-
Posts
543 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzurga
-
Piesek panci w koncu :D ALe wiesz co ci powiem - ze jasnie pancio sie taki szalony zrobil po wizycie u Ptysia. Normalnie od tamtego czasu nie poznaje psa. Wnerwia mnie, ze pogoda jesttaka kiepska bo juz bym powoli go chciala zabierac na dwor ale w takie wywiejewo to mi go szkoda. A tak juz poza wszystkim to jestem strasznie nieszczesliwa bo mi gadu w pracy padlo i od paru dni sie nie chce naprawic. W desperacji zainstalowalam tlena. Jakby co to jestem dzurga1976 :)
-
Rottweilera jakoś wychowałam to z mopsem chyba sobie tez jakoś poradzę ;) Ale fakt jest taki, ze Ruda jak się do niej mowi to ma minę jakby rozumiala. A klops patrzy, patrzy a i tak za chwilę robi swoje. Nie mam doswiadczenia z malymi psami, nie wiem na ile ostro reagowac jak cos robi zle. Kupilam ringowke i probuje go ustwiac, ale wije mi sie jak waz i nawet 10 sekund nie ustoi. A nie daj boze jak zobaczy ze mam jakies zarcie na nagrode - no to juz wtedy nie ma zmiluj - pies zamiast stac tanczy jak szalony zeby dostac zarcie.
-
A dziekuje za gratulacje. Nie tylko lapki ma takie grubiutkie, caly tez wyglada jak maly prosiak ;) Sucza w ogole jest przemadrym psem dlatego tym bardziej sie dziwimy, ze dopiero po paru dniach zaczela kumac, ze to male cos to nie obiad do upolowania a nowy braciszek. Z drugiej strony ja tam ja rozumiem. Pulpet ja wykolegowal z ukochanej klatki, pancio i pancia sie nad pupletem cackaja i juz nie maja dla Rudej tyle czasu co kiedys :( Poza tym zarcie Pulpeta tez jakies takie smaczniejsze niz wlasne... No ale za to moze czesciej spac w lozku coby jej nie bylo przykro :)
-
Proszę państwa mamy postęp na lini stosunkow rottweiler - mops. Suka łaskawie pozwoliła mu wczoraj pospac razem z nia na jej posłaniu :) Jestesmy bardzo dumni z naszego sucza, ze powoli przestaje traktowac pulpeta jak obiad ;) Poza tym Bubislaw chyba zakumal, ze na siku trzeba isc na gazety rozlozone w budzie bo wczoraj zauwazylam, ze 2 razy specjalnie pobiegl do budy coby zrobic siku.
-
Bys miala w domu taka Ruda to bys jednak wolala spokojniejszego zwierza, ci mowie. Ruda malego olewa albo go przydusza morda do ziemi. Czasem sie bawia ale raczej zero entuzjazmu ze strony Rudej. Ale i tak jest lepiej niz bylo bo ie startuje do niego z zebami, a czasem nawet go lize. Jestesmy reakcja Rudej na malego baaaaaaaaardzo zdziwieni bo ona jest naprawde dobrze zsocjalizowanym psem i nigdy nie robila takich jazd jak jakis pies byl u nas w domu. Mam nadzieje ze sie przyzwyczai do Bubislawa.
-
Tak wlasciwie to zdecydowanie wole suki. Sa milsze, mniejsze, ladniejsze... no i w ogole :) No ale jakbym wziela wystawowego sucza i suczowi by sie udalo cos tam wygrac na wystawach to jak znam zycie psycha by mi siadla i bym jej chciala zrobic dzieci. A niestety nie mam zupelnie mozliwosci ani czasu zeby wziac urlop na kilka tygodni i wychowywac male klopsy. I to glownie przemawialo za psem. Ale caly czas sie zastanawialam czy jednak nie bede zalowac ze wezme psa skoro generalnie wole suki. No i jak przyjechalam do hodowcy i jak mnie napadla matka malego zadajac miziania, jak wlazila na mnie mimo ze ja zdejmowalam z kolan na podloge i jak porownalam sobie to z ojcem malego ktory przyszedl sie pomiziac i poszedl spac to juz bylam prawie przekonana ze jednak wole psa. Hodowcy z Łotwy tez mi pisali, ze suka to potrafi zameczyc i wymaga duzo wiecej uwagi niz pies i to samo potwierdzila hodowczyni Buby. Poza tym ja oczekiwalam po mopsie oprocz ladnego wygladu takze okreslonego charakteru. Przede wszystkim mial byc maksymalny miziacz no i niezbyt szalony - bo by mi z wariatka Rudi chate rozniesli. No i Buba wlasnie taki jest. Za to jego brat, ktorybyl nieco mniejszy i nie tak dobrze zapowiadajacy sie wystawowo charakter mial szalony. I takiego dzikusa bym juz raczej nie wziela. No i taka jest wlasnie historia pt: dlaczego dzurga wziela psa a nie sucza :)
-
No kochana, przywiozlam zwierza w zeszla niedziele poznym wieczorem, nie mial jeszcze 3 szczepien, z kolei i srode wyjezdzalam na delegacje i wrocilam w piatek o 1 w nocy. W sobote z ranca pognalam do weta na szczepienie no i teraz jeszcze musze kupic kubraczek, bo bez kubraczka to sie cykam ze mi jakis katar zlapie. Mam kupe fajnych zdjec ale nie mam kabla od cyfrowki bo zostal u znajmoych wiec musicie poczekac na dalsze foty jasnie ksiecia Bubislawa ;)
-
A mam jakies wyjscie? Na razie cierpliwie wycieram siki i zbieram kupy po mieszkaniu, no i piore poslanie raz dziennie! Ale juz niedlugo mam zamiar nabyc kubraczek coby sie pulpet nie przeziebil na dworze i zaczniemy nauke sikania na spacerze. Mam nadzieje, ze szybko zakuma o co chodzi :D
-
Gdyby jeszcze tyle nie sral i nie sikal to bylby idealny :D
-
No wiec generalnie wlasnie jest grzeczny. Albo je, albo spi, albo wlazi na kolanka do panci. Szaleje umiarkowanie, tzn ma takie fazy ze by mi wszedl na glowe ale jednak wiecej jeszcze spi. Charakter ma zupelnie inny niz Ruda. Jest typowym miziaczem. Zadnego cwaniakowania. Taki naprawde pulpet :) Piesek panci. Chociaz pancio tez sie zakochal w piesku. No ale za to Ruda raczej niekoniecznie jest zachwycona klopsem w domu. Do tej pory bywaly u nas rozne psy, jadly z jej miski, spaly w jej budzie i byl luz. A Bubis ani nie moze sie zblizyc do miski, ani do jej poslania bo jest jazda. Tzn moze raczej byla jazda bo jest juz nieco lepiej ale jakiejs ogromnej milosci nie widze. Ruda zazdrosna jest po prostu. No ale miziam ja ile moge wiec jest coraz lepiej :)
-
Miał być szczeniak po klopsie z Łotwy, ale jak zobaczyłam tego małego gwiazdora to nie było zmiłuj. Buba, czyli Smyk Płowy Ornament ma 3 mce, wazy ponad 4 kg i jest fajowy. A tak wyglada: [img]http://img4.allegro.pl/photos/oryginal/38/3878/387884/38788419[/img]
-
Dawno nie jezdzilam komunikacja miejska ale wg mnie kazdym tramwajem ktory jedzie z Kaponiery na ul. Winogrady (uwaga na tramwaje jadace na Piatkowo - bo to szybki tramwaj i wywiezie cie zupelnie gdzie indziej). W kazdym razie na tych Winogradach wysiadasz przy ulicy Dożynkowej i pierwsza uliczka na wprost dojdziesz do cytadeli do amfiteatru.
-
Zagadaj do aga2 na PW. Ona karmila Arionem, teraz karmi Acana. Jak wroci z pracy to ci na pewno odpisze. Ale zanim ci odpisze to i tak juz wiem, ze ci powie ze Acana lepsza :) Psy jadly chetnie i jedno i drugie ale po Arionie mialy gorsze kupy. No i na Acanie Viggus ladnie rosnie wiec Aga z Acany jest zadowolona baaardzo. Moja rudi tez jest na Acanie (teraz chwilowa zmiana na nutre zeby sie suczy nie znudzilo) a Ariona zjadla kiedys probke. I kupe miala ogromna. A po Acanie kultura ;)
-
Pytanie do doswiadczonych karmicieli gotowanym zarciem: Jakie sa mniej wiecej proporcje w karmieniu - ile miecha, ile wypelniacza ile warzyw. Tzn chodzi mi orientacyjnie ile mniej wiecej gram musi dostac sucza o wadze okolo 40 kg. No albo mniej wiecej ile tego musi byc w misce 2,8 litra? Tak z pol miski na jeden posilek? Dodam ze je 2 razy dziennie. Help plizzzzzzzz...
-
Ja chetnie przyjde, bo ruda ma ostatnio malo kontaktu z psami i jej sie przyda zabawa. Napiszcie tylko dokladnie kiedy i gdzie.
-
A mnie sie ruski klops bardzo podoba. A do tego robi calkiem ladnie dzieci :) Pikatchu sliczny, no ale z takim pochodzeniem trudno zeby bylo inaczej.
-
To najpiekniejszy klops jakiego widzialam w zyciu, ma tak cudny wyraz twarzy, ze wymiekam. Champion Łotwy, Litwy, Rosji, Białorusi, Baltic Winner 2004, 3xCAC w Polsce, 4 CACIB, 3xResCACIB, 4xBOB i prawdopodobnie bedzie psem roku w ich Klubie Mopsa.
-
Goska, ja juz sobie upatrzylam szczeniaki z Łotwy. Urodzily sie w Wigilie, 4 chlopcow, 3 dziewczynki. Tatus piekny i utytulowany, mama z doskonalymi papierami. Mam nadzieje ze to wypali.
-
Zagladam caly czas ale na razie sie nie odzywam ;) Gosia, wymiziaj moja Poziomeczke kochana. Tak mi przykro, ze moja ulubienica taka jest chorutka :(
-
Miot, z ktorego chcialabym kupic szczenie jest baaardzo duzy jak na klopsy - 4 chlopcow, 3 dziewczynki. Hodowca obiecal, ze wybierze najladniejsze szczenie z miotu i mam nadzieje, ze nie sciemnia. Jemu tez powinno zalezec zebym dostala dobrego szczeniaka bo to bedzie 1 maluch w Polsce po tym psie a ja na pewno bede wystawiac. Zreszta z korespondencji mailowej ludzie wygladaja na zyczliwych i nic nie wzbudza moich podejrzen. Poza tym mam jeszcze okreslone wymagania co do charakteru malucha, wiec pod tym katem hodowca tez bedzie dobieral dla mnie dziecko.
-
Kurde a ja mam leb kwadratowy od tego myslenia, co wybrac, psa czy suke.
-
No czyli jest tak jak myslalam, z dzieciakami trzeba byc 24h. To jednak sklania mnie do zakupu mopsa psa.
-
No ale potem jak troche podrosna mozna tak zostawic maluchy same na kilka godzin? Z nerwow bym chyba w tej pracy umarla.
-
Pytanie jest czysto hipotetyczne, bo moja rottweilerka jest wysterylizowana. Natomiast zastanawiam sie nad kupnem mopsa ale nie potrafie sie zdecydowac, czy pies czy suczka. Tzn wolalabym chyba suczke ale obawiam sie, ze jesli bedzie odnosic sukcesy wystaowe to zachce mi sie ja pokryc. A boje sie, ze po prostu nie mam czasu na wychowanie dzieciaczkow.