Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. [B]Ali[/B], w sprawie GIMPa zajrzyj do Galerii, do podwieszonego topiku pt: "Obróbka zdjęć co i jak, pomoc", tam na pierwszej stronie jest spis treści instrukcji zawartch w topiku. W razie jakiś problemów i wątpliwosci- pisz albo w tamtym topiku, albo wprost do mnie na GG. Mnie również udało się dzisiaj przemknąć do pracy i z pracy pomiędzy deszczami, ale pogoda jest lekko przygnębiająca, zwłaszcza te niskie temperatury sa trochę za niskie jak na sierpień :diabloti: Mam nadzieję, że przełom wrześńia i października będzie złocisty :loveu: Dobra jesień nie jest zła :lol:
  2. [B]elunia[/B], skąd jesteś? Konsultowałaś się z dr Jagielskim?
  3. [quote name='Tundra'] Tylko, ze ona jest taka delikatna i wrazliwa, ze czasami mysle, ze moze to na tle nerwowym? [/QUOTE] Wydaje mi się, że jeśli dziewczynka popuszcza przez sen, nieświadomie, to raczej nie jest to na tle nerwowym :niewiem:
  4. Tundra, skoro suka jest kastrowana, a propalin nie pomógł, to może trzeba jej dobrać jakiś preparat hormonalny. A może zabieg chirurgiczny podniesienia pęcherza (czy jakoś tak się to nazywa :hmmmm: ) [QUOTE]A wet. sugeruje powazna chorobe nadnerczy.[/QUOTE] Sugeruje? A ma jakieś dowody? Robi jakieś badania w tym kierunku? Nie ma lekko z tym sikaniem :roll: U nas na szczęście Propalin działa, tzn. suka nie sika kiedy dostaje propalin, ale po odstawieniu leku, problem powraca błyskawicznie... Na razie dostaje lek, w małej dawce. Zobaczymy jak długo jeszcze potrwa nasza walka :cool1:
  5. No, nareszcie jest temat dla mnie :evil_lol: U mnie 3-letnia suka i 12 tygodniowa kotka... :cool1: Kotka jest u nas od 5-tego tygodnia życia, miała byc na tymczas, ale chyba się ostanie :loveu: Suka zachowuje się poprawnie od samego początku, tzn. nie jest agresywna i to jest najważniejsze (suka 25 kg, kotka w chwili znalezienia 389 gram). Na razie Malizna ma swój pokój, kontakty z Kreską pod ścisłą kontrolą. Trochę się gonią, tzn. suka goni kota, a kot ucieka :diabloti: Ale chyba traktuje to jako zabawę, bo nie boi się psa. Kiedy Kreska na chwilę odwraca głowę, przestaje zwracać uwagę na kota, to Malizna rzuca jej się na szyję, albo poluje na psie łapy (kamikadze :diabloti: ), ale pazury zawsze schowane podczas tych "ataków"... Trochę mnie przeraża gwałtowność ich "zabaw", i to jak Kreska się nakręca, kiedy goni Maliznę :shake: Ale liczę na to, że z czasem suka przywyknie i maluch stanie się mniej interesującym obiektem :niewiem: Boję się, że podczas tych zabaw Kreska kota uszkodzi. Chociaż jak Malizna się zatrzymuje, to się kładzie kołami do góry i Kreska dość delikatnie ja obwąch.uje... Strasznie to skomplikowane :cool1: Mam nadzieję, że się dogadają :roll:
  6. [quote name='zadziorny']A moja Gaja właśnie się wylaszczyła :cool3: :loveu: :multi:[/QUOTE] Co zrobiła? :crazyeye:
  7. [quote name='Ali26762'] [B]coztego[/B] - pisałam już wczoraj, że potrzebuję belfra do GIMP-a. Podejmujesz się? Strasznie dziwny ten program, nic nie jest w nim na swoim miejscu :mad:[/QUOTE] Jak trwoga to "Gdzie jest coztego?!" A żeby tak bezinteresownie zatroszczyć się o koleżankę, to nie ma komu :shake: Oczywiście, [B]Ali[/B], że pomogę, jesli tylko będę w stanie :) Co byś chciała wiedzieć o GIMPie? [B]Kasia&Figa[/B] witajcie na forum :multi: Teriery nie są uparte, tylko inteligentne :evil_lol:
  8. Kati, współczuję :-( [SIZE="1"]Dzisiaj zobaczyłam Twój podpis, nie mogłam uwierzyć :shake: Pamiętaj, że Raptus już zawsze będzie szczęśliwy i zawsze będzie przy Tobie :glaszcze:
  9. [quote name='INA']Były akurt w tych miejscach gdzie najczesciej moczył w jeziorze, łapy, uda, boki czyżby to było to:roll: :crazyeye: [/QUOTE] Powiem Ci, że Kreśka strasznie się drapała w zeszłym roku, po powrocie znad morza. Niby nic nie miała na skórze, ale drapała się uparcie. W końcu wymyśliłam, że sukę wykąpię, żeby zmyć z niej morską wodę i podziałało, jak ręką odjął :p [QUOTE][B]coztego [/B]może grzecznościowo ktoś zawiezie Twój zwierzyniec albo przywiezie weta - ja tak czasem robiłam.:cool3:[/QUOTE] Eeeetam, będę ludziom głowę zawracać :cool1: Ojciec chyba jutro wróci ze wsi, więc w czwartek pojedziemy. Myślę, że zwierzyna dożyje :diabloti: Najgorsze jest to, że muszę z dziewczynkami osobno jeździć, bo z dwiema na raz bym zwariowała :evil_lol:
  10. [quote name='INA'] oczywiście w kolorze Erdelowym:cool3: [/QUOTE] :klacz: niech żyje pomarańczowy :lol: Cholerka, ja zwariuję z tą moją zwierzyną. :shake: Właśnie odkryłam, że Maliznie łysieje łapka i jakieś "coś" jej się zrobiło na uszku. A Kreska ma "coś" na łapie, i to "coś" zaczyna jej przeszkadzać, a do tego znów zaczyna jej się psuć ucho, tym razem prawe :angryy: A w dodatku ojciec wyjechał na kilka dni i nie mam czym pojechać do weta :placz:
  11. [I]Oświadczenie Krzysztofa KrK:[/I] "Wyniki sekcji zostały wczoraj odebrane przeze mnie osobiscie, w zalakowanej kopercie. Dla dobra sprawy nie mozemy na tym etapie ujawnic dokladnej tresci dokumentu, natomiast na jego podstawie sporzadzone zostanie zawiadomienie do prokuratury o popelnionym przestepstwie. Nadmienie tylko, iz dokument z sekcji zostal przedstawiony trojce niezaleznych od siebie znanych weterynarzy, ktorzy jednoznacznie sami zachecali do natychmiastowego zawiadomienia prokuratury (nie znajac sprawy, opierajac sie tylko na wspomnianym dokumencie) [B]Zmian morfologicznych podania Morbitalu nie stwierdzono[/B]. [RIGHT] [B]Krzysztof Krk.[/B][/RIGHT]"
  12. Link do nowego materiału w TV [url]http://www.lubin.pl/?n=203&id=159[/url]
  13. Odpis opinii weterynarza – Pani Katarzyny Ostrowskiej - Cieślik [RIGHT]Zabrze,dnia 16.08.2006r.[/RIGHT] [CENTER]Zaświadczenie lekarsko – weterynaryjne[/CENTER] Zaświadcza się, że pies rasy: Golden Retriever, płci ; samiec, w wieku: ok. 6-9 lat, maści: złotej, o imieniu: Ozzy, którego właścicielem jest p. Anna W.***, zamieszkała w Zabrzu przy ul. *******, został poddany badaniu lekarsko – weterynaryjnemu w dniu 16.08.2006r. Wynik badania klinicznego: Pies jest niedożywiony i odwodniony. Porusza się powoli i ostrożnie , występuje mierna kulawizna prawej przedniej kończyny. Pies nie reaguje na bodźce słuchowe. Po stanie uzębienia stwierdzono, że pies może mieć od 6-10 lat, kły są połamane, korony pozostałych zębów starte. Temperatura ciała : 38,5 C, występuje obustronne zapalenie spojówek z wyciekiem surowiczym. Słuchowo: praca serca jest prawidłowa, wyraźnie słyszalne szmery oskrzelowe wskazujące na stan zapalny. Przy omacywaniu wystąpiła mierna reakcja bólowa na zginanie w stawie łokciowym. Na skórze w okolicy stawów kolanowych i łokciowych obustronnie występują miejsca wyłysienia i gojące się rany. Oprócz tego na całej powierzchni ciała na skórze wyczuwalne są drobne strupki i ranki w trakcie gojenia. Stwierdzono także silne powiększenie prawego jądra nie wykazujące cech zapalenia. Jądro jest konsystencji tęgiej i strukturze jednorodnej. [RIGHT]Pieczątka i podpis lekarza[/RIGHT]
  14. Odpis opinii weterynarza – Pani Doroty Karchut GABINET WETERYNARYJNY [RIGHT]Kałużna 21.08.2006r.[/RIGHT] Lek.wet.Dorota Karchut Kałużna 39 a 59 – 830 Biedrzychowice Dot.: psa rasy Golden Retriver o imieniu OZZY. Dnia 13.sierpnia 2006r. p.S.*********** przywieźli do mnie znalezionego na parkingu w Lubaniu psa rasy Golden Retriver. Pies był zagłodzony, zapchlony, miał na łapach dwie duże rany wyglądające na poparzeniowe, a także mocno powiększone jądro. Podałam psu środki p/robacze, p/pchelne, oraz antybiotyk ( z powodu zapalenia skóry). Umówiłam się z nowymi właścicielami – zakładając że pies nie znajdzie wcześniej nowego domu – na zabieg kastracji, który trzeba było przeprowadzić ze względu na podejrzenie guza jądra. Po odkarmieniu i sterylizacji pies miał szanse na normalne życie. [RIGHT]Pieczątka i podpis lekarza[/RIGHT]
  15. [B]Relacja Ani_W:[/B] W dniu przekazania psa, ponownie zadzwoniłam do Agnieszki, powtarzając zalecania dotyczące żywienia jak i leczenia Ozziego. Około godziny 19.00 dostałam informacje od Gosi, ze zdaniem weterynarza pies nie nadaje się do zabiegu kastracji, że nie przeżyje jej nawet jeżeli odbędzie się ona za 3 miesiące. Mając na uwadze opinie poprzednich weterynarzy prosiłyśmy Agnieszkę o zmiane weterynarza, konsultacje u innego. Wieczorem dostałam informację: [b]Małgorzata S.*** do Anna W****, 16-08-2006, 21:08:15[/b] [i]Zabieg przełożony na środę. W piątek podstawowe badania. Prosiłam, żeby oddała go, jak się nie czuje na siłach, ale nie chce nawet słyszeć. Jest nim zachwycona. Potrzebuje nazwe antybiotyku, ona go kupi i będzie podawać. Psiak będzie miał dobrą opiekę. Miejmy nadzieję, że będzie silny i przetrzyma operację, to najważniejsze. Ale nowotwór jest zaawansowany a psiątko nie młode.[/i] Następnego dnia, po informacji przekazanej przez Gosię, iż pies był w nocy niespokojny, nie je, zadzwoniłam do Agnieszki. Podczas rozmowy dowiedziałam się, iż pies nie tknął przekazanego przeze mnie jedzenia, wiec Agnieszka zmieniła mu jedzenie, po niespokojnej nocy teraz śpi, z przerwami na jedzenie. Dzwoniąc do Agnieszki po południu, chcąc sprawdzić jak pies się czuje, dowiedziałam się że jest już lepiej i abym skontaktowała się z weterynarzem (w Lubinie) w celu przekazania dokładnych informacji, dotyczących przeprowadzonego w Zabrzu leczenia. [b]Małgorzata S. do Anna W. 17-08-2006, 14:01:04 [/b] [i]Tel. do lekarza 076 84*****[/i] Około godziny 15.00 w mojej obecności lekarka weterynarii z Zabrza zadzwoniła do weterynarza w Lubinie przekazując nazwy podanych przez nią środków, jej rozpoznania. W czasie tej rozmowy dowiedziałyśmy się, iż nie ma wyznaczonego terminu kastracji - lekarz nie podejmie się jej ze względu na zmiany skórne. Zaniepokojona tym faktem, zadzwoniłam do Agnieszki, która nadal potwierdzała ten termin, natomiast stwierdziła ze do momentu całkowitego wyleczenia psa, pies zostaje u niej (II piętro bloku) a nie tak jak wcześniej ustalałyśmy czyli nie zostaje przewieziony do domu rodziców. O całej sprawie poinformowałam Gosie i razem z Gosią starałyśmy przekonać Agnieszkę do zmiany weterynarza i zdania. Bezskutecznie. [b]Małgorzata S. do Anna W. 17-08-2006, 20:57:10 [/b] [i]Nie dostałam odpowiedzi na mój sms. Nic nowego nie wiem.[/i] [b]Małgorzata S. do Anna W., 17-08-2006, 21:03:02[/b] [i]Agnieszko, jest jeden weterynarz - ul. Jagodowa Przylesie za sklepem Alfa - jest b. dobry i po ludzku podchodzi do zwierząt. O tym Twoim lekarzu niestety mówią, że liczy tylko kasę (ludzie z Lubina). Kastracja psu mojej kolez. Uratowala życie, bo też miał nowotwór i miał 12 lat (wilczor). Dla własnego sumienia trzeba się skonsultować z innym lekarzem, bo jak wet. może mówić, że pies i tak tego nie przeżyje! Uważaj, żeby teraz nie chciał udowodnić, że miał rację. Proszę[/i] Po braku odpowiedzi ustaliłyśmy z Gosią, iż ze względu na niedotrzymywanie zobowiązań - pies męczy się wchodząc/ schodząc ze schodów, nie jest w domu z ogrodem, nie jest kontynuowane leczenie - pies wraca do mnie. Około godziny 9.00 w piątek 18-08-2006 zadzwoniłam do Agnieszki. Nie odbierała telefonu. Po dwóch, trzech próbach dostałam sms: [b]Agnieszka W. do Anna W., 18-08-2006, 09:15:52 [/b] [i]Nie mogę rozmawiać bo jestem w pracy a biszkopt ma się dobrze, jest z Beatą[/i] Nadal dzwoniłam. [b]Agnieszka W. do Anna W. 18-08-2006, 09:26:37[/b] [i]Puszcze sygnał jak wyjde bo naprawde mam dużo ludzi i kierownik jest[/i] Kiedy w czasie rozmowy Agnieszka dowiedziała się, iż nie dotrzymuje zobowiązań i w związku z tym chcę odebrać psa, usłyszałam tylko "za cholere nie oddam psa" po czym Agnieszka rozłączyła się wyłączając telefon. [b]Agnieszka W. do Anna W. 18-08-2006, 09:45:19[/b] [i]Ania ja nie oddam psiaka, ma u mnie super warunki i po rozmowie z Gosią, że pies nie może schodzić od wczoraj go znosimy na dół w kocu [/i] W sms-ie nadal prosiłam ją o oddanie, zaproponowałam nawet innego Goldena potrzebującego domu, tłumaczyłam, że przecież nam wszystkim chodzi tylko i jedynie o dobro tego psa. [b]Agnieszka W. do Anna W., 18-08-2006, 10:04:48 [/b] [i]Ania ja psa nie oddam, nie po to brałam żeby teraz go oddawać, pójdę do weterynarza który zajmował się moim kundelkiem, chcem go wyleczyć i tyle[/i] Po tym sms-ie poinformowałam, iż przyjadę po psa, przypominając iż umowa adopcyjna nie została jeszcze przepisana z mojej osoby na jej rodziców. [b]Agnieszka W. do Anna W. 18-08-2006, 11:04:24 [/b] [i]Ania ale on przed chwilą przestał oddychać ja nie wiem co mam teraz zrobić, wyszlam z pracy i idę do psa [/i] Zadzwoniłam, aby szybko zawiadomiła o tym weterynarza. [b]Agnieszka W. do Anna W., 18-08-2006, 11:30:15 [/b] [i]Ania pies zdechł jade go pochować[/i]
  16. [B]Realcja Zuzi_M:[/B] [U]SMS'y w sprawie Ozzy'ego wymieniane pomiędzy Zuzią_M, Anią_W i Agnieszką.W[/U] [B]16.08.2006 - godz. 9.51 - Agnieszka do Zuzia_M:[/B] " Dzien dobry. Jestem zainteresowana psem tej rasy, gdyz już miałam takiego psiaka, zadzwonie po g. 16 pozdrawiam. Agnieszka W. z Lubina" [B]16.08.2006 - godz. 10.24 - Agnieszka do Zuzia_M:[/B] " Zadzwonie po godz. 16, gdyz jestem w pracy, a ta rozmowa na pewno krotko nie potrwa, do usłyszenia" [B]16.08.2006 - godz. 11.56 - Agnieszka do Zuzia_M:[/B] " Mam tylko pytanie, co to jest szczekliwy, jestem zainteresowana tym psiakiem I chcialabym dac mu nowy dom" [B]16.08.2006 - godz. 12.04 - Zuzia_M do Agnieszki:[/B] " Psiak jest teraz w mieszkaniu - bloku I donosnie szczeka ( rowniez w nocy) upominając się o wyjscie. Potwiedzilo sie, ze jest gluchy, ma 5-6 lat i nowotwor" [B]16.08.2006 - godz. 12.07 Agnieszka do Zuzia_M:[/B] " Rozumiem, ze nowotwor da się zlikwidowac, a jest mozliwosc przywiezienia psa do Lubina, bo chcialabym go nawet po takich przejsciach" [B]16.08.2006 - godz. 12.10 - Zuzia_M do Agnieszki:[/B] " Jasne, ze da się przywiezc. Bedzie kastrowany w przyszlym tygodniu i po nowotworze nie bedzie sladu. Wiec musimy porozmawiac" [B]16.08.2006 - godz. 12.12 - Agnieszka do Zuzia_M:[/B] " To zadzwonie po 16 na pewno i prosze trzymac tego psiaka bo chcialabym go, to nie żaden kaprys, bo miałam takiego samego, dziekuje z gory i pozdrawiam" [B]16.08.2006 - godz. 17.17 - Zuzia_M do Agnieszki:[/B] " Jedziemy z psiakiem. Bedziemy po 18-tej" [B]16.08.2006 - godz. 20.18 - Zuzia_M do Agnieszki:[/B] " Dopoki nie nabierze sil - 3 razy dziennie. 1 woreczek ryzu+4 skrzydelka + 1 marchewka, pozdrawiam Gosia" [B]16.08.2006 - godz. 21.07 - Zuzia_M do AniW:[/B] " Zabieg przelozony na srode. W piatek podstawowe badania. Prosilam, zeby oddala go, jak sie nie czuje na silach, ale nie chce słyszeć. Jest zachwycona. Potrzebuje nazwe antybiotyku, , ona go kupi I będzie podawac. Psiak będzie miał dobra opieke. Miejmy nadzieje, ze będzie silny i przetrzyma operacje, to najważniejsze. Ale nowotwor jest zaawansowany. A psiatko niemłode" [B]17.08.2006 - godz. 7.16 - Zuzia_M do Agnieszki:[/B] " Hej Aga. Cala noc nie spalam, myslalam o Was. Zaloguj sie na dogomanii i pisz, prosze. Kocham tego psiaka i chce dla niego jak najlepiej. Pozdrawiam Gosia" [B]17.08.2006 - godz. 7.20 - Agnieszka do Zuzia_M:[/B] "Hej Gosia, ja tez nie spalam, bo pieskiem było nie najlepiej, nie mogl spac i się meczyl,dzisiaj ide do weterynarza, pozdrawiam." [B]17.08.2006- godz.7.26 - Zuzia_M do Agnieszki: [/B] "Prosze, gdyby lekarz proponowal Ci uspienie, nie zgadzaj się ! wezme go chocby dzis ! Jego można wyleczyc - dwie lekarki to potwierdzily. Pozdrawiam." [B]17.08.2006 -godz.13.00 - Zuzia_M do Agnieszki:[/B] "Czesc Agniesiu. W watku Ozzyego napisala pani doctor, która badala go w Zabrzu. Ona może przedzwonic do twojego lekarza I mu przekazac inf. Dotyczace dotychczasowego leczenia. Możesz mi podac jego telefon do gabinetu?" [B]17.08.2006 - godz. 13.03 - Agnieszka do Zuzia_M:[/B] "Z checia podam, tylko nie mam go przy sobie, bo musialam isc do pracy, a z pieskiem jest Beata. Jak wroce, to od razu napisze, pozdrawiam" [B]17.08.2006 - 13.05 - Zuzia_M do Agnieszki:[/B] "Super. Najlepiej , jak sobie lekarze sami porozmawiaja" [B]17.08.2006 - godz. 13.09 - Agnieszka do Zuzia_M:[/B] " Mam wizytowke, tam proszę powiedziec, ze bylam wczoraj I lekarz chcial dokumentacje leczenia pieska, a to nr : 076 844 ** **" [B]17.08.2006 - godz.16.58 - Zuzia_M do Agnieszki:[/B] "Agnieszko, jest weterynarz - ul. Jagodowa przylesie, za sklepem Alfa - jest b.dobry i po ludzku podchodzi do zwierzat. O tym Twoim lekarzu niestety mowia,ze liczy tylko kase (ludzie z Lubina). Kastracja psu mojej kolezanki uratowala zycie, bo tez miał nowotwor i miał 12 lat (wilczur). Dla wlasnego sumienia trzeba się skonsultowac z innym lekarzem, bo jak wet. Moze powiedziec, ze pies i tak nie przezyje!. Uwazaj, żeby nie chcial udowodnic, ze miał racje. Proszę." [B] 17.08.2006 - godz. 20.53 AniaW do Zuzia_M:[/B] "Gosiu, przepraszam, ze zawracam Ci glowe, ale masz jakiekolwiekj wiesci od Ozzyego.?" [B]18.08.2006 - godz. 10.58 Zuzia_M do Agnieszki:[/B] "Agnieszko! Nie wierze, zebys go chcila skrzywdzic ! Wszyscy chca tylko jego dobra !. Pozwol sobie i jemu pomoc!" [B]22.08.2006 - godz.14.45 Agnieszka do Zuzia_M:[/B] "Jak zaraz tego z internetu nie usuniecie to zalatwie sprawe inaczej" [B]22.08.2006 - godz.15.00 Zuzia_M do Agnieszki:[/B] "Nie mam wplywu na to, co się dzieje w internecie i na to , jak się potoczy dalej sprawa. Wystarczylo do mnie zadzwonic jeszcze w srode-nawet w nocy, jak cie prosilam, a przyjechalabym po Ozzyego natychmiast! [B]22.08.2006 - godz.16.24 Agnieszka do Zuzia_M:[/B] "Gosia, ja robie wydruk sms, które dostawalam od Was I które przychodzily do mnie"
  17. Linki do artykułów o sprawie Ozzy'ego: [url]http://www.lubin.pl/?exid=34780[/url] [url]http://www.lubin.pl/?exid=34789[/url] [url]http://www.lubin.pl/?exid=34818[/url] [url]http://www.lubin.pl/?n=203&id=154[/url] [url]http://www.e.gazeta.wroc.pl/O27340_2006/08/23/2305lg-c.pdf[/url] [url]http://www.e.gazeta.wroc.pl/O27438_2006/08/24/2405lg-c.pdf[/url] [url]http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=117768&scroll_article_id=117768&layout=1&page=text&list_position=1[/url] [url]http://wiadomosci.wp.pl/kat,48996,wid,8478853,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1[/url]
  18. [quote name='cuciola']czy jesli ja daje gotowane raz na tydzien i jest to tylko jeden posilek (2 pozostale to karma) to czy musze dodawac witaminy do gotowanego? [/QUOTE] Nie musisz :cool1: [QUOTE]coztego dawałaś Kresce niebieski czy zielony? W ogóle to wie ktoś czym one się od siebie różnią?[/QUOTE] Jak była młodziutka to dawałam jej zielony (Ca:P=3:1), potem po badaniach krwi na poziom Ca i P, zaczęła dostawać niebieski (Ca:P=2:1). Teraz cały czas jedzie na niebieskim, dostaje ok. pół łyżeczki dziennie (czyli połowę dawki zalecanej na opakowaniu). Swoją drogą, jak się skończy opakowanie to zmienię witaminki, wkółko te same dostaje, czas coś zmienić :cool1:
  19. [quote name='borsaf'] [B]Coztego[/B] pozwoliłam sobie wysłać Ci maila :oops::lol:[/QUOTE] Dotarło :) Jak będę miała chwilkę, to się za to wezmę ;) Rzeczywiście, Vigo przy Lotce wygląda jak mężczyzna :p Bierz się [B]INA[/B] za skubanie, bo wygląda na grubasa :cool1: Właśnie sobie uświadomiłam, że dziś jest niedziela, jutro idę do pracy, a weekendu nawet nie zauważyłam :shake:
  20. Bardzo dobry pomysł, nawet jeśli nie pomoże, to z pewnością nie zaszkodzi :cool1:
  21. [quote name='Ali26762']Jaki? Jeśli coś wiesz na ten temat, to podziel się wrażeniami, plizzz :)[/QUOTE] Taką ruszającą się wodę można robić np. w GIMPie, czyli super-hiper odlotowym, DARMOWYM, programie graficznym :cool3: Jak ktoś chce poruszyć jakieś zdjęcie- służę pomocą :cool1: [quote name='zadziorny']Ale ta dogomania dzisiaj muli[/QUOTE] Chiba się poprawiło :) Ale dzionek mamy piękny, chociaż chmurki już nadchodzą :cool1:
  22. [B][COLOR="Red"]W związku z tym, że niektórzy użytkownicy nie potrafią powstrzymać się od komentarzy i niepotrzebnych dyskusji, zamykam ten wątek. Wątek pozostanie do dyspozycji osób zaangażowanych w sprawę i wszelkie informacje w sprawie Ozzy'ego będą się tu pojawiać. Mod[/COLOR][/B]
  23. Mówiłam Wam już, że moja suka jest chora psychicznie? Wyszłam na zakupy, na kuchence zostawiłam patelnię po kotletach, brudną, zalaną wodą... Wracam do domu, patrzę patelnia stoi na kuchence, sucha i jakby czysta... :hmmmm: Wariatka wylizała tę tłustą wodę :evil_lol: Ciekawe czy jej zaszkodzi... :roll:
  24. Więc jak, dajemy tym ludziom szansę, czy przerzucamy Nerusia spowrotem na "Szukam domu"?
  25. coztego

    Ozzy - Pozegnanie

    [COLOR="Red"][B]Informacje na temat sprawy Ozzy'ego będą podawane w tym wątku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29900[/url] Proszę się powstrzymać od zbędnych komentarzy, kłótni i gróźb! Mod[/B][/COLOR]
×
×
  • Create New...