nie pozwoli się odgonić? Kolejna rzecz: widziałam już jak pies na smyczy szalał, jakby miał drugiego rozszarpać z miejsca. Po zwolnieniu ze smyczy psy po krótkiej chwili pyskowania sobie zaczeły sie bawić :) Często pies na smyczy zachowuje się inaczej niz bez. Ja rozumiem: psy należy socjalizować od szczeniaka. Jednak to ja ze swoim psem stanowię stado i każdy obcy pies to obce stado.
  22. Lothia, chyba nikt nie jest w stanie odpowiedzieć Ci na to pytanie. Ja często widuję psiaki w typie bordera chociaż wiem, że nie mają z nim nic wspólnego. Ale czy to ważne? Grunt, żeby się zdrowo chował :D Szczęśliwego Nowego Roku :laola:
  23. Marta, jesteś pewna, że można na drogach w lesie puszczać psy ze smyczy? Bo mnie raz poprosił leśniczy (zresztą bardzo grzecznie), żebym zapięła psa. A było to na drodze leśniej, ale dostępnej zarówno dla pieszych jak i samochodów. Pozdrawiam iza
  24. Zasadniczo się z Tobą zgadzam. Martwię się tylko tym, że zgodnie z innymi przepisami psów nie wolno w lesie spuszczać ze smyczy:( Poza tym niektórzy nie maja pod ręką lasu :( Sądzę, że prościej byłoby wyznaczyć wybiegi dla psów. W niekórych miastach to się udało. Nie wydaje mi się, że to taki wielki wydatek dla miasta.
  25. Sądzę, że nakładając obowiązek wyprowadzania psa na smyczy i w kagańcu miasto powinno być zobowiązane do wyznaczenia miejsca "tylko dla psów". Mój pies chodzi na smyczy gdy idę do centrum lub jestem w pobliżu ruchliwej ulicy. Na osiedlu biega luzem (nie pozwalam jej odejść za daleko od siebie i jest to pies który wraca gdy się go woła). Wolałabym wychodzić gdzieś gdzie nie muszę się rozglądać czy ktoś idzie, czy pies nie wejdzie komuś w drogę, albo czy nie będzie miała ochoty siknąć sobie komuś pod oknem. Nie mówię już o tym, że wszędzie jest pełno potłuczonego szkła i zdarzało mi się już wracać z psem zostawiającym za sobą krwawe ślady :( Ale nie ma takich miejsc gdzie mogę sobie pospacerować :( mam stosunkowo blisko do lasu i często tam idę. Tylko to nie rozwiązuje problemu: tutaj czają się na mojego psa myśliwi i leśniczy:( Bezwzględnie karałabym ludzi, którzy wypuszczają rano psa z domu, zamykają drzwi i idą sobie do pracy :evilbat:
×
×
  • Create New...