Jump to content
Dogomania

kela

Members
  • Posts

    346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kela

  1. Czapla! - Tobie serdecznie współczuję niezaplanowanej przygody! - a Saxance samych najlepszych ocen - wierzę, że dziewczynka potrafi - zobaczysz napewno Cię zaskoczy, to przecież dla kerraków charakterystyczne....
  2. kela

    Witam !!!

    Hej! - witamy serdecznie!!!!
  3. kela

    Witam !!!

    Witaj Juna! - miło, że tu zawitałaś - ostatnio mało osób tu zagląda i dzieje się niewiele!!! Może uda nam się go wskrzesić!! Pozdrowienia dla Twoich dziewczyn od mojego zdrowiejącego Szona!!:lol:
  4. Czapluniu droga! - ja mam ogromne zaufanie również do dr. Karaś -Tęczy z Multiwetu 022 8414440. Wiele razy bardzo skutecznie nam pomagała w skórnych problemach. Wspominam , bo wyczułam z Twojej wypowiedzi wątpliwości....
  5. Czapla - z tą krostą może trzebaby do dr. Dembele? - tel.604116627
  6. Szon był ...leczony podobno na dysplazje.... Od zeszłego roku coraz częściej utykał na tylnią łapę. Weci z uporem godnym lepszej sprawy jeden za drugim twierdzili, że to nieoperacyjny przypadek dysplazji. W końcu przy okazji rozmów ze znajomymi i na forum porównałam dolegliwości Szona z innymi podobnymi i trafiłam do dr. Janickiego. W piątek była konsultacja i badanie, we wtorek operacja /dwa tygodnie temu/ Wczoraj Szoniasty był na konsultacji i miał zdejmowane szwy. Odetchnęłam z ulgą, ale pierwsze dni po operacji pilnowałam go w dzień i noc, by sobie nie uszkodził łapy, opatrunku i nie rozerwał szwów, które zostały na wierzchu.Teraz jak pisałam przed nami okres rehabilitacji, no ale dr pocieszył nas, ze teraz ta noga będzie mocniejsza.
  7. Witajcie Wszyscy Keromaniacy po długiej przerwie!! - czytałam posty, ale nie miałam czasu uczestniczyć poniewaz u nas tez sie sporo działo!! - Nasz Szon jest dwa tygodnie po operacji rekonstrukcji więzadeł kolanowych! Teraz mamy przed sobą pół roku rehabilitacji. Wszystkim zainteresowanym słuzę informacją i wiedzą, która w tym temacie zdobyłam . Korzystając z okazji Wszystkim Wam Życzę Wszystkiego Najlepszego Zdrowych Wesołych Świąt iSZczęśliwego Nowego Roku 2006!!!!!!!!! Pozdrawiam - Ela, Szon iAmanda.
  8. Czapla! - od nas też życzenia dla słodkiej i dziarskiej JUBILATKI!!!!!
  9. Ojejku! - jaka piękność - poprostu słów mi brak.... , a na diabelska trójcę to tylko patrzec i patrzeć.....
  10. Czapla! - nie było mnie na forum przez kilka dni z powodu krótkiego, wprawdzie rwanego urlopu - a tu taaakiee nowiny.... - SERDECZNIE, SERDECZNIE GRATULUJĘ powiększenia rodzinki tak ulubionych przeze mnie kerraczków..... Bardzo, bardzo jestem ciekawa zdjęć małej. W pełni juz teraz popieram Twój zachwyt - nie ma to jak słodkie maleństwo w domu i do tego jeszcze dziewczynka - niech się dobrze chowa i niech dobre anioły nad nią czuwają!!!!!!!
  11. Witaj Marta w klubie przyjaciół i właścicieli kerraków - miło Cię widzieć!!!!Ucałuj od nas swojego Devisa!!! i pisz często co nowego.
  12. Hej! - wprawdzie kierowcą jestem, ale marnym - nie lubie prowadzić i stąd moja słaba orientacja! Na wystawę chyba najlepiej będzie jechać z trasy gdańskiej na Bemowo i z tego co pamiętam będą kierować na WAT. W zeszłym roku było dosyć dobre oznakowanie kierujące do wjazdy na wystawę w okolicach całego kompleksu WAT-u.Moja uwaga to tylko naszykuj się na to że wystawa jest na otwartej przestrzeni i jeśli będzie tak gorąco jak dotychczas to napewno cienia będzie jak na lekarstwo, więc wskazane ,,ocieniacze,, wszelkiej maści i wodę też lepiej mieć ze sobą , bo pamiętam, że daleko było.Pozdrowienia!!!!!
  13. No to trzymam kciuki za plany....Chcałabym by nic nie stanęło nam na przeszkodzie spotania się i osobistego poznania. Marzy mi się możliwość zobaczenia Twoich urwisów na żywo....Zyczę Wam samych sukcesów już dziś i tak trochę na zapas, jeśli miałoby być inaczej ze spotkaniem.....
  14. Witaj Czapla! zawitałam tu znowu po długiej przerwie, choć staram się być na bieżąco i forum przeglądałam. Czy będziesz w Warszawie na wystawie? - ja się wybieram - wprawdzie sama, ale może dzięki temu może będę mogła więcej zobaczyć. Swojego Szona nie wystawiam - złożyłam broń - mąż nie był zachwycony moimi zamiarami i mi nie ułatwiał. Pozdrowienia - Ela, Szon i Amanda
  15. Czapla! - dzięki za słowa otuchy!!Ja też przyłączam się do grona tych, którzy wierzą w zdolności Twojego Niunia!!!. A co do tej kaczuszki..... to przypomniałam sobie , że w zeszłym roku na wystawie w Lodzi dla Szona mieliśmy profilaktycznie zwykły dziecięcy smoczek!!!! - Szon tak sobie go ,,upatrzył,, na przyjaciela, że wystarczyło mu go pokazać z daleka , wszyskie ringowe komendy robił bezbłędnie. Ponieważ to był jego debiut i nie wiedzieliśmy jak się będzie sprawował to smoczek pozostawał w ,,ostrym pogotowiu,,. Jednak Szonowi przypadł do gustu kolega, który go wystawiał, a wcześniej trochę przyuczał, więc smoczek pozostal w kieszeni.... Dziś ma już troszke inne zainteresowania.... jest dosyć przekupny, ale na słodycze. Pozdrowienia Ela
  16. Oj - tak ! Czapla masz rację - to burza hormonów!! Szukamy różnych sposobów by go troszkę utemperować. Efektem czego jest fakt, że nasz Szonio został uczniem i chodzi w soboty i niedziele do szkoły. Chłopak temperament ma niesamowity co jest fajne, bo się z nim nie nudzimy i zmusza nas do ,,efektywnego wypoczynku,,. Problemem jest natomiast to, że lubi jako dominant wystartować do piechow i jeśli zdarzy się, że jest bez smyczy , a zobaczy jakiegoś domiemanego kompana to gluchnie na jakiekolwiek komendy!!!!. Niestety po takim wybryku trudno jest nad nim zapanować - on wie, że zrobil żle i wtedy nie daje się na powrót złapać na smycz!!!! - no ale nie będę Cię zanudzać! Ja życzę Wam wielu, wielu sukcesów i ,,kwadratowych kółek,, na drogę!!!! Jestem przekonana, że Twoii milusińscy przyniosą Ci chlubę!!! Pozdrawiamy - Ela, Szon i Amanda
  17. Ojjj..... marzy mi się choć jedna taka piękność.... - niestety to tylko w sferze marzeń... bo z moim urwiskiem oczy trzeba mieć dookoła głowy... szczególnie teraz jak zostal pogryziony i na dodatek chłopak dorasta...Ze względu na stawy Szonio dostał zakaz zabaw z innymi piesiami, przez dwa miesiące dostał odżywki i ma teraz barrrdzo dużo energii i sił! Czapla! - naprawdę piękne zdjęcia!!!! - oglądam je z ogromnym sentymentem!! W nowym roku życzę Wam dalszych osiągnięć zdrówka i sukcesów na wystawach i Agility!!!!. Pozdrawiamy - Ela z Szonem i Amandą
  18. Czapla! Uściskaj urodzinowo od nas Niunia!!!!! Życzymy mu długich, długich lat i samych przyjemności w życiu !!! Lanusię też ucałuj tak, aby nie było jej przykro!! POZDROWIENIA ELA, SZON, AMANDA!!!!!
  19. bravaś! - może zainteresuje Was towarzystwo prawie rocznego Cane Corso?! Mieszkamy na Bielanach blisko kanałku na Kępie Potockiej bliżej pętli na Podleśnej/ Gwiażdzistej!! Szon ma powyżej 70 cm w kłębie, jest duży i silny, waży 52 kg, jest błękitny. Jeśli nic mu się nie zmieniło /bo ostatnio był pogryziony przez dużego psa/ to gustuje w zabawach z duużymi psami - jego wielkim przyjacielem i wychowawcą od pierwszych dni jest dorosły Dog De Bordox. Nad kanałkiem często spotyka sie z innymi CC, ale ostatnio rzadziej ponieważ chłopcy dorastają i Szon ,,nie pachnie im już szczeniakiem,,! i potrafią nieżle sobie dać w kość!. Jeśli byś nie wiedział/a/ to nad kanałkiem codziennie jest mnóstwo właścicieli z psami różnistych ras. Bardzo często spotykają się we własnym lub ,,podobnym,, gronie. Wobec powyższego zapraszam Cię na spacer w najbliższych dniach nad kanałek!!. Z tym, że my będziemy w W-wie dopiero ok. czwartku.
  20. Witaj Czapla! Tym zdjęciem sprawiłaś mi niewymowną radość!!!! Z rozrzewnieniem przeczytałam to co napisała Aga Ostaszewska - ja też przecież dawno, dawno temu miałam Kerunię - prześliczną choć nie wystawową , grzeczną i spokojną Kerraczkę!!. Tylko ona dokładnie i książkowo się osrebrzyła gdzieś ok. dwóch lat, ale wcześniej była tak czarna, że aż prawie kolor skóry przechodził jej w granat!
  21. Bea ! ja z radością widzę, że powiększy sie grono Zoliborzan !! - gratuluję wyboru!!!. Sama jestem Żoliborzanką z urodzenia choć obecnie mieszkamy trooooszkę dalej bo na Bielanach czyli rzut okiem za Trasę Toruńską. Pisałam do Ciebie wcześniej w tej sprawie na Molosach i na privie - zapraszam serdecznie na Żoliborz nad kanałek na Kępie Potockiej!!!!!!. Zna dobrze to miejsce i bywa tu również cała plejada między innymi właścicieli CC z Molosów : Saidi, Birma, Bafi, Sajko, Beata 72-72, ja i cała masa właścicieli równiez innych ras dużych i małych!!!
  22. Flaire! - ok nie będę już przepraszać tak szybko!! - tylko proszę wybacz jeśli znów dołożę Ci roboty. Czapla! Trzymam kciuki za wyjazd do Bratysławy! Ja podziwiam Twoją ,,desperację,, w dążeniu do celu!!. Ja niestety nie jestem tak samowystarczalna, gdyż nie mam swojego samochodu,,,, a także podobnie jak Ty nie mam dobrej orientacji w obcym terenie!!. Liczę jednak na to, że w końcu uda mi się go nqmówić na te eskapady!. Pozdrawiam serdecznie!!!!!!! - Ela.
  23. No właśnie w swoich negocjacjach na to liczyłam - no i niestety się przeliczyłam!!. A, że facet jest zasadniczy - to fakt!!!. Nie za bardzo mu chyba pasują moje zamysły wystawiania Szona i wije się jak może aby tego uniknąć. Ja co jakiś czas robie ,,podchody,, do tego tematu, ale negocjacje są bardzo trudne. Teraz na przykład chciałąbym pojechać do Olsztyna, Sopotu i Gdańska i nie wiem czy Mój Pan sie na cokolwiek zgodzi! - tymbardziej, że nie mamy konkretnych planów urlopowych, a w te rejony jeżdzimy często na weekendy i przy odrobinie dobrej woli można to prawdopodobnie zgrać!!!. Niestety chyba pasuje tu stwierdzenie ,, najgorszy w tym ambaras aby dwoje chciało na raz!!,,. Wróciliśmy z okolic Olsztyna w niedzielę wieczorem. Szon mógł się wybiegać do woli na luzie i wykąpać w jeziorze, ale pływać jeszcze nie może sie nauczyć i chyba nie ma na to specjalnej ochoty - skacze tylko do wody za kijkami i je apotruje. Jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że mamy działkę z dostępem do jeziora i do tego ogrodzoną, więc dla niego to istny raj!. My natomiast mogliśmy odrobinę odsapnąć mając na uwadze dodatkową niańkę w postaci ogrodzenia dla naszego psotnika.Pozdrowienia dla wszystkich Twoich i łapka od Szona dla Niunia i Lany!!
  24. Witaj Czapla! Niestety - nie ,,padło nam na oczy,, , bo ja z Szonem nie dojechałam!!! W czwartek mój mąż zarządził ewakuację na Mazury. Wzięłam wprawdzie ze sobą dokumenty Szona, prowadziłąm z nim cały czas delikatne pertraktacje - niestety z marnym jak się okazało skutkiem. Przeraziłu mnie Twoje opowieści o Lanie- ja do tej pory miałam również zdanie o kerrakach jako b. odpornych. Myślę czy może to nie było osłabienie na tle pokarmowym - może coś zjadłą nie takiego?. Jeśli to na tle sercowym to pędem rób echo serca - bodaj w W-wie u dr. Lesiaka w Multiwecie 022 8414440 - jest podobno najlepszy w tej materii, lub u dr. Garncarz /żona okulisty J. Garncarza/. Jestem na tym tle b. przeczulona bo moja sunia kiedyś padłą na udar serca i powodem była nie wykryta wada serca. W najbliższym czasie też na wszelki wypadek będę robić Szonowi echo serca, gdyż zauważyłam, że dosyć szybko się męczy , a niarodajne badanie można zrobić dopiero jak pies ma około roku!. Cieszę sie, że wszystkie Wasze p[rzygody skończyły sie dobrze!!!!!! Pozdrawiam Was ciepło i zaraz znikam - jedziemy pod Olsztyn deliberować czy , kiedy i za co budowć na naszej działce domek!
  25. Witaj! Czy z tą Bratysławą to pwene i jeśli tak to możesz podesłać mi kontakt, aby ewentualnie zgłosić Szona. Co do Austrii to spróbuję sie sama coś dokładniej dowiedzieć przez przyjacółkę. Jeśli dostanę potwierdzenie z Płocka to dam znać jaki mamy numer - tylko będziesz musiała uważać gdyż Szonia podobnie jak w Łodzi wystawiać będzie chyba kolega o którym pisałam, że pomaga mi w jego ,,ustawieniu,,, ale będziemy razem więc o kontakt i zauważenie nie będzie trudno. Oglądaj się w każdym razie za wyrośniętym 50 kg moloskiem w kolorze stalowo-szarym / tak naprawdę to błękitnym/ - kolega to szczupły b. krótko ostrzyżony szatyn ok. 30-ki i ja z mężem /hmm...nieco starsi od Artura - ja z krótko obciętymi włosami chyba jeszcze szatynka i Marek blondyn w typie wcześniejszej urody podobno Wodeckiego, w okularach/ :wink: :) . Pozdrawiam - Ela
×
×
  • Create New...