Jump to content
Dogomania

Mecka

Members
  • Posts

    354
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mecka

  1. Qrcze, a co dobek ma z okiem- na zdjęciu wygląda to nieciekawie.
  2. Ula bardzo wazne- przygotuj prosze dla mnie taki plakat z informacja dla mieszkańców J-na- bez zbednych jakis kolorow, tylko rozróżnij czcionkami na A4, ja to poxeruje i rozdam do oplakatowania w miescie. Bo wiele osob nawet do dzis nie wie gdzie psy jadą- kiedy tam jest czynne i na jakiej stronie sprawdzic te psy ktore sa odwozone, zrobie akcje informacyjną na cale miasto. Tylko czy na stronce fundacje tez jest takie info jak w tym poście-WAŻNE!. Bo wiele osob nie zapamięta strony [url]www.-[/url] musi byc krótka i zwiężła, lub z tymi zrywkami z adresem np. strony i tel fundacji. PROSZĘ. Bo juz w pon moglabym zaczac, a w dlugi weekend dopiero moze byc gorąco.
  3. Jeszcze raz sie przypomnę- we czwartek 03.04 jest organizowana akcja krwiodawcza dla mieszkańców Jaworzna i zapraszam też z miast ościennych- Hala Widowiskowo-Sportowa ul. Grunwaldzka (dla mniej wtajemniczonych- Jaworzno to miasto sąsiadujące ze Sosnowcem). Zgodnie z ustaleniami A Rh- będzie dla Włodka. Telewizja powiadomiona, więc bedzie apel szczególnie dla tych mieszkańców, którzy maja tą grupę krwi. Z A P R A S Z A M!!!
  4. W Jaworznie w dniu 03.04.2008 w Miejskim Centrum Kultury- Hala Widowiskowo-Sportowa, centrum Jaworzna ul. Grunwaldzka w godzinach od 8 do 16 odbędzie się zbiórka krwi. Po rozmowie z Panem Prezesem i przedstawieniu sprawy uzyskalam informację, że zebrana krew A Rh- będzie przeznaczona dla Włodka. ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH- KAŻDA KREW BĘDZIE POTRZEBNA!!! Postarajcie się podjechać- ratujemy życie!!!!
  5. Ja jestem i podczytuje, ale nie jestem teraz w stanie absolutnie nic poradzic na to, że nie będę w stanie podjechać. Musiałabym się sklonować, dlatego mimo szczerych chęci wyśle Jolu wszystko pocztą w poniedziałek, no chyba, że tz wymyśli w niedziele wyjazd do Chrzanowa. Ale pisze się na nastepne spotkanie.
  6. [quote name='ARKA']To natychmiast skladajcie wnioske do wojta czy burmistrza o odebranie psa TYM zwyrodnialcom, i wtedy sad im zasadzi oprocz kary ZWROT kosztow leczenia i utrzymania psa, do momentu podjecia decyzji prawomocnej przez sad, o odebraniu psa.[/quote] Arko właśnie z tym mieliśmy problem- prawnie, bo według ustawy o ochr.zw. (nowelizacja art.7 :angryy:) nawet jeśli złozymy wniosek to odebranie jest czasowe i pies jest umieszczany w schronisku, teraz nie ma mowy o innych organizacjach, no chyba, że schron na piśmie odmówi przyjęcia psa- a w to nie wierze, biznes.... Jeśli sąd nie orzeknie przepadku zwierzęcia lub postępowanie zostanie umorzone pies podlega zwrotowi właścicielowi. Kosztami obciąża się dotychczasowego właściciela, ale.... jak właściwie to rozumiec. Ponieważ dostałyśmy nauczkę ostatnio i najlepszym rozwiązaniem okazało się jednak zrzeczenie na rzecz fundacji. Po ostatnich perypetiach czuję się wszystkim przytloczona, bo wychodzi na to że nawet będąc świadkiem zdarzenia jeśli postępowanie zostanie umorzone to pies wraca do właściciela, a do tego czasu czeka w schronie albo sobie umiera. Czy jest jakies konkretne wyjście i rozwiązanie takiej sprawy, poza oczywiście takim jakie my stosujemy?
  7. No super, Ula działaj, działaj- ciesze się, że z suńką jest lepiej, mam nadzieje, że uda sie jej polepszyć komfort życia- tylko skąd na to wszystko wytrzasnąć kasę? :cool1: Coś trzeba pomyśleć poza bazarkami, bo to trochę mało... Ula czy to znaczy, że w naszych szeregach będziemy mieć prawnika takiego z krwi i kości ;), który mógłby nas reprezentować np. w sądzie? Jak tak tak to trzymaj i nie wypuść :lol:
  8. Ula i co, dalej facet leci w kulki? :evil_lol:
  9. Ulka a nie parzy cie ten jęzor czasem? :eviltong: Wrzuć na luz, facet widać musi dojrzeć, poza tym pisalam, że on pracuje i czasem jest tak, że on w ogóle komórki nie może odebrać , ani zadzwonić!-nie tlumacze go ale dałam mu tydzień i sam się ze mną skontaktował, przysłał zdjęcia, dzwonił. Co do propozycji z domkami, to sama wiesz, że nie chodzi o to "kto pierwszy ten lepszy", więc nie ma się co zasłaniać zasadami fair play. Daj mu czas na podjęcie decyzji, bo z tego co zrumialam chce go dobrze adoptować, myśle, że jest mu się z nim ciężko rozstać i nie wiem czy nie chodzi o to, żeby go mial gdzieś blisko i np. nie zaprzyjaźnił się z ludźmi którzy go wezmą- tak sama rozumuje z jego wypowiedzi. Co do kastracji to ja facetów chyba rozumiem :evil_lol:- oni po prostu innym okiem na takie zabiegi patrzą :lol:.
  10. Uluś to rozmawiałaś z Panem, czy coś? Bo nie wiem czy mu nie dać znać, że sprawa w toku, bo wiesz, że jest przejęty losem boksia, nie chce go wydać w pierwsze lepsze ręce.
  11. [quote name='hanek']Nowy wątek, którym Ulaa jeszcze się tutaj nie pochwaliła: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105861[/URL][/quote] Dziewczynki przeczytałam wątek i... niesamowite :-o, kochani ludzie. Juz wam wszystkim coś napisze- otóż możemy zbierac pieniążki na konto i potem kupić wszystko co potrzebne na FAKTURĘ! oczywiście, ale na wątku nie rezygnujmy z pomocy również bezpośrednich darów- jak myślicie? Gro osób ma np. leki, które są na recepte- jak wystawi wet są pełnopłatne, ale jak są dla ludzi wystawiane to wiecie ze zniżką. Ja sama sprawdze, bo zdaje się mam enarenal- to jest na obnizenie ciśnienia tętniczego serca, muszę sprawdzić tylko datę ważności.
  12. Dzięki Hanek udało się :lol:. Tak moi drodzi mamy dziś wieeelkie zamieszanie, jest gorąco, oj jest, ręce opadaja, ale wybrałyśmy dobro psa, a raczej suczki- wiecie której- to jest teraz najważniejsze, jak więcej się wyjaśni napiszemy.
  13. Pan, który jest właścicielem pieska bardzo go kocha, ale poniewaz pracuje po 12 godz. i więcej chce dla psiulka znaleźć prawdziwy kochający dom, jak mówi, ze zasluguje na to, bo obecnie to wegetacja psa.
  14. [quote name='Ulaa']Tak, pytałam. Porozmawia z mężem, bo myśleli raczej o "czymś mniejszym" :roll: Wątek można założyć, a jakby brakowało jakichś info to się zadzwoni do pana. Zresztą i tak trzeba to zrobić, żeby spytać, czy pan pokryłby kastrację. Najlepiej byłoby zrobić ją jak najszybciej. Mecka zadzwonisz, czy ja mam?[/quote] Ula ten Pan pracuje po 12 i więcej godzin to jest powod oddania, nie moge teraz z nim się skontaktowac, sprobuj ty wieczorkiem i zapytaj o ta kastracje, ja sama mam mieszane uczucia... a teraz dajcie mi w spokoju popłakać :-(, ada-jej wie co się dzieje, a wszystko przez te cholerne przepisy :shake: sami zobaczcie jakie [URL]http://arka.strefa.pl/Ustawy/ustawa_o_ochronie_zwierzat.pdf[/URL] art. 7 :angryy:
  15. [quote name='hanek']Jest link podany, można bezpośrednio z niego zapisać na kompie. Ale jeszcze raz: [URL]http://hanek.genobis.pl/procent4.pdf[/URL][/quote] Hanus ja wiem skarbie, ale ja ciemna masa jestem i nie wiem jak go mam zapisać bo nie mam aktywnego pola "zapisz jako", moge go jedynie jako skrót wyslać np. na pulpit albo od razu drukować.
  16. Uluś zastanawiam się nad wątkiem, bo wiem tylko tyle, co Ci podesłałam mailem, ale ogłoszenia bardzo chętnie. A pytałaś tej pani- wiesz której? Hanek mam prośbę podeślij mi ta ulotkę na maila, żebym mogła to sobie zapisać na kompie.
  17. Ula to ja zamawiam 3 identyfikatory, podam wszystko co i jak.
  18. Może to i dobrze jak się ten domek więcej nie odezwie, też jestem zdania, że nawet najmniejsze ostrzeżenia trzeba brać pod uwagę.
  19. [quote name='ewadr']Nie ma wielkich wymagań. Żeby sunia była mała bo bedzie w mieszkaniu i żeby nie była agresywna do dzieci. Tam jest taka dziewczynka chyba 6-letnia.Nie musi byc szczeniakie ale tez nie bardzo stara. bardzo wszyscy przeżyli smierc 15-letniej suczki. Jeśli masz takie cudo to w środę jestem w Jaworznie to może sie umówimy jakoś?[/quote] Ja w środe jestem w pracy do 16, ale wieczorem będę miała jakieś bliższe info o tej suczce- ona miała szczeniaki i jest teraz u tej pani co sie nimi opiekowała. Na razie nic nie przesądzam.
  20. Ewa w Jaworznie mam małą sunie do adopcji, czy Pan ma jakies życzenia?
  21. [quote name='Ada-jeje'] Bagatela nasza Mecka bedzie musiala nocek zarwac zeby nadazyc w tworzeniu roznego rodzaju pism.[/quote] przecież wiesz że ja chętnie, bardzo chętnie... choćby i nocami, ale masz zawsze gotowe na czas, prawda? :lol: Ale kochani bardzo się cieszę, bo musze wam cos napisać. Jak w zeszłym roku byłyśmy w J-nie to wypadło fatalnie, poruszyłysmy mnóstwo tematów i ja zaliczyłam wtopę :oops: z panem prezydentem, ale... kilka dni później wydał prykas poszukania wszystkich możliwości co do budowy schroniska. Potem byłyśmy znowu z kolejnym pismem, tym razem ruszyła juz sprawa. I tutaj mam do Uli czy Domi, czy Hanek czy Wery czy Ewy taką ogromną sugestię!!!!!! Ja przygotowuje pisma- szukam, sprawdzam, analizuje, dopytuje- aby było gotowe do złożenia i wtedy wszystko zgrywam, umawiam i zabieram ada-jej na wycieczkę ;) po urzędach. A ponieważ troche juz mamy pism gotowych, więc Wy dziewczynki nic tylko buty zdzierajcie i chodźcie po urzędach umawiajcie się- oczywiście z ada-jeje jako prezesa zarządu, bo musimy zacząć być postrzegani jako Fundacja- jako partner do rozmowy. Ula na litość boską UMOWA ADOPCYJNA!!!! Ahaś jeszcze jedno, wczoraj odmawiałam ogłoszenie o podhalanie, ale że późno bylo i nie chciałam zostawiać czarnej dziury to rzuciłam, żeby zostawili ogłoszenie i poszło, że owczarek niemiecki szuka domu bez zdjęcia i na pewno będą telefony- jakiegoś kandydata, kandydatkę? Bo co do Bory to mam sporo wątpliwości czy ona na już w ogóle nadaje się do adopcji, jest tak przerażona, że nawet sąsiadka jest dla niej traumatycznym przeżyciem, póki co.
  22. [quote=Ulaa;9425547Czy pan podpisał umowę?[/quote] No własnie Ula- żadna umowa do mnie nie dotarła :cool3: na maila, tylko ulotki, oczywiście wszystko dokończymy, ale podeslij ma tą umowę. Pan wysłał smsa, że wczoraj Misiol spał w domu na swoim kocyku :p, przespał grzecznie całą noc mocnym snem, bo Pan do niego zaglądał, a rano dzieci zabrały go na spacerek po posesji i teraz poszedł odopoczywać. Pan napisal, że Misiol jest bardzo symaptyczny :loveu:.
  23. Przykre, że muszę to napisać, ale jeśli mozna wybrać spośród dwóch idealnych domów, z czego jeden jest uboższy, a w drugim bez problemu sobie radzą (ja wiem że stan majatkowi lubi sie zmieniać ;)), ale dla psa dużej rasy zdecydowanie bardziej polecam dom gdzie finansowo sobie dadzą radę np. w przypadku choroby. A to dla Sary ważne, prawda? Drugiemu domkowi mozna zaproponować inną psinę o mniej kosztownych potrzebach zdrowotnych. Bo trzeba pamietać, że uboższy domek równie dobrze może tak samo dbać o psa jak u ludzi bogatych, ale jeśli zajdzie potrzeba kosztownego leczenia, moze się to okazać dla nich nie do przeskoczenia. Mam nadzieję, że mnie zrozumieliście :cool3:
  24. To faktycznie Dominiko, nie wiedzialam :oops:. Bo jak patrzę na te odlane z masy korale czy inne pierdoły na rzemyku to wierzyć się nie chce że tyle moga kosztować
×
×
  • Create New...