-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
Sto lat dla Dakarka i Argosa :lol: :lol: :new-bday: A wiec wczoraj w podskokach zaraz popracy( jeszcze w szpilkach :wink: ) pojechałm do weta. Vigo w kilinice znowu cudownie ozdrowiał 8) jednak i tak wyszło szydło z worka: nawrót grypki :x chyba za szybko zakończyliśmy leczenie? no i ......... Martini* -.... kulawizna..... :evil: Najpierw wyleczymy porządnie grypke a potem zajmiemy sie kulawizną - ja o tym trochę poczytam w necie, wiem że to przechodzi z czasem bez skutków ubocznych.....czyżby powodem był tak nagły przyrost wagi i szybki wzrost Vigo do 6 -miesiąca i dlaczego te karmy z glukozamina i chondroityną nie pomogły?( i noszenie po schodach :wink: ) czyli o szkolenie narazie mogę sobie pomarzyć - albo ppczytać na dogo :roll: Martini - cofam sie na 160...-jakie to były leki homop.? Znowu wczoraj osiwiałm i dostałam wrzodów żolądka... nawet mnie nie cieszyło to ze mam komp w domu.... a net- jest załatwiany :roll: i bedze za kilka dni.....
-
Witam My chyba mamy pecha Od maja mielismy sie szkolić a tu Vigus zaczął chorować... Najpierw to gardełko, potem ten wypadek z psem ( okazało sie że to skaleczona poduszeczka miał kulec przez jeden dwa dni i koniec) Jednak od tego czasu jest coraz gorzej Vigo stał sie smutny , osowiały, wczoraj to nawet zabawa go nie cieszyła, a dziś wstał i sztywnym ruchem poszedł niezbyt chętnie na spacerek -jesze wczoraj był taki szczęśliwy na spacerku i... tylko na spacerku ale dzis juz nawet to go nie cieszy ( szedł jak 20 letni staruszek) O kilku dni zje cokolwiek jak mu kiszki marsza zagrają ... dawniej rano to był wulkan energii jadł 3/4 swojej dawki dziennej juz o 6.00 rano a teraz .. :cry: Myśle sobie że to moze ta kulawizna młodzieńcza :roll: już nie wiem sama... kuleje na jedną łape ( ale mi sie wydaje że to ta która była zraniona ) i ten sztywny ruch przypominajacy maszyne do szycia.... Vigo wczoraj to nawet poiskiwał chwile :cry: a potem tulił sie i jakby chciał mi powiedzeć coś..... Martini - chyba Twój Dakar miał problemy z kulawizną czy miał takie ojawy???
-
Martini - super że Dakarem jest już dobrze, mówiłam że AT to twardzele. Ecalirs - nie było wywieszki o złym psie... 8) głupol z tego mojego piecha a myślałam że socjalizowalm go dobrze....no ale teriery jak sie uprą na coś to nie ma mocnego.... martwi mnie że Vigo nadal kuleje szczególnie zanim sie rozchodzi, zastanawiam się czy jeszcze czekać czy dać łapke obejrzeć wetowi... znowu dopiero co bylismy ?? Jura - trymowanie to fajna zabawa i piechol wygląda super :P .......ale nie mogę oprzeć się wrażeniu że mam teraz połowę psa i Vigo zrobił sie taki delikatny.drobny :wink: jak był zarosnięty to gabarytowo dorównywał rotwailerowi :wink:
-
Vigo - za tym ONem wrażnie nieprzepada 8) to jest agresywny pies wyrażnie działający Vigusiowi ( i mi) na nerwy lużno biegający-ale - za ogrodzeniem na swoim terenie jak widzi VIgusia to rzuca sie wręcz na płot no i Vigo nie wytrzymał i mu odpowiedzał ( wyrwał mi sie troche z ryzów) :oops: i chciał przejść pod płotem do przeciwnika :o :shocked!: :stupid: no i gdy przciskał swoje długie łapska tamten go zdzielił tylko nie wiem czym czy zębami czy swoja wielka łapą ( trwal to ułamek sekundy) i dzis też mój maluch kuleje ale jak sie juz rozchodzi to jest dobrze i wtedy biega bez opamietania---bede kilka dni obserwować. To chyba wyrażnia walka dwóch macho??
-
eselu - Vigo też kuleje od wczoraj ale to po drobnej bójce z ON-em :evil: juz dziś jest lepiej :-? Jak maluszek jeszcze kuleje , byłaś u weta?? ... taki maluszek może w czasie szaleństawa coś sie stało z łapką ale swoja drogą Vigo jak był takim maluchem to szalał, skakał, biegał, brykał nawet z tapcznu :evil: i nic.... ... czy przy dotykaniu boli ta łapka malucha... ? No i z powodu wypadku wczorajsza porcja trymowanka została przełożona :x
-
Magda - bardzo mi przykro :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Odszedł ostani towarzysz Xendusiowej choroby.... Zrobiliście kawał dobrej roboty, utrzymać w dobrej kondycji przez dwa lata nerkowca.... Pewnie byłaś na to przygotowana ale odejście przyjaciela to wielka strata..... :cry: :cry: :cry: Snoruś pewnie teraz biega z moim Xendusiem po łąkach Teczowego Mostu Trzymaj się..
-
bogula - Hej właśnie tak robie- gdy szef gdześ wyjeżdza ( tak jak teraz to :wink: chop na dogo) a potem zacieram ślady 8) Flaire - witam juz wróciłaś :lol: Cały czas żałuje tej Bydgoszczy ale Viguś i jego zdrówko wtedy było najważniejsze. niedzwiedzica - komp. już idze do mnie będzie dziś jutro , pieniądze czekaja na koncie więc ....juz niedługo do Was dołącze. aga_ - ta druga( moja) część Vigo nie jest jesze zrobiona do końca do dziś i będe pewnie przez jakiś czas dłubać codziennie po trochę. 8) Tylko mnie jedno zastanawia Vigo do czasu skubania u Elizy był nieznośny, darł się , kwiczał nie można było nic zrobić u Elizy cały czas siedzał jak trusiek -wszystko mozna było mu zrobić: szarpać, skubać, opcinac paznokcie, robić "łapę kocią" no i po powrocie zachowuje się cały czas idealnie :o tak jaby skubanie sprawiało mu przyjemnosć, nawet nastawa sie ładnie :lol:
-
Wpadam tylko na chwilę żeby powiedzeć że fotka powyżej jest super :fadein:
-
BEBE - niestety nie mam cyfrówki ( zmieniłam kolejnosc i najpierw będzie skromny kop- mial byc dzis :evil: )więc fotki robię dalej tradycyjnym- tak sie rozpstrykalam że już mam prawie koniec filmu :) więc niedługo coś wkleje.Wyobraż sobie że teraz jestem cały czas na Acanie - i Vigo robi w końcu normalne kupki -juz nawet kończy worek :D Eclairs - Eliza trochę weszła na moją część Vigusia 8) bo pewniakiem bym do wieczora nie skonczyła no i tak jak pisałam jeszcze bedą poprawki spód ogona, podgardle :x i czaprak więc tak do konca to jeszcze nie jest zrobiony) to jest zadanie domowe) acha WIDZAŁAM NA GALERII fotki Eklerka - on juz duży chłopak jest - BARDZO DUŻY chyba już dogonił Vigusia ( a moze juz przegonił :D ) Vigo tak w 6 mięsiącu stanął w miejsu wolnej-czytaj prawie nie :wink: rośnie i juz nie przybiera tak szybko na wadze ciągle 22 a terez to taki drobny jaby sie zrobił :-? chociaż chudy nie jest - ( nawet ma mały tłuszczyk tu i tam 8) :oops: )
-
HEJ Jonguil - majtasy w domku.... -Wiki swojego czasu też mocno krwawiła i miała takie dziecięce z dziurka na ogon -(kilka par na zmianę) i tak sie przyzwycziła i każdy w rodzine do tego widoku że kiedyś wyszliśmy z nia na spacerek i dopiero w połowie osiedla zauważyliśmu że Wika ma na dupce majteczki w różowę pajacyki. :lol: Acha co do rozsypywania suchek karmy ( niejadkowi) ja też rozsypuje karme po mieszkaniu wtedy Vigo - Idze po śladze :wink: _ no i je Ale ostanio znowu je pochłania żarło BO STRACIŁ SIERSC :D i pewnie mu dziwne na duszy i skórze...( moze troche zimniej) Viguś teraz pięknie wygląda po trymowanku :lol: :lol: :D Chyba jemu też sie podoba bo tak pieknie dumnie chodzi łeb do góry a łakami prawie pdłoża nie dotyka. 8) W piątek byłam na naukach trymowania zrobilismy tak że Eliza trymowała połowe a ja drugą połowe - ona zrobiła już swoją połowe potem drugiego psa a ja ciągle dłubałam swoją stronę :oops: ale zrobiłam :o :P jszcze w domu bede poprawiac tu i uwdze....no i byłam dumna że mój chłopiec tak dzielnie stał na stole przez 3,5 godziny :o ani " słowa nie powiedzał" Pozdr
-
Eclairs - lecę do domu ...przygotowywac sie do podróży no i załatwiac komp. przekładam dyskusje na soboto-poniedzałek :wink: mam nadzieję ( Vigo tez czasami czeka żeby go pancia zniosła po schodach oj niedoczekania :evilbat: no i wtedy psinka wzdycha ciężko i sam schodzi :wink: ) pozdr Ina i Vigo - jeszcze tylko jeden dzień( częsciowo) zakłaczony 8)
-
Eclairs - z przyjemnością pooglądam fotki :lol: Vigo - waży niecałe 22 kg i po Waszych postach na dogo, że to duzo, troche się przeraziłam że znowu cośik nie tak :wink: no ale tak sobie wymysliłam ze pojedzemy do Elizy wytrymujemy( nauczymy się 8) lub lizniemy troche trymowania ) pod fachowym okiem i od razu zrobimy przegląd "techniczny" :lol: :wink: Ostanio Vigo zaczął wybrzydzać i jak ma jednostajne czyli suche przez klika dni to zje z łaską jak juz jest naprawdę głodny - oprócz tego dawniej gotowałm mu codziennie a teraz co drugi dzień lub jeszcze dalej bo łaskawiec kręci nosem :o :x rozpieszczony??... :roll:
-
Eclairs - żałuję że nie mogę narazie częściej zaglądać, tyle tu się dzieje tyle fotek :lol: ale juz niedługo Fajny mieliście wypad z Eklerkiem - on juz waży 21 kg :o to dogonił prawie Vigo :D Vigo troche stanął w miejsu a nawet schudł - choroba, pogoda -dośc ciepło a z tym wiąże sie mniejszy apetyt no i wiecej ruchu na świeżym powietrzu -ale chyba to dobrze bo jakby nadal tak dobierał to by zmienił sie chyba w małego prosiaczka 8)
-
Witam Jeszcze nie ze swojego ale w piątek chyba w końcu będe miała ten komp :roll: [b]Martini***[/b] trzymam kciuki za Dakara, będzie dobrze AT to twardziele teraz będzie tylko lepiej; Ja też przeżyłam chwile grozy z soboty na niedzele - Vigo nagle zaczął utukać na nogę a potem przestał chodzić przy każdym ruchu piszał i zionął niesamowicie nie wiedziałm co mu jest....co robić każdy ruch sprawiał mu ból a tylnie łapy miał jakby sztywne - siedzał jak gapa a ja rozważałam czy nie jechać do Torunia na nocno świąteczny dyżur... postanowiłą jednak zaczekać do 8.00 rana i przez te kilka godzin czuwając przy Vigusiu schudłam chyba z 10 kg i prawie osiwaialam po głowie chodziły mi rózne myśli co to może byc m.i. że to tez cos pokleszczowe - tydzeń temu znalazłam pierwszego kleszcza u Vigusia rano gdy dotarlismy do weta -panie czekające z pieskami na swoja klojej zgodnie orzekły że to chyba jakis paraliz :evilbat: Jednak gdy weszliśmy do gabinetu- nadyżurze był NASZ wet :lol: Viguś nagle ozdrowiał 8) Okazało się że to wirus grypopodobny i że Vigo jest już 3 psem z takimi objawami.. miał zaczerwienione migdałki i bóle mięsniowe jak przy grypie.....dostał antybiotyk i inne leki -wczoraj ostatni chociaz już po pierwszym było ok - Także jutro możemy jechac do Poznania na umówioną lekcje trymowania :lol: [b]eselu[/b] to maluszek już tydzeń jest u Was w domku :lol: zazdroszczę to najwspanialszy okres i szkoda że tak szybko mija :( , ciesz sie i rób fotki [b]Flaire[/b] GRATULACJE DLA API - sorry, że znowu nie mogłam kibicowac w Bydgoszczy ale nie chciałam zostawiać mojego chorego maleństwa :wink:
-
No to nie mówię żegnam tylko dozobaczenia 8) Pozdr
-
Wind - jak czegoś chcę - (pragnę) to dążę do celu mimo 0X 8) tak własnie jest teraz z kompem(no... kosztem cyfrówki :x )a co z resztą ........ zobaczymy...??? Trymowanko- niedługo jedzemy na lekcje( duży kawałek teriera jest do obrobienia) Pańcia na początku za bardzo psa rozpusiła :oops: ale... mój zwierzaczek powoli zaczyna rozumieć co mu wolno a co nie... ....chociaż łobuz z niego niesamowty -wczoraj zapomniałam schowac jego psich ciasteczek i wspinał sie po półeczce aby je dosiegnąć i półeczka runeła na ziemie a razem z nią moje cztery ozdobne szklannince :evil: i cała kupa książek piesek czmychnął przestraszony ja przez pół godziny zbierałam potluczone szkło a Vigus tylko myslał jak tu dobrac sie do ciasteczek z drugiej strony....
-
witaj coztego -coś nie mogę jednak bez Was żyć :D
-
Jakis czas temu pisalam, że mojemu 3 miesięcznemu wtedy maluchowi kupiłam Acanę i była tragedia- rozwolnienia gazy... przerzuciałm sie na RC i Vigo zjadł juz jej ze 30 kg jednak ostanio zaczął wybrzydzać Rc... dałam mu na odmiane tą nieszczesną Acanę którą przed kilkoma miesiącami schowałm na póżniej ...i tak smakowała Vigusowi ze zjadł ją prawie razem z miską- :lol: daję ją juz od tygodnia kupki ma jeszcze ładniejsze niz po RC - za chwile zamawiam nowy worek i dodam mu jeszcze ciasteczka. :P Pozdr.
-
eselu - z moim poprzednim 4,5 miesiecznym maluszkiem byłam na 3 -dniowych wakacjach- gdyby nie to że właśnie tam okazalo sie że jest ciężko chory...nieuleczalnie to byłyby najpiekniejsze wakacje.... Tylko tak jak mówi coztego z takim malcem to jak z małym dzieckiem musisz na niego uważać 8) i miseczki i świeza woda i kocyki i jedzonko wszystko musi być :P ...ta klatka o której pisałam na AT okazałby Ci sie bardzo pomocna i zbawienna :wink:
-
Do sierpnia- to tak długo mamy czekać :( ... no ale jak inaczej nie będze można to dobry i sierpień - dla mnie najpiękniejszy miesiąc bo wtedy zawsze mam urlop :lol: 8) -
-
Flaire - jestem troche opózniona w odpowiedzach -nie z mojej winy robię (dwie rzeczy na raz) a ja myślałm że nasz odwiedzisz :( i pojedzemy sobie do lasu i nad jeziorko i Vigo pokaże Ci ulubione miejsca
-
Hej Eclairs :P Flaire - dzwoń :D zapraszam :angel: 3 maja- :lol: będziesz wystawiać w Bydgoszczy :lol: tżeba się zorganizować :angel:
-
Flaire - bo ja juz uzależniona jestem... i cały czas tylko myślałm jak sie dostać na dogo. 8) a dla chcącego... :roll: No tak tylko że ta mądrosc...jeśli chodzi o trymowanie narazie nie pomaga 8) :wink: eselu - bardzo też pomogły mi rady z ksiązki "Szczenie doskonałe"
-
Dorwałam się do komputera :drinking: :multi: (niestety jeszcze nie swojego) niedzwiedzica - całą akcją wyszukania komp . steruje ten znajomy informatyk, dałam mu także namiary od Ciebie :) już niedługo będe miała kompa na własnośc-- za niecały tydzeń 8) [b]eselu[/b]gratulację juz niedługo maluszek zawita u Ciebie :P nietety nie zobaczę Twojego maluszka bo właśnie z tego powodu - że juz od dzis maluchy wychodzą w świat Eliza nie miała by dla mnie czasu... Umówiłysmy sie dopiero na 6.05 w jej gabinecie będzemy -odkłaczać Vigusia :lol: Ja sama próbuje ale marnie mi to idze .... :x :roll: Jak Vigo mial przybyć - zo zrobiliśmy mały remoncik.. :roll: wszystko co możliwe czyli co nadawało by sie do przegryzienia ,obgryzienia a zarazem byłoby zagrożeniem dla malucha... zabezpiczyliśmy poprzestawiałam w domu tak aby buty zosatwiac w okresie kwarantanny w korytarzu....no i najważniejszy zakup dla mnie to zbawienna klatka-którą uzywamy cały czas z powodzeniem. Vigo tak sie wycwanił (klateczka tak mu sie miło kojarzy) że jak ma ochątę dostać jakiś smakołyk to szybciutko biegnie do klatki kładze się elegancko, łapeczki równiutko do przodu i czeka....... Wogóle cwane i mądre robi sie to moje "maleństwo" (Szkoda, że z tego szkolenia narazie nici...ale ja jestem uparta i także to w końcu wyjdze...) Acha dużo gzaet też może sie przydać( to na początek -kwarantanna) a potem uwazaj na zabawki bo Vigo te gumowe to w pierwszym tygodniu rozbroił nawet takiego fajnego smoka z lateksu :x wyciągnełam mu z gardła... lepsze sa różne gryzaki i pętle ( to na te igiełkowe ząbki 8) ) i twarde piłeczki.....[/b]
-
[b] NO TO ŻEGNAM WSZYSTKICH TRZYMAJCIE SIĘ MAM NADZEJĘ ŻE SIĘ SZYBKO ZOBACZYMY[/b] :( :ylsuper: :hand: Pozdrawiam Ina I Vigo znikam :fadein: