-
Posts
346 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kela
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Czapluniu! - czy to terierki tak mają, ze podsiusiwają?:-o -bo nasz Fuks tak nie miał, a był przecież terierem z krwi i kości...Teraz przecież tez mam chłopaka i nie doswiadczylam, aby tak w domu robił... A no i jeszcze jedno-Szon zaczął podnosić łapę do siusiania jak mial 11 miesięcy, ale przez długi czas z podziwem godnym lepszej sprawy przyglądał się swoim starszym kolegom jak i po co oni tak robią:roll: !! -
Witaj Jano1976!!! Pozdrowienia-Ela, Szon i kicia perska Amanda
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Powiem Ci w tajemnicy, że gdybym miała ,,wbiegac,, na 13 piętro, to bym chyba umarla! Co do widoków- to rzeczywiście fajne!!tymbardziej, że mieszkanie jest z dużym balkonem na stronę południową z widokiem na panoramę W-wy!! -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Czapluniu kochana!!!- życzę Ci weny twórczej, bo mam wrażenie, że nikt nie zrobi tego lepiej od Ciebie!!!:lol: :lol: -/oczywiście bez obrazy dla innych fachowców!!/ Ooo!! - widzisz -jest u mnie pozytyw- ja nie musze martwić się o postrzyżyny, bo mojego się nie strzyże:lol: :lol: Hmm, a to 13 piętro, to na początku też mnie trochę przerażało, ale na szczeście do dziś nie miałam narazie tych problemów , co do których masz wątpliwości:razz: . Myślę też sobie, ze od czasu do czasu to niezła gimnastyka moze być;) , tymbardziej, ze lekarz zalecił mi obniżyć wagę, a ja nijak nie mogę się zmobilizowac:oops: . -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Kochana Czapluniu!!!- wiem, wiem -chcieć to móc!!!- no jednak u mnie w domu niestety są układy bardziej konserwatywne:razz: ,niestety:oops: nie pomoze nawet wdzieczne kobiece:placz: i piękne oczy.... No i na dziś pomijam warunki-CC i kotka perska, a mieszkam w bloku na 13 piętrze.CC-to aparat jakich mało i niezły kawał urwisa, ja przyznam szczerze, że po ostatnich przejściach z nim i wobec marnego stanu mojego kręgosłupa, teraz wychodzi z nim głównie Marek, a jeśli miałabym teraz drugiego piecha to żal by mi było zostawiać go w domu, a z dwoma to już napewno byłaby niezła polka...:evil_lol: . Za zaproszenie do osobistego poznania -serdecznie dziękuje i chętnie skorzystam przy możliwej okazji:lol: - też bardzo bym chciała się spotkać i poznać Twoje Śliczności na żywo!! Pozdrawiamy serdecznie!!-Ela, Szon i Amanda -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Hmm, - to podobnie jak u mnie-chyba!-też dodatkowo pogłębia się chęć posiadania takiego kerraczka!!!-tymbardziej, ze mam ostatnio mniejszą pociechę z faktu posiadania swojego ,,bandyty,,:razz: :evil_lol: Niestety-nie do zrealizowania w najbliższym czasie i wobec powyzszego mogę i muszę zadowolić się jedynie wirtualnymi spotkaniami z Wami i Waszymi pociechami...:lol: Pozdrawiam- Ela, Szon i Amanda -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Czaplo!- ale fajna opowieść!!, a ta kupa , to rzeczywiście przesąd stary jak świat - ale dobrze wróżący...:lol: -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
No, cóz- nie zawsze jest tak jakbyśmy chciały do końca...-najważniejsze, aby biedaczka, jak piszesz miała dobry, kochający dom!!! W całym tym ferworze- zapomniałam powiedzieć, że nie rozumiem dlaczego kerraczka jest łysa??- czy to wynik niefortunnych postrzyżyn?A do tego zrozumiałam, ze między piesami była chyba ,,ostra,, chwilowa wymiana zdań-tak?? Jesli kerraczka jest łysa, to życze jej na mikołajki;) ciepłego ubranka, bo na zimę może sie w takim razie przydać!-zrobisz jej fotkę?-chętnie pooglądam...łysą kerrusię! -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Uff, odpisalam na privie- dzięki jeszcze raz za zainteresowanie!!!!- jesteśmy dziś jeszcze na dokładkę po konsultacji u kardiologa. Na szczęście jak napisałam jest w miarę ok i możemy powrócic do leczenia stawów. Nie ma też pogorszenia stanu związanego z dysplazją, są za to w operowanej nodze osteofity, które powodują bóle i częstą kulawiznę łapy.Teraz będziemy leczyć to kwasem hialurinowym- hyalganem , no a operacja w ostateczności.....- i oby tej otateczności nie musiało być!!!!!!!! Pozdrawiam serdecznie-Ela, Szon i Amanda -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Tak- dzięki za podpowiedż - o halti wiem i o nim myślałam! Jednak teraz wychodzenie z Szonem przejął praktycznie mąż. Z nim Szon zachowuje się troszkę jednak spokojniej! Wie, ze mąż ma więcej siły niż ja i mu nie podskoczy!Do tego przy nim nie zachowuje się tak jak wobec mnie- czyli dodatkowo jak ochroniarz!:mad: Teraz po ostatnich przejściach i równiez z powodu przebytej operacji- a nie wiadomo czy następna nie grozi:shake: ! - Szon chodzi zupełnie ładnie na zwykłej obroży. Mąz chwali sobie również wyciąganą flexi, która dla mnie była nie do przyjęcia i zdecydowanie wolałam przepinaną taśmową segmentową smycz. Kolczatka , więc dawno poszła w odstawkę. Ja już wyleczona, jednak najbardziej i najdłużej ucierpiał niestety mój kręgosłup - jak sie okazało! Szon jutro jedzie na RTG, bo po operacji tego więzadła dlugo dochodził do siebie, a jednak prawie zawsze jest tak, ze nawet po krotkim wysiłku na łapę kuleje i robi ,,koci grzbiet,,, często nadal prawie wcale nie obciąza dalej tej operowanej łapy:-( .Byliśmy we wtorek na konsultacji u ortopedy i zapadła decyzja o ponownym RTG w narkozie, aby dokładnie zdiagnozowć przyczyny kulawizn- wet posądza, ze przyczyną są osteofity, jesli tak- to będzie wskazanie do leczenia zastrzykami z kwasu hialurinowego, lub konieczność nastepnej opewracji polegającej na chrurgicznym wyrównaniu tych zwyrodnień wiążace sie z ponownym otwaciem stawu:-(, do tego wet chce sprawdzić stan stawów biodrowych, jak dalece rozwija się proces dysplazji-bo ma orzecież orzeczoną typu ,,D,, Pozdrawiamy- trzymajcie jutro kciuki!!- Ela, Szon i Amanda -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
No to ja Wam powiem, że ostatnio dla mnie wyzwaniem jest spacer z moim 3,5 letnim cane corso- po zmianie karmy w związku z operacją rekonstrukcji więzadła i nabraniu ostatecznej masy, chłopak, choć utrzymywany stale poniżej właściwej wagi - waży 48 kg i ma niewyobrażalne;) pokłady siły!!Jest dominantem, nie lubi na spacerach psiego towarzystwa:mad: -najchętniej kazdego szczególnie luzem psa by zjadł!,wyrywa się całą swoją mocą, niewiele pomagają komendy i karcenie-to jest silniejsze, a tak zrobiło się po pogryzieniu przez innego psa!Ostatnio jak nie zauważyłam w porę konkurenta, zrobiłam błąd, bo próbując ratować sytuację,zeszłam z drogi na trawę i poległam, bo nie udało mi się Szona utrzymać- na trawie było ślisko!,pociągnał mnie wyrwał się, zerwał kolczatkę, psu sprawił łomot:mad: , ale go na szczęście nie pogryzł!!!Niestety najwięcej ucierpiałam ja , bo w ferworze walki wyladowałam na drzewie, miałam mocno poturowaną i skaleczoną rękę i :oops: ...podbite oko!!Jednak sporo było równiez winy właścicielki tego drugiego psa, bo on był luzem i do mojego Szona ze szczekaniem próbował startować- ja wiedząc co może nastąpić wołałam do niej, aby wzięła psa na smycz i przywołała go do siebie- ona wogóle nie reagowała!!!-tylko jeszcze potem , co oczywiste!- biadoliła, ze napewno mój pies zrobił jej psu krzywdę:shake: . Na szczescie Szona udało mi się złapać i odwołać !- po chwili odsapnięcia wróciliśmy do domu, a ja z przerażeniem stwierdziłam, że to chyba będzie koniec moich spacerów z nim przynajmniej na jakiś czas:-( Pozdrawiam-Ela, Szon i Amanda -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
CZAPLA I LUCYSIA - O G R O M N E G R A T U L A C J E !!!!!!!!!!!!!!!!:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: -
Też nie jestem wetem, ale słyszałam, ze zapach z pyska też może być spowodowany zapchanymi gruczołami okołoodbytowymi. Jednak po ich odczyszczeniu brzydki zapach nie znika zaraz, tylko po kilku dniach. Jednak wet jednoznacznie stwierdził, aby nie roibić tego zbyt często/czyszczenia/ , bo gruczoły się ,,przyzwyczajają,, i wtedy objawy się szybko nasilają i o wiele szybciej sie ponownie ,,napełniają,,. Pozdrawiam-Ela,Szon i kicia perska Amanda
-
Zbiore głos i ja w tej sprawie, pomimo, ze mój molos nie ma brody, ale fafle, choc może niewielkie! Otóż jak sobie radzimy, aby mieszkanie nie popłynęło: - poprostu - woda do picia jest na stałe w misce na statywie, owszem nachlapane, ale całkiem w normie!, przy misce na ścianie wisza dwie dyżurne glut-szmatki pysk jest wycierany za kazdym podejściem do misek. U moich znajomych właścicieli sznaucerki olbrzymki i dwóch kotów sprawdzają sie jednorazowe reczniki pod ręką w każdym pomieszczeniu, a CTR kolezanki pije wodę bezposrednio w łazience z kranu - jak chce pic , to otwiera sobie drzwi i poszczekuje na kogoś, aby odkrecił kurek, a ostatnio spryciara nauczyła się sama nosem zamkniecie zwalniac:-o Przy jedzeniu mój Szon tez sporo brudzi i rozsypuje dookoła siebie, ale je suchą karmę, więc sprzątnąc nie jest dużym problemem Miski stoją jak wspomniałam na statywie w kuchni na terakocie, a w trakcie jedzenia jest zwykle pilnowany, więc sporadycznie jest tak, aby z brudnym pycholem ocierał się o meble - choc bardzo to lubi!! Pozdrawiam - Ela, Szon - Cane Corso i kicia perska Amanda
-
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Hej, hej! - pisać, fakt nie pisalam, ale starałam się przynajmniej czytać na bieżąco co piszecie, bo wszystkie info są dla mnie ciekawe!!!! Jestem troszkę ,,zarobiona,, , miałam kłopoty ze zdrowiem Szona i nie ukrywam - tez ze swoim. Całe lato w większości byłam na Mazurach, niestety bez dostepu do netu, więc korzystajac z krótkich powrotów ,,do cywilizacji,, na szybko przynajmniej nadrabiałam lekturę. Niestety nie ma wielu fanów tu na forum cc- więc przynajmniej u Was znajduję ciekawe rzeczy i prawie zawsze coś się dzieje! Wszystkich Was serdecznie pozdrawiam i pozwólcie, ze dalej co jakiś czas zabiorę głos w dyskusjach pomimo tego, ze nie mam kerraczka:-( ! Żałuję do dziś, ze nie miałam takiej siły przebicia, aby męża na powrót namówic na kerraka - ale stało się! - mamy CC - wielkiego i kochanego urwisa!!!!. nie mniej jednak moja słabośc do kerry i przekonanie, że byłby dla mnie lepszą rasa głęboko w sercu pozostaje!!!!! Pozdrawiam - Ela z Szonem i kicią perską Amandą -
kerry blue terrier (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
kela replied to kela's topic in Kerry blue terrier
Hej! - Zebra!- wprawdzie nie jestem już dawno ekspertem od żywienia kerraków, tymbardziej, że swojego miałam w czasach kiedy nikomu jeszcze nie śniło się o dobrych gotowych karmach(!) i do tego nasz kraj był objęty wszechobecną reglamentacją i brakiem wszystkiego(!). Jednak teraz mam cane Corso - gabarytowo co nieco większe - ale czasami też miewamy kłopoty z apetytem - chociaz w naszym przypadku nie wzbudza to u mnie takiego przerażenia, ponieważ Szon ma dysplazję, jest po operacji rekonstrukcji więzadła krzyżowego- w związku z tym niska waga - to jedno z zaleceń ortopedy szczególnie w przypadku tak ciężkich psów jakimi są molosy. Jednak poniewaz jest na karmie specjalistycznej i nie zawsze ma na nią ochotę to stosuję do niej zachęcacze w postaci : białego chudego sera dodawanego do karmy, polewam karmę oliwą z pestek z oliwek - dobrze działa na włos, podaję raz w tygodniu żółtko kurze, czasem też robię kładzione kluseczki, którymi Szon się wprost zajada!, wrzucam do miski z karmą zwykłą bułeczkę z masłem, dodaję tartą marchewkę, odrobinę pierogów-jak robię w domu,czy na wierzch karmy troszkę makaronu. Aaa, poniewaz mam jeszcze tez kota - zauważyłam, że Szonowi bardzo smakuje jego /jej!/ jedzenie - ale z tym trzeba baaaaardzo uwazać, bo jest wysokobiałkowe i może szkodzić psu na wątrobę. Latem też pomagał dolany do karmy kefir lub jogurt taki zwykły chudy niesłodzony. Jeśli gotujesz swojemu piesiowi to spróbuj - zastosować suchą karmę-może się okazac, ze ją woli i odwrotnie. Jednak nie mieszaj sposobów jedzenia w ciągu dnia- przed tym przestrzegają weci. Pozdrawiamy serdecznie! - Ela , Szon i Amanda -
Joaaa - cieszę się ogromnie, że z Fenem już jest lepiej!! - na przyszłość - ja kilka razy już z Szonem miałam podobną sytuację - nasz wet - dr. Czerwiecki poradził podać oogggromną ilość węgla /30 tabletek!/, zrezygnować na 5 dni z suchej karmy i przez te dni podawac jedynie kleik ryzowy na wodzie i do tego ugotować piersi kurze bez skóry, podać je z kleikiem, ale koniecznie bez wywaru w którym się gotowały!!! Pozdrawiam Twoje piechy!!! , no i łapa od Szona
-
Po pierwsze pies musi być już zawsze poniżej wagi, powinnaś zmienić mu karmę - ja już zawsze będę swojemu CC /po operacji rekonstrukcji więzadła kolanowego pół roku temu/ podawać zalecony przez weta Royal Canin Mobility Special. Przed operacją dla wzmocnienia dostawał krople dr. Bacha, oprócz tego Caniviton Forte, na zmianę z arhroflexem,flexodonem. Podawałam tez bonharen dożylnie i homeopatyczne pastylki Mineral D-6, inaczej zwane Vermucilite D-6, aby wzmocnić mięśnie, osłonić stawy. Zalecam Ci też kontrolę u conajmniej dwóch specjaliśtów ortopedów. pies powinien pływać jaknajwięcej, nie powinien skakać przez przeszkody, biegać, schodzić po schodach,bawic się z innymi psami. To tyle ile mi przyszło na szybko do głowy - jeśli coś jeszcze mogłabym pomóc to proszę o kontakt. Pozdrawiam - Ela, Szon / 3letni Cane Corso/ i 11-letnia kotka perska Amanda
-
Z tego co jest mi wiadome, to właśnie niedawno wzorzec rasy został poprawiony... - właśnie dlatego wspomniałam o Victorze, czy Varenie, bo oni są w prostej linni po najbardziej utytuowanych europejskich przedstawicielach, a obydwa psy jak wspomniałam do dużych nie należą... Na szcęście jednak wsród sedziów też panuje różnorodność poglądów i czasem potrafią też docenić te osobniki dorodniejsze... Pozdrawiam - Ela, Szon i Amanda
-
Ozuzi! - ja myslę, że obciecie uszek nie ma dużego wpływu na ogóny odbiór wyglądu piesia, jeśli mówimy o jego wadze czy masie... Jednak rzeczywiście ma wpłw na całościową prezentację w kontekscie - wyglądu bardziej lub mniej łagodnego! Jest też tak, że obcięcie uszu lub nie może dodać psu urody, lub wręcz go oszpecić - i nie ma tu jednoznaczności, każdy włąściciel powinien sam ocenić co jest lepsze dla piecha w tym przypadku i czy nie jest zbyt póżno na cięcie uszek - ale te dywagacje to na boku i na dodatek.... Pozdrowienia - Ela z Szonem i Amandą
-
Tytano - masz rację, że rasa jest roz.... - tak również uważam, ale widzę, tez , że podobnie jak i ja jesteś zwolennikiem tych większych gabarytowo CC - czyż się nie mylę? Na wystawach przez kilka kolejnych już lat widziałam bardzo duże odstępstwa i różnice w wyglądzie i masie nie tylko CC. Mnie i mojemu TZ zdecydowanie bardziej podobały się te dorodniejsze i większe osobniki - takiego też w nadzieji na przyszłość szukaliśmy. To , że Szon jest lżejszy od Twojego to dlatego, że ma kłopoty ze stawami i rozpoznaną dysplazję, więc musimy w ryzach trzymać jego wagę na stałe i już do końca. Obecny wzorzec niestety preferuje osobniki zdecydowanie mniejsze i lżejsze - bo np Viktor , czy Varenne ważą niespełna 40 kg i są dużo mniejsze od choćby mojego Szona, a należą do czołówki reproduktorów! Pozdrawiamy - Ela z Szonem i Amandą
-
Uwazam, że jest kilka tego przyczyn: wielu hodowców ,,psuło rasę,, robiąc genetyczne eksperymenty związane z mieszaniem ras, różnice występujące pomiędzy przedstawicielami ras z Europy i Ameryki, występowanie osobników w typie danej rasy i ich rozmnażanie bez nazdzoru, zmiany we wzorcu na przestrzeni krótkiego czasu. To po krótce, napewno niefachowo, i jedynie moje spostrzeżenia i dywagacje na ten temat, ale na tyle uniwersalne, że dotyczą nie tylko jednej rasy, ale generalnie. Podyktowane są tym, ze z takimi spostzeżeniami spotkałam się równiez w rozmowach z właścicielami innych ras - a szczególnie tych teraz będacych na tzw. ,,topie,,...
-
No, no TYTANO!! - to piękny, dorodny samiec!!!!! Mój Szon ma teraz trzy lata, wazy 47 kg i jest ,,lżejszy w typie,, nie tak masywny jak Twój. Niestety nie mam aktualnych zdjęć Szona, aby wkleić i porównac - niestety!:-(
-
Nie sądze, aby Twoja sunia ważyła zbyt dużo - wygląda na duzego psa w typie CC. Jeśli coś Ci to pomoże to mój Szon - dziś już 3-latek wazy jako samiec 47 kg, ale z powodu kłopotów z dysplazją i zerwanym więzadłem krzyzowym jest ciągle utrzymywany w niskiej wadzę, aby uniknąć dalszych zwyrodnień. Pozdrawiam - Ela z Szonem i kotką perską Amandą Ps. Napisałam też w temacie do którego podałaś link.
-
Hej! - są dwie sprawy, które chciałabym poruszyć - otóz znam osobiście CC, które dawały sobie doskonale radę zarówno w agility jak i w obiedence. Trzeba jednak zaangażowania i sumienności treningów oraz dyscypliny u właściciela. Co do wagi - to zawsze dla dużych psów jest lepiej jeśli mają wagę poniżej normy, ze względu na możliwość chorób stawów i za tym idących zwyrodnień. U szczuplejszego psa lepiej pracuje też serce, które np CC ma niezbyt proporcjonalne w stosunku do wagi i wzrostu. Jeśli zaś chodzi o jego odchudzenie to dobrze jest w tej sprawie skonsultować się z wetem - może zalecić np zmianę karmy . Prześwietlenia stawów zaś mogą pomóc w zdiagnozowaniu czy z powodu ewentualnej nadwagi nie ma zwyrodnień i pomogą określić jaki rodzaj zabaw może pies uprawiać. Co by nie było to zawsze pomocna będzie możliwość pływania dla psa jak najczęściej, bo wzmacnia stawy i je odciąża, a i pomaga w uzuskaniu smuklejszej sylwetki. WaZne jednak , aby były to wody przepływowe, a nie stojące w których jest zwykle pełno drobnoustrojów i bakterii, które przysparzają potem mnóstwo kłopotów dermatologicznych. Pozdrawiam - Ela z Szonem - 3-letnim CC i 11-letnią kotką perską Amandą