-
Posts
1291 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madziara
-
owczarki szkockie Collie (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Madziara replied to Colliomaniaczka's topic in Owczarek szkocki
Poza tym normalnie mnie szpiegujesz :P Zaraz się ukrywać zacznę :P -
owczarki szkockie Collie (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Madziara replied to Colliomaniaczka's topic in Owczarek szkocki
Nie ważne gdzie, nie ważne co :) Widziałam boksera w ozdobnych :) A jakby nie było szelciak bardziej do Collie podobny, niż bokser do pudla :P -
owczarki szkockie Collie (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Madziara replied to Colliomaniaczka's topic in Owczarek szkocki
Co nie dzieła? Wiem, że nie działa. Orsini jestem d... wołowa i tyle :( -
owczarki szkockie Collie (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
Madziara replied to Colliomaniaczka's topic in Owczarek szkocki
Witam, Jeszcze mnie tu nie było :) Od niedawna mam suczkę sheltie. Mam pytanko, jak się zdjęcia wstawia? Pozdrawiam :) -
To fakt. Nie lubi jeść jak ją ktoś obserwuje, albo za duży ruch w interesie :) A nawyki żywieniowe jej zmieniłam chyba trochę - po pierwszej nocy w transporterku, jak rozwaliła i zasikała michę Royalka już nie dostaje papu na noc. Pewnie dlatego rano tak się awanturuje, że głodna :) A wogóle to jest rozpuszczona i awanturuje się już teraz non stop. Jak przyjechała, to jeszcze średnio pewna siebie była, a teraz już się obyła i usiłuje rządzić. Mała wiedźma :P Właśnie wcina rosołek z kury :)
-
A co masz nie zobaczyć? Latem pewnie na wieś będziemy jechać (między Działdowem a Iławą), to rzut beretem do Ciebie :) Poza tym zdaje się, że jakieś wystawy w 3Mieście też bywają :P Wystarczy dać cynka, że będziesz :) To i nocleg się znajdzie :) I weź Izę :P
-
Jest jeszcze Daman :) Wiesz co? U niej jest problem z jedzeniem - długo strasznie się zabiera i długo je. Może jej sznaucerki nie dawały zjeść? Nie wiem. Daman też czasami za nią skończy. Nie może patrzeć jak ona się męczy :P
-
toi jjjjjja Mrówa sama napisała. Siedzi na kolankach i rozrabia :)
-
Nie od rana do nocy w necie :( Net chodzi sobie, a ja sobie :P Robię opracowania do egzamów na kompie, a jak info dostanę, to odpisuję :) Obawiam się, że na Brendy też reaguje :P Na wszystko reaguje, tylko zatrzymać się nie chce jak rano daje upust energii po nocnym zamknięciu :) I wiesz co? Zaczyna powoli szczeniaka przypominać - taka pulchniutka się robi :)
-
Akurat on był mądry :( I strasznie kumaty - przeciwieństwo swojej matki. Ale nie mówmy już o tym, bo mnie serce ściska. Wracając do Mrówy - teraz nazywa się Brandy i przed chwilą zakosiła Darkowe mleczko z miodzikiem, po czym się awanturowała, że głodna jest :P
-
No to już masz przeniesione :)
-
[quote name='orsini']nic nie pobije czesto wystepujacego hasla: "zbyt mlodziezowy"...w klasie MLODZIEZY:)))))))[/quote]
-
[quote name='Monik@']Mam dwa pytania: 1. Czy wasze koty "zagrzebują" jedzenie (jak pies)? [/quote] W sumie to jak chomik :)
-
[quote name='malko'] Co do zachęcania do nieprzestrzegania kwarantanny. Co powiecie osobie, której pies zachoruje na nosówkę. Mojej koleżanki sunia zachorowała. Przeżyła, ale wet mówił jej, że mało kto leczy, a nawet jak leczą to mają do 50% szans. Leczenie jest długotrwałe, a pies już nie wraca do pełni zdrowia. :cry: Dodam, że koleżanka wyszła po drugim szczepieniu, ale nie przestrzegała tygodnia po, bo jej tak doradzono ("a co ci będzie sikał na parkiet, inni wychodzą i jest dobrze"). [/quote] A co powiesz, że moja suka zachorowała na nosówkę mając rok i komplet szczepień? Różne rzeczy mogą się zdarzyć, a szczepionka nie jest 100% gwarancją, że pies nie zachoruje. Uodparnia, ale nie daje 100% ochrony. Zawsze niestety zostaje te parę procent niechcianej szansy, że pies zachoruje.
-
Jak będzie miała rok i będzie wyglądała jak pies, a nie pół psa, to niech sobie nie je - to już jej sprawa :) A co do starszego - ma cały czas suche w misce i tak się nie przeje :) Tak już ma, tak jest nauczony i dobrze. Może mało naukowo ale mi jest tak wygodniej. Akurat on może. Moje poprzednie psy dostawały michę tylko w godzinach karmienia, a ten wynalazek ma cały czas suche, je zawsze wieczorem, a ja nie muszę nietomna pamiętać, że pies nie dostał. Po prostu leży i czeka :)
-
Hehe, to co? Zakładamy?:>
-
dla mnie bomba. może założymy temat - z życia wzięte, czyli wesołe opisy poważnych sędziów ? :P
-
Myśli, nie myśli to nie ma żadnego znaczenia. Szczeniak jeść musi i to jest fakt. Zresztą nie o to pytałam. Tylko o to co różne psy lubią. Są różne karmy i własne przepisy :) Na razie sunia ładnie je i widać, że przytyła, już nie jest szkieletorek, ale robi się z niej szczeniak - taki pulchniutki. I jestem zadowolona :) Oby tak dalej.
-
Ja strasznie sie cieszę, że moje psy nie szczekają, czasem im się zdarzy... w bloku to problem. Fakt, że w domku fajnie jak czasem oznajmi, że jest. Ale to przyjdzie z czasem, jak już poprzednicy pisali :)
-
OK Super Ja jednak chyba dalej pochoruję na ten za 150 euro. :(
-
Przyznam się szczerze, choć wiele ludzi pewnie mnie za to zlinczuje ale ja swoim psom papu doprawiam (troszkę wegety, liść laurowy i ziele angielskie). Moja psina nie chciała jeść piersi z kury z ryżem i warzywkami, a z miłą chęcią gościła się u znajomego na stancji, który słabo z kasą stał i liche żarcie gotował, ale zawsze troszkę doprawił (nie dużo). I zaczęłam też troszkę doprawiać. I je aż uszy się trzęsą.
-
Wiesz co? To jest bardzo dobra metoda!!! Zwłaszcza jak na taką kruszynkę!!! Przestała jeść po chorobie. Mam ją na śmierć zagłodzić? Na razie je i dobrze. P.S. Mój drugi pies nie tolerował suchego - ja, że się nauczy, więc dwa tygodnie nic nie żarł, aż się złamał (suche w misce miał cały czas). Myślisz, że co by było z takim maleństwem po dwóch tygodniach? Moim zdaniem kosteczki by tylko zostały - zimne, bo martwe!!! Twoja metoda jest może dobra na dorosłe psy, też się nie cackam, nie smakuje - masz za dużo w d... i tyle. Przegłodzi się i zje. Ale nie na pieska w takim stanie. Na siłę, ale zjeść musi. Na razie je sama i jest dobrze. Kolejny dzień za nami :)
-
Myślę, że jedno w połączeniu z drugim daje pełen obraz tego co się u nas dzieje. O zgrozo. :( A bić Cię ja przynajmniej nie będę :)
-
Papkę możesz przecież zrobić sama, a nie faszerować pieska, zwłaszcza tak małego gotowymi przetworami. Niby chemii nie powinno tam być, ale... Zresztą były swego czasu jakieś afery z gerberem, o ile dobrze pamiętam, więc dla dzieci też nie polecam :)