-
Posts
555 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gwarek
-
[quote name='SH']Z dworca PKP najlepiej podjechać 1 przystanek tramwajem nr 11 (14 nie jeździ spod dworca!), [/quote] upss. przepraszam :oops: Chyba podświadomie chciałam wyprowadzić konkurencję w pole ;)
-
[quote name='Diana14']Czy ktoś z Katowic mógłby mi powiedziec z którego dworca jest najbliżej do miejsca wystawy i jak się tam dostać?[/quote] Najlepiej z dworca głównego :) a jak? za innymi psiarzami z Łodzi :D Tramwaj 14 albo pieszo. To naprawde nie jest daleko. Jeśli mnie pamięc nie myli to 2 przystanki tramwajowe.
-
[quote name='Berek']Uważacie, że cena 50 - 70 - 100 zł za psa jest za wysoka? (o 1000 zł nie mówię, bo nei znam takich przypadków...) To jak go ktoś chce utrzymać psiaka, skoro nie jest w stanie wyasygnować nawet takiej sumy...? Wydaje mi się że tego typu opłata nie jest specjalnie "kosząca" :o ... niby czemu kundelek ze schroniska miałby być za darmo... niestety w naszym społeczeństwie tak już jest, że sporo ludzi zupełnie nie szanuje tego, co otrzyma za darmo. :cry:[/quote] To proste: po co mam płacić 100 zł za dorosłego psa po przejsciach skoro za 20 mam szczeniaka od gościa spod targu? A jeśli ktoś nie szanowałby psa za 10 zł to za 100 zł też go nie będzie szanował.
-
[quote name='Dalma&Maja']O, właśnie taki temat mnie interesował. :) Jeśli pies nie jest zarejestrowany w ZK, ani nie ma wszczepionego mikrochipa, czyli tak jakby go nie było :wink: to tak naprawdę jeśli ktoś płacić nie chce to nie zapłaci tego podatku i raczej nic go za to nie czeka... Ale jeśli psiak jest zarejestrowany to jeśli pieniążki nie wpłyną na konto to od razu (niestety :wink: ) wiadomo. I teraz pytanie, czy jest jakaś ustawa traktująca o tym, że można psa takiemu komuś odebrać? Czy po prostu wysyłane są ponaglenia, a po kilku takowych, jeśli się na nie nie zareaguje człowieczek musi płacić grzywnę? 8) Jeśli ktoś wie jak to jest to proszę o odpowiedź. :D[/quote] To czy pies jest zarejestrowany w ZK czy nie wogóle nie ma znaczenia. ZK nie zgłasza miastu, które psy są zarejestrowane ;) Jeśli chodzi o konsekwencje, to w większości miast nie ma chyba żadnych. Koleżanka miała kiedyś wizytę straży miejskiej (bo jakieś kobiecie nie spodobał się jej ON) i straż nawet nie zapytała o zapłacony podatek :) Nie możesz jednak twierdzić, że psa jakby nie było. Niektórzy maja życzliwych sąsiadów ;) Kiedyś widziałam w TV reportaż o kobiecie, która dostawała notorycznie ponaglenia do płacenia podatku za psa. Potem przyszła straż miejska. Okazało się, że kobieta ma kota, nie psa. Straż przyjeła to do wiadomości i za tydzień znowu przyszło ponaglenie :lol: W różnych miastach jest różnie, ale nie sądzę żeby komuś przyszło do głowy zabierać psa. Wcześniej wyślą komornikia.
-
[quote name='badman2503'][quote name='Gwarek'] Czasami to jest kwestia uczciwości człowieka.[/quote] Mówi sie ze ten uczciwy jest biedny. To że nie place podatku za psa nieoznacza ze jestem nieuczciwy. Są sytuacje w zyciu w których nawet swięty musi stanąć na bakier z prawem. Takie są czasy. [b]Płaciłbym podatek, gdybym widizał efekty wydatkowania tych pieniędzy[/b].Jak na arzie takowych brak, więc będe sie zapierał rękoma i noagi by tego podatku nie placić.[/quote] Moim zdaniem płaciłbyś podatek gdyby miasto skutecznie to egzekwowało ;) Poza tym zgadzam się z Tobą: często podatek za psa jest zbyt wysoki dla posiadaczy psów, do tego pieniądze, dość spore, przepadają w worku bez dna. Jednak w takim samym worku przepadają pieniądze z innych podatków. Czyżbyś wogóle nie płacił podatków na znak protestu ? ;) pozdrawiam.
-
Przepraszam, że milczałam. Miałam kłopoty z siecią i z ledwością otwierały mi się strony, a juz wogóle nie było mowy o napisaniu czegoś :( Dziękuję za rady :) Zrobiłam tak: W gdy jestem w domu Holka jest boso a ja pilnuję, żeby nie wyjęła szwów. Na spacerki i gdy zostaje sama w domu ma zakładanego buta :) W niedzielę skończyliśmy z antybiotykami. A w czwartek albo w piątek ściągamy szwy. Mam jeszcze jedno pytanie: czy po zdjeciu szwów pies może szaleć na pełnych obrotach? Na razie nie pozwalam jej na wygłupy i mała na psacerach patrzy na mnie z wyrzutem w oczach a ja mam poczucie winy:(
-
[quote name='badman2503']jesli na blokowych osiedlach to kto to sprawdzi.zawsze moza powiedziec ze wlsnie dzis kupiliśmy psa.[/quote] Czasami to jest kwestia uczciwości człowieka.
-
Bogula, rzeczywiście mała wlazła na coś w śniegu :( rana nie głęboka tylko jakoś tak pechowo, że ciągle się otwierała :( Dzisiaj bo głebokim zastanowieniu zdecydowała się zjeść kromkę suchego chleba :) Pije normalnie. Rzeczywiście: spacery zmieniły się diametralnie. Zamiast szaleństw za piłeczką jest dostojny spacerek z łapą w skarpecie ;) Nie umiem jej zakładać opatrunku :( Wet zrobił to fachowo i trzymało się aż Holka to w końcu przemoczyła. To co ja zakładam nie wytrzymuje dnia :( Zastanawiam się jak ten bandaż poprzypinać spinaczem do futra :evilbat: Czy antybiotyk (musi go brać do jutra) nie szkodzi na pusty żołądek?
-
Witam. We wtorek Holka miała szyta łapę. Od wczoraj dostaje TAMOX 2xdziennie. I od wczoraj nie chce jeść. Poza tym zachowuje się normalnie. Czy antybiotyk może wpływać na utratę apetytu? Holka to typ psiego anorektyka, więc jestem przyzwyczajona do jej wybrzydzania, ale zazwyczaj zawsze coś przekąsi, a tym razem nawet ciasteczka jej nie interesują :(
-
Silver, powiedzmy, że myślę wolniej od innych i lubię gdy mi się rzeczy tłumaczy jasno (nie licząc na moją domyślność). Przyjmijmy sytuacje, ze ktoś SIŁOWO ukradł Ci psa. Nie chciałbyś, żeby facet martwił się, gdzie go sprzeda, bo usłyszał, że ktoś węszy za psami na giełdach? Walczysz, ze stereotypami i twierdzisz, że KAŻDEGO psa można tak wyszkolić jak Twojego. Moim zdaniem tworzysz kolejny stereotyp. Każdy pies jest inny. Masz psa o "silnym" charakterze, pewnego siebie. Ale są psy, które od szczeniaka przyjmują postawę omegi i one nie będą się tak bronić. Poza tym niektórzy mają psy do dogoterapii. Tam jakikolwiek przejaw agresji jest wykluczony! Nie wiem czy słyszałeś, że często kradzine są psy ratownicze? Są przeszkolone i karne. Ale ich zadanim jest pomagać ludziom, a nie atakować ich. Te psy łatwo ukraść. I właśnie dla takich psów byłaby szansa, gdyby "szpiedzy" pentrowali targowiska itp.
-
[quote name='Sliver']Niejednokrotnie opisywałem tutaj sytuację dla mnie denerwującą, gdy idąc z psem miałem problem z ludźmi chcącymi podchodzić żeby poglaskać mojego psa. Miałem tego dość, teraz takich problemów nie mam. Wystarczy ściagnięcie smyczy, aby widok psa zniechęcał do podejścia (najeżona sierść). Pozdrawiam[/quote] Też meczyło mnie ciągłe miętolenie futrzaka przez obcych. Ale pracując z psem stałam się dla niego atrakcyjniesza od obcych osób i teraz obojętnie mija wszystkich. Zapewniam Cię, ze ludziom nie chce się głaskać psa, który całą postawą pokazuje, że ma ich głęboko pod ogonem ;)
-
Silver, skoro twoje szkolenie miało na celu uzyskanie psa agresywnego dlaczego zdecydowałęś się na husky? To, że masz psa agresywnego to jedno.To, że jesteś dumny z tego, że tak go wychowałeś to drugie. Wkurza mnie tylko, że przez takie psy co chwile są nagonki na psiarzy :( [quote]Pies dokonujący ataku na człowieka, który nie zagraża jego właścicielowi na dodatek BEZ WYRAŹNEJ KOMENDY PRZEWODNIKA jest psychicznie wykoślawiony i nie nadaje się do pracy obrończej! [/quote] Jeśli Twoje dziecko będzie się przepychało z kolegą z przedszkola czy szkoły to Twój pies też ma zadanie zareagować bez komendy?
-
[quote name='Sliver'] Umowiłem się tym gościem, ze pójdziemy na spacer. Mój pies biegał luzem, jak zobaczył Sukę na smyczy u boku obcego facetą, zaatakował go. Tylko dzięki mojej szybkiej reakcji skończyło się na podartej kurtce. Facet do dziś boi się mojego psa, chociaż wychodziliśmy później też i Lucky się przyzwyczaił do niego. Mój drogi spokoju to ja mam dużo, także na spacerze, który jest dla mnie relaksem, a nie wiecznym stresem z kłabiącymi się myślami co też mój pies znowu narozrabia. Pozdrawiam [/quote] Gdybym miała takiego psa to na pewno nie chodziłabymna spacery spokojnie :( Ale w końcu to nie Ty się go boisz tylko Twój znajomy :x
-
To nie chodzi o mojego psa tylko od koleżanki. Dała się przekonać, że dla 4 letniej suni zabieg jest lepszy niż dla młodej (ma obecnie 1,5 roku). Na zastrzyki się zdecydowała, bo w czasie cieczek jej mały syn jest "molestowany" przez psy :( Nawet gdy nie wyprowadza suni na spacer. Pokazywałam jej strony z opiniami różnych weterynarzy. Jednak ją przekonał bezpośredni kontakt z weterynarzem, który jest bardzo miły. Przekonał ją, że popuszczanie moczu to nie są pojedyńcze przypadki. To prawie reguła :( Mi pozostała jeszcze myśl, czy może on mówił o przypadkach zabiegów przez siebie wykonanych? Może coś fuszeruje? Ale już nie chcę z kumpelą o tym rozmawiać. Podjęła decyzję i mi nic do tego :(
-
[quote name='ETM']A co w tym dziwnego. Psa (nawet wlasnego) nigdy nie nalezy rozdzielac lapiac za obroze. Gryzie odruchowo.[/quote] Dla mnie to jest dziwne. Silver nie napisał nic o rozdzielaniu psów tylko o zamieszaniu oraz, że ugryzł bo złapał go w nie odpowiedni sposób. Zrozumiałam, że jest jakiś sposób łapania, którego pies zawsze nie lubi nie zależnie od okoliczności. Teraz to inaczej zinterpretowałam.
-
[quote name='Sliver'] Mam dwie szrany na ręku właśnie dlatego, iż w zamieszaniu próbowałem psa chwycić za obrożę w nieodpowiedni sposób. [/quote] :o Własny pies Cię złapał??
-
Silver, masz na pewno wspaniale wyszkolonego psa. Sądzę, że ta akcja może pomóc tym którym ukradziono psa. To, że to nie koniecznie musi dotyczyć Ciebie to fajnie. Ale jak widzisz psy innych są ufne, a złodzieje są przebiegli :( Co do stereotypów: kradzione są również dobermany i inne rasy "groźne".
-
Czasami weterynarze mnie przerażają :( Jakoś przywykłam do tego, że ludzcy lekarze biorą łapówki (nie wszyscy), ale weterynarze... no tak, łapówek nie biorą. Dlaczego jednak nie myślą o tym, że w Polsce rodzi się za dużo szczeniąt trafiających bardzo szybko do schronisk? Kto jak kto, ale to weterynarze powinni najbardziej propagować sterylizacje i kastracje. A jak jest w rzeczywistości? Co chwilę słyszymy, że wet zalecił by sunia miała przynajmniej raz młode, bo to zdrowo. Gdy znajoma szła z psem, to odradził jej kastracje. (Inna rzecz, że ona się najpierw upewniała, czy foksterieom na pewno nie trzeba obcinać uszu i ogona a potem pytała o inne rzeczy do obcięcia, więc wet patrzył na nią jak na idiotkę, które koniecznie chce coś psu obciąć :D ). Szkoda, że tylko niektóre miasta promują sterylizację (np. poprzez zwolnienie z podatku). I szkoda, że weterynarze (którzy powinni kochać zwierzęta) traktują psy tylko jako źródło dochodu :( Oczywiscie nie wszyscy!
-
[quote name='Agnes']to sa hormony!! a dzieki nim jest naprawde duza szansa na guza sutka czy tez ropomacicze - [/quote] Czy w necie są gdzieś dostepne wyniki badań potwierdzajace to? Wet mówi dokładnie odwrotnie:( Ja znam dwie sunie na zastrzykach: jedna ciężko schorowana ( w końcu przestała je dostawać), druga, wiekowa dama - zdrowa jak rydz.
-
Witam. Koleżanka ma sunie owczarka niemieckiego, którego nie planuje rozmnażać. Gdy go kupowała zakładała sterylizację suni. Jedna weterynarz jej to zdecydowanie odradził :( Powiedział, że WIĘKSZOŚĆ przypadków terylizacji kończy się popuszczaniem moczu i dożywotnim dawkowaniem lekarstw. W zamian zaproponował zastrzyki zapobiegające cieczce przynajmniej do ukończenia przez sunie 4 lata. Potam sterylizacja OK :roll: Sunia ma cieczkę 3 razy w roku. Teraz dostała pierwszy raz zastrzyk. Czy opinia weta ma sens? Ja się cicho zastanawiam czy nie chce mieć stałego źródła dochodu:(
-
Border Collie (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Gwarek replied to Marca_Besi's topic in Border Collie
Vigi, czy koniecznie chcesz psa rasowego? Zastanów się nad "schroniskowcami". Wydaje mi się, że skoro główny ciężar wychowania psa spadnie na rodziców to mógłbyś wziąść psa dorosłego, o którym wiadomo jaki ma temperament, którego nie trzeba będzie uczyć czystość, który nie będzie próbował ząbków na meblach etc. Zajrzyj do działu "psy w potrzebie". Napewno coś znajdziesz :) Jeśli chodzi o inteligencje psów, to moim zdaniem wszystkie notowania sa do bani :) Można mówić o inteligencji właściciela ;) Co do agresji... to są rasy gdzie się częściej zdarza, ale nawet z pokojowego maluszka możesz zrobić potwora ;) Czyli też wiele zależy od własciciela :) A jeśli zdecydujesz się jednak na BC, to powiedz hodowcy czego oczekujesz od psa. Kanapowce to wbrew pozorom wcale nie wyjątki :) Wiele borderów które znam prowadzi normalne życie w mieście, trenują dla przyjemności i są po prostu do kochania :) -
Zgłaszam. A potem będę liczyć na to, że smarkata nie dostanie cieczki ;) Wieszm, że w Katowicach będą zawody we flyball'u? Podobno mają przyjechać Czesi :) Będzie na co popatrzeć :D
-
[quote name='hohufka']Gwarku, wg pana burmistrza wszystkie wymienione przesłanki powinny zostać spełnione. Co i tak nie da Ci gwarancji, że nadambitny stróż prawa nie wlepi Ci mandatu za łamanie uchwały rady miasta (jeżeli stanowi ona tak, jak opisujesz). Szkoda, że nie zacytowałaś całości pisma pana burmistrza, a przynajmniej argumentów jakie podnosił. Twój wniosek został zapewne odrzucony?[/quote] Odpowiadając na Pani pismo w sprawie wyznaczenia na terenie Gminy Tarnowskie Góry specjalnych miejsc, gdzie psy mogłyby być zwolnione ze smyczy, uprzejmie informuję, że w najbliższym czasie nie planuje się wyznaczenia takich terenów. Nadmieniam, iż ustawa o ochronie zwierząt reguluje ogólne zasady postępowania ze zwierzętami, zobowiązując właściciela (opiekuna) zwierząt domowych do sprawowania właściwej opieki nad zwierzętami, a w szczególności niepozostawiania ich bez nadzoru. Natomiast przywoływane w Pani piśmie zapisy Regulaminy utrzymania czystości, porządku i gospodarki odpadami komunalnym na terenie Gminy Tarnowskie Góry zostały wprowadzone zgodnie z ustawą o czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 1996r nr 132 poz 622 z późn.zm) Rada Gminy, po zaciągnięciu opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego ustaliła w drodze uchwały szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenia gminu zobowiązujące osoby trzymające psy i inne zwierzęta domowe do zachowania środków ostrożności zapewniających ochronę zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt, a także by zwierzęta te były jak najmniej uciążliwe dla otoczenia W miejscach peryferyjnych, odosobnionych, odosobnionych, w których wg oceny właściciela zachowane jest bezpieczeństwo otoczenia, Regulamin nie zabrania puszczania psa Staram się wychodzić z psem poza teren osiedla. Latem to nie stanowi problemu: niedaleko mamy nieużytki i tam sobie wielu psiarzy spaceruje. Teraz jednak wcześnie robi sie ciemno i ja się po prostu boje tam chodzić już od 16. Nie tylko dlatego, że ktoś może tam czatować na mnie i mojego biednego psa, ale również dlatego, że jest tam kilka niezabezpieczonych dołów, w których mogłabym się połamać.
-
[quote name='adam_31']miej tylko baczenie na innych, szanuj ich.[/quote] Ależ to jest oczywiste!!! Wieczorem gdy wychodzę, to nawet wołam szeptem psa, żeby nie robić hałasu na osiedlu :)
-
[quote name='adam_31']peryferyjne (nie Hipermarket na peryferiach) ORAZ odosobnione (nie peryferia Londynu, dzielnica robotnicza, domek przy domku) ORAZ bezpiecznych dla otoczenia, zgodnie z oceną właściciela (czyli nie np. rezerwat ptaków) [/quote] Czyli gdzie? Peryferia to obrzeża miasta. Co mnie obchodzi, że postawiono tam Hipermarket? To dalej peryferia. Zakładając, że w najbliższej znanej mi okolicy nie ma rezerwatu ptaków (lub innego) miejscem bezpiecznym (również dla mnie), jest zaniedbany skwerek na osiedlu.